-
Posts
20388 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
60
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by mari23
-
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
mari23 replied to mari23's topic in Psy do adopcji
[URL="http://www.dogomania.pl/forum/threads/246662-Kubuś-psie-dziecko-bestialsko-traktowane-przez-dzieci-potrzebuje-pomocy?p=21247978#post21247978"] [/URL][URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images62.fotosik.pl/115/10f9272539bc88e1med.jpg[/IMG][/URL][URL="http://www.dogomania.pl/forum/threads/246662-Kubuś-psie-dziecko-bestialsko-traktowane-przez-dzieci-potrzebuje-pomocy?p=21247978#post21247978"] http://www.dogomania.pl/forum/threads/246662-Kubuś-psie-dziecko-bestialsko-traktowane-przez-dzieci-potrzebuje-pomocy?p=21247978#post21247978[/URL] wkleję tylko link, komentarza nie napiszę, bo bana dostanę.... zobaczcie ! _______________________________________________________________________ [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images62.fotosik.pl/115/36645870f16b4ae2med.jpg[/IMG][/URL] a to ów "pies agresywny", co to 2 tygodnie na obserwacji spędził, bo pogryzł dziecko..... ech :( przedwczoraj skończyła mu się obserwacja, więc po odebraniu go z tego "karceru" zawiozłam go na kastracje i zabrałam do domu...... oby więcej takich tymczasów! 1 dzień gościł u mnie - już w nowym domku, śpi ze swoja panią w łóżeczku :) jak tylko go zobaczyłam - wiedziałam, że ma domek..... dostał imię Czaruś - po zmarłym "prawie - jamniku" mojej sąsiadki, do którego jest podobny.... tak więc kobieta nie jest już samotna, a piesek - nie jest już bezdomny..... a co musiało mu zrobić dziecko, żeby je w policzek ugryzł????? jeśli ugryzł..... to chodząca łagodność jest, słodziak.... 2 tygodnie "więzienia"..... żal biedaczka, ale lubili go tam i dobrze traktowali dostał "wyprawkę" czyli smyczkę, obroże, puszki i worek karmy..... niech ma dobry start ( był wieczór, kobieta nie miałaby gdzie tego kupić, a już chciała go mieć, zobaczyła mnie z nim na spacerku, z premedytacja poszłam w tamtą stronę ;)) ____________________________________________ Tiara już czuje sie lepiej przepraszam za brak wieści, 2 dni nie miałam internetu, poza tym mam ciężko chorą córkę i cały dzień pilnuje Kasi, dopóki jej tatuś z pracy nie wróci [B]proszę - pomóżcie "reklamować" Kubusia, potrzebne będą pieniązki, których nie ma.... ani grosza :([/B] -
[quote name='cisowianka']To ja pozwolę sobie podrzucić z prośbą o zerknięcie w "wolnej" chwili http://www.dogomania.pl/forum/threads/246613-Trójpak-z-Olkusza-dwa-kaleki******-i-szczeniak?p=21243690#post21243690 jesli baloniarki wogóle maja "wolna chwilę", to i ja zapraszam..... bestialstwo dzieci tak mnie wzburzyło, że nie znajduje słów http://www.dogomania.pl/forum/threads/246662-Kubu%C5%9B-psie-dziecko-bestialsko-traktowane-przez-dzieci-potrzebuje-pomocy?p=21247978#post21247978
-
Post rozliczeniowy: wpłaty: 100,- Ingrid44 (03.09.) 30,- Joanna K. ze Środy Śl. (02.09.) 50,- Poker (02.09.) 100,- Katarzyna K. ze Środy Śląskiej (02.09.) 35,- Anna M.-A. z Wrocławia (04.-09.) 20,- cisowianka (04.09.) 30,- Betaczl (04.09.) 30,- Anna B. (05.09.) 50,- Joanna B. ze Środy Śl. (05.09.) 20,- Jakub Ł. z Łodzi (06.09.) 50,- Ewa A. z Wrocławia (06.09.) 20,-Gusiaczek (10.09.) 10,- Funia (10.09.) 10,- Rajmund N. zBoguszowa (12.09.) 10,- Beata Cz. z Wroclawia (17.09.) 189,- Nutusia ( bazarek) [B]754,- suma wpłat[/B] wydatki: 229,78 - faktura 79/01/2013 za operację i leczenie Kubusia ( zaplacona przelewem 24.09.2013r.)
