Jump to content
Dogomania

mala_czarna

Members
  • Posts

    14956
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    3

Everything posted by mala_czarna

  1. [quote name='Neigh']Wiecie co? Proponuję zebrać te wszystkie info + propozycje do kupy. I jak się ktoś wybierze np. na Białobrzeską to zapytać o wszystko hurtowo. [/quote] Nie wiem czy Ada zdecyduje się na jakąś diagnozę bez obejrzenia piesków, ale jeśli jest taka potrzeba to chętnie pojadę i dowiem się. Muszę dysponować tylko wynikami morfologii i biochemii. No i powiedzmy jakąś informacją, co jadły w przeciągu ostatniego tygodnia. Mogę tez zapytać, czy szczeniakowi wolno podawać nifuroksazyd, bo nie wiem czy nie jest zbyt silny. Jesli bajka godzi się na to, proszę o ino. Może byc tutaj, może byc na priv.
  2. Nie wiem czy takie maluchy byłyby w stanie to tolerować, ale nieocenionym lekiem na wątrobę jest oripural. Moja chłoniakowa malizna nie raz z niego korzystała, i w pewnym okresie jej życia, ratował nas z opresji. Lek jest dośc drogi, ale te szczeniaczki nie ważą przecież 20 kilo. Mogę podjechac na Białobrzeską i zapytać czy mają na stanie.
  3. Neigh, mam w domu karmę dla trzustkowców, ale nie wiem czy się nadaje (mam na myśli przeznaczenie, a nie świeżość karmy).
  4. [quote name='bico']mala czarna, dziękujemu Ci za pomoc i info:multi: Teraz Delph musi się wypowiedzieć i w razie co kolejkę zaklepywać.[/quote] Eee tam. To tylko raptem wykonanie telefonu. Ale mam nadzieję, że się przyda.
  5. [quote name='sleepingbyday']a bo nie wiedziałam, może ilość miejsc ograniczona,a kto pierwszy, ten w takiej sytuacji lepszy...[/quote] Nie sądzę. W końcu tysiąc złotych to nie w kij dmuchał. :roll: Tylko tak jak napisałam wczesniej - koło środy dzwonić, a zapisy na piątek.
  6. [quote name='sleepingbyday']czy ja moge te namiary przekazac koleżance? chce zrobić tomografie głowy, a termin dostała za 2 tyg...[/quote] Się jeszcze pytasz. Jasne, że tak ;)
  7. Mam takie pytanie. Czy nadal potrzebne są ręczniki, ściereczki, ew. prześcieradła i takie tam? Popytam jeszcze dzisiaj w pracy, może dziewczyny coś mają. Tak sobie pomyslałam, że mogę to partiami dostarczyć Gusi (chociaż Gusia jeszcze o tym nie wie :cool3:), a z tą kołdrą to też jakoś pokombinuję i dam radę. Gusia, czy nadal magazynujesz to w pracy pod biurkiem? :p
  8. Ja to nie wiem, ja tu tylko sprzątam ;) Namiar dałam, reszta nalezy do dziewczyn. Ze swojej strony to mogę tycia pomoc zaoferować i wpłacić na konto pieska 30 zł. Przepraszam, że tylko tyle, ale kiepsko ostatnio u mnie z finansami.
  9. Chyba w błąd kogoś wprowadziłam, za co bardzo przepraszam. Dzwoniłam dzisiaj - na SGGW nie robią rezonansu, możliwe jest jedynie wykonanie tomografii komputerowej. Koszt około 1 tys. zł, ale to też jest uzależnione od wielkości psa, i od tego, co trzeba będzie zbadać. Nie mogę się cholera do pracowni dodzwonić, bo nikt nie odbiera. Babka w rejestracji coś mi wspomniała o doktorze Narojku. Słyszał ktoś? Edit: dodzwoniłam się. Trzeba skontaktować się z doktorem Narojkiem. Teraz nie mogłam, bo ma 3 pacjentów na tomografie, ale podaję numer telefonu komórkowego. Jeśli uda mi się wcześniej dodzwonić to napiszę czego się dowiedziałam. Tel. do pana doktora 601 478 478 Orany, znowu edit robię, bo się dodzwoniłam. Dziewczyny. Skontaktujcie się z doktorem Narojkiem koło środy - zbiera pacjentów do badania na piątek. On jeszcze nie wie gdzie będzie można zrobić rezonans, uzależnione jest to od pracowni, do której będzie miał dostęp.
