Jump to content
Dogomania

mari23

Members
  • Posts

    20380
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    59

Everything posted by mari23

  1. [quote name='PACZEK']Mari23 szukamy DT lub DS dla Misa bo dalej "siedzi" w schronowym hotelu. To jest sprawa najważniejsza by pokazać gminie że można:lol: Szukamy chętnych DT dla 10psiaków z Wojtyszek. Zdjęcia pewnie będą w przyszłym tygodniu.[/QUOTE] może ktoś mógłby na Fb zrobić tzw. "wydarzenie" czyli event..... słowo "Wojtyszki" na pewno wzbudzi zainteresowanie, może jakis DT sie zgłosi, bo na dogo to raczej wszyscy zapsieni na max ja się na Fb zupełnie nie znam i nie mam czasu na naukę :(
  2. [quote name='Nikaragua']Przyszłam od baloniarek, może bazar imienny na maluchy zrobić?[/QUOTE] ja mogę (z konta SHA) zrobić aukcję cegiełkową na allegro, choć ostatnio mizerny tam odzew jest :( skoro gmina nie pomoże, to trzeba byłoby zgłosić Tolę do Sterylkowej Skarbonki
  3. [quote name='ranias']Byłam tam, byłam i w Łącku też..i śliwowicę piłam, oj jaka mocna..pyszna...:lol:[/QUOTE] w Łącku mieszka najstarszy brat mojej mamy latem pojechał do niego młodszy brat z żoną oraz średnią i najmłodszą siostrą po zakrapianym śliwowicą obiedzie moja najmłodsza ciocia tak się "rozchorowała", że do dzisiaj żarty sobie z niej robią :) a w Maszkowicach nie ma już niestety mojej ukochanej Babci [*] :( :(
  4. [quote name='Aimez_moi']Ranias.....:) ale to tylko zycie jest....:)[/QUOTE] "bo życie przerosło kabaret"..... to tekst Olgi Lipińskiej..... chyba w każdej dziedzinie prawdziwe.....
  5. [quote name='ranias']a to te Maszkowice z Górą Zyndrama?[/QUOTE] dokładnie te! do Babci idąc mijało się tą właśnie górę Moja Babcia mieszkała wysoko, płynący Dunajec wyglądał z góry, spod domu Babci jak mały strumyk..... a niedaleko, bo jakieś 4 km dalej - Łącko i "kraina Kwitnącej Jabłoni" :) no i łącka słynna śliwowica :)
  6. [quote name='agata51']Matko, chyba odrosło. Jak tu żyć bez futerka w taki ziąb?[/QUOTE] [IMG]https://fbcdn-sphotos-g-a.akamaihd.net/hphotos-ak-ash4/1012426_593458167372693_877790828_n.jpg[/IMG] od sierpnia to już chyba odrosło.... bo jakby nie, to trzeba mu jakiś ciepły polarek sprawić....