-
[URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images63.fotosik.pl/115/8de4729ae0182dc8med.jpg[/IMG][/URL] piesek jest przerazony, zapewne latwiej będzie wyleczyć obrażenia fizyczne, niż jego psychikę :( wczoraj na widok mojej Kasi z piskiem uciekł do kąta...... szok! szok! nie do uwierzenia, żeby w taki sposób "bawiły się" z psem dzieci....... Kasia cofnęła się, jak zobaczyła jego reakcję, cichuteńko stała z boku i piesek po długiej chwili ( wyciągnięty spod biurka) uspokoił się, patrzył już na dziecko spokojniej Kubuś nocował w lecznicy, szukamy dla niego DT, w najgorszym przypadku trafo do mnie
-
aktualna sytuacja Kubusia: [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images62.fotosik.pl/135/ca22e80a92abad2amed.jpg[/IMG][/URL] Po ciężkiej, trwającej 3,5 godziny operacji Kubuś niestety został trójłapkiem. Poruszony widokiem Kubusia i moich łez pracownik przychodni wyraził chęć adopcji, jednak opiekująca się pani wet miała dla Kubusia inny domek, do którego piesek już trafił. Pani obawia się tylko, czy poradzi sobie z opieka nad Kubusiem, bo to pies specjalnej troski, szczególnie pod względem psychiki ( bardzo szybko wpada w panikę, boi się wszystkiego, zwłaszcza dotyku). Przychodnia wystawiła fakturę jedynie na poniesione koszty, nie licząc sobie nic za operację. Jednak Kubuś będzie potrzebował długiej rehabilitacji, głównie psychicznej, gdyż na 3 łapkach doskonale sobie radzi ( przecież na 3 łapkach to on chodził od połamania, a więc conajmniej 3 tygodnie przed operacją) ________________________________________________________________ :angryy: niech ten mały emotikon wyrazi to, co w tym miejscu chciałabym napisać...... Kubuś - psi dzieciak, który już na starcie miał pecha, trafił do wielodzietnej, patologicznej rodziny. Rodzice sprawili dzieciom żywą zabawkę w postaci szczeniaczka, a dzieci ( jeśli to słowo jest właściwe dla tych małych potworów) biły psiaka, kopały, a nawet rzucały nim ścianę. Kurator tej rodziny zadzwonił do lecznicy weterynaryjnej prosząc o odebranie psa, co pani doktor wraz z policja i wolontariuszką SHA uczyniła niezwłocznie, być może ratując pieskowi życie. Po wstępnym badaniu stwierdzono połamanie przedniej łapki, konieczne jest RTG i operacja - potrzebne będą środki, konto SHA jest nie tylko puste, jest zadłużone :( link do wydarzenia na Fb: [URL]https://www.facebook.com/events/167276950127679/[/URL] [SIZE=3][B]konto do wpłat dla Kubusia: Stowarzyszenie Help Animals ul.Sienkiewicza 10A 55-320 Malczyce BS Środa Śląska 85 9589 0003 0007 2023 2000 0010[/B][/SIZE] [COLOR=#ff0000]rozliczenie wpłat - post nr 4[/COLOR] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images62.fotosik.pl/115/10f9272539bc88e1med.jpg[/IMG][/URL] Kubuś nie jest zagłodzony, jednak karmili go tylko tym, co sami jedli, psiak nie zna ani suchej karmy, ani pachnącego jedzonka z puszki.
-
Młody,mały Azor z ok.Pułtuska - już w DS
mari23 replied to Ania i Kajber's topic in Już w nowym domu
[quote name='PACZEK']Wszyscy pięknie dziękują za pozdrowienia. Azorek wie że mari23 i kocurek darzą go ogromną miłością choć przykro mu że nie chcę go pogłaskać osobiście.[/QUOTE] chcieć to nie to samo, co móc....... dlatego prosimy o pogłaskanie Azorka i reszty stadka w naszym imieniu :) -
[quote name='kiyoshi']zaglądam do Najeczki o poranki i już biegnę na bazarek:)[/QUOTE] ja z bazarki wracam i zachęcam - warto!!!!! śliczne ciuszki można kupić!!!!
