[quote name='martuuch']Są słodkie, przytulaśne i cuchnące :D[/QUOTE]
Jaka to dobra wiadomość przed weekendem. Biszkopciki w domu!! Hurra! Śmierdzą na swoim :diabloti:
Martuuch - jesteście wspaniali! Chapeau bas !!
[quote name='martuuch']Zbieramy się na zakupy dla biszkoptów, po południu je odbieramy i może już wieczorem relacja z pierwszego dnia w domu :D jak tylko odkryję, jak się zamieszcza tu zdjęcia, to powrzucam foty :D[/QUOTE]
Super! Czekamy bardzo!
No to wielka ulga. Teraz trzymam kciuki dalej, żeby między Kają a Biszkopcikami ułożyło się jak najlepiej jak najszybciej. Czy na jakieś zdjęcie z DOMU (hurra!!) można liczyć ?
A już myślałam, że to kolejny, zwykły dzień. A on całkiem niezwykły jest!!! Trzymam kciuki i co tam jeszcze się da, żeby spotkanie z Kają wypadło dobrze i czekam na info, że Biszkopciki są już w prawdziwym domu. Oby jak najprędzej!
Doskonałe wieści!! Jamniki zarażają kolejne osoby! Epidemia wyraźnie się szerzy :diabloti:
Gratuluję wybornej decyzji i życzę szczęścia całemu Domowi :lol:
Chociaż może lepiej, że zrezygnowali przed adopcją (choć mocno nieelegancko), niż gdyby mieli zrezygnować za tydzień lub dwa i żądać odebrania psa z Warszawy.. Tacy też już się trafiali. Po prostu Tofik musi poczekać na Swojego człowieka.
Dobra wiadomość tego wieczora.. Brakowało wieści o tym Biedactwie. Skoro jest Linką to już super ;) !!! Pierwszy dobry znak - własne imię, drugi - DT. Trzymam kciuki, żeby jak najprędzej znalazł się dla dziewczynki DS.
A o Ozzym coś wiadomo?
Wiem, że jest im ciepło, sucho i mają co jeść. Pogodnie wyglądają. Pewnie i głaski czasem wpadną. I spacerek. To naprawdę bardzo dużo. Doceniam to, bo w niewielu naszych schroniskach można starym pieskom zapewnić takie warunki. A jednak strasznie mi ich żal...