-
Posts
1398 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by PapryczkaChili
-
Ponadzmysłowe postrzeganie u psów - czyli historie o duchach...
PapryczkaChili replied to Behemot's topic in Wszystko o psach
[quote name='zmierzchnica']To ja tak trochę bardziej serio :diabloti: Raczej tzw "duchów" nie znajdzie się na cmentarzach czy miejscach pochówku, tylko w miejscach, gdzie się wydarzyła tragedia, gdzie człowiek zginął - w szpitalach, miejscach wypadku itd. Podobno wtedy dusza wiąże się z tym miejscem, zostaje tam... Ale kto to wie, nie mam pojęcia czy w to wierzyć czy nie ;) Ponoć u mnie na uniwersytecie jest budynek, gdzie był szpital i dzieją się różne dziwactwa, przesuwanie przedmiotów, otwierające się samoistnie drzwi i tym podobne. Ale może to tylko plotka, nie miałam tam zajęć :diabloti: Jestem raczej sceptyczna co do takich rzeczy, ale... kiedyś poszłam na tyły szpitala w moim mieście; to jest bardzo niesamowity, rozległy teren - za metalową bramą, jest... las, a także opuszczony, stary dom w ruinie, zapasowy generator prądu (chyba tak to się zwie), dalej zakład pogrzebowy, fontanna, resztki skweru, wszystko otoczone ponad 2m murem, który na krawędziach ma potłuczone szkło, zmieszane z betonem na górze- chyba miało powstrzymywać przed włażeniem przez mur, ale stępiało przez lata. W każdym razie poszłam tam raz i ciągnęło mnie strasznie po raz drugi. Znalazłam jakiegoś łosia (:evil_lol:) do pójścia razem ze mną, bo się sama bałam... Znalazłam na pół zjedzonego kota, ale to szczegół, mógł paść i kuny go rozerwały czy coś. Ale wyobraźcie to sobie :evil_lol: Pusto, słychać ciche buczenie tego generatora, ścieżka wśród drzew, po lewej spad i zarośnięta działka i ruiny domu, po prawej pełno wzgórków, starych drzew, kamiennych płyt, dziur, wszędzie jakieś rozsiane z działek kwiaty, bzy itd... I jeszcze ten biedny kot... Klimat niesamowity, straszny, brr :cool3: W każdym razie od tej mojej "wizyty" równo przez tydzień noc w noc budziłam się o 3 nad ranem. Zawsze, bez przerwy... Słyszałam wiele historii tam o tym szpitalu. Że kobieta-medium wyczuwa spacerujące po korytarzach dusze, że zakopano tam w tej tylnej części ciała zakonnic... Nie wiem. Ale w każdym razie, te noce dały mi bardzo w kość, nie wróciłam tam nigdy już, choć mnie korciło i korci do teraz :diabloti:[/QUOTE] heh jak ktoś oglądał egzorcyzmy emily rose, oparte na autentycznych wydarzeniach - można sobie na jutubie oglądnąć te autentyczne... lepiej jednak nie robić tego w nocy ;), to wie, że lepiej się nie budzić o 3 w nocy.... każda pora, tylko nie 3 w nocy.... ;) brrrr.... ja też jestem straszna boid**a a właśnie od 4 dni mieszkam w nowym mieszkaniu, sama samiusieńka i trzymam swoją wyobraźnię na wodzy ;) mimo że mi księżyc w pełni całą noc zagląda do mieszkania, bo to poddasze :D -
Kabaty-pomocy!- zaginął kremowo-rudy kot Antek!
PapryczkaChili replied to esperanza's topic in Kotki już w nowych domach
Będę miała oczy szeroko otwarte, trzymam kciuki żeby się znalazł!!! -
Lusia spod kredensu - ma własną kanapę:-)
PapryczkaChili replied to Neigh's topic in Już w nowym domu
ale masz córę.... :cool3: pogratulować ;) jej, wszystkie te kociaki piękne, strasznie żal mi makreli.... biedna tam pod kredensem - co to za życie. w związku z czym przyłączam się do gremialnego trzymania kciuków !!!!! -
Dwie siostrzyczki w schronisku od zawsze...Orzechowce
PapryczkaChili replied to karolciasz28's topic in Już w nowym domu
podajcie mi wszystkie dane do kontaktu. teraz czekam na partię ogłoszeń do druku, to je dam w następnej kolejności :) i spróbujemy razem. czasem ogłoszenie od razu przynosi domek, ale mam już 2 przypadki w ostatnim czasie, że po czasie domek, który widział ogłoszenie, się odezwał... więc ja zawsze mocno i do końca trzymam kciuki ;) -
Lili już się nie boi...... Jest bezpieczna!
