Jump to content
Dogomania

filodendron

Members
  • Posts

    7523
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    5

Everything posted by filodendron

  1. [quote name='Psyija555'] Nie, co do szoku termicznego to aż takiego spadku temp. nie ma. Ale wiesz, ty ubierzesz się kozaki, kurtkę, czapkę i rękawiczki, a pies jest 'ubrany' cały czas tak samo.[/QUOTE] Nie do końca rozumiem. Ubieram buty, kurtkę, czapkę i wszystko co trzeba - i tuż przed wyjściem zakładam psu kapotę, to trwa chwileczkę - potem tylko zamknięcie drzwi na klucz, zejście po klatce schodowej i jesteśmy na zewnątrz - góra kilkadziesiąt sekund. Ja w kurtce, on w kurtce - i wychodzimy.
  2. [quote name='Aysel'] filodendron - tak, ale to są zasady narzucone przez ZKwP i każdy kto staje się członkiem tej organizacji musi to zaakceptować. [/QUOTE] No ale ZKwP wydało oficjalne oświadczenie w tym temacie - od 1 stycznia będzie obowiązywać tak samo jak wszystkie inne zapisy dotyczące członków tej organizacji (czyli czasem bardziej, czasem mniej). Od 1 stycznia nie można wystawiać kopiowanych psów urodzonych w Polsce po 1 stycznia 2012. I już. Szkoda, że nie w ogóle kopiowanych, ale zawsze to krok do przodu. Pierwszy raz ZK musiał w tej sprawie zająć stanowisko dopasowane do prawa. Jak się nie ma co się lubi, to się lubi, co się ma. Może ustawa i do d***, ale - w związku z oświadczeniem ZKwP - ile w końcu z Was, hodowców, wybierze się na tę Litwę czy do USA? Statystycznie? Nie wierzę w to, że zakaz kopiowania przysporzy klientów pseudo. Kto chce psa rasowego, i wie, co to znaczy - kupi z papierami. No i albo ci hodowcy będą jeździć na Litwę czy gdzieś tam, albo nie. Jeśli nie - ludzie się przyzwyczają. Może przyszedł czas próby ;)
  3. Mnie się wydaje, że nie ma co przesadzać z tym szokiem termicznym - wychodzi się dziarskim krokiem i wszyscy się rozgrzewają - i psy, i ludzie. Swojego psa ubieram w domu, tuż przed wyjściem, ale on nieco kudłaty, więc wychodzę z założenia, że nawet cieniutki kombinezon tworzy wraz z jego sierścią rodzaj termoizolacji - po prostu miedzy skórą a kapotą zostaje ocieplone nieco powietrze, jeszcze z domu. U psów starszych lub skłonnych do przeziębień warto wziąć pod uwagę ograniczenie aportowania - pies się bardzo nakręca, wdycha mroźne powietrze, i to czasem może zaszkodzić. Znajoma, ktorej suka ma tendencję do chorób dróg oddechowych, na zimowy okres w ogóle rezygnuje z aportowania.
  4. [quote name='dusiek']Myślę że wszystko sobie przemyśli bo już wcześniej miała wątpliwości że to nie działa tak jak w tv.[/QUOTE] Ano nie działa - fajnie, że się udało zaproponować refleksję. Tak trochę a'propos - wczoraj gdy na spacerze bawiłam się z psem, zagadnęła mnie pani (trudno oszacować wiek, no ale - nie młoda) - chciała zapytać, czy pudle to faktycznie psy tak mocno nastawione na współpracę i kontakt, no i nawiązała się rozmowa, która mi się idealnie wpasowała w ten wątek. Pani okazała się być byłą hodowczynią rottweilerów i dobermanów. Rotki miała w latach 90-tych. Trochę opowiadała o swoich psach i o tym, jak do Polski docierały pierwsze publikacje na temat wychowania psa, wspomniała "Okiem psa" Fishera i to, że z jednym psem w tym duchu trochę za daleko się posunęła. Podsumowała - żadnych kar cielesnych, zaufanie, więź, a dla szczeniaków koniecznie przedszkole. Nie zapytałam, czy czasem ogląda CM, a szkoda. Może jeszcze kiedyś ją spotkam.
  5. Jakąś dereczkę/płaszczyk jej kup. Jeśli to nie jest model, któremu szybko marzną opuszki łap (psy są różne pod tym względem - niezależnie od skądinąd wskazanego zabezpieczenia jakąś maścią witaminową czy wazeliną, choć ta ostatnia ponoć wchodzi w jakąś reakcję chemiczną z solą wysypywaną na chodniki), to takie ubranko pozwoli Wam przedłużyć czas spaceru. Ja sobie bardzo chwalę ubrania dla psa - nawet w góry chodzimy zimą.
  6. [quote name='Aysel'] Pomijając fakt, że przepis ten godzi jedynie w hodowców i psy zrzeszone z ZK... Bo pseudo jak cięło na pieńku tak ciąć będzie.[/QUOTE] Tylko że idąc tym tokiem rozumowania można by powiedzieć, że nakaz niektórych badań w kierunku chorób genetycznie uwarunkowanych, ograniczenie liczby miotów w roku, zasady przyznawania uprawnień hodowlanych - też godzą jedynie w hodowców zrzeszonych... Uważam, że pseudo przestanie ciąć - wcześniej czy później. Ludzie z czasem przyzwyczają się (jeśli hodowcy dadzą im szansę) do nowego wizerunku pewnych ras i nie będą chcieli okaleczonych psów.
  7. filodendron

