Jump to content
Dogomania

magdola

Members
  • Posts

    6863
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by magdola

  1. [quote name='LAZY']Cudowne wieści!!! A jaką narkozę miała sunia?[/QUOTE] wziewna oczywiscie...zreszta nie wiem...dr mowil, ale zapomnialam... na zwyklej by jej nie bylo juz...
  2. ojoj... dzisiaj jestem po dwoch kawach bo nic innego nie przechodzi mi przez gardlo... p. dr byl dumny z lizi i powiedzial, ze nie wyobraza sobie zeby zmienila dom ;) powiedzial, ze jest super, grzeczna i wogule, i jej zdjecie zrobil :) na pamiatke.:D wspomnial o agizie, ze juz wszyscy na forum wiedza ;) gdyby byla w normalnej narkozie to by nie prezyla bo serducho w stanie tragicznym... i tak im kilka razy tracila oddech :( moze jesc ,i dalam jej centymetr kabanosa drobiowego...;) jutro dostanie pasztecik animondy bo jej kupilam i kupie dobra kawe dla wetow. jutro idziemy na kroplowkei antybiotyk. w domu jak ja postawilam na moment to probowala dojsc do swojego legowiska na rozjezdzajacych nozkach...wiec ja zanioslam i sobie lezy... moja aira po naszym wyjsciu rano dostala szalu... pisk, szczek, wycie, i drapanie w drzwi...nie moglam jej uspokoic, a jak wrocilysmy to pisk radosci...do tejpory caly czas probuje do niej podejsc z delikatnym 'piii' szok! na razie nie pozwalam, a Liza warczy...bidusia. pewnie ja wszystko boli...ma 3 rany po cieciach... reste napisze jutro bo w sumie to nie wiem o czym pisze;) sorki za chaotyczna relacje...jestem w szoku...szczesliwa :D mam nadzieje ze cos zrozumiecie...bo ja ze szkolenia dzisiejszego nie pamietam nic...:) prezent zostatniej chwili: http://img534.imageshack.us/img534/4876/baka128.jpg
  3. [quote name='malawaszka']no to albo obie jesteśmy wariatki albo takie cóś jest normalne bo mam tak samo zawsze ;) może w tym szaleństwie jest metoda - przeczekać... trzymam za Was :kciuki:[/QUOTE] przeczekanie ma przyszlosc... tz ją pokocha... zobaczysz:)
  4. [quote name='Sasinka']Piesek sam chodzi po dworzu, psiarze z tamtej okolicy mówią, że to norma:angryy:, co zreszta potwierdzila wlaścicielka. Ma więc szanse ta powtórki:shake:[/QUOTE] szlag jasny...:(
  5. trzymam kciuki, u nas poniedzialek tez nerwowy bedzie...
  6. [quote name='agnieszka32']Magdola, nie martw się, dr Agatka na pewno się nią dobrze zaopiekuje... zobaczysz, wszystko będzie dobrze i w tygodniu (jeśli masz czas) się do Ciebie wprosimy z LAZY na kawkę, aby pomiziać niunię...[/QUOTE] pewnie dla Was zawsze znajde chwilke...
  7. niunia juz wie, ze jutro wieczorem wraca do nas...do domu...:( a teraz sie caly czas przytulamy.... jest silna...boje sie tylko jak sie poczuje jak ja rano zostawie tam sama....bo operacja dopiero po 13... nie dopuszczam zlych mysli do siebie...
  8. [quote name='__Lara'] Ja jestem jak najbardziej za domem u Jaszy.[/QUOTE] Wszystko uklada sie samo...a co na to TZ ??????
  9. [quote name='Sasinka']Psinka chyba znajdzie swoich właścicieli! Czekamy na kontakt, może sie wszystko dobrze skończy.[/QUOTE] dopiero czytam... Sasinka czyli piesk byl zgubiony? Napisalam Ci meila.