-
Komornik juz sie zbliza,juz puka do Kseni drzwi...............
mari23 replied to Marinka's topic in Już w nowym domu
[quote name='Szarotka']Ksenia wylaz na gore :)[/QUOTE] [quote name='ranias']tak..pędzikiem....:multi:[/QUOTE] a najlepiej - do domku, do swojego człowieka!!!! -
[quote name='Poker']Bardzo proszę o radę osoby czytające wątek Nai. Nie wiem jak mam postąpić. Otóż pan zainteresowany Nają zadzwonił dziś ,że w niedzielę musi wyjechać zagranicę na 6 tygodni ,ale oczywiście nadal chcą sunie i jego żona przejmie Naję. Jakie mam ALE. Pani w związku z pracą przebywa poza domem 10 godzin.W tym czasie sunia byłaby u jej rodziców 2 bloki obok. Martwi mnie to ,że przez 6 tygodni Naja będzie głównie przebywać u starszych państwa.Nie wiem czy nie odbije się to nan jej psychice. Wzięłam pod uwagę przetrzymanie Nai u nas do powrotu pana.Ale sunia przywiąże się do nas mocniej. Inne rozwiązanie to robić migusiem ogłoszenia dla niej i jak znajdzie się inny domek, to ją oddać do niego. Pan mówi ,że co 2 godziny ogląda filmik z Najką jaki im podesłałam i bardzo ją chcą. I bądź mądry i pisz wiersze. :roll:[/QUOTE] no tak - bądź tu mądry, człowieku....... każda opcja jest dobra, która najlepsza? chyba dr (zre)habilitowany Poker ma poważny dylemat....
-
[quote name=':: FiGa ::']Ciesze sie ze dotarla, Smacznego :) Fotki usmiechnietych mordek beda najlepsza forma podziekowania :cool3:[/QUOTE] [quote name='Poprawna']To prawda.... też czekam na zdjęcia :)[/QUOTE] czy mi się tylko wydaje, czy to już wieczór ? :evil_lol::scream_3: Monika, gdzie jesteś? :???: my chcemy obiecane zdjęcia :Dog_run::Dog_run:
-
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
mari23 replied to mari23's topic in Psy do adopcji
[quote name='Nutusia']Pokerkową trza mianować doktorem zrehabilitowanym co najmniej! :) Ech, u Ciebie Maryniu jak w kalejdoskopie... Jeśli dolegliwości Biedusia to zwyrodnienia, może trocoxil by pomógł? Ja nie "przerobiłam", ale staruszki moich sąsiadek się dzięki niemu trzymają na łapach.[/QUOTE] tak, tak, ja też uważam, że ta nominacja należy się Poker :) u Tiary poprawa jest niewiarygodna pod względem zachowania, ta poprawa w sferze "duchowej" jest ogromna i bardzo, bardzo cieszy, wzrusza nawet! taki dowcip ( albo i prawdziwa historyjka to była) słyszałam kiedyś: przychodzi malec do mamy, zasmarkany po pas, "gile" wiszą, a dzieciak czekając na wytarcie noska mówi: "mamo, [B]stolatnąłem sobie" [/B] Tiarusia ciągle mi przypomina tego chłopczyka, choć nie mówi - jej oczy chyba jednak właśnie to wyrażają [B]"stolatnęłam sobie"[/B];-) ;-) ;-) niegdyś było to stworzenie próbujące wtopić się w podłoże na widok człowieka, sikające pod siebie ze strachu - dzisiaj to już nie jest ta Tiara :smile: teraz to ona nawet czasem na fotel włazi, o głaski prosi, nawet raz na łóżko do mnie wlazła oby tak i zdrowie fizyczne wróciło do normy - ona jeszcze młoda jest przecież a ta zwyrodnienia, stawy.....chyba spróbuję tego leku, a "pacjentów" nie zabraknie... ech, u mnie Tiarcia to jedna z najmłodszych jest ( choć najbardziej chyba chora) wczoraj tak uważnie przyjrzałam się "gospodarzowi" czyli mojemu Hektorowi - on w maju 13 lat skończył, jak na onka to jest w doskonałej formie, ale.... strasznie, naprawdę strasznie posiwiał mu ostatnio pysio :( zaczął wyglądać na staruszka, choć zachowanie ma jeszcze dziarskie i młodzieńcze, biega swobodnie, lekko tylko utykając na tylna łapę ( to miał od młodości, po urazie) -
