-
Posts
1398 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by PapryczkaChili
-
40% Sznaucera, 100% Przyjaciela szczęśliwy w nowym domku.
PapryczkaChili replied to MARCHEWA's topic in Już w nowym domu
tak, dostałam zdjęcie, już wklejam :D ale mało go widac :( i tak sobie myślę, że skoro ma jeszcze kompana, to to jest naprawdę najlepszy domek :D :multi: dobrzy ludzie i jeszcze psiór drugi [IMG]http://img121.imageshack.us/img121/6083/czarnyq.jpg[/IMG] -
Maleńka, słodka Pola ma już dom i to z łyżwem!!! :-)
PapryczkaChili replied to sacred PIRANHA's topic in Już w nowym domu
dopiero teraz odpisuję. jak to dobrze, że doszły pieniązki :multi: ufff ufff.... a jak się mała Pola ma??? może jakieś nowe zdjęcia udałoby się wkleic ;) -
Dwie Yorczki wyciągnięte z pseudohodowli - w nowych domach.
PapryczkaChili replied to agata-air's topic in Już w nowym domu
[quote name='agata-air']Jeśli chodzi o to jakie tam są rasy to bulteriery, wetsy, maltańczyki, shih tzu i kiedyś były buldogi. co do wyciągania reszty psów...na tą chwilę trzeba pozbierać jak najwięcej inf o facecie potem będzie mozna myśleć co z tym zrobić. [B][URL="http://ale.gratka.pl/kategoria/shih_tzu.html"][/URL][/B][/QUOTE] :( trzeba dobrze to przygotować, żeby zwierzaki nie cierpiały... ludzie to sępy... :-( -
[quote name='idusiek']woooooooooooooow, soracerowanie do 3 rano??????? :crazyeye: ja pierdzielę, to juz bym chyba wolała, żeby mi narobił w domu :p[/QUOTE] hehe oj nie wolałabyś :razz: [SIZE="1"]ja tak nocą centrum Warszawy zwiedzałam, jak moja psina miała problemy brzuszkowe i piszczała (bo ona się w domu nie załatwi - taka dobrze wychowana ;) ) i tak z 4-5 spacerków nocą zaliczałyśmy, a mieszkałam dokładnie koło pałacu kultury ;) [/SIZE] zmieniaj zmieniaj - wszystko jest dobrze :multi::multi::multi:
-
Tusia ma już swój kąt i swojego człowieka :) !
PapryczkaChili replied to mineralna_'s topic in Już w nowym domu
[quote name='mineralna_']Tak, dzwoniła do mnie pani z Gliwic - po Tusię :)[/QUOTE] \ czy to znaczy, że Tusia ma już domek??? :razz: -
Dwie Yorczki wyciągnięte z pseudohodowli - w nowych domach.
PapryczkaChili replied to agata-air's topic in Już w nowym domu
[quote name='GrubbaRybba']Zapisuję się na wątek. I od razu mam pytanie. W tej pseudo jest podobno ok 180 psów. Aż się boję spytać, jakich są ras? Mam kilka rzeczy na bazarek. Są to komplety smyczy robione przez Taks. Mogę przeznaczyć na wykup suniek.[/QUOTE] naprawdę??? o matko... nie wiedziałam :( -
[quote name='Osa']Jeśli chodzi o chrakter to on jest również określony we wzorcach danej rasy. I właśnie na wystawach pies również poddawany jest ocenie na psychikę. [I]Nie mam jednak nic przeciwko jeżeli psy bez rodowodu podciąga się pod rasowe w słusznym celu : znalezienia im domu.[/I] Ja też nie, pod warunkiem że nie robimy tego na siłę. Bo jeśli nazywamy np. jamnikiem psa tylko dlatego, że ma cztery nogi i ogon a obok jamnika nawet nie leżał to już niekoniecznie się zgodzę... Ale jeśli piesek rzeczywiście tego naszego przykładowego jamniora przypomina -to zgoda. A tak w ogóle to marzy mi się aby nie rozmanażano psów w tak zwanym typie rasy czyli wszystkich psów bez uprawnień hodowlanych.A hodowcy żeby wybierali do hodowli tych najbardziej wartościowych przedstawicieli danej rasy którzy będą przkazywali swojemu potomstwu jak najbliższy ideałowi - czyli właśnie wzorcowi wygląd i najlepsze cechy charakteru rasy.[/QUOTE] oj tak , byłoby idealnie - tak jak trzeba. a póki co znów na naszym shih forum dziewczyna wkleiła link do ogłoszenia, że psy z rodowodem są rozmnażane bez uprawnień a więc szczeniaki też są w typie.... :(
-
[quote name='eria']To może lepiej żeby w aukcji nic o miniaturce nie pisało :roll:. Ja w ogłoszeniach pisałam że mieszaniec briarda ze sznaucerem średnim - to bardziej daje jakieś wyobrażenie o wielkości jak ktoś nie widzi po zdjęciu że to nie miniaturka...[/QUOTE] masz rację, w moim ogłoszeniu jest, że wyglądem przypomina miniaturowego briada... no ale nie wszyscy przecież wiedzą, jak wygląda briad - chociaż to prawie niemożliwe :cool3:
-
[quote name='kaa']Dzwonią jak najęci ale większość telefonów jest od emerytów i rencistów którzy by się chcieli pierwszym pieskiem w życiu zaopiekować i nie mają o psach pojęcia a z resztą jak jest napisane że miniaturka briarda to myślą że to pies wielkości yorka jest :roll: . Prawie wszyscy.[/QUOTE] hehe no na zdjęciu to widać, że psiak ma mordę wielkości słonia :D no może coś z tego wyniknie, wiesz na kilka telefonów niech jeden będzie ten odpowiedni :D ale masz coś ewentualnie do sprawdzenia czy raczej nic ??