PapryczkaChili replied to amikat's topic in Już w nowym domu
dzisiaj na Gazeta.pl był jej główny wątek :cool3: fajnie, że się rozgłos zrobił - komentarze były jednoznaczne, nawet jakiś głupich nie było ;) -
Dwie siostrzyczki w schronisku od zawsze...Orzechowce
PapryczkaChili replied to karolciasz28's topic in Już w nowym domu
zrobię im ogłoszenie w Metrze :) ale napiszę, że najchętniej szukamy domku dla obu ;) jak tak są razem od zawsze to może warto spróbować ich nie rozdzielać ;) -
KRAKÓW - Kudłate CUDO z interwencji MA DOMEK
PapryczkaChili replied to Asior's topic in Już w nowym domu
jej - jaki piękny :loveu: gdzie on teraz jest?? gdybym miała dom z gumy i jeszcze portfel to by był cały mój :loveu::cool3: ma jakieś ogłoszenia?? -
a ja jestem nowa na Kabatach (od 3 dni ;) ) i póki co najbliższe pół roku conajmniej tam pomieszkamy :) na razie robimy samotne spacerki ale chętnie skorzystałabym z jakiegoś lokalnego przewodnika :D
-
Staruszek N.N. Niech świat wie, że żył tu i Miś
PapryczkaChili replied to agata-air's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
:( .... teraz już jest najlepiej... a ja ostatnio szłam z moimi dwoma psiakami i mijając jakiś kolesi jeden z nich się śmiał, że właśnie niedawno przejechał pekińczyka i był tym faktem szczerze rozbawiony... tak to jest jak taki człowiek nic w życiu nie osiągnie a bardzo chce zaimponować kolegom... mam nadzieję, że jego kara i ból będzie po kroć cięższa... -
[quote name='Dogo07']A co z tymi maluchami od tej beżowej dużej suni ? Bo te małe kudłate czarne wszystkie są już bezpieczne, tak ? A te drugie ? Dlaczego nikt się nimi nie interesuje ? Nie ma dla nich dt, a przecież już jest tak zimno, one pewnie tam marzną :(, a poza tym dla takich maluszków każdy dzień życia to dużo. Im wcześniej się im pomoże tym większa szansa że wyrosną na zdrowe pogodne psy. Wiem że już coś było pisane w tym temacie, ale to gdzieś zaginęło w debacie która się rozwinęła o sterylizacji Czarnej.[/QUOTE] ja również pytam. nie moge pomóc inaczej niż zapytac - nie mogę zaoferowac dt, ale myślałam o tych maluszkach, bo zimno, rano szron na trawie....
-
haha śliczne zdjęcia - strasznie fajne te kuleczki Wam się trafiły ;) ja to sobie zawsze myślałam, że jak się bierze psiaka z dobrej hodowli to on już czystości jest nauczony i to takie luksusy a tu proszę... :cool3: poprostu dobrze ich ta mamusia nauczyła. a nie jest jej smutno, ze tak sama została. jak sobie o niej pomyślę, że na tym grajdole sama została :(
-
Lili już się nie boi...... Jest bezpieczna!
PapryczkaChili replied to amikat's topic in Już w nowym domu
[quote name='amikat']Dzisiaj o 17:45 i w każdych kolejnych woadomosciach ma być LILI na TVS. Zobaczycie jak siedzi![/QUOTE] będę leciec z pracy, zeby zobaczyc ;) rzadko to oglądam, ale korzystając z okazji sobie popatrzę :eviltong: jejku, ale się udało szybko to zorganizowac :D tak sobie myślę, że dziewczyny jesteście wielkie i wspaniałe :multi::sweetCyb::iloveyou: -
Lili już się nie boi...... Jest bezpieczna!
PapryczkaChili replied to amikat's topic in Już w nowym domu
[quote name='Magnesiatko']Szczerze? Jeżeli miałoby to pomóc małej i pomóc w ukaraniu tego... <wiązanka mało cenzuralna> to poszłabym na kolację z każdym! Byle by to miało dać jakiś efekt! Szlag mnie trafia, że tacy bandyci chodzą bezkarnie po ulicach i znęcają się nad niewinnymi i bezbronnymi :angryy::angryy::angryy::angryy::angryy: Jak patrzę na zdjęcia Lili jak tak leży, taka mała, śliczna... to nóż mi się w kieszeniu otwiera :mad:[/QUOTE] zgadzam się z Tobą :( strasznie to smutne.... co ona teraz musi czuc.... bo oprócz fizycznego cierpienia jest przecież ten psychiczny strach i ból.... ale trzeba zrobic co sie tylko da, bo ten facet chodzi dalej bezkarny i zastrasza ludzi.... -
Lili już się nie boi...... Jest bezpieczna!
PapryczkaChili replied to amikat's topic in Już w nowym domu
[quote name='Magnesiatko']Haha nie jest fajny, tzn wizualnie może i tak... ale charakter to jedna wielka porażka :roll: i sądzę, że po tej kolacji (bez śniadania :diabloti:) raczej by się już do mnie nie odezwał :evil_lol: Na szczęście obejdzie się bez tego poświęcenia, bo TVS już działa :evil_lol:[/QUOTE] a to fakt, że już działa i ze nie musisz narażać swojej ekm... cnoty i wartości dla tej sprawy ;) -
Lili już się nie boi...... Jest bezpieczna!
PapryczkaChili replied to amikat's topic in Już w nowym domu
[quote name='basia0607']Fajny pomysl cioteczko. Idż na tę kolację ale ze śniadaniem, póżniej powiesz nam co załatwiłaś :diabloti: Wykorzystaj kolesia do cna a potem rzuć ![/QUOTE] nie, no jak będzie jakiś taki fajny, to nie rzucaj ;) -
[quote name='Ewa i flatki']Jak się uporamy z Kokosem, to poszukamy całą parą domu małemu Amikowi. Czy kierownik i wet wiedzą o tym, że wszystko jest na dobrej drodze? A ja myślę o tym psiaku, który zaoiekował się Kokosem w boksie ... Nie dałoby rady i jego zabrać do Holandii ?[/QUOTE] jejeku ja tez o nim myślę!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! miałam właśnie pytać, co to za dobra psina!!!!!!!!!!!! koniecznie trzeba o nim pamiętać!!!! jak nie do Holandii to ja mu zrobię ogłoszenie w Metrze!!!!!