Jump to content
Dogomania

Dana i Muszkieterowie

Members
  • Posts

    7796
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Dana i Muszkieterowie

  1. [B]Jotpeg[/B], tak też odebraliśmy te prezenty od Kasi, jako komplement, chociaż nas nie zachwyciły ... gorzej było z ... naszymi sąsiadami. Mieszkaliśmy wtedy w takim nietypowym bloku, dla 6 rodzin. Miny naszych sąsiadów kiedy zobaczyli ptaka czy mysz na naszej wycieraczce - bezcenne :diabloti:. Historii z Kasią w roli głównej jest sporo. Przeprowadzka wyglądała tak, że mama jechała z ojcem samochodem trzymając na kolanach kotkę (transporterka nie było). Potem mama siedziała kilka godzin z Kasiąw łazience, żeby się nasza kochana kicia nie wystraszyła panów od przeprowadzek.:evil_lol: [B]Danusiu[/B], napisz jak się czuje Oskarek, czy jesteście już po badaniach ? [B]Panbazyl[/B], plany rannego fotografowania ambitne, a poranki to chyba mamy podobne, jedno wielkie pole bitwy ;).
  2. Co nowego u biszkoptowego słoneczka, mam nadzieję, że jest lepiej :lol:.
  3. [B]Jotpeg[/B], to prawda, że każdy pies, który trafia wreszcie do swojego domu się zmienia, one wtedy po prostu rozkwitają. Norek jest szczęśliwym psem, to widać. Chciałabym móc być kiedyś pewną Murzynka na tyle, żeby też malucha swobodnie puszczać na spacerze. Jak widać Norek się pięknie pilnuje. A fotki szczęściarza Norka są cudne, cudne. :lol:
  4. Co u kwadratowego i ciasteczkowego ? ;) Mamy mnóstwo fotek, tylko czasu zbyt mało :shake:. Tymczasem chociaż kilka fotek :lol:. Skąd tu się wzięło tyle pięknych grzybów :roll:. [IMG]http://i48.tinypic.com/333v0g3.jpg[/IMG] Może trochę tych pięknych czerwonych nazbieram :roll:. [IMG]http://i49.tinypic.com/2mcxh07.jpg[/IMG] Ja to bym chyba nie ryzykował ... :shake: Muchomorków jednak nie pozbieraliśmy ;). [IMG]http://i48.tinypic.com/155grqf.jpg[/IMG] W małym lasku o poranku na spacerze, bardzo wczesnym rankiem.... niestety :evil_lol:. [IMG]http://i49.tinypic.com/2wf0702.jpg[/IMG]
  5. [B]Panbazyl[/B], wszyscy się dziwili, że Kaśka pozwalała się tak kąpać. Kąpiel odbywała się w małej wanience. Na początku trzeba było kotkę wykąpać, bo ... jakby to powiedzieć, niezbyt ciekawie pachniała ;). Potem kąpiele odbywały się przed świętami. Najciekawsze były chwile po. Trzeba było położyć na kaloryferze kocyk, na którym Kasia sama się kładła i po wytarciu ręcznikiem siedziała tam, aż zupełnie wyschła.Nigdy mnie nawet nie drasnęła pazurkiem, była niesłychanie delikatna i subtelna. A te kocie prezenty, no cóż, trzeba było się z nich cieszyć ;). Koty to arcyciekawy temat, podobnie jak psy :lol:.