    Barf

    [quote name='lilk_a'] kurze stopy są dobre dla starszych psów ponieważ wzmacniają stawy[/QUOTE] Z tym dobroczynnym dla stawów działaniem kurzych stóp na surowo sprawa jest sporna. Ponoć kolagen w postaci surowej jest trudno przyswajalny. Dopiero obróbka termiczna, ktora zamienia go w koloid (czyli galaretę z nóżek ;)), uwalnia drobniejsze i możliwe do przyswojenia cząsteczki - tzw. monomery.
  8. chrząstka rekina i inne chondroprotetyki na pewno się przydadzą. Wprawdzie nie zreperują zerwanego więzadła, ale jeśli kolano jest niestabilne to tam bardzo potrzeba ochrony, żeby staw się nie degenerował. Jakiś czas temu sporo mówiło się też o kwasie hialuronowym (kupowałam taki w kapsułkach dla ludzi - wyciąg z kogucich grzebieni), ale nie wiem, czy jego skuteczność potwierdziła się w badaniach.
  9. filodendron

    Barf

    [quote name='evel']Tak, a czemu pytasz? Generalnie moja wina, bo nie przypilnowałam jej podczas śniadania i sobie wciągnęła najwęższy kawałek szyjki bez gryzienia - no i wróciło... :roll:[/QUOTE] Zapytałam, bo gdzieś czytałam (może tu?), że te kręgi szyjne bywają przyczyną zadławień. Trzeba uważać.
  10. [quote name='Energy']Kaja chodzi na 4 łapkach, jak trochę szybciej to zwykle na trzech i jak wstaje to też na trzech, zanim się nie porozciąga-chyba. Mnie się wydaje, że jest lepiej, bo przecież wcześniej wcale łapki nie stawiała, a dzisiaj byłyśmy na wizycie kontrolnej i w badaniu lepiej nie jest:roll:nic z tego nie rozumiem:shake:[/QUOTE] Nie wiem, jak jest u psów, ale u ludzi zachowawcze leczenie zerwanych więzadeł krzyżowych stosuje się wtedy, gdy jest zachowana stabilność stawu kolanowego. Może w badaniu właśnie wychodzi niestabilność tego kolana? A zobacz - tu piszą, że łapa powinna być usztywniona na 6 tyg. przy leczeniu zachowawczym - tak mi coś właśnie kołatało po głowie [url]http://twojezwierze.pl/psy/choroby-psow/artykuly/zobacz/zerwanie-wiezadla-krzyzowego-kolana.html[/url]
  11. [quote name='Donvitow']O jezu. Zapraszam do schronisika. Dla bezdomnych zwierząt. Zademonstruję w 20 min wszelkie zachowania psów. Te milanowskie i te które wymagają czasu. Te które do adopcji potrzebują roku. [B]Ale program Milana daje im szansę pośrednia. Nagłaśnia PROBLEM[/B]. kAJETAN[/QUOTE] Chciałabym dobrze zrozumieć - w jakim sensie program CM daje pośrednią szansę psom z polskiego schroniska? Czy uważasz, że wiecej ludzi zdecyduje się na adopcję ufając w swoją "energię"?
  12. [quote name='Donvitow']Ej Wy swoje. Dla pieniędzy. Oczywiście dla pieniędzy. [B]Ale czy Milan by coś zrobił gdyby nie był popularny[/B]. [/QUOTE] A dlaczego nie? Czy pomaganie bullowatym, leczenie psów z agresji jest nieodłącznie związane z produkcją popularnego programu typu show? Czy Alexa Capra ma swój show w międzynarodowym National Geografic, czy tylko filmiki w necie ze szkolenia - serio pytam, bo nie wiem.
  13. filodendron

