Jump to content
Dogomania

Dana i Muszkieterowie

Members
  • Posts

    7796
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Dana i Muszkieterowie

  1. Widzę znajome nicki :lol:. [B]Ukryty Smoku[/B], znamy się z czasów Jantusia (co u Jantarka?). [B]Jotpeg[/B], widziałam że zagadka rozwiązana :-D. Marlena pamiętasz ? ;) Psiak ma ten specyficzny wyraz pyszczka [URL]http://imageshack.us/a/img100/1402/burek1.jpg[/URL] biedny, skrzywdzony, zagubiony :-(. Jest ładny, tylko mocno zaniedbany. Rozwinie się i zmieni jak brzydkie kaczątko w łabędzia, pod troskliwą opieką :thumbs:. [B]Quasimodo [/B].... można wołać Quasi lub Simo ... Dobrze, że psiak wygląda nieco lepiej. [B]Ukryty Smoku [/B] :klacz:.
  2. [quote name='panbazyl'] (...) O niemkach nie słyszałam - znajdź jakiegoś linka do obrazka najlepiej, bo może u mnie funkcjonuje to pod inną nazwą?[/QUOTE] [B]Panbazyl[/B], niemki to nazwa potocznie używana, to są te grzybki: [URL]http://www.nagrzyby.pl/index.php?artname=gatunek&id=307[/URL], są pyszne. [quote name='Tascha'] (...) bo mój szanowny małżonek jakos nie moze sie zebrac ,żeby wedzarke normalna postawic /co ja mówie- postawić- jak mu nawet cięzko taką duża beczkę metalowa skombinowac...bo w takiej beczce tez świetnie by sie wedziło...) wedziłam wiec jakis czas u kolegi, ale kolega wyemigrował do Anglii...[/QUOTE] [B]Tascha[/B], to zapraszam na wędzenie, mamy wybudowaną wędzarnię z grilem :Cool!:. Mąż wędzi w niej nawet zimą szynki na Boże Narodzenie, są przepyszne. Zrobię fotkę (wędzarni, nie szynki ;)) to się Wam pochwalę :diabloti:.
  3. [B]Panbazyl[/B], łóżko większe by się przydało :-D , tylko że chłopcy i tak najczęściej śpią na sofie. Czasem się zastanawiam, gdzie ewentualnie byłby jakiś skrawek sofy dla mojej osoby :-D. No, ale przecież ja mam tyle innych ciekawych zajęć... mogę na przykład odkurzać czy myć podłogi;), czy koniecznie muszę na pewno na tej całej sofie siedzieć :-D ... Co do kwiatka, nazywa się Aeschynantus i kwitnie bardzo długo, nawet kilka miesięcy. Przywiozłam sobie szczepkę z Berlina od koleżanki dawno temu, przetrwał przeprowadzkę i pięknie rośnie. Myśliwstwo... nie lubię myśliwych, ale .... złożyło się tak, że byłam kiedyś na balu myśliwskim ze znajomymi. Nigdy już nie pójdę na taki bal i nigdy mnie tam nie zabiorą... Zorganizowano wtedy jakieś konkursy, w których nagrodą były ... żywe bażanty. Siedziały przez całą imprezę przykryte czymś w kartonach, blisko orkiestry :shake:. Kiedy się zorientowałam, że te bażanty są żywe, zrobiłam istny meksyk. W efekcie organizator przepraszał i obiecał, że nigdy już nagrodą nie będzie żywe zwierzę, ptak... Bari nie boi się strzałów, Murzynek chyba też nie, chociaż jak petardy strzelały, był w domu. Może znasz jakiś sposób szkolenia, żeby mały przychodził zawsze na spacerze na zawołanie ?
  4. [quote name='jotpeg'] (..) widze, ze mam jeszcze wiele do nadrobienia :oops: ale za to mam przed sobą fascynującą lekturą z pięknymi ilustracjami! :p[/QUOTE] [B]Jotpeg,[/B] a zgadnij skąd pochodzi ten mój powyższy cytat :D :D.
  5. [quote name='eliza_sk']Dana - czemu ta sunia już tyle czeka, przecież to niemożliwe wręcz ??? Czy ona nadal ma jakiś problem, czy to już za nią ? (....) [/QUOTE] Wygląda na to, że Labi nie toleruje innych psów i kotów, a czeka już rzeczywiście bardzo długo :-(.
