Jump to content
Dogomania

filodendron

Members
  • Posts

    7523
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    5

Everything posted by filodendron

  1. Z cytrusami to może lepiej uważać zimą - nie wiem, czy tak działają na psa, ale człowiekowi wychładzają organizm i poradniki dla dobrych mamuś ;) radzą nie dawać dzieciom cytrusów przed wyjściem na dwór. Jeśli już, to na kolację. W mrożonej włoszczyźnie jest dużo pora - nie wiem, czy wolno dawać, skoro cebuli nie wolno?
  2. [quote name='ROOFI']Właścicielem tego pudla jest Magda Urban z Poznania.[/QUOTE] A czy ten pudel nie jest przypadkiem uwieczniony (i bardzo sportowo ostrzyżony) na okładce książki Inki Sjosten "Posłuszeństwo na co dzień?" :)
  3. filodendron

    Barf

    Czyli kupując wieprzowinę z normalnego mięsnego (dla ludzi ;)) ryzyko jest właściwie bardzo niewielkie? Muszę zapytać naszego weta, czy robi analizę kału, bo w sumie faktycznie po co psa podtruwać co trzy miesiące - zwłaszcza, że nigdy jeszcze nie widziałam żadnego robala.
  4. filodendron

    Barf

    [quote name='gops']a i mam jescze jedno pytanie czy jak karmicie barfem to odrobaczacie czesciej psy ? ja odrobaczalam co pol roku ale wet jak mu powiedzialam ze przeszlismy na surowe kazal co 4-5miesiecy[/QUOTE] Ja zawsze odrobaczałam raz na kwartał (dziecko). Wiecie, jednak te robale mnie zniesmaczyły troszku (zwłaszcza że mój koop nie zjada ani nawet za bardzo do własnego tyłka nie jest w stanie dosięgnąć - trochę za krótki jest). To wieprzowina jest takim potencjalnym źródłem zakażeń? Bo ptactwo i roślinożerne krówki chyba nie? Czy środki odrobaczające o szerokim spektrum działają na wszystkie świństwa, które pies może załapać z surowizny?
  5. filodendron

    Barf

    Boshe, nie piszcie takich rzeczy, bo zaraz potruchtam po suche żarcie dla psa.... Nienawidzę robali.
  6. filodendron

    Barf

    [quote name='gops']my mamy pierwsze bunty ;/ suka nie chce jogurtu naturalnego ,ani zadnego kefira nawet jak pomeiszam z podrobami [/QUOTE] U nas to trwało dobre półtora miesiąca. Dopiero od jakichś 2 tyg. pies zaczął jeść jogurt i są takie dni, że nawet zjada go z apetytem. Wcześniej - nic a nic. A ja mam jeszcze pytanie o orzeszki ziemne, bo ten mój bandyta, odkąd barfujemy, raz na jakiś czas ma ochotę na dwie, trzy sztuki. To jest takie dość dziwne, bo normalnie nigdy na nie nie zwracał uwagi (chodzi o takie orzeszki z łupki, nie osolone) i teraz też można mu je pokazać i zazwyczaj nawet się nie zainteresuje, a nagle przychodzi taki dzień, że staje przed nami i po prostu żebrze. Zje dwa albo trzy i następnego dnia już nie weźmie ani nawet sobie o nich nie przypomni. Można mu je dawać?
  7. filodendron

    Barf

    Ja te jajka rozgniatam, żeby skorupka była rozdrobniona - nie daję w całości. Powiedzcie mi - jeżeli koopy robią się jaśniejsze niż zwykle i trochę "bobkowate" to co trzeba zrobić w pierwszej kolejności - zwiększyć ilość mięsa na kościach, czy zwiększyć ilość papki warzywnej?
  8. [B]Egeri[/B], pouczająca ta historia, naprawdę. Ja się trochę tej babce nie dziwię - tyle się mówi o okrucieństwie ludzi porzucających psy. Musiałaś najeść się strachu. Trzeba jednak uważać, gdzie się psa przywiązuje :)
  9. [quote name='Martens']Po prostu za atak każdego agresywnego psa powinny być drakońskie kary - i to porządnie egzekwowane. Nie żadne tam nakazy zakagańcowania wszystkiego czy wyprowadzania w klatce na kółkach. Nawet taka sytuacja, w której nic się nie stało, ale pies do kogoś podbiegł, zaatakował, mocno wystraszył - powinny być karane. Może wtedy co niektórym zaskoczyłyby mózgownice i zaczęliby dbać o sowje portfele - a zarazem o komfort życia reszty swiata.[/QUOTE] Niestety w praktyce to jest bardzo trudne do zrealizowania. W warunkach wielkomiejskich większość ataków czy prób ataków na psy ma miejsce na różnych "spacerniakach", gdzie zbiera się mnóstwo ludzi z okolicznych blokowisk. Zdarza się coś takiego i zanim człowiek ochłonie, to większość się już rozchodzi i nie da się ustalić, kto jest właścicielem agresora i gdzie mieszka. Zresztą co tu zrobić - trzymać za rękaw właściciela psa czekając na policję, która może przyjedzie, a może nie? W wielu przypadkach jeszcze zarobiłoby się w zęby. Z kolei jeśli chodzi o ataki na ludzi, to gdzieś czytałam, że najczęściej do pogryzień dochodzi w tzw. zaciszu domowym, gryzą psy jeśli nie własne, to znajome, teoretycznie zaprzyjaźnione - i wtedy też często sprawa rozchodzi się po kościach ze względu na tzw. stosunki dobrosąsiedzkie, rodzinne, niechęć do robienia wideł z igieł (gdy chodzi o draśnięcie) itp. Również z powodu małej obliczalności polskich sądów ludzie wzbraniają się przed wytoczeniem sprawy cywilnej, bo nie ma pewności wygranej a koszty są. Sprawy kończą się fiaskiem, bo na przykład sprawca jest dużo gorzej sytuowany finansowo niż ofiara. A gdy już dojdzie do sprawy, to "psiarze", nawet na łamach prasy, służą pakietem porad jak umniejszyć własną winę i przerzucić część odpowiedzialności na poszkodowanego (piszę bez złośliwości - tak po prostu jest).
  10. [quote name='aneta']Potwierdzam. To typowa cecha osobnicza. Queenie jest po prostu straszny jazgot i dziamdziak, reszta stada się często tylko na nią patrzy czy zwariowała ;)[/QUOTE] A czy predyspozycje do "gadulstwa" da się stwierdzić już u małego szczylka, czy to się rozwija z czasem?
  11. filodendron