  10. [quote name='Wiwi'] może nas ocalić jedynie jakiś cud, ale jakoś nie chce nastąpić........[/quote] Nie mądrych na nowotwór :-( A tak w ogóle, jak piesek się czuje? Jest źle, czy tak sobie?
  11. [quote name='Karola094'] Zaraz gdy załatwi się w mieszkaniu wynoszę ją na dwór... [/quote] No to troszkę bez sensu. Musisz to robić zanim narobi w mieszkaniu. Trochę uciążliwe, bo trzeba wychodzić baaardzo często, ale w końcu się nauczy ;)
  12. Bardzo mi przykro.
  13. Ja wprawdzie rezonansu nie robiłam, ale był w planach na SGGW. Lekarz jednak zaznaczył, że koszty niesamowite (około 1200 zł), i nie ma żadnej, ale to absolutnie żadnej pewności, że nawet dzięki rezonansowi potwierdzi się (w naszym przypadku), naciek chłoniaka na rdzeń kręgowy. To nie o interpretację wyniku chodziło, i nie o dobrego specjalistę. Jesli chcecie to mogę popytać dwóch znajomych wetów o koszty i możliwość rezonansu na SGGW.
  14. Dziewczyny, tylko mnie tutaj nie zakrzyczcie, ale mam taka tycią uwagę, jeśli można. Pisząc: " [I]Zastrzegamy prawo wyboru najlepszego domu dla psa oraz [B]odmowy wydania go bez podania przyczyn",[/B] troszkę zniechęcacie potencjalnych chętnych na adopcję Frotki. :roll:[/I]Notabene śliczna sunia jest.
  15. Ja podawałam: (zalecane przez lekarza): - witamina E - witamina C - olej z wiesiołka - iskial - hepatil - heparegen
  16. [quote name='eurydyka']juz po badaniach, ogolnie jest ok, ale na usg cos sie zaczyna dziac z nerkami i mamy nastepne robic juz za miesiac i dr DJ chce przy nim osobiscie byc przypomnial mi, ze siedzimy na beczce z prochem ale mamy dzis nie panikowac tylko po prostu sprawdzic za miesiac czy cos sie dzieje kreatynina troche za niska, reszta ok mala_czarna jakie sa zakazy przy problemach z nerkami?[/quote] Po pierwsze, nie panikuj. Serio ;) Jak kreatynina ździebko za niska, reszta ok, to nie jest źle. U nas od samego początku wszystko było podwyższone. Zresztą i po Wikosławie było widać, że już nie jest dobrze. Pisać nie muszę, bo ją wtedy widziałaś. Jeśli Ci Jagielski nic szczególnie nie zalecił, to ja bym się tego trzymała. Może tylko ogranicz spożycie białka, ale oczywiście bez przesady. Obserwuj sikanie, ilość wypijanej wody, apetyt. Mocznik jaki macie? I kurde, najważniejsze, nic się nie denerwuj. Dobrze będzie. ;)
  17. [quote name='evl']E? No dobra - dla mnie ktoś, kto się chwali jak może i o mało nie pęknie z dumy, bo ma psa, którego "rasy" nawet nie potrafi wymówić jest śmieszny. Skoro tak się chce chwalić, żeby wszystkim sąsiadom gały wylazły, to niech chociaż się mówić poprawnie nauczy. EOT?[/quote] Ok. Zasadniczo to chodziło mi o to, że nie podciągnęłabym tego pod chamstwo (vide tytuł topika), ale pod ignoranctwo ;)
  18. [quote name='an1a']evl raczej chodziło o mylenie nazwy rasy swojego psa, którym właściciel się szczyci i chwali. [/quote] Szczerze mówiąc, nie zdarzyła mi się taka sytuacja, więc ciężko mi stwierdzić jak bym zareagowała. Pewnie bym się roześmiała, albo po prostu olała ;)