  7. [quote name='Aimez_moi']A jest jeszcze Maciek777 z Psanatorium i wlasciciel labusia.....:) I Bavesis chyba.......robiacy bazarki.....[/QUOTE] mam nadzieje, że Maciek777 mi wybaczy..... oczywiści i on się do tego nielicznego, ale wspaniałego jakościowo grona zalicza
  8. [quote name='ranias']A takie...Kto rano wstaje, ten leje jak z cebra.....:evil_lol:[/QUOTE] ano świnto prawda! ;) ;) podobno u górali są 3 prawdy: 1. świnto prawda 2. tyz prrawda 3. g..no prawda :evil_lol::evil_lol::evil_lol: moja mama urodziła się w Maszkowicach koło Nowego Sącza, stad znam się na góralskich prawdach....:evil_lol:
  9. [quote name='ranias']czasem szkoda,że nie wchodzą...dogomania całkiem babska...:lol:[/QUOTE] znam dwóch naprawdę wspaniałych dogomaniaków: MariuszPP i mąż carycy26 ( zapomniałam jego nicku), który zawsze w przesympatyczny sposób zaprasza na bazarki żony :) ilość może niewielka, ale za to JAKOŚĆ.... :)
  10. zajrzałam tu z wątku baloniarek..... cudne te maleństwa, a Tola - tak bardzo przerażona :( czasem pytają mnie ludzie o szczeniaki lub psy do adopcji - gdyby ktoś się odezwał - nie zapomnę o Rudolfie, Toli i dzieciaczkach
  11. [quote name='Kamila Proc']czyli z siostra?[/QUOTE] mówiła, że to córka, ale trudno w to uwierzyć a może Marinka ma np. 21 lat i dlatego pisze, że już nie ma 20 lat.... ;) ;) wprawdzie to watek Marcelka wciąż kręci sie wokół jedzenia i umięśnienia, ale przypomniał mi się kolejny "małżeński" dowcip ;) dlaczego panienki są szczuplejsze od mężatek? - panienka patrzy, co ma w lodówce i.... idzie do łóżka - mężatka patrzy, co ma w łózku i.... idzie do lodówki dobrze, że nasi mężowie na dogo nie wchodzą ;) ;)
  12. [quote name='Kamila Proc']to Marinka nie ma 20 lat?[/QUOTE] no właśnie też się zdziwiłam, jak to napisała, bo dokładnie na tyle wygląda :) widziałam ją przecież, jak mi Maję przywiozły razem z Anią.....
  13. [quote name='Aimez_moi']Bo moze TY romantyczna po prostu jestes.....:) Ja gdy patrze na ksiezyc w pelni to se mysle....ale jasno![/QUOTE] księżyc, jezioro..... jak już tak tu wesoło i romantycznie, to i ja "dorzucę kamyczek" co myśli mężatka podczas miłosnych igraszek z małżonkiem? ..... sufit już szary, przydałoby się pomalować.....
  14. Tiarusi postępów ciąg dalszy: Tiara nie lubiła Łatka, być może bojąc się jego radosnych umizgów - zapraszania do zabawy ( bo Łatuś to taki cudowny psi terapeuta) dzisiaj Tiara sama podeszła do Łatka i polizała go po pyszczku...... aż mi się łzy zakręciły w oczach z radości!!! po ponad 3 latach Łatusiowi udało się zdobyć zaufanie Tiaruni :) zdrowotnie ostatnio tez lepiej - ma mniej tych ataków i katar jakby mniejszy, za to apetyt powoli rośnie
  15. [quote name='Poprawna']Dobrze, że z Misiem już dobrze :smile:[/QUOTE] z Misiem bardzo dobrze! znalazł dzisiaj domek - dla niego wymarzony, bo z czwórką dzieci :) zamieszkał 3 domy dalej, stąd nie obawiałam się oddać go rodzinie, którą znam jako sympatyczną i odpowiedzialną, dzieciaki od tygodnia odwiedzały Misia "przez płot" wracając ze szkoły, najstarszy ( chyba 9-latek) wypełnił postawiony przez rodziców warunek i zdał na 5 jakiś trudny egzamin kupili Misiowi śliczne miseczki, smycz, obrożę, karmę.... oczywiście widzą, że mogą go oddać, gdyby np. był problem z najmłodszym dzieckiem lub jakikolwiek inny - wole tak, niż mieliby męczyć siebie i psa jednak myślę, że Misio będzie się dobrze sprawował, a oni go pokochają jak moja Kasia niestety Kasia płaczem zareagowała na wiadomość, że nie ma Misia, tłumaczyłam jej, że Misio będzie szczęśliwy, ze tak dla niego lepiej itd., przełykając łzy przestała płakać, ale była dzisiaj tak bardzo smutna i co chwile płakała z byle powodu...... serce mi pęka.....tuliła inne psy a w oczach były cały czas łezki....