  10. [quote name='Sasinka']Witam, jestem z pudlowych stronek. Dzisiaj w śmietniku!!!! znalazłam pekińczyka, chłopak, wiek około 2 lat. Ma szary pyszczek i popielatą sierść. Piesek był widziany przez psiarzy na ulicy Szklanych Domów oraz Szaserów w Warszawie, jeszcze rano biegał od człowieka do człowieka, szukając właściciela. Po południu dziewczynka z naszego podwórka znalazla go w naszym śmietniku, dziecko okryło go jakimś starym kocykiem. Piesek był mokry i bardzo zmęczony. Miał czarną obrożę, ale bez adresatki. Nie ma żadnego tatuażu. W poniedziałek sparwdzimy może ma chipa. Psinka jest w dobrej kondycji, ale ma bardzo!!!!!! sfilcowaną sierść. Jset zrównoważony, nie załatwia się w domu, pozwala się czesać i nie wchodzi na kanapę. Jutro postaram się umieścic na waszym forum zdjecie pieska, ja się nie zanm na pekińczykach, ale wydaje mi się, że psinka jest śliczny. Jak leży na dywanie to obie tylne nóżki pięknie prostuje do tyłu. Jak zaczyna biegac, to fuka noskiem i przepięknie ziewa. Bardzo lubi być głaskany i siedziec na kolanach. Pozwala się trzymać na rękach brzuszkiem do góry. Proszę o pomoc w znalezieniu domku dla psinki. Nie nadałam mu żadnego imienia, bo nie zatrzymam go u siebie. Na dzień dzisiejszy mogę mu zaoferować tylko DT.[/QUOTE] mam potencjalny ds. reszta na pw
  11. [quote name='magdola']prosze o kontakt kogos z KŚ :) Moi sasiedzi zakochali sie w Pixie...jesli jeszcze szuka domu... Mieli juz pekinke:)[/QUOTE] juz dzwonilam, wszystko wiem, jestem w kontakcie....
  12. dubel.....
  13. dubel...........
  14. [quote name='magdola']prosze o kontakt kogos z KŚ :) Moi sasiedzi zakochali sie w Pixie...jesli jeszcze szuka domu... Mieli juz pekinke:)[/QUOTE] juz dzwonilam, wszystko wiem, jestem w kontakcie....
  15. [quote name='magdola']prosze o kontakt kogos z KŚ :) Moi sasiedzi zakochali sie w Pixie...jesli jeszcze szuka domu... Mieli juz pekinke:)[/QUOTE] juz dzwonilam, wszystko wiem, jestem w kontakcie....
  16. [FONT=Arial][B][URL]http://img443.imageshack.us/img443/2522/figa105.jpg[/URL] [/B]jak Lizi, tylko glowka bez wlosow i ciut wieksza...[/FONT]
  17. prosze o kontakt kogos z KŚ :) Moi sasiedzi zakochali sie w Pixie...jesli jeszcze szuka domu... Mieli juz pekinke:)
  18. wiesz co... wybacz ale ja nie jestem w stnie teraz podliczyc co i jak... operacja jw w poniedzilek
  19. Agatko, wiem, ze zadne slowa nie ukoja Twojego bolu, alw wierz mi czas leczy rany i kiedys wspominajac swoje szczescie w oku pojawi sie lza, ale to nie nie bedzie z bolu i zalu, tylko ze wzruszenia... a na usta cisne sie lekki usmiech... jestem z Toba. Bądz dzielna, on bylby wdzieczny za Twoja pomoc i na pewno nie chciaby zebys sie smucila... zreszta kiedys ...tam...po drugiej stronie...jeszcze sie wszyscy spotkamy...
  20. mialam najpierw do agi dryndnac, ale nie odebrala, wiec: wrocilysmy od weta, Lizi wazy 4 kilo (:D) Ogladnal ja dokladnie, i sie przerazil... przepuklina mega sie zrobila...nie wolno czekac...jelito jest na wierzchu, porozmawialismy, p dr sie umiechnal i napomknal o p.Agnieszce;) Zrobil dokladne powtorne rozliczenie, ktore wklejam i opisuje: 300 sterylka 200 guz 120 kamien (wczesniej bylo 150;)) 200 przepuklina ---------------------------------------- 820 razem rabat 320 =500 stanelo na 500 przez ta przepukline chyba - bo byla duuuzo mniejsza wczesniej:( i jelit nie wywalillo jak znajdzie fartuszek to da, a jak nie to kolnierz... wczoraj mielismy kryzys...Lizi miala...byly wymioty, harczenie i delirka... popiskiwanie... Kupilismy 10 tabsow za 16 zl i przysmak, bo to moze byc jej ostatni...suma sumarum wydalam 20 zl przed chwila... Operacja bedzie bardzo skomplikowana... juz rycze jak pisze.... bedzie w poniedzialek... o 9 ja zanosze potem do pracy... o 12-13 przyjdzie p. dr i sie zacznie............ Nie wiem ... dr jak mowil o znieczuleniu i o wszystkim to jakos tak mowil... bez entuzjazmu...w stylu: "no, moze przezyje"... ale bez tego ona tez nie przezyje:(:(:( http://img191.imageshack.us/img191/8262/baka120.jpg
×
×
  • Create New...