Jump to content
Dogomania

Dana i Muszkieterowie

Members
  • Posts

    7796
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Dana i Muszkieterowie

  1. [quote name='ANETTTA']trzymaj sie kochana a lucuś zdróeczka mały bo teraz to i ja mam po tych wiadomościach 200 uderzeń serca !!!!![/QUOTE] Ja chyba jeszcze więcej ... wpisałam się wcześniej u Lucusia i wcięło gdzieś mój post, ale najważniejsze jest to, żeby Lucuś był zdrowszy. Trzymaj się wspaniały wielkopsie i Ty Zuzliku również, myślę o Was :loveu: .
  2. Też chciałabym wiedzieć co u Jasperka :roll:.
  3. [quote name='panbazyl']a czy psy próbowały wody z morza? Ciekawa jestem ich reakcji.[/QUOTE] [B]Panbazyl[/B], Baritka napił się kiedyś troszkę wody morskiej kiedy był mały, od tej pory tego nie robi;). Murzynek nie był specjalnie zainteresowany ani piciem wody z morza, ani ewentualnym zamoczeniem się w Bałtyku. Mały zresztą nie jest typem wodołaza, to nie labrador :lol:. Miałam przygodę podczas jazdy do pracy. Zdążyłam chwilę przedtem wyprzedzić autobus i nagle coś przebiegło drogę i się zatrzymało na poboczu, jakby ... bardzo duży kot ? Oczywiście się zatrzymałam i patrzę, nie dowierzając, a to szop :crazyeye:. Stanął sobie i patrzy na mnie. Zaklaksonowałam bojąc się, że nadjedzie ten autobus i szopa przejedzie ... a szop ani myśli się ruszyć. Stoi i patrzy :crazyeye:. Znowu mój klakson, szop poszedł niechętnie parę kroków w zarośla, obejrzał się i znowu patrzy na mnie.... nie ma zamiaru się schować. Znowu kilkakrotnie klaksonuję bardzo głośno, dopiero wtedy bardzo powolutku szop sobie poszedł. Żałowałam, że nie mam aparatu. Po powrocie do domu sprawdziłam w necie, to naprawdę był szop. Podobno ludzie trzymają szopy w domach. Zastanawiam się teraz, czy ten szop przypadkiem nie został przez kogoś wyrzucony z domu :roll:. Zachowywał się dziwnie, a może ja :stupid:. To było dwa dni temu, sprawdzam codziennie, ale szopa już nie widziałam....
  4. [quote name='malagos']Nie no, [B]to jakieś czary[/B]?? Zobaczyłam dopiero watek, atu już dom na horyzoncie![/QUOTE] Poproszę o więcej takich na dogo, przydałoby się :modla::modla::modla:. Wyżełku śliczny, bądź kochany.
  5. [B]Zuzliku[/B], pokażcie się nam chociaż czasami :lol:.
  6. Rozumiem, że u Jasperka wszystko w porządku ? :lol:
  7. [quote name='Ukryty Smok']Mały bez zmian. Nabiera ciała. Aha, zapomniałam dodać, że jest mądrym psem. Pewnie z ciężkiego życia, jakie dotychczas wiódł... :([/QUOTE] Co u Burka ? :lol:
  8. To wątek przywracający wiarę w ludzi :lol:. Wszystkiego dobrego Ewo i Frajdo :loveu:.
  9. Dziewczyny, to są po prostu dwie cudowne perełki, a każda, a raczej każdy, jest w swoim rodzaju ;). Murzynek patrzy tęsknym okiem w kierunku mew i łabędzi, tyle ich wokół, a biedne, pokrzywdzone Murzyniątko wędruje na smyczce :shake:. [IMG]http://i50.tinypic.com/6f1gty.jpg[/IMG] Bardzo podoba mi się ta fotka. Murzyniątko poznaje nową koleżankę. To sunia naszych przyjaciół którzy byli z nami, sunia ma dopiero cztery miesiące. [IMG]http://i47.tinypic.com/sza49d.jpg[/IMG] Bariemu zupełnie nie przeszkadza niska temperatura wody, wykąpałby się natychmiast, gdyby tylko mógł ;). [IMG]http://i49.tinypic.com/219dxk5.jpg[/IMG] Bari w cudnym i klimatycznym kołobrzeskim parku. Idealnie się z parkiem komponuje kolorystycznie :lol:. [IMG]http://i50.tinypic.com/9vf4ll.jpg[/IMG]
  10. Zaintrygowało mnie to okno (chyba :roll: okno) po prawej stronie [URL]http://sphotos-b.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-prn1/552813_359171754124227_1265343105_n.jpg[/URL]. Piękne. Napisz coś więcej, please :lol:. A co do kurzu na wsi, to wiem coś o tym, ale .... nic to. Porównanie wsi i miasta i tak summa summarum wypada mi zawsze na korzyść tejże wsi ;). Podobnie zresztą, jak porównanie domu bez zwierząt :shake: z domem z kochanym, ale brudzącym :-D ten domek inwentarzem.
  11. [quote name='MalgosMalgos'][INDENT] Z duza przyjemnoscia zawiadamiam, ze w zeszla sobote do schroniska Hajnowka przyjechal transport darow Fundacji Tierfreunde2000Düsseldorf