poprawa w sferze "duchowej" jest ogromna i bardzo, bardzo cieszy, wzrusza nawet! taki dowcip ( albo i prawdziwa historyjka to była) słyszałam kiedyś: przychodzi malec do mamy, zasmarkany po pas, "gile" wiszą, a dzieciak czekając na wytarcie noska mówi: "mamo, stolatnąłem sobie" Tiarusia ciągle mi przypomina tego chłopczyka, choć nie mówi - jej oczy chyba jednak własnie to wyrażają "stolatnęłam sobie";) ;) ;) stworzenie próbujące wtopić się w podłoże na widok człowieka, sikające pod siebie ze strachu - to już nie jest ta Tiara :) teraz to ona nawet czasem na fotel włazi, o głaski prosi, nawet raz na łóżko do mnie wlazła oby tak i zdrowie fizyczne wróciło do normy - ona jeszcze młoda jest przecież
-
[quote name='Marinka']Oj tak :) Fotki mile widziane :)[/QUOTE] dotarł do mnie SMS od Moniki: karma dla Milki i Blu dotarła - dziękuję bardzo!!!! zdjęcia na dogo wkleję wieczorem. Przekazuję więc to, co wiem ;) FiGa - wielkie, ogromne podziękowanie za specjalistyczną ( i drogą!) karmę dla sunieczek !!!!! za otrzymane 200 złotych zamówimy jeszcze karmę "zwykłą", chyba, że Monika wskaże inne ważne potrzeby
-
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
mari23 replied to mari23's topic in Psy do adopcji
[quote name='Poker']Kochana Kasiunia, idzie w ślady Babci. A jakie ona ma białe włoski, niesamowite. Jak Tiara z noskiem?[/QUOTE] Poker, kropelki z recepturą od Ciebie działają cuda - Tiara nie obciążona doustnymi lekami jest coraz weselsza, mam nadzieję, że i trochę zdrowsza, a czasem zadziwia... mnie samej trudno w to uwierzyć, ale..... Tiara sama przychodzi, żeby jej wytrzeć nos, jak tylko coś jej wycieka..... zakrapiam wtedy od razu kropelkami, a ona jakby wiedziała, że jej to pomaga - nie próbuje nawet się bronić miałam gości przez parę dni - byli zachwyceni zachowaniem Tiary - podchodzi i podaje łapkę ( sama), wtedy widzę, że nosek wytrzeć trzeba..... za to Bieduś coraz biedniejszy - sikanie to stały problem, więc nic takiego ( Minirin cały czas dostaje, jest nieco lepiej, co nie znaczy, że dobrze) jednak od coraz gorzej chodzi - mam nadzieję, że to od kręgosłupa, a nie neurologiczne przyczyny, czasem wchodząc po schodach staje i się ruszyć nie może, parę razy przewrócił się tak dziwnie, na bok jakoś, jakby mu łapka "zemdlała" a skoro o łapce mowa - ta dziwnie wygięta lewa przednia łapeczka Łatusia staje się wygięta coraz bardziej na zewnątrz, takie mam wrażenie, choć może i tak było, tylko widać to wyraźniej po skróceniu sierści a duży Łatuś ma od 2 dni biegunkę, chyba znów go sąsiadka resztkami z obiadu nakarmiła :( on jest jej ulubieńcem, ale chyba nie wychodzi mu to na zdrowie, a staruszce ciężko przetłumaczyć, żeby mu nic nie przynosiła ( kiedyś dawała to mnie, teraz go karmi sama z ręki) goście już pojechali, postaram sie więc jutro sfotografować te dolegliwości psie ( biegunkę wyłączając jednak ;)) -
mnie samej trudno w to uwierzyć, ale..... Tiara sama przychodzi, żeby jej wytrzeć nos, jak tylko coś jej wycieka..... zakrapiam wtedy od razu kropelkami, a ona jakby wiedziała, że jej to pomaga - nie próbuje nawet się bronić miałam gosci przez parę dni - byli zachwyceni zachowaniem Tiary - podchodzi i podaje łapkę ( sama), wtedy widzę, że nosek wytrzec trzeba.....