-
Dwie Yorczki wyciągnięte z pseudohodowli - w nowych domach.
PapryczkaChili replied to agata-air's topic in Już w nowym domu
[quote name='joasiah']ale mnie juz oczy bolą od tego komputera bo tyle ślęczę i czytam[/QUOTE] no cóż... ja swojego psiaka, jak się już zdecydowałam, to rok czasu tak szukałam, jeżdżąc po hodowlach, szukając w schroniskach i czytając... nie jest lekko. -
Dwie Yorczki wyciągnięte z pseudohodowli - w nowych domach.
PapryczkaChili replied to agata-air's topic in Już w nowym domu
[quote name='joasiah']a polecicie jakas dobrą ksiazke o yorkach?[/QUOTE] myślę, że w internecie i na yorkowych forach jest dużo informacji. -
Dwie Yorczki wyciągnięte z pseudohodowli - w nowych domach.
PapryczkaChili replied to agata-air's topic in Już w nowym domu
[quote name='joasiah']a yorki od szczeniecia? tez tak samo?[/QUOTE] oczywiście zależy z jakiego miejsca bierzesz psiaki. jeśli nie jest to [U]dobra [/U]hodowla (mam na myśli dobrą hodowlę rodowodową) to to jest jak rosyjska ruletka - bo ze szczeniakiem trzeba pracować przez te pierwsze tygodnie życia - pokazywać mu różne rzeczy: dzieci, nowych ludzi, inne zwierzęta, dźwięki - żeby nie było lękliwe i traktowało je naturalnie. to tak w ogromnym skrócie. a dalsza praca zależy od Ciebie. jest całe mnóstwo psów małych ras, które są szczekliwe, agresywne i nerwowe - bo niestety dobrze wychować sobie psa to dużo więcej pracy niż tylko uczesać kokardkę i wyjść trzy razy dziennie na spacer... szczeniak sika, gryzie, jest bardzo żywiołowy - pochłania dużo czasu i uwagi. to wszystko zależy. -
Dwie Yorczki wyciągnięte z pseudohodowli - w nowych domach.