    Barf

    [quote name='Bonsai']Powiedzcie, co sądzicie o suplementowaniu... hemoglobiny? Psy karmimy mięsem... ale odkrwawionym. Tymczasem krew wydaje się dość istotnym składnikiem diety wilków/dzikich psów. Bez krwi pies nie pobierze odpowiedniej ilości żelaza. Myślałam dotąd, że niedobory żelaza 'wyjdą' przy badaniu krwi. Tymczasem powinno badać się poziom ferrytyny (a w morfologii i biochemii nie ma tego). Niedobory żelaza wychodzą w standardowych badaniach krwi bardzo późno, gdy już są zaawansowane, bo dopóki się da organizm zabiera te substancje ze wszystkich miejsc aby we krwi utrzymać potrzebny poziom.[/QUOTE] Nie wiem, jakim cudem przeżyły psy moich rodziców - długo i w zdrowiu - bez suchej karmy, bez barfu, bez suplementów ;) ;)
  14. [quote name='danielw_2']Potwierdzam, że wystrczy co 2-3 miesiące kąpać pieska. Sam mam młodą labradorkę i weterynarz mi doradził kąpać właśnie w takim odstępie czasu. Pozdrawiam, Daniel [url]http://carmenmojpsiak.blogspot.com/[/url][/QUOTE] Po co labka kąpać co 2-3 miesiące z założenia a nie z ewentualnej potrzeby? :niewiem:
  15. filodendron