  6. Wracaj do zdrowia Alu :lol:.
  7. Rzeczywiście, to jakby zupełnie inny Norek :loveu:.
  8. [B]Jotpeg[/B], czy naprawdę to dynia jest bardziej pękata ;) ? Mój mąż się podśmiechuje, że Murzynek jest już taki bardziej ... kwadratowy. W porównaniu z tym, jak wyglądał na początku, kiedy małego znalazłam, na pewno jest już prawie tak pękaty jak ta dynia :evil_lol:. [B]Panbazyl[/B], opowiadanie o kocie cudne. Takie historie zadziwiają i zastanawiają, skłaniają do rozmyślań o inteligencji zwierząt (niech mi nikt nie mówi, że jej nie mają). Kotka Kasia była typowym kotem bezdomnym, dzikim, podwórkowym dachowcem. Tęskniłyśmy z siostrą za zwierzakiem w domu, po odejściu naszego ukochanego teriera Aro [*]. Kotów na podwórkach było trochę, ale to Kasia była przez nas najbardziej ulubiona. Troszkę to twało, ale zaczęła reagować na nasze wołanie. Mama nie pozwalała nam się przekonać do adoptowania kotki. Za bardzo wszyscy przeżyliśmy odejście Ara. Po naszych wielkich płaczach, prośbach i namowach, powiedziała nam, że kiedy zobaczy, że kotka przychodzi do nas na zawołanie, pozwoli ją zabrać do domu. Mama obserwowała akcję, ja zawołałam a Kasia zjawiła się natychmiast:crazyeye:. Skąd wiedziała, że właśnie ważą się jej losy? Była w naszym domu długo, odeszła z powodu błędu weterynarza, kiedy byłam już mężatką. Kasia kochała nas nad życie. W podziękowaniu przyniosła nam kiedyś ... ptaka i nie rozumiała, dlaczego my się nie cieszymy... Kiedyś przyniosła nam też mysz... Wychodziła z domu i jak piesek wracała na zawołanie, także po tej przeprowadzce. Bardzo kochała naszego ojca. Tylko mnie jednak pozwalała się kąpać w szamponie dla kotów, nigdy mnie nawet nie zadrapała. Kochana nasza, cudna i mądra kotka Kasia [*]. Ale mi się zebrało na wspomnienia :oops:.
  9. Zdjęcie z września. Jesteśmy tacy przystojni :multi:. Czy ktoś może myśli inaczej ? [IMG]http://i49.tinypic.com/6ena5t.jpg[/IMG] Tym razem "Dom wschodzącego słońca" ;) [IMG]http://i47.tinypic.com/2utq97n.jpg[/IMG] Murzynek z dynią, teraz nie ma żadnych wątpliwości, kto tu jest większy ;). [IMG]http://i50.tinypic.com/1zy96hx.jpg[/IMG]
  10. [quote name='jotpeg']witaj, Dano, pora sie przyznac, ze od dawna zagladam na ten watek - najpierw ze wzgledu na malego/czarnego, potem ogladalam fotki black&white oraz nieustajaco podziwiam fotografie przyrodnicza. Cudo. :crazyeye::p:multi:[/QUOTE] Witaj Jotpeg :lol:. Ja do Norka też zaglądam :D. Cieszymy się bardzo z miłych odwiedzin :loveu:.
  11. [quote name='lika1771']Dziekuje Hektor,ze sprawdziles i za wszystko co zrobiles dla tego psiaka.[/QUOTE] Podpisuję się pod tym :lol:. Pleban powinien się teraz nazywać Farciarz ;).
  12. [B]Marysiu[/B], też czułam, tak jak Danusia, że coś się chyba dzieje. Kłopoty... kto ich nie zna... Nie tak dawno walczyłam prawie pół roku o swoją sprawność po wypadku. Zawzięłam się, powiedziałam sobie, że będzie dobrze. Płakałam, zaciskałam zęby i ćwiczyłam. Oj, poznałam też wtedy prawdziwe oblicza ludzi. Nie zwsze były to odkrycia, jakich chciałabym dokonać :shake:. Jest Ci ciężko, wiem .... Myśli się, dlaczego ? Jednak ... co nas nie zabije, to nas wzmocni, może coś w tym jest ? Będzie dobrze. Trzymaj się kochana. Myślę o Was, o Tobie Marysiu i o Danusi. :loveu:
  13. Panbazyl, co do tematu przymusowego prania, to ja musiałabym dzisiaj Murzynkowi wyszorować ... zęby ponieważ skonsumował :shake: to, w czym Gryzoń się wytarzał :D.
