Jump to content
Dogomania

mari23

Members
  • Posts

    20388
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    60

Everything posted by mari23

  1. wplata dla Kseni: 10,- handzia za lipiec (24.07.)
  2. są wpłaty dla Kseni: 20,- Anita G. - czerda (23.07.) 200,- Monika P. Ł. z USA (23.07.) - ta druga wpłata to "zasługa" Anity :)
  3. [quote name='Aimez_moi']O kurcze osiem psiakow.....:):) Faktycznie musi byc zgodne takie stadko.....:)[/QUOTE] naprawdę cudne stadko!!! psiaki bezdomne zaznawszy biedy, a potem dobroci - zazwyczaj odpłacają tym samym, u mnie jest ich jeszcze więcej, każde z inną historią, innymi przejściami i dolegliwościami, w różnym czasie przygarnięte - a one zgodnie dzielą się miską, posłankiem i moją miłością - bo, że rąk nie wystarcza do jednoczesnego głaskania to oczywiste ;)
  4. [quote name='agata51']Taki złoty pies, a nikt go nie chce...[/QUOTE] niestety :( jedyna pociecha, to fakt, że on po tylu latach uznał schronisko za swój dom, a że do dobrego schroniska trafił, nie cierpi tak, jak wiele innych.... żal mi bardzo Depisia, często o nim myślę patrząc na moje rudzielce...
  5. [quote name='Aimez_moi']A moze juz tytul mozna zmienic bo przyznam szczerze ten jakos zle mysli przywoluje?....[/QUOTE] i ja popieram "wniosek" :)
  6. [quote name='Poprawna']Jasne, popodrzucam chociaż :)[/QUOTE] i ja podrzucę Rudusia ślicznego
  7. [quote name='Mysza2']Nie przejmuj się. Ja też słyszę, że tyle biednych dzieci a wy się psami zajmujecie. A ja zawsze wtedy pytam " a ilu dzieciom pan pomógł?"[/QUOTE] ja mam dokładnie takie same "zarzuty" i taką sama odpowiedź
  8. [quote name='iwonamaj']Chyba zgubiłam link do wydarzenia FB Tuptusia...[/QUOTE] a ja gdzieś zgubiłam nr konta - czy mogę prosić raz jeszcze?
  9. [quote name='Como']Tak niestety wcześniejszy watek prowadziła Wiola :-(.To jeszcze nic ,ze prowadziła Tutek i Rego mieli do niej jechać i ona miała się nimi zaopiekować.Na szczęście nie zdążyła.;).Jeszcze raz dziękuję Olenie za pomoc.Na fb są już zdjęcia z hoteliku.[/QUOTE] psiaki miały wielkie szczęście, że nie "Wiola" nie zdążyła " z pomocą" odwiedzam i cieszę się z dobrych wieści
  10. [quote name='Bjuta']Są jakieś wieści?[/QUOTE] ta - dodzwoniłam się, a wieści..... zerowe :( nikt nie dzwonił, nikt nie kontaktował sie z w sprawie adopcji Kseni :( u Kseni nic "nowego" poza faktem, że opuścił ją przyjaciel....
  11. [quote name='Kamila Proc']ja nie zasne bez wiesci[/QUOTE] Funia na krótkich wakacjach, jutro wraca, więc będą "świeżutkie" wieści
  12. [quote name='Iljova']Kocham Was zawsze poprawicie mi nastrój :-) :loveu: Pozdrawiam serdecznie :-)[/QUOTE] a my Ciebie też !!! przyznam się Wam, że oprócz Marcelka kocham wszystkie Marcelkowe Ciocie!
  13. [quote name='Poker']Może Dafne zaproponować która jest u Elzy22 ? To pilna sprawa.[/QUOTE] dokładnie tak zaproponowałam pani, dałam jej nr tel. Moniki, a Monice - nr tel. pani pani mieszka niedaleko od Moniki, kilka km chyba, więc byłoby bez wysokich kosztów transportu - to dom na wsi, ale pies do domu, nie na podwórko, pani szuka dla mamy, której smutno samej na emeryturze
  14. [quote name='Marinka']Wczoraj poszły na konto Rozalki pieniążki od Moniki J. w wysokości 36,01zł - deklaracja za VI i VII 2013 :)[/QUOTE] już dotarły (22.07.) i są na koncie :) i jeszcze: 5,- Marta B. z Biezunia (22.07.)
  15. kolejne wiadomości do Marinkowej tabelki: 30,- Jakub Ł. z Łodzi (22.07.) 104,33 od Moniki J. (22.07.)