  6. [quote name='dana'][B]Jotpeg[/B], najśmieszniejsze w tym wszystkim jest to, że na początku mąż sam odważył się spuścić malucha ze smyczy i Murzynek się pięknie pilnował. Do czasu. Pisałam o tym na wątku malucha, zrobiłam fotki. Odkrył jednak w sobie talent wielkiego łowcy i chciałby natychmiast złapać kota, motyla, ptaka, zająca, sarnę.... Biegnie wtedy za swoją "zdobyczą" jak chart :crazyeye:, nie reagując na wołanie. Boję się, że się może zgubić, a on już dość wycierpiał włóczęgowania i braku domu. Ostatnio zaryzykowałam spuszczając małego ze smyczy, to potem szukaliśmy Murzynka z pół godziny :shake:, myślałam że dostanę zawału. (...) [/QUOTE] Pozwoliłam sobie zacytować siebie ;). Wszystko jest opisane na wątku Murzyniątka, cały czas pracujemy dalej nad przychodzeniem na wołanie. Maluch w domu i przy domu przychodzi pięknie, ale kiedy zobaczy kota, ptaszka, zająca ... zapomnij.... :shake:. Może na początku bardziej się pilnował a w miarę upływu czasu poczuł się pewniej i zaczął pozwalać sobie na łowieckie wycieczki ? Ostatnie dwa incydenty kosztowały nas wiele stresu. Wygląda też na to, że momentami Murzynek jaby się ... bał tego przyjścia na zawołanie. Mogą to być jakieś złe wspomnienia :roll:. Mamy dość dużo miejsca do wybiegania się, nie ma ograniczeń, chociaż kwiatki czasem są biedne ;) tak, że może się wyszaleć. Zawsze też ma na sobie adresówkę, tego bardzo pilnuję. Co do myśliwych, to blisko nas ich nie spotykam, obowiązują przepisy dotyczące odległości od zabudowań.
  7. No to wpisując się w tematykę kulinarną ;) powiem, że tak jak robicie opieńki, można też przyrządzić kanie (takie duże jasnobrązowe, jakby dropiate kapelusze ). Smakują naprawdę rewelacyjnie, warto spróbować. Ostatnio znaleźliśmy kilka w małym lasku za domem :crazyeye:, były przepyszne. Opieńki też uwielbiam. A czy znacie takie grzybki - niemki ? Nie wszyscy je zbierają, trzeba umieć je odróżnić, ale są smaczne.
  8. Ja tych okolic prawie nie znam :-(, na Twoich zdjęciach wygląda to wszystko przepięknie, ale najpiękniejszy jest i tak pan Norek :loveu:.
  9. [B]Panbazyl[/B], taka mgła była i u nas, nie widziałam chłopaków na końcu smyczy.;) [B]Jotpeg[/B], one nas tak cudnie kokietują ;) tymi minkami codziennie. Obserwowanie tych śmiesznych minek i podchodów pod smaczki jest naprawdę fantastyczne :lol:. [B]Danusiu[/B], napisz choć słówko, jak Oskarek ? No to jeszcze kilka fotek ;). Na pierwszym porannym spacerze witamy nowy fascynujący dzionek :lol:. [IMG]http://i47.tinypic.com/nx96qs.jpg[/IMG] Jesteśmy na naszym ulubionym długim popołudniowym spacerze :multi:. [IMG]http://i46.tinypic.com/2cqgnx1.jpg[/IMG] Po którym zmęczeni razem podsypiamy :lol:. [IMG]http://i46.tinypic.com/2ch3y14.jpg[/IMG] I sobie potem pięknie i zgodnie śpimy (tylko podobno :roll: czasem trochę chrapiemy ) :evil_lol:. [IMG]http://i45.tinypic.com/n694d0.jpg[/IMG]
  10. [quote name='eliza_sk']Dano - to właśnie ten domek :loveu: Iza i Avanti, która zawsze przynosi szczęście moim psiakom, które jadą na Śląsk, do której mam pełne zaufanie zlustrowała dziś domek. Nie ma żadnych zastrzeżeń, dom świetny. W sobotę przyjeżdżają poznać Noę, we wt. sterylka i jak sunia będzie się dobrze czuła, to w środę po pracy ją zabiorą, czw. wolne, na pt. wezmą urlop i będą się zapoznawać z naszą pięknotą. [B]Czy wiecie o jakiś labkach do adopcji [/B]?[/QUOTE] [B]Elizo[/B], to super :multi:. Kciuki trzymam nadal :lol:. Jest taki wątek: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/233042-Muszyca-podskórna-poharatany-pysk-sidła-wrośnięte-w-szyję-!LABEK-prosi-o-pomoc-!?p=19860037[/URL]. Skrzywdzony strasznie :-(, fajny labkowaty biszkopt, jest pod opieką weterynarza, potrzebny jest pilnie chociaż DT. Edit, na adopcję czeka już dość długo Labi: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/198433-Labi-spokojna-labradorka-tak-długo-już-czeka!-(-czy-ma-szanse-na-dom[/URL]
