-
Posts
7796 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Dana i Muszkieterowie
-
Ważne jest zbieranie wszystkich najmniejszych dowodów, dokumentowanie wszystkiego, zbieranie wyników badań medycznych, oceny weterynaryjnej. Wyroki, no powiedzmy, że adekwatne (dla mnie nie ma takiego pojęcia, bo jakie by miało być to przełożenie adekwatności za długotrwałe cierpienie zwierzęcia ?) za znęcanie się nad zwierzętami się jednak zdarzają: [URL]http://www.lm.pl/aktualnosci/informacja/86767/[/URL] Bardzo liczę na w miarę sprawiedliwy wyrok za znęcanie się nad Moną.
-
Dokładnie tak :lol:. A czy już wiadomo coś więcej, jakie dostaje leki, jak się teraz czuje Alfik ? Szkoda, że jeszcze tak długo musi czekać na dom, który już ma na przysłowiowe wyciągnięcie ręki... Zdrowiej psiaczku. :loveu:
-
[B]Panbazyl[/B], kiedy trafił do nas Murzynek, przerobiłam takie teksty: "to ten drugi pies będzie w budzie?" :crazyeye:. Odpowiadam: nie, będzie w domu, dlaczego ma być w budzie (nie mamy i nie będziemy mieć budy :shake:). "No bo przecież to Bari jest Wasz". I jak taką pokrętną logikę zrozumieć i się nie wściekać ? Przecież nawet smaczki daję chłopakom zawsze sprawiedliwie, żeby nie było najmniejszego żalu ;). Zdradź, co to za fanatastycznie działający puder ? :lol:
-
Zapłacz nad Quasimodo.... :(
Dana i Muszkieterowie replied to Ukryty Smok's topic in Już w nowym domu
[quote name='Jota67']Jak się miewa nasz Burek? Cicho tu bardzo....[/QUOTE] Też zaglądam. Smoku, napisz nam coś o maluchu :lol:. -
[quote name='ewa1980o']u nas pełna monotonia wstajemy rano Frajdolina zjada puszeczkę ryż wygarnia na boki :D po śniadanku krotki spacer za ogrodzenie do lasu wracamy do domu i byczymy się :) łapka pięknie zagojona w 95% blizny po amputacji ładnie wygojone strupki już poodpadały smarujemy maścią od cioci z owczarka, puszki od skarpety owczarkowej BARDZO lubi i nie da sie oszukać ryżem albo suchą karmą wymieszaną z puszeczką cfaniara :)[/QUOTE] Spryciara, Frajda wie co dobre, ryżyk nie jest chyba tak pyszny jak te puszeczki :-D.
-
Mikro Nuka ze wsi w domu stałym.
Dana i Muszkieterowie replied to mestudio's topic in Już w nowym domu
Trafiłam do Nuki :lol:. [B]Mestudio[/B], pamiętam nasze dywagacje na temat BDT, tylko nie jarzę :oops: na jakim to było wątku. Panienka Nuka jest śliczna, to taka jasna wersja mojego czarnego Murzynka :crazyeye:, nawet ogonek ma podobny. Tematu pani, która oddała sunię, nie ma co komentować, szkoda mi też tej świnki ... Popieram decyzję Twojego TZ, trzeba konsekwentnie domagać się realizacji zwrotu kosztów podróży po sunię, zgodnie z umową, którą pani :shake: podpisała :cool2:. -
[B]Danusiu, Panbazyl[/B], na wątek Mony możecie wejść, z sunią już jest lepiej:lol:. Zrobiono o Monce długi, bardzo wyważony reportaż TV, można zobaczyć. Dobrze, że takie sprawy są w mediach nagłaśniane, mam nadzieję, że wzbudzi to w dręczycielach zwierząt chcociaż jakąś obawę przed karą (na wyrzuty sumienia nie liczyłabym zbytnio). Wstyd, że zwierzaki tak cierpią przez ... pseudoludzi... [B]Danusiu [/B] dziękuję, z zębem już dzisiaj jest lepiej, ale wczoraj :shake:. Dostałam "koński" antybiotyk, koszty też będą potężne, bo przecież tylko prywatnie można się teraz :shake: tak specjalistycznie leczyć. Leczenie jeszcze potrwa. Dołączyły się też uszka Bariego (jesień alergika:shake:). Wdrożyłam chłopakowi leczenie Otexem i Aurisonem, jest już poprawa. Murzynio jest zdrowy, ale bacznie spogląda, jak Bari się kładzie na polecenie na jednym, a potem na drugim boku, żebym leczyła uszka (nauczyłam tego Bariego jak był mały). Potem oczywiście Murzynek oczekuje również nagrody, chyba za te namiętne działania obserwacyjne (oczywiście siedzi w bezpiecznej odległości, żeby przypadkiem ktoś nie wpadł na pomysł zaserwowania takich samych zabiegów Murzyniowi) :-D.