  16. [quote name='Nutusia']Ręce, cycki i majtki - WSZYSTKO! :([/QUOTE] właśnie tak..... :( do takiego wiecznie nietrzeźwego i "zakutego łba" nie trafia nic :( miałam dzisiaj zapytanie o pieska do adopcji - pani z okolic Kamiennej Góry, dałam jej więc nr tel. Ladymoni - tam psów z interwencji w Lubawce sporo zostało, długi w hotelikach rosną..... więc ja jeszcze z Piratem wytrzymam, on chyba bez tego ucha jednak nieadopcyjny ;) bo tak "przejrzałam:, które inne pani zaproponować..... Łatek - bardzo chory alergik, mały Łatuś - chore serce, Misiek - głuchy, ślepawy staruszek, Dropsik - ślepy i kulawy, Puszek - opasły staruszek ze słabym serduszkiem, Bieduś....po prostu bieduś w 100 procentach, Miłeczka - ślepa na 1 oczko, kulejąca staruszka, Tiara - oj, młodsza, ale najbardziej z nich chora, Majeczka - młodsza i ładna, ale chyba alergik, jak Łatek - znów jest na Encortonie, bo ma okropne ranki na skórze, szkoda, że te testy i odczulanie takie drogie :( jedyny zdrowy w tym towarzystwie ( bo kot kaleka i też chory - na karmie Urinary) to mój własny Hektor - choć stary, bo 13-letni onek, trzyma się wspaniale ( wiek widać tylko, kiedy wstaje - tylne łapy już "siadają") któremu z nich szukać domku? zdrowe miesiącami czekają, a tu.... ech :( Pirat ma cały czas ogłoszenia, zdjęcia i z dzieckiem, i w plenerze - naprawdę ładne.... ani jednego telefonu :( czy brak kawałka ucha przekreśla jego szanse na dom?
  17. [quote name='malibo57']Śpij spokojnie, Malutki...[/QUOTE] żegnaj, Chojraczku [*] :( :( :(
  18. [quote name='Nutusia']Marysiu, Ty się dwoisz i troisz, by zapewnić komfort sąsiadom, to może i oni by się ociupineczkę wysilili i zadbali, by ich sunie nie wymykały się na ulicę, co?...[/QUOTE] z tym komfortem to jest tak, że akurat tych sąsiadów on nie dotyczy - ich sunie obie są hałasliwe ( nie wiem, która bardziej ;)) wokół mnie mieszka sporo starszych osób nie mających zwierząt, niektóre starsze panie dokarmiają koty, ale psów nie mają - dokładnie naprzeciwko jest starsze małżeństwo, obok po prawej w 5-rodzinnym budynku 4 mieszkania to starzy, samotni ludzie, idąc dalej - jest podobnie nie miałam do tej pory problemów, choć do urzędu były jakieś telefony, dzisiaj rano wyjrzała starsza pani mieszkająca naprzeciwko mnie - zabierałam własnie swoje stadko, bo pojawiła się jamniczka Perełka.... pani widziała, że ja reaguję, a tamci nie - i myślę, że poprawy z tej strony nikt sie raczej nie spodziewa :( natomiast sąsiad od amstafki Nory od 3 czy 4 lat "obiecuje", że naprawi luki w ogrodzeniu..... ale i tu nie spodziewam się realizacji tych obietnic, na poczatku ludzie bali się biegającej Nory, więc oni starali się chociaż, teraz wszyscy przywykli, więc..... no cóż - ja psów mam najwięcej..... zwłaszcza, że często inne psy biegają, mieszkające dalej - muszę więc jakoś tak to zrobić, żeby moje psiaki miały "spokój"... kiedyś jedna mieszkanka przyprowadzała terierkowatego szczeniaka na smyczy, żeby się z moimi "pobawił"..... zabawa polegała na tym, że ten mały straszliwie i zajadle ujadał, a moje z drugiej strony płotu mu się rewanżowały..... na szczęście po tygodniu pani się znudziło i oddała szczeniaka tam, skąd go "adoptowała", czyli do bezmyslnych włascicieli suczki - matki malucha.... ja już sił nie mam do ludzi :( ostatnio sąsiad - własciciel Perelki, tej hałaśliwej prawie-jamniczki mówiłmi, że "będzie ją z rasowym dopuszczał" bo ma zamówienie na szczeniaki od niej :( i co ja mam takiemu mówić, jak to patologia? :( :( poprzednią suczkę wysterylizowałam mu na koszt stowarzyszenia, szczeniaki zaszczepione, dostały książeczkę zdrowia - to je sprzedał na targu jako rasowe z książeczkami! ręce opadają....
  19. [quote name='Olena84']podrzuce po urlopie![/QUOTE] [quote name='zuzlikowa']... a poczytałaś i pooglądałaś :) ? Nasze Dziadeczki dbają o dozowanie napięcia, ale i niespodzianki sympatyczne nieustająco przygotowują :)[/QUOTE] "zaległości" po urlopie nadrobić trzeba ;)
