Ja dla maluszka daję 100 zł na start, ale na dłużej się nie naobiecuję, bo mam już tyle deklaracji, że się gubię....u Asi psinki maja jak w domu.... tylko kasa...
Aga rozmawiałam z Asią, jest dużo tel. o małego ze Śląska, ale jak słyszą że z Mielca, to daleko i rezygnują.... nie chcą słuchać, że możemy pomóc w transporcie ....jakby im zależało, to chyba by chcieli...
Więc tak. jest dla Dziadzia miejsce teraz 300 zł +okolo 60 miesięcznie karma u Asi...kilka staruszków już z nami było i odeszło, nie mówię, że Misiek też odejdzie absolutnie, ale miłości mu nie zabraknie... tylko czy damy rade uciągnąć...?
Dziewczyny jestem, narazie nic nie mogę pomóc, Asia przyjmuje staruszki, ale nie wiem czy teraz ma miejsce.... dzisiaj jestem padnięta, przepraszam, jutro mocniej pomyślę ...
Ha ha, sławetne schronisko.. Aga ja też próbowałam złapać Onka z Kilinskiego i myślisz, że mi ze schroniska pomogli, owszem przyjechał Tadziu i co z tego, pochodził. pochodził i powiedział, że nie damy rady i pojechał...
Aga ja teraz wróciłam po tygodniu, on tam jest cały czas? może jutro damy radę ? ja mam też pieska na borku, mąły kundelek, karmię go, jest taki "brzydki", nijaki, szaro-bury, śpi w dołku pod blokiem... nie mam pojęcia co z nim zrobić też... złapać go chciałam, to prawie się udało, tylko, że mnie ugryzł już na rękac. Za dużo tych psów ostatnio .. :(