  16. [quote name='PACZEK']Witaj _Tosia_ :multi: ! Misio jest bardzo wdzięczny za przybycie! Banerek piszesz? U cioteczki Fochu? Super! To jest coś na początek:lol: Misiowej soboty! A teraz kolejne wieści jeśli uda się z Misiem Gmina zerwie umowę z Wojtyszkami i będzie można wyciągnęć 10 psiaków które "siedzą" w tym koszmarze. Niestety Fundacja Ogony nie ma środków ani "mocy" by zająć się takim "stadkiem" to przecież fundacja "gryzoniowa". Pomyślmy wspólnie jak pomóc tym psom. Przez te wszystkie lata pierwszy raz spotykam władze gminy które NAPRAWDę chcą pomóc psom. Mamy też wstępną zgodę gminy na przeprowadzenie akcji sterylizacyjnej nie tylko bezdomnych psów i kotów ale i zwierząt których właściciele wyrażą taką wolę i gotowi są ponieść częściową tylko opłatę za zabieg. Tym których nie stać będzie nawet na symboliczną opłatę gmina po rozpatrzeniu uzasadnionego wniosku opłatę taką umorzy! To co prawda wstępne ustalenia i do realizacji dopiero po 1 stycznia przyszłego roku ale tyle Misio swoim cierpieniem jest w stanie pomóc innym ogonkom. Ja bardzo się cieszę gdy widzę tyle dobrej woli ze strony władz gminy.[/QUOTE] oby więcej takich gmin ! to naprawdę wspaniała wiadomość :) podsumowując - potrzebujemy jednego DS ( dla Misia ) i 10 DT - dla psiaków z Wojtyszek....
  17. [quote name='ranias'] nie do rymu, nie do taktu, wsadź se palec do kontaktu...:evil_lol:[/QUOTE] [quote name='ranias'] nie do rymu i bez sensu, wsadź se palec do kredensu...:evil_lol:[/QUOTE] no i fajny wierszyk z tego zmontowałam ;) ;) ;)
  18. [quote name='ranias']No jakoś tak życie pędzi a my razem z nim i po drodze zapominamy, że jesteśmy smiertelni. Buziaki i uściski dla Mamci.:loveu:[/QUOTE] właśnie tak........ Marinko - dbaj o siebie !!!! Aniu - dopilnuj, żeby Mamcia przestrzegała lekarskich zaleceń :)
  19. oto kolejny przykład psychicznych postępów Tiary - wczoraj późnym wieczorem ubawiła mnie do łez ( i wzruszyła jednocześnie) akurat ścieliłam łóżko, kiedy Tiara do mnie podeszła, usiadła i patrzy tym swoim "maślanym" wzrokiem.... głaskam więc, ona się tuli i nadal patrzy..... znów pogłaskałam.... a ona patrzy - raz na mnie, raz na fotel.... aaaaaaaaaaaaaaa.....zrozumiałam wreszcie, o co jej chodzi.... wzięłam na ręce Miłeczkę tam leżącą i Tiara błyskawicznie zajęła to miejsce, zanim zdążyłam Miłkę położyć gdzie indziej.... bo to ostatnio Tiary fotel jest ;-) właśnie Pirat sie tam ulokował.... jak ja go zdejmę? ;) ;)
  20. [quote name='Poker']Cudnie ,że Misio dobrze. Atrakcji to Ci ciągle z tą ferajną nie brakuje :roll:[/QUOTE] oj, to fakt - dbają o mnie moje kochane skarby, żeby mi się nie nudziło ;) :) [quote name='Havanka']Brawo Misiaczku! Jesteś dzielny! Marysiu, żyjesz wciąż na wysokich obrotach. Kto by pomyślał, że taki Biduś, może dostarczyć Ci tyle emocji:cool3:.