  20. [quote name='Lili8522']Jakbym tego nie widziała na własne oczy też wydawało by mi się to nieprawdopodobne, sunia była z Nami na akcji adopcyjnej i mieliśmy 4 godziny aby ją obserwować, smaczkami odciągaliśmy uwagę od łapy... Niestety musiała wrócić do przepełnionego schroniskowego boksu gdzie pewnie takim zachowaniem szybko wywoła wojnę... Aby jej pomóc potrzebny by był DT który przyjął by sunię i można by było ją spokojnie diagnozować i jej pomagać... a na razie wszystko mamy zajęte :-( Czy pies może sobie odgryźć nogę?[/QUOTE] odgryźć to chyba nie - wydaje mi się, że ból spowodowany okaleczeniem powiniem "otrzeźwić" psa..... tak myslę, choć Brutusowi sama przerywałam atak na własną łapę, nigdy sobie krzywdy nie zrobił, "obca łapa" uciekała chyba, gdy ją zabolało, a on wracał do swojego smaczka tak myślę, że może kołnierz byłby pomocny w przypadku tej suni, bo problem jest poważniejszy, niż u Brutusa - on tylko kiedy miał kość lub smaczka to tak się zachowywał... sunia na pewno powinna mieć spokój, co w schroniskowym boksie raczej możliwe nie jest :( :(
  21. [quote name='Lili8522']Tak dokładnie chodzi o coś takiego... Mamy w schronisku taki przypadek młodej, pięknej suni tylko ona nie reaguje tak przy jedzeniu ale np. leży sobie liże się po brzusiu, nagle patrzy na łapę i atak (tak jak na filmiku):roll: Ciągle myślimy jak jej pomóc... Ale widzę, że na internecie nie ma żadnych informacji, wręcz przeciwnie jest to powód do wielkiego śmiechu...[/QUOTE] ja stąd znam ten filmik - dostałam go kiedyś ma maila jako "śmieszny" a to naprawdę nie jest śmieszne, Brutus - choć nie mój - nie reagował agresją na moją "interwencję" czyli obronę atakowanej łapy, to poczciwe, kochane psisko, a naprawdę mocno gryzł swoją łapę, ja sie go nie bałam i przerywałam mu ten "atak", ale to było tak straszliwe warczenie, że nie znając psa chyba nikt by się nie odważył interweniować przecież nie mogłam stać i patrzeć, jak robi sobie krzywdę, na wołanie nie reagował w takim przypadku jak u niego to można było zapobiegać nie dając mu kości, smaczków i pilnując przy misce, ale jak pomóc tej suni może jakiś mądry weterynarz albo behawiorysta by cos doradził?
  22. [quote name='Lili8522']Baloniarki czy ktoś z Was spotkał się u psa z syndromem "Obcej łapy" ? I może wie jak i czy w ogóle się da to leczyć bądź łagodzić objawy? czy chodzi o łapę, która "skrada się" do gryzionej przez psa kości, a pies ja atakuje gryząc się do krwi ? widziałam to "na żywo", mało tego - miałam takiego psa pod opieką na czas urlopu właścicielki, wielki, czarny mix nowofunlanda - czasem musiałam "siłą" odciągać jego głowę od tej "obcej łapy", on jakby bólu wtedy nie czuł wyglądało to jeszcze gorzej, niż na tym filmiku: http://www.youtube.com/watch?v=RHrcbjArT8E oni po prostu nie dawali mu smakołyków, żeby tak nie robił, pilnowali, jak jadł ( z miski to prawie się nie zdarzało, żeby "łapa wyjadała") teraz pies wyjechał w okolice Dęblina (przeprowadzka rodziny)
  23. [quote name='Poker']Ale pozycje, zdechnąć ze śmiechu można. Jak to dobrze,że Munio ma pańcię i PAŃCIA :evil_lol:[/QUOTE] oj, tak - pozycje świetne, zwłaszcza jedna, którą nazwałabym: "prezentuj broń ;) " Muniowi nowy pańcio zastępuje ukochanego jego pana, który kilka lat temu zmarł nagle - był pupilkiem swojego pana, potem już stopniowo coraz trudniej mu sie żyło.... ale za jego smutki i niedole trafiła mu się nagroda - szczęście u boku kikou i całego psio-kocio-ludzkiego stada... Dziekuję raz jeszcze za to jego szczęście !!!!!
  24. [quote name='Monika z Katowic']Kikou! Pięknie to napisałaś: "po prostu jesteśmy razem". Spokojnie, godnie, z miłością... i my z Tobą, kikou - całym sercem jesteśmy razem z Tobą !!!!! miłość, spokój, dobroć, łagodność..... to najbardziej zapamietałam i odczułam podczas wizyty u Ciebie - jak dobrze, że jest takie miejsce dla psiaków !!!
  25. [quote name='Marinka']W sobotę poszły pieniążki od: Jakuba Ł. - 30,00zł Magdaleny S, - 50,00zł - deklaracja za IV - VIII 2013 wczoraj: Moniki J. - 104,33zł - deklaracja za VI i VII 2013 Razem: 184,33zł :)[/QUOTE] 50 zł od Magdaleny S. ( na dogo madzior) dotarło na konto 19.07. a ja wysłałam dzisiaj przelew do hoteliku - 465 złotych, bo miesiąc ma 31 dni.....
×
×
  • Create New...