PapryczkaChili replied to agata-air's topic in Już w nowym domu
[quote name='joasiah']ale powiedzcie mi dlaczego terierki nie lubią dzieci znam yoreczka ktory przepada za dziećmi i takiego który zyje w dobrej komitywie z kotem[/QUOTE] to nie jest tak, że nie lubią. ale jeśli psiaki nie miały od małego kontaktu z dziećmi, były trzymane w klatkach to zwyczajnie nie znają dzieci. to jest właśnie kwestia odpowiedniej socjalizacji piesków od szczeniactwa. więc to nie jest ogólna zasada, że yorki nie lubią dzieci, ale jeśli osoba, która się nimi teraz opiekuje tak to widzi, to widocznie suczki są po takich przejściach, że lepiej znaleźć innego psiaka - który bez problemu zaaklimatyzuje się w rodzinie z dziećmi. poza tym tak samo jak psiaka trzeba nauczyć pewnych zasad w stosunku do dzieci, tak samo dzieci w stosunku do psiaka... żeby żadne nie zrobiło nikomu krzywdy. a słuchaj tutaj jest wątek: [url]http://www.dogomania.pl/forum/f1166/terierkowaty-miziak-mieszka-na-ulicy-szuka-dt-147243/index2.html[/url] tam jest yorkowy psiak, mieszka teraz na placu zabaw - bawi się z dziećmi i szuka domku - to byłby bardzo dobry wybór :) -
a własnie w sumie to nie wiem, co z tą naszą niby shih - ona już zostaje??? :cool3: mnie to trochę cholera strzela, jak widzę niektóre 'shih tzu'. i juz w sumie pół biedy, że ma nie płaską mordkę, ale te oczy źle osadzone, albo chrumkający non stop (mam takiego na osiedlu - jak świnka), albo włosy - kołtun na kołtunie i jedyny pomysł na pielęgnacje to golenie raz do roku... :( ostatnio jak miło rozmawiałam z Panem w poczekalni u weta, ze jaki śliczny pekińczyk -i taki inny bo złoto-biały otrzymałam odpowiedź, że ależ nie, to shih tzu :diabloti: tylko on ma więcej z pekińczyka niż te Pani ;) (cytuję :cool3:) ja myślę, że najważniejsze, żeby psiaki miały poprostu kochające domki, ale fakt faktem, że modne rasy bardzo cierpią, bo już nie chodzi o cechy wizualne, ale to bliskie pokrewieństwo, rozmnażanie psów z wadami, złą socjalizację - same wiecie... no i niestety charakter nie ten sam... :( a shih właśnie przez ten swój charakterek są dla mnie takie wyjątkowe :loveu: Osa - pięknie to powiedziałaś :D ja nie wystawiam więc też tłumaczę łopatologicznie :D a zadarte noski to też przez charakterek :D
-
[quote name='IraKa']Generalnie chodzi mi o przesadę w hodowaniu na jedną cechę: krótki pysk, mnóstwo fałd itp. Niestety często odbija się to na jakości życia "ukochanych" pupili. Dopóki cecha charakterystyczna rasy nie powoduje jej kalectawa to OK[/QUOTE] zgadzam się w pełnej rozciągłości :) ale w necie jest pełno ogłoszeń shih, które niestety już jako szczeniaki nie są shih - to takie oszustwo sprytne ;) ja i tak jestem zdania, że albo pies rasowy z DOBREJ hodowli - bo ma określone cechy, albo ze schroniska i kochamy jednego i drugiego bez względu na jakieś tam pożądane walory. chociaż ja w sumie do plaskaczy mam największy sentyment :loveu: ale bardzo rzadko spotyka się na ulicy shih (na nich sie najlepiej znam wiec piszę, ale to pewnie dotyczy większości ras), który ma odpowiedni włos i budowę - w większości zdecydowanej to bardzo zmienione psiaki, bo ludzie kupują szczeniaka byle gdzie, a później nawet im się o niego dbac nie chce... :placz: więc niestety mam wrażenie, że tych małych ozdóbek to będzie coraz więcej na tych wątkach...
-
Dwie Yorczki wyciągnięte z pseudohodowli - w nowych domach.
PapryczkaChili replied to agata-air's topic in Już w nowym domu
[quote name='Yoda i Tos']Nie no dziewczyny oczywiście, że jest tak jak mówicie. Niestety 80% adopcji nie wynika z chęci otworzenia psu świata a i sobie dostarczenia czegoś co wnukom mozna opowiadać ale ....z chęci posuadania psa w typie modnej rasy za darmo lub za małe pieniądze. Nie wszystkie domy, które z tych powodów wzięły psa są złe dlatego nie wykluczam ich w swojej głowie. Gdybym miała kierować się tym co myślę to....są 2 domy na tym świecie, którym bym psa oddała, reszta odpada po jednym zdaniu :razz:, dlatego staram się być obiektywna... A że zdarza nam się czasami źle ocenić ludzi?...."nie myli się tylko ten co nic nie robi"[/QUOTE] zgadza się :) ja i tak uważam, że na amatorów modnych ras trzeba troszkę uważać... każdy wie, dlaczego :razz:. dlatego trzeba dobrze wybadać przed adopcją. ja mam psy nie z adopcji a i tak było trochę problemów i behavioralnych (z pierwszą suczką wylądowałam w wieku 6 miesięcy na szkoleniu, bo mały agresor z niej rósł mimo, że to shih), a jak mi ostatnio lekarze wymyślili kilka chorób u drugiej niuńki, to też kilka dni spędziłam u weta i nie powiem, jakie koszty to za sobą pociągnęło... a co dopiero u psiaka, z którym nie wiemy, co się wcześniej działo. a niestety czasem wyobraźnia ludzi nie sięga takich sytuacji...