  11. Tak, z tym właśnie jest największy problem... Gdyby się tak znalazł taki dobry BDT dla biednego chłopaka :modla:.
  12. [B]Elizo[/B], oby to było to, ten właściwy domek na zawsze. :modla:. Ona ma taki mądry wyraz twarzy : [URL]https://lh3.googleusercontent.com/-Lj0TUwqcbi8/UIL-6qpXgUI/AAAAAAAAAdk/ceJs6WLS_8w/s614/DSC_3749.jpg[/URL] To naprawdę przepiękna sunia. Prawie rok temu (w grudniu) wyadoptowałam taką właśnie czarną labunię. Mieszka w bloku, jest uwielbiana i rozpieszczana, jeździ z rodziną do babci i dziadka na weekendy, jest wysterylizowana, regularnie odwiedza weterynarza. Oby tej suni też się trafił taki kochający dom :thumbs:. Bardzo mocno trzymam za to kciuki :thumbs:.
  13. [quote name='zakonna']dana, mam chłopaka wypieczonego biszkopta i czarną dziewczynę rasy kundel polski ze schroniska. Ja też często myślę, że mój pies miał szczęście, że trafił do nas. Jak czytam o psach głodzonych, używanych w pseudohodowlach itd to nóż mi się w kieszeni otwiera. Ja myślę, że bohater tego wątku jest po prostu wychudzony i wyniszczony i raczej nie jest rodowodowy i dlatego może do labradora być średnio podobny. Poza tym labradory mają naprawdę różną "urodę", są wyższe i niższe, mniej lub bardziej masywne. Owszem, na ostatnim zdjęciu wygląda, że ma dość małą głowę jak na dorosłego samca labradora. Zakonna, a to się nam udało ;), obie mamy labki i mixy :lol:. Zgadza się, że labradory się różnią od siebie. Mojego Bariego poznałabym wszędzie, jest bardzo potężnym psem, chcociaż nie jest gruby, jest takim jaśniejszym biszkoptem. Ten labek wygląda na drobniejszego, głowę ma rzeczywiście stosunkowo dość małą... chyba też tak do końca nie wiadomo w jakim jest wieku? Zobaczymy jak wydobrzeje, mam nadzieję, że znikną te widoczne rany na pyszczku, to też zmieni się wygląd. Pytałam już, ale po pytaniu Maćka 777 ponowię pytanie, czy coś labkowi potrzeba ? Jak się dzisiaj biedulek czuje?
  14. Smakowały Panbazylowi grzybki : [URL]http://sphotos-d.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-prn1/68438_452895201418548_1438216563_n.jpg[/URL] :D . Jednak się wybrałaś nad rzekę rankiem ;) :lol:.
  15. [quote name='zakonna']dana, ja się zgadzam, że żadne zwierzę nie zasługuje na taki los, ale w domu mam akurat labradora i serce mi podwójnie pęka jak patrzę na tą bidę na zdjęciach i wyobrażam sobie, że miałabym podnieść rękę na mojego misia. to takie podwójne emocje są bo niemal kopia biednego ze zdjęcia śpi u mojego boku Zakonna, to nie miała być żadna uwaga, ja wiem dokładnie co czujesz, bo ... też mam labradora :D. Znam te emocje, znam labki i ich przeogromny potencjał, wrażliwość i inteligencję :lol:. Zawsze kiedy widzę skrzywdzonego labka, też pęka mi serce i myślę jakie szczęście ma mój Bari. Mam też Murzynka (z mojego podpisu) - rasowego :D mixa, wyrzuconego przez kogoś z samochodu ... ma teraz u nas dom. Obaj też śpią sobie teraz smacznie, zadbani, z pełnymi brzuszkami i zmęczeni po spacerach. Mizianko dla Twojego labka, to chłopiec ? Nie wszystkie psy mają dobrze, niestety :-(. Ocelot, ten biedny labrador jest wyniszczony tymi zranieniami i chory, może dlatego ?