[/QUOTE] oj, to prawda, na bardzo wysokich obrotach..... one chyba mają grafik jakiś - które w jakim dniu dba o "rozrywki dla pańci" ;) dzisiaj na przykład była "praca zbiorowa": jak wróciłam z pracy to kuchnia, przedpokój i pokój w 90 procentach były zalane i zas...ne.... nie wiem, co im się stało, rano wszystkie były na spacerku, nie wróciłam później, niż zwykle.... chyba poranne zimno zdecydowały, że wróciły za szybko do domu....bo żadnych śladów jelitowych problemów - normalne wszystkie kupki ( poza ich umiejscowieniem rzecz jasna ;)) ostatnio sporo piszę o postępach psychicznych Tiary - wczoraj późnym wieczorem ubawiła mnie do łez ( i wzruszyła jednocześnie) akurat ścieliłam łóżko, kiedy Tiara do mnie podeszła, usiadła i patrzy tym swoim "maślanym" wzrokiem.... głaskam więc, ona się tuli i nadal patrzy..... znów pogłaskałam.... a ona patrzy - raz na mnie, raz na fotel.... aaaaaaaaaaaaaaa..... wzięłam na ręce Miłeczkę tam leżącą i Tiara błyskawicznie zajęła to miejsce, zanim zdążyłam Miłkę położyć gdzie indziej.... bo to ostatnio Tiary fotel jest ;) obiecałam zrobić zdjęcie Czarusiowego oczka - niezbyt wyraźne, bo akurat zza chmur wyjrzało ostre słońce ale widać "rozmiar" wyłysienia wokół oczka [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images62.fotosik.pl/293/c1271973f903c72fmed.jpg[/IMG][/URL]
  21. [quote name='Bunnyshock']Hej Dziewczyny, miło, że pytacie :) U nas wszystko w porządku. W zeszłą sobotę był u nas psi psycholog bo tak jak już pisałam wcześniej, mamy problem z agresją. Pan psi psycholog otworzył mi oczy na wiele rzeczy, przedstawił plan działania, pokazał co robię źle i jakoś staramy się sobie radzić. Pokrótce: za bardzo pokochałam Majkela człowieczą miłością (którą de facto ciężko jest mu zrozumieć), pokazując tym samym, że słaba jestem Baba i on musi albo sam się bronić przed obcymi albo przy okazji jeszcze mnie :) Tak więc teraz pracujemy nad tym, żeby zrozumiał, że ja rządzę i że nie jestem słaba :) Pan psycholog super gość, póki co czekam na efekty. Jeśli nie będą zadowalające to wezwę go jeszcze raz a poza tym możliwe, że na wiosnę będziemy chodzić na szkolenia do Niego żeby umocnić naszą więź (z Majkelem, nie z psychologiem niestety :P) :) Zdrówko odpukać w porządku, seniorka Kaja też nie najgorzej. W wolnej chwili wrzucę jakieś aktualne foto :) Pozdrawiam gorąco.[/QUOTE] no to ja nareszcie zrozumiałam, czemu ta moja staruszkowa gromadka tak zajadle szczeka na obcych - one bronią i siebie, i mnie ;) mają za dużo "człowieczej miłości" ? ;) pozdrowienia serdeczne dla Majkelowej Pani i mizianka dla niego samego oraz Kaji
  22. [quote name='ranias']Kiedyś to się mówiło..a co? pstro, siadaj na konia i wio.....:lol:[/QUOTE] ha ha ha... fajne :) :) nie znałam
  23. [quote name='Aimez_moi']Pewnie, ze bedzie dobrze. Tylko Marinka powinna opieprz dostac, ze sie doprowadzila do takiego stanu......[/QUOTE] Jak niedawno rozmawiałam z Marinką to się o córkę martwiła, nie o siebie..... [quote name='Kamila Proc']silne baby sie sypia..niedobrze[/QUOTE] te "silne" czasem najłatwiej złamać ale Marinka nasza jest pod dobrą opieką i już teraz będzie tylko lepiej....