    Barf

    [quote name='evel']A moja sobie dzisiaj rzygnęła kością z szyjki indyczej[/QUOTE] Niepogryzioną, całym kręgiem?
  16. [quote name='panbazyl']a to jeszcze kilka zdjęć z tamtego tygodnia [url]http://i41.tinypic.com/14lq9mg.jpg[/url] [/QUOTE] Jaka dobroduszna mina :D
  17. [quote name='panbazyl']Więc pies mądrzejszy od ludzi, bo zjada mało suchego (a tak na marginesie - te suche karmy są doskonale dla kur - poczytajcie sobie składy karm, ktory pies w naturze zajada się kukurydzą czy ryzem a do tego jeszcze popiół?)[/QUOTE] Popiół surowy jest w każdej karmie. To określenie nieorganicznej części karmy - tego, co zostaje po spaleniu próbki karmy. W większości są to makroelementy. W tym sensie nie ma karmy bez popiołu, choć jego zawartość powinna się ponoć zawierać w widełkach 7-8%. Po spaleniu mięsnych kości też zapewne zostałby popiół. To tak całkiem na marginesie mówiąc.
  18. Jeśli dziewczyna spędzi w szpitalu więcej niż siedem dni (standardowo po pogryzieniu trzymają 5 dni, chyba że są komplikacje), to sprawa jest karna "z automatu". Jeśli nie - mogą wystąpić ze sprawą cywilną. Doradźcie im, żeby zbierali wszystkie rachunki, całą dokumentację medyczną, robili sobie zapiski i żeby chirurg (najlepiej chirurg plastyk) oszacował koszt leczenia blizn (może być wysoki - maleńka tubeczka żelu do leczenia blizn kosztuje około stu złotych a leczenie trwa rok). Odszkodowanie należy się za wszystko - także za straty finansowe, jakie rodzina poniesie w związku dojazdami do szpitala, braniem wolnego w pracy itp. Oprócz odszkodowania jeszcze zadośćuczynienie.
  19. [quote name='evel'] U mnie ostatnio wysyp gówienek na chodnikach, pewnie joraski i inne pseudomaltańczyki nie mogą, bidule, już wchodzić na trawnik, bo zamarznięty (no nózie zmarzną, wiadomo) i walą gdzie stoją, a pańcie się cieszą... :roll:[/QUOTE] No właśnie - to samo zaobserwowałam - jeszcze śniegu nie było a już trzeba patrzeć pod nogi nawet na chodniku (bo na trawie to norma całoroczna). Zastanawiałam się, co jest grane - nie przyszło mi do głowy, że piesiom łapki marzną. Gdyby kupy RZECZYWIŚCIE były jedynie w tych wszystkich odludnych miejscach, które wszyscy mają pod ręką, w krzaczorach, na nieużytkach i innych bezludziach, to nikt z psiej kupy nie robiłby zagadnienia. To te chodniki, parkingi i przyblokowe trawniki sprawiają, że niejeden siedzi w oknie marząc o wiatrówce.
  20. [quote name='panbazyl'] dziewczyny - wklejcie linka do mojego (mam nadzieje że nie tylko ja go tak lubię) ulubionego odcinka z aktorami w roli cezara - kiedyś wklejał ktoś (ja mialam wtedy jeszcze bardzo kiepski net, więc nie moglam nawet zapisać a samo ściąganie tego kilkuminutowego filminku zjamowało mi pół godziny....) - mysle, ze to będzie doskonala odpowiedź na dzialania tej rodziny co ma stafika.[/QUOTE] To masz na myśli? [url]http://www.youtube.com/watch?v=ZVcx8qX2jjM[/url] :D
  21. [quote name='Ayia']Dostałam od znajomej BARF mrożonego, bo jej pies tego nie chciał jeść.. Ja jednak nie zdecydowałam się dać swoim psom surowego i ugotowałam. Czy nic im się nie stanie? Jest to mielone z indyka, wołowiny i kości z tych mięs.[/QUOTE] Barf to barf - kości są surowe. Nie daje się gotowanych kości. Jeśli są drobno zmielone to teoretycznie nic tragicznego psu się nie powinno stać, ale zasadniczo nie podaje się kości po obróbce termicznej.
  22. [QUOTE]Witam wszystkich. Mam takie pytanie ponieważ mam małego urwisa w domu w tej chwili ma prawie trzy msc dawałam mu gotowe puszeczki (dobrej jakości nie zadne pedigre) ale b. często miał po nich biegunkę i suchego royalka veterinary junior naprzemiennie z bosch-em. Teraz postanowiłam mu gotować jedzonko i od jakichś dwóch tygodni wcina to co mu ugotuje tj. ryz z udkiem z kurczaczka, z serduszkami, albo indyczkiem. Dostaje taka porcyjkę rano i wieczorem a popołudniu suche chrupki. I mam pytanie poniewaz wiem ze domowe jedzonko nie zapewni odpowiedniej ilości witaminek czy ta jedna porcja suchego załatwi sprawę czy dokupić mu jakiś suplement witaminowy?[/QUOTE] Z tego co wiem, jeśli miesza się suchą karmę z gotowanym, to suplementuje się połową przewidzianej dziennej daweczki witaminek. Ale przy takim systemie mieszanym też trzeba zwrócić uwagę, czy piesek dobrze przyswaja jedzonko i nie ma bieguneczek ;) ;)
  23. Ustawa z 1997 jest ewidentnie zła, skoro trzeba aż 12 stron, żeby próbować rozgryźć co autor miał na myśli: [url]http://sprp.com.pl/tresc/prokurator/bae5eea3bda96bb31b78e0c51b472a0b.pdf[/url] Wiem tylko o jednym przypadku zatrzymania za obcięcie ogona szczeniakowi - skończyło się grzywną 300 zł, bo winny przyznał się i dobrowolnie poddał karze. No i miał 73 lata, co pewnie jest nie bez znaczenia. Obcinał te ogony sekatorem - zawsze to jakiś postęp, jeśli zważyć, że onegdaj psom ogony odgryzano. I trzeba w ten postęp wierzyć. To się nie stanie z dnia na dzień, ale będzie lepiej. Ludzie są zbyt leniwi, żeby masowo omijać postanowienia ZK, nawet jeśli niedoskonałe. A że postawa niektórych hodowców i sędziów jest jaka jest, to smutne, ale nie od dziś wiadomo, że ryba śmierdzi od głowy. Na szczęście nie wszyscy tkwią uwięzieni w schematach. Pudle były cięte a teraz nie są. Yorki też. Z innymi też się uda.
  24. Już ze trzy razy wklejono tu oficjalny komunikat ZKwP, więc należy przyjąć, że nie mieli innego wyjścia i że przynajmniej części hodowców nie będzie chciało się gimnastykować z wywożeniem/przywożeniem psa z zagranicy. Gdyby mogli to jakoś ominąć, to by to zrobili - ZK wykazał niezbyt chlubną postawę w czasie dyskusji nad zapisem ustawy z 1997 r. Przecież tę dziwaczną interpretację zapisu w duchu "zabiegów wynikających z technologii produkcji", którą popełnił sekretarz stanu Kowalczyk, wydrukowali w "Psie" w całości upowszechniając w ten sposób przekonanie o legalności zabiegu wśród hodowców - czego jesteśmy świadkami na tym wątku.
  25. [quote name='danielw_2']Witam, ja mam suczkę 7-tygodniową i kamię ją mieszanką pedeegre junior w puszce (mięso w galarecie) z kaszą albo ryżem albo makaronem. Bardzo jej też smakują gotowane warzywa - szczególnie kalafior. Ja sam jadam dużo warzyw, więc czasem próbuję jej dawać na skosztowanie. I wiem już że nie lubi tak jak ja cebuli :-). Pozdrawiam, Daniel [url]http://carmenmojpsiak.blogspot.com/[/url][/QUOTE] Pedigree to śmieciowa karma - karmiąc nią tak młodego szczeniaka możesz zrobić jej krzywdę, dopracować się niedoborów. A cebula jest szkodliwa dla psów - nie dawaj, nawet jeśli polubi.
×
×
  • Create New...