  19. [quote name='evl']W dobie internetu można w każdej chwili sprawdzić, o jaką rasę nam chodzi i jak się wymawia jej nazwę. :lol:[/quote] Ech. W dobie internetu, pomijając już fakt, że jednak nie wszyscy mają do niego dostęp, wyszukiwarek i specjalistycznych stron, można również zrobić z siebie głupa. To raz. Dwa, można przecież zwrócić uwagę, że ktoś mylnie wymawia nazwę rasy. Ani to obciach dla właściciela psa, ani tym bardziej dla tego kto się pomylił. Kurcze, mało to innych, dużo ważniejszych problemów ;) Moja sunia - sznaucer miniaturowy, będąc jeszcze szczeniakiem, przez wiele starszych pań była mylona z yorkiem. No i co z tego? Nie wadziło mi to, a i piesek jakiejś specjalnej krzywdy nie doznał.
  20. [quote name='Tomek_H'] Ot chyba mnie również złapał kryzys, bo po raz pierwszy wątpię w to co zrobiłem :([/quote] Tomek, nie wolno Ci tak myśleć. Zabraniam kategorycznie. Gdybyś nie zdecydował się na operację, to jak sam już napisałeś, suczki pewnie by już nie było. Przy tak olbrzymiej utracie wagi, no to sam wiesz, co ja będę pisać :shake: Wiem, że Ci bardzo ciężko. Belci też, ale musisz trzymać się tego, że z dnia na dzień będzie coraz lepiej, Belcia dojdzie do siebie. Nie smuć się przy niej, nie płacz, ona to czuje. Ja, kiedy decydowałam się dawno temu na chemioterapię, też byłam pewna obaw czy dobrze robię, czy malutka nie będzie cierpieć. Dzisiaj wiem, że zrobiłam dobrze, pomimo, że od wielu "życzliwych" ludzi słyszałam, że nie opłaca się, że koszty, że strata czasu. Zrobiłeś dla Belci wszystko. Teraz trzeba czasu. Ściskam mocni i trzymam kciuki!
  21. [quote name='NatiiMar'] P.S. Pomylić się w pisowni pittbull czy pitbull to pikuś. Gorzej przecież powiedzieć picbul,lablador,albo trrerier,bo i tak słyszałam....[/quote] Kurna, skąd w ludziach piszących o chamstwie innych tak mało tolerancji? Nie przyszło Ci do głowy, że nie każdy zna rasy psów, nie mówiąc już o prawidłowej wymowie? :shake:
  22. Na naszym odpisałam, to i tu odpiszę ;) Mocno trzymam kciuki za wyniki badań. Mam nadzieję, że to cholerstwo już nie wróci. Przykro mi tylko, że Piper znowu miał atak :roll:
  23. Dogo mi kiepsko działa, wiadomości pw wracają :angryy: Mam kołdrę (Gusi wczoraj mówiłam), ręczniki, jakieś ściereczki, prześcieradło, ale nie zatacham kołdry; jest cholernie ciężka. Gdyby ktoś pomocny i chętny to na Wolę potrzebuję transport.
  24. [quote name='karjo2'] Nie jestem wetem, ale po mojemu pies dostal konska dawke lekow plus jedzenie takie sobie ( bo i puszki i suche maja sporo konserwantow). [/quote] To wcale nie jest końska dawka. Ja wielokrotnie robiłam sobie rozpiski i wieszałam na lodówce, bo za cholerę nie mogłam spamiętać nazwy leków i dawkowania. Dziennie wychodziło nam do podawania około 20 tabletek, i trzeba to było jakoś rozsądnie w czasie rozłożyć. Nie mówiąc już o tym, że jak nam antybiotyki podskórne doszły to można w ogóle było ocipieć :shake:
  25. O rany, zapomniałam o Was. Przepraszam :-( Tomek, wiem, że Ci teraz ciężko, ale napisz jak to się wszystko stało? Jak te cholerne guzy nie wyszły przy badaniu USG? Jak się teraz czuje Belcia, jakie rokowania? Trzymam mocno za Was kciuki. Będzie dobrze! Musi być!
×
×
  • Create New...