    Barf

    Już tak nie uprzykrzajcie tego mięsa - ktoś musi je jeść, bo jak nie, to skąd weźmiemy kości dla psów? ;) Dokupiłam dziś jajek przepiórczych - one mają taką miękką, elastyczną skorupkę, inną niż kurze. Wydają mi się bezpieczniejsze :)
  12. [quote name='zerduszko']A pudelki są szczekliwe?? :cool3: [/QUOTE] No właśnie - są czy nie? Mój pundel nie za bardzo - szczeka na domofon i na niektórych wielkich facetów, którzy z jakichś powodów przyjdą do nas do domu i długo nie mogą usadzić tyłka w fotelu, tylko stoją w przedpokoju. Na spacerze czasem tylko w zabawie z psem, który jest za mało ruchliwy jak na jego standardy - tak na zasadzie, no rusz się wreszcie ;) I na jedną znajomą suczkę, która oszczekuje go zapamiętale, wiecznie robi mu awantury - to po dłuższej chwili takiego jazgotu zaczyna w odpowiedzi tak śmiesznie gulgotać, jakby chciał powiedzieć "no dobrze, już dobrze", ale trudno to nazwać szczekaniem ;)
  13. filodendron

    Życzenia

    Szalonego Sylwestra (dla tych, którzy mają psiaki bojące się fajerwerków - spokojnego, cichego Sylwestra) i szczęśliwego Nowego Roku :)
  14. Ale super czarne na białym :) My też mamy szczęście i w pobliżu nie sypią - tylko na głównych ścieżkach i raczej piaskiem. Pies dostaje głupawki na śniegu - gdyby umiał kwiczeć, to kwiczałby z radości. Trochę jak z dzieckiem w basenie - telepie się już, ale do domu nie chce wracać. No a potem oczywiście rozpuszczanie kulek w wannie. *** Szkoda Supełka [*]
  15. filodendron

    Barf

    [quote name='Martens']Więc jak będą barfowicze z mazowsza chętni przykładowo na króliczyznę, to nie wiem, czy nie będą oni moimi głównymi klientami :cool3: Jakoś zauważyłam, że wśród ludzi królicze mięso nie cieszy się powodzeniam (sama jakoś wybitnie nie przepadam), za to barfiarzy, zwłaszcza z psami alergikami, wielu by było zainteresowanych.[/QUOTE] 10 lat temu gdy moja córka miała poważną alergię pokarmową to góry przenosiłam, żeby zdobyć królika. Teraz też choruje sporo dzieciaków, myślę że klientów Ci nie zabraknie. *** A ja ma siekierę do rąbania kręgosłupów. Pies się już pozytywnie uwarunkował na jej widok ;)
  16. filodendron