-
[B]Lida[/B], witaj, kochana :loveu:. Właśnie się spłakałam na wątku Mony:[url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/235925-Zagłodzona-do-granic-możliwości-MONA-długowłosy-owczarek-niemiecki[/url] . Co się dzieje z tymi ludźmi :shake:, nie ogarniam już tego... Wiosną w czasie tych upałów facet mojej dalszej znajomej jechał samochodem do domu. W lesie coś mu nagle jasnego mignęło. Zawrócił, na szczęście. Do drzewa w lesie była przywiązana wymęczona i spragniona trzymiesięczna biszkoptowa labradorka, obok leżała reklamówka z Biedronki z miską i trochę karmy. Zabrał sunię do domu, została u nich :loveu:. Ta labka miała szczęście, ale ile psów w ten sposób ginie :-(.
-
[quote name='Merys']Reportaż o Monie [URL]http://www.tvp.pl/lublin/reportaze/zdarzenia-magazyn-reporterow/wideo/28-listopada-2012/9250530[/URL] Wyć się tylko chce..[/QUOTE] Yesoo, po prostu przestraszyłam się swojej reakcji po obejrzeniu tego reportażu ... tego, co pomyślałam o tych nędznych ... właścicielach :shake: udręczonej suni. Jak to biedactwo próbowało mimo tego potwornego zagłodzenia utrzymać się na nogach :-(. A losy boksera, cóż, wszystko jest jasne :-(. Jak ta kobieta mogła pozwolić na to, by dzieci oglądały codziennie tak straszne traktowanie psa ? Jak to można ogarnąć rozumem, ja nie pojmuję, jak można było codziennie spokojnie jeść i patrzeć na słaniającego się i przewracającego z głodu własnego psa ? :shake: Zero empatii, zero refleksji, że coś jest nie tak... że tak po prostu nie wolno postępować. Wyrazy uznania dla wypowiadających się inspektorek, za zachowanie spokoju i rzeczowe, wyważone wypowiedzi. Podziwiam Wasze opanowanie i dziękuję Wam za to, co robicie :loveu:.
-
Toffik-zostaje na stałe i cieszy się życiem :)
Dana i Muszkieterowie replied to dagmara86's topic in Już w nowym domu
[B]Dagmaro, [/B] dziękuję za namiary. Poleciała paczuszka dla Toffika (przy okazji przypomnimy psiaka ;)) :lol:. -
Kot "wodny" ma chyba nieco dłuższą sierść ? Oba są piękne, zazdroszczę ;).
-
[quote name='danka4u1']Baritek i Murzyniątko to wprawdzie rozkoszne psiaki, ale i obrońcy Dany...;) Teraz zaczynam sie bać Dany;) Co za wątek:shake: Panbazyl robi zastrzyki bez chwili zastanowienia, przebijając się przez najgrubszą skórę...:shake: Danuś dawaj przyrodnicze zdjęcia na złagodzenie nastroju i moich strachów;)[/QUOTE] [B]Danusiu [/B] się pochwalę, że też potrafię robić zastrzyki, nawet te dożylne :laugh2_2:, nauczyłam się tego kiedyś, gdzieś ;). A zdjęcia będą, tylko nie wiem czy dzisiaj, ponieważ jestem po wizycie u stomatologa (leczenie kanałowe :shake:) nafaszerowana lekami i trochę taka - nie bardzo:shocked!:. [B]Panbazyl [/B] najważniejsze, że Twój pacjent przeżył operację, efekty wizualne nie są przecież najważniejsze :D.
-
[quote name='panbazyl']czyżby jakaś większa akcja jak cos ukraść właścicielom????? Moje tylko przy okazji pożarły dwa woreczki foliowe.... ale to wiem, ze wyrzygają lub wysrakają... [/QUOTE] Moje nic nie ukradły, natomiast awanturka była:oops: , bo skonsumowały bardzo zgodnie jakieś pyszne koopy :shake: pod drzewem na spacerze. Murzynkowi się to zdarza:mad:, ale Bari już przecież nie robił takich numerów od dawna :crazyeye:.