-
skąd ja znam te niezwykłe "uroki wielopsiejstwa" ;) koty mam tylko dwa, staruszka kota trójłapka na karmie weterynaryjnej i kiciunię syjamską niedawno podrzuconą - (była skrępowana druciana siatką. jakby ciasną "klatką", pomysłowy ktoś był bardzo, rany od drutu wciąż widoczne) z sikaniem ( i nie tylko) wciąż się mecze, ścieram, zbieram...... niektóre nie wytrzymują nocy lub czasu do mojego powrotu z pracy, a Bieduś nawet czasem zapomina, że na spacerku sie sika i po powrocie natychmiast zabiera sie do rzeczy..... a ze jest chory na moczówkę, tyle leje, ile pije, czyli baaaardzo dużo.... ale takie skarby są najukochańsze - nieprawdaż? a jakby ktoś kotka szukał - odeślę do Ciebie!
-
[quote name='Ladymonia0610']A czy ja mogę zrobić profesjonalne zdjęcia?:) Mam dobry aparat i uwielbiam robić zdjęcia. Niestety awaria zostanie naprawiona jutro ;( Jestem u sąsiadki na chwilkę. Figa dziękuję za chęć pomocy;) Kupiłam dzisiaj szampon całe towarzystwo idzie pod prysznic;) Jak będę miała internet w domu napiszę więcej o zmianach Milki i Blu . Jakie są różnice.[/QUOTE] Monika z Mamą też pod prysznic???? całe, to całe.... nie? ;) ;) ;) (tylko może szampon zmień ;))
-
Zbudujmy zagrodę dla Donlda - pozwólmy mu żyć !
mari23 replied to Tymonka's topic in Już w nowym domu
odwiedzam Donalda i podrzucam do góry wątek -
Nika , wrocławianka z konińskiego schroniska za Tęczowym Mostem
mari23 replied to NikaEla's topic in Już w nowym domu
cudna ta Nika !!!! pośmiałam się z filmików, słodkie i radosne takie.... i żal mi się przez sekundę zrobiło, że moje staruszki tak się z falami nie pobawią.... -
[quote name='Rubik']Wysłałam pieniądze za bazarek. A jak tam nasz kochany lejek? Wiadomo coś?[/QUOTE] i ja zagladam do Figuni ( może już nie-lejka? )
-
akcja "oko" to na początek zbadanie stanu wzroku i diagnoza - jeśli sytuacja będzie "beznadziejna", na pewno nikt nie "naciągnie" na niepotrzebny zabieg za pierwsze badanie dwójki psiaków - Miłeczki i Dropsika zapłaciłam połowę tego, co przygotowałam, bo wcześniej dzwoniłam pytając o cenę wizyty za "sztukę", a spotkała mnie miła niespodzianka :) Miłeczka po zbadaniu do zabiegu już się nie kwalifikowała, natomiast Dropsik - tak "na dwoje babka wróżyła" dr Natalia jest specjalistką właśnie od psich i kocich oczu, ale cała "załoga" jest tam wspaniała a fotki Duszka - przecudne!!!!
-
[quote name='LILUtosi']Jest jeden profesor ale też są już fajne jego następczynie , otworzyły nowy gabinet i maja podobno super sprzęt. [/QUOTE] potwierdzam i polecam, miałam mozliwośc korzystać z gabinetu wet-okulistycznego we Wrocławiu, wspaniały sprzęt, wspaniałe panie, naprawdę specjalistki wysokiej klasy, a dla bezdomniaków - z wrażliwym sercem (operację tam miał mój "tymczas" Dropsik )
-
są "w moim typie" ;) ale ja bez kasy :( Ulv..... 21 zwierzów ????????????????:-o:-o:-opodziwiam!!!!!! i chyle czoła..... jak Ty sobie dajesz radę? uważaj, bo zostaniesz obwołana "zbieraczką" ;) nie już nawet na dogo Ś.P. Violettę Villas przypomniano..... tu,wśród obcych, a nawet znajomych, tak na codzień to nie boli, ale ze strony dogomanii.... oj. przykre :(