    Barf

    [quote name='evl']Swoją drogą, karpi podobno teraz nie można zabijać samemu w domu - to tak w ramach ciekawostki.[/QUOTE] Ja się wychowywałam w czasach, gdy karpie przez trzy dni przed wigilią zajmowały jedyną w domu wannę, bo w samą wigilię kupienie karpia było absolutną niemożliwością :) Z powodu trzech dni posiadania takiego domowego zwierzątka, rolę kata zawsze przyjmował na siebie sąsiad - mój ojciec nie był w stanie.
  17. [quote name='GPooLCLD'][B]filodendron[/B] , pudliszon zjadł tą rybkę:razz: ?[/QUOTE] A skąd - po jego minie widać, że odmówił współpracy. Zaraz po kontrolnym niuchnięciu schował się pod stół :)
  18. [quote name='isabelle30']no niestety Filodendron, 200% samca, tak dzial restosteron. zaloze sie ze znow poziom przekracza norme... [/QUOTE] To czemu go nie ciachniesz, przecież to młody pies? Męczysz się z tym i chyba pies też. A jak ucieknie? Albo pogryzie innego samca (bo jak inaczej rozumieć określenie o podwyższonej agresji)? Ja tu reprezentuję stanowisko, że nie należy ciąć bez uzasadnienia, ale jak pies toczy pianę i samiec z niego na 200% to uzasadnienie jest. No i nie do cudzych dzieci z takim psem - pozwolę sobie raz jeszcze powiedzieć (testosteron ma wpływ także na instynkt terytorialny oraz ochronę zasobów, co bywa źródłem agresji "między gatunkami" w najmniej oczekiwanym momencie).
  19. Nasz psiak ma nieco podobny rytuał, choć nie przed snem ale wtedy, gdy jest zrelaksowany i zadowolony. Gdy całe "stado" jest razem, on najedzony i wyspacerowany, to wyciąga taki swój ulubiony kocyk (który już wygląda jak ser szwajcarski ;)) i układa się z nim na dywanie. Trochę podziamla, trochę potrzyma w pysku, ciągnie pyskiem, łapami odpycha, wytarza się w nim, wydaje przy tym dźwięki, które podobno są psim śmiechem (?), czasem się zdrzemnie. Wygląda na zadowolonego. Sądzę, że jeśli nie ma jakichś objawów stresu to można to uznać za coś w rodzaju zajęć rekreacyjnych lub właśnie wyciszających.
  20. filodendron

    Barf

    [quote name='gops']wezme jutro 70zl myslicie ze starczy na te oleje irp ? na taki poczatek[/QUOTE] Ale chyba nie trzeba tak inwestować od razu pierwszego dnia. Jakiejś oliwy z oliwek nie masz w domu? Tran masz - to wystarczy na początek. Nie zrób tego błędu, co ja - że chciałam wszystko od razu i koopy zaczęły się kiepścić. Algolith jest w Krakvecie za 26,50 (o ile jeszcze kiedyś nabierzesz do tego sklepu zaufania ;))
  21. filodendron

    Barf

    [B]*Monia[/B]*, ten mrożony szpinak po prostu rozmrażasz i dajesz bez gotowania? Tzn wiem, że surowy jest bardzo smaczny, ale w ten sposób zajadałam tylko świeży, mrożony zawsze wędrował do gara. [B]Gops[/B], czy Twoja suka jadła już wcześniej wątrobę? Bo jeśli nie, to może niekoniecznie na początek - nasz po wątrobie miał sensacje, nad ranem obudziło mnie sapanie przy uchu i trzeba było gnać na dwór. Ale nie wiem, niech się guru Martens wypowie, jak to jest z tą wątrobą ;)
  22. filodendron

    Barf

    [quote name='gops']musze kupic jakas maszynke do robienia tych papek[/QUOTE] Ja zaczynałam ze zwykłą tarką z drobnymi oczkami, dopiero po miesiącu ściągnęłam sokowirówkę z pawlacza ;)
  23. [quote name='Esotiq']Chodzi o to, że jedzą SAME gotowane mięso, bo oczywiście suche leży sobie w misce i mają je gdzieś..[/QUOTE] Samym gotowanym nigdy nie karmiłam, ale ostatnio podpytywałam o to w pudlowym podforum i podobno da się ale to nie jest samo mięso, tylko mięso z chrząstkami, ugotowane na parze obcięte główki kości z kurczaka, no i oczywiście warzywa przeróżne i dodatki - oleje, pokrzywy, jaja, dzika róża, kiełki roślin i inne cuda wianki ;)
  24. filodendron

    Barf

    U mnie wychodzi chyba taniej a czasem znacznie taniej - zależy do jakiej karmy porównać (karmiłam RC, Orijenem, Acaną, Animondą, Pro planem - różne ceny). Z tym że ja gotuję dla całej rodziny i po prostu zmieniłam przyzwyczajenia zakupowe - nie kupuję już filetów z kurczaka czy udek albo schabu bez kości, tylko kupuję całego kurczaka, schab z kością i odcinam to co dla nas, więc też tak super dokładnie tego nie policzę. Z warzywami jest zresztą podobnie. Przy normalnym, rodzinnym prowadzeniu kuchni nie odczuwam tych zakupów dla psa w portfelu, no ale on jest nieduży (pies nieduży ;)) Gops, warzywa chyba muszą być w postaci papki - one mają udawać zawartość żołądka upolowanego roślinożercy. Podobno pies przyswaja najlepiej, jeśli komórki roślin są porozrywane (w żołądku są już naruszone przez enzymy).
  25. A co jej gotujesz? I czy to pewne, że kulawizna jest spowodowana dietą - to jakiś problem ze stawami? Łączenie gotowanego z karmą (w dodatku niejedzoną ;)) rzeczywiście może powodować jakieś niedobory. Może lepiej zdecydować się tylko na gotowane.
×
×
  • Create New...