-
[quote name='warsawmoo'] (...) Los Mony nie zależy od nas.. Mamy jednak nadzieję, że w tym przypadku ani sąd, ani prokurator nie będą mieli wątpliwości..[/QUOTE] Chciałabym w to wierzyć, że rzeczywiście sprawiedliwości tym razem stanie się zadość i dręczyciele suni odpowiedzą za swoje okrucieństwo. Mam jednak pewne wątpliwości, zbyt wiele było przypadków niefrasobliwego podejścia wymiaru sprawiedliwości do znęcania się nad zwierzętami . Czasem się zastanawiam, czy pracownicy sądów nie mają zwierząt ? Chciałabym, żeby właściciele Mony ponieśli karę adekwatną do tragedii suni. Rozumiem też obawy związane z ewentualnością powrotu Mony do włascicieli. Były już przecież przypadki takich powrotów dręczonych zwierzaków do ich pseudowłaścicieli. Nie wyobrażam sobie takiej sytuacji. Nigdy też nie zrozumiem, jak można było patrzeć na psa słaniającego się i jedzącego z głodu kamienie:-(, przecież tak nie postępują ludzie :shake:. W tym progranie w TVP powinno się o tym wszystkim dokładnie powiedzieć. Sunieczko kochana, na szczęście to już przeszłość. Zdrowiej śliczna panienko :loveu:.
-
Norek już w Nowym Domu w Krakowie! :-D
Dana i Muszkieterowie replied to Halo (Alfa i Zuzia)'s topic in Już w nowym domu
Macie piękne miejsca do spacerków: [URL]http://img191.imageshack.us/img191/5567/img1348k.jpg[/URL]. Norek zdrowszy i zadowolony :loveu:. -
Murzynio in red :lol:. Można byłoby sobie pospać, ale jednak trzeba kontrolować sytuację, a nuż zdarzy się coś bardzo ciekawego :cool3:. [IMG]http://i50.tinypic.com/98613s.jpg[/IMG] Baritkowe wieczorne rozkoszne występy :lol:. [IMG]http://i45.tinypic.com/w896x5.jpg[/IMG] Show must go on :-D. [IMG]http://i48.tinypic.com/fkvfgj.jpg[/IMG] I jesienny wieczorny widok z okien. :lol: [IMG]http://i48.tinypic.com/rs6khl.jpg[/IMG]
-
[quote name='panbazyl']jak slicznie! to juz mnie pocieszyłyście, bo myślalam, ze tylko u mnie lustro umazane i szyby również i też nie marudzę na brak zajęć w myciu tafli szklanych :) uff... czyli wszystko ok :) (...) [/QUOTE] [B]Panbazyl[/B], zapomniałaś :diabloti: o ścianach i innych drobnostkach, typu biszkotowo - czarne włoski i konieczność ciągłego sprzątania :-D. Tak, pociesz się ;), że wszystko w normie :lol:. Nie zamieniłabym tego wszystkiego na sterylne pedantyczne życie, ale bez naszego kochanego zwierzyńca. Jak to napisała [B]Danusia[/B] :loveu:, smakujmy każdą drogocenną chwilę :multi:z naszymi pupilami.
-
[quote name='jotpeg']świetne zdjęcia!!! a już żurawie i sarny :loveu: no i zdjęcie z obrony domu :lol: oni się nie jeżą na grzbiecie??[/QUOTE] Dziękuję:lol:, fotek saren i różnistych ptaków/zwierząt mamy wiele, ale nie chcę Was zanudzać tymi przyrodniczymi zdjęciami :lol:. [B]Jotpeg[/B], Baritka się jeży, nazywam to "robi tarpana", tak stawia futerko na grzbiecie, na fotce trochę to widać. Murzynek się nie jeży, tylko tak śmiesznie się cofa, podskakując, kiedy się czegoś przestraszy lub stwierdzi konieczność podjęcia działań obronnych. Obaj nie lubią takich inaczej niż zwykle wyglądających osób, wtedy jest zawsze wielka szczekająca obrona :-D. Bari zna też polecenie "broń", wtedy bardzo groźnie ;) szczeka. Murzynek to rottweiler w małym ciałku, jak stwierdzili panowie robotnicy zakładający kanalizację: "taki mały to by chwycił spodnie i nie puścił" :evil_lol:. Obaj wielcy obrońcy twierdzy domowej chrapią teraz przy mnie rozkosznie. :-D