  16. Dla takich chwil naprawdę warto ... W czasie deszczu psy się nie nudzą :cool3:... [IMG]http://i48.tinypic.com/qog6s3.jpg[/IMG] Tylko wynajdują sobie ciekawe zajęcia :evil_lol: ( zostało już tylko pół pięknej zabawki :shake:). [IMG]http://i48.tinypic.com/zkmr89.jpg[/IMG] Jesienne, jeszcze słoneczne pozdrowienia dla odwiedzających wątek :lol: od Murzynka i Bariego :lol:. [IMG]http://i45.tinypic.com/1euzad.jpg[/IMG]
  17. [quote name='zakonna']boże, jaki on ma wzrok, płakać się chce jak na niego patrzę :( labradory to takie psy cielaczki, ufne, wiecznie zadowolone duże dzieci, ja nie wiem jak można takiego psa do takiego stanu doprowadzić Jak można doprowadzić do takiego stanu jakiekolwiek zwierzę .... :-( Ocelot, a w jakim stanie na dzisiaj jest skóra psiunia ?
  18. Komentarz zbędny :-(. Labka jest przecudna, a miała ewidentnie bardzo ciężkie życie :-(.
  19. Obiecane zdjęcia duetu black & white :lol:. Nasze życie jest bardzo ciekawe :multi:. Czasem pozujemy do zdjęć, jako nieustająco przystojny tandem ;). [IMG]http://i49.tinypic.com/2d9s8t3.jpg[/IMG] Ja wynajduję sobie w ogrodzie różne ciekawe zajęcia :cool3:. [IMG]http://i46.tinypic.com/mjo6yx.jpg[/IMG] Jesteśmy grzeczni, Dana nas chwali i daje smaczne nagrody :multi:. [IMG]http://i48.tinypic.com/24pffc8.jpg[/IMG] Wieczorem jesteśmy już tą grzecznością nieco zmęczeni ;). [IMG]http://i50.tinypic.com/zui5vr.jpg[/IMG]
  20. Dzięki, czyli co, operacja ? Jaki ten pysio biedny jeszcze: http://imageshack.us/a/img546/8909/dsc00539c.jpg, ale już chyba... zaczyna ufniej patrzeć.
  21. [quote name='ocelot']Ma bardzo wymowne spojrzenie... to był bity pies. On tak patrzy jak się do niego człowiek zbliża, że az się serce wywraca, tyle w tym spojrzeniu strachu i bólu. Ocelot, znam niestety te spojrzenia... Kiedy zobaczyłam to zdjęcie: http://desmond.imageshack.us/Himg705/scaled.php?server=705&filename=p1360409.jpg&res=landing pomyślałam, że biedak był chyba bity. Wasze obserwacje to potwierdzają, niestety :-(. A co się konkretnie dzieje z tym siusianiem ?
  22. Wszystkie fotki z jednego dnia, dwie pierwsze wykonane podczas spacerów z przystojniakami :lol:. Poranne bajkowe opowieści na niebie ;). [IMG]http://i46.tinypic.com/1675r46.jpg[/IMG] Szybciutko wstaje kolejny nowy dzień :lol:. [IMG]http://i46.tinypic.com/6t20c1.jpg[/IMG] Zdecydowanie zbyt szybko to słoneczko zachodzi :evil_lol:. [IMG]http://i48.tinypic.com/voqulh.jpg[/IMG] Musiałam chłopakom obiecać, że następne fotki będą tylko ich :diabloti:.
  23. [B]Panbazyl[/B], to mały Gryzoń już jest taki uparty ? :evil_lol:
  24. [B]Jotpeg[/B], najśmieszniejsze w tym wszystkim jest to, że na początku mąż sam odważył się spuścić malucha ze smyczy i Murzynek się pięknie pilnował. Do czasu. Pisałam o tym na wątku malucha, zrobiłam fotki. Odkrył jednak w sobie talent wielkiego łowcy i chciałby natychmiast złapać kota, motyla, ptaka, zająca, sarnę.... Biegnie wtedy za swoją "zdobyczą" jak chart :crazyeye:, nie reagując na wołanie. Boję się, że się może zgubić, a on już dość wycierpiał włóczęgowania i braku domu. Ostatnio zaryzykowałam spuszczając małego ze smyczy, to potem szukaliśmy Murzynka z pół godziny :shake:, myślałam że dostanę zawału. A fotki Norka przecudne, ta mi się najbardziej spodobała: [URL]http://imageshack.us/a/img571/1252/img3457w.jpg[/URL]. Norek taki zaciekawiony zagląda, co też w tej wodzie może być ? :lol:
×
×
  • Create New...