  14. W schroniskach: [URL]http://wiadomosci.onet.pl/wideo/koniec-z-komorami-gazowymi-dla-zwierzat,97137,w.html[/URL].
  15. [B]Danusiu[/B], nie jestem obecna na NK ani na FB, tak, że nie zobaczę fotek... Napisz jak Oskarek, czy jeszcze czekacie na te badania ? [B]Panbazyl[/B], miałam kotkę, była bardzo mądra i kochana. Przeprowadziła się z nami do innego miasta, wszyscy nam mówili, że ucieknie, bo koty przywiązują się do miejsca a nie do ludzi. A nasza Kasia kochała nas, nie miejsce i żyła z nami jeszcze długo. Fajnie, ze masz te cudne koty. Bardzo mi się też podobają koty syjamskie starego typu. Może kiedyś ?
  16. Panbazyl, dzięki za informacje :lol:. Czy Twoje koty wychodzą już teraz z domu i same wracają ? Moja nowa obroża :cool1:. [IMG]http://i47.tinypic.com/2yod7gk.jpg[/IMG] A to moje szelki :lol:. [IMG]http://i48.tinypic.com/35i3xbr.jpg[/IMG] Baritkowy galop :evil_lol:. [IMG]http://i49.tinypic.com/zocjg6.jpg[/IMG] Kto tu jest największy ? ;) [IMG]http://i49.tinypic.com/hwwnpe.jpg[/IMG] Fotka zachodzącego słońca dla Danusi :lol:. [IMG]http://i46.tinypic.com/zxp2x.jpg[/IMG]
  17. Dziękuję. Brakuje chłopakowi tego najważniejszego :-(. Anja, a czy jest jakaś szansa na wyjaśnienie losów Bena ?
  18. Też czekam trzymając nadal te kciuki ... :lol:.
  19. [quote name='Anja2201']Wiedzą o psiaku od początku .Szukają DT .(...) Anja, to dobrze, mam o Labradorach info bardzo dobre zdanie, jeśli będą tylko mogli, pomogą Benowi na pewno. Załamać się można: http://desmond.imageshack.us/Himg255/scaled.php?server=255&filename=p1360902.jpg&res=landing :-(. Jak musiał cierpieć ten biedny pies... Anja, a czego potrzeba Benowi najbardziej na teraz oprócz domu ?
  20. [quote name='panbazyl']czyżby Bari dostał nową obrożę? :)[/QUOTE] [B]Panbazyl[/B], zaszalałam :oops: i chłopaki dostały po dwa komplety nowych kreacji od kochanej Taks. Stare ubranka były już mocno wyeksploatowane codziennym noszeniem. Teraz noszą serduszkowe komplety. Murzynek chodzi na spacery w szelkach , Bari zakłada szelki tylko na wypady do wielkiego miasta ;). Te ubranka od Taks są naprawdę świetne i wygodne. Napisz nam coś o swoich rudaskach, marzę o takim kocie ....
  21. [quote name='danka4u1'] (...) Korzystajcie z pięknej , jesiennej pogody i zamieść Danusiu jakieś zdjęcia. (..) [/QUOTE] Danuś, mówisz, masz :lol:. Śpimy sobie :lol:. [IMG]http://i46.tinypic.com/2vuejr6.jpg[/IMG] Poranna jesienna mgła ... [IMG]http://i48.tinypic.com/o1dhs.jpg[/IMG] Biegnę z piłeczką :multi:. [IMG]http://i45.tinypic.com/1410d4p.jpg[/IMG] Kochasz ? [IMG]http://i50.tinypic.com/2mq86eg.jpg[/IMG] Jasne, że tak, przecież to wiem :multi::multi::multi:. [IMG]http://i50.tinypic.com/2zg9a93.jpg[/IMG]
  22. Danusiu ten strach też znamy, niestety... Dobrze, że Oskar ma apetyt i tak ładnie zjada leki. Napisz, kiedy te badania. Trzymajcie się z Oskarkiem. Mizianko dla królewicza od cioci Dany. :lol: Pozdrowienia zaś od kolegów, Murzynka i Bariego. :lol:
  23. Anja, może warto byłoby w sprawie pomocy dla Bena skontaktować się z: http://labradory.info/viewtopic.php?p=966341#966341 ? Przy okazji przypominam labka.
  24. Marysiu, Borysku, a gdzie to Was wywiało ? :roll:
×
×
  • Create New...