  24. [quote name='Ingrid44']Tiarunia robi ogromne postepy :) Pamietam te pierwsze zdjecia. Jak to dobrze ze trafila do Ciebie Marysiu :modla:[/QUOTE] [quote name='Havanka']Lepiej jest zapomnieć o tych strasznych czasach i żyć przyszłością. Może i Tiara powoli zapomina i zaczyna żyć nowym życiem. Oby tak było.[/QUOTE] rzadko do tego wracam, choć każde spojrzenie na Tiarę przypomina mi to, co się wydarzyło, zwłaszcza ucieczkę i nie przespane noce.... i te szczeniaczki.... tak bardzo sie cieszę z każdej oznaki poprawy u niej, z każdego zwykłego psiego zachowania - bo to, co u innych psów jest normalne - u Tiary jest ogromnym krokiem naprzód, niewiarygodną odmianą na lepsze - kiedy ona sama podchodzi do człowieka ( nie tylko do mnie, czasem do obcej osoby nawet!), podaje łapkę albo nawet o jedzenie prosi :) i ten nosek - prawie zagojony - ileż to radości, kiedy zakrapiając jej kochany nochal nie widzę już tych okropnych ran.... jeśli wspominam, to tylko ciesząc się z tego, co widzę teraz patrząc na Tiarunię, ja Tiarę pokochałam chyba "od pierwszego wejrzenia", to jej spojrzenie skradło mi serce, jak tylko ją zobaczyłam z tymi maleństwami [quote name='Iljova']bardzo rzadko bywam na dogo ale pamiętam o Tiaruni i Tobie Marysiu :iloveyou::iloveyou::iloveyou::iloveyou::iloveyou::iloveyou::iloveyou::iloveyou::iloveyou::iloveyou::iloveyou::iloveyou:[/QUOTE] obie z Tiarunią dziękujemy!!!!!
  25. [quote name='Nutusia']Jeśli to nużyca, to się nie raczej nie zarażą. Zarazić by się mogły psy wycieńczone, zagłodzone, w bardzo złej kondycji. Tylko czy to jest nużyca?... Za Misiaka trzymam kciukasy! ;)[/QUOTE] kciukasy pomogły - wszystko ok, Misio chyba wiedział, co go czeka, bo..... pożegnał się czule z jajeczkami..... serio! dostał zastrzyk, wyszliśmy przed gabinet - tradycyjnie zwrócił trochę żółci, potem z drugiej strony nieco czyli koo odrobinkę i dalej dreptał chwiejnym krokiem.... nagle usiadł, polizał "wiadome miejsce" i klap - zasnął..... więc zaniosłam na stół.... wybudził się szybko, próbował dobierać się do rany, dostał "abażur", który przed chwilą już sobie zdemontował.... ale jest wesoły i żwawy,spokojny, na razie nie próbuje szwów wyrywać i oby tak zostało [quote name='Iljova']:iloveyou::iloveyou::iloveyou::iloveyou::iloveyou::iloveyou::iloveyou::iloveyou::iloveyou::iloveyou::iloveyou::iloveyou::iloveyou::iloveyou::iloveyou::iloveyou::iloveyou:[/QUOTE] wzajemnie! :) [quote name='Macia']Przy nużycy zmiany nie muszą być "symetryczne". U niektórych psów faktycznie charakterystyczne są "okulary" wyłysiałe wokół oczu, ale nie zawsze. Była u nas sunia, która miała jedno, małe wyłysienie koło łapy i okazało się, że jednak to nużyca. Warto sprawdzić, bo przy tak niewielkich zmianach leczenie nie jest skomplikowane, ale jak zacznie się powiększać to może być już gorzej.[/QUOTE] mam nadzieję, że to się wygoi, nie jest duże, wetka mówi, że dostał dopiero 2 razy zastrzyki i powinno zacząć się cofać.... oby! przez kastrację Misia nie dałam rady zrobić zdjęć tego oczka dzisiaj rano omal zawału nie dostałam, Bieduś tym razem sprawdzał, czy zauważę jego brak - wszystkie wróciły ze spacerku po ogrodzie, on nie..... najpierw przeszukałam dom ( on często wcale nie wychodzi, zawraca w drzwiach już), nie znalazłam, więc biegiem go ogrodu.......a Bieduś znalazł pod tarasem stary Dropsikowy pontonik i ułożył się tam wygodnie - zapomniało mu się chyba, że śpi w domu ;) biegałam ze ściśniętym gardłem, ryczeć zaczęłam dopiero, jak go znalazłam, jak mnie "puściło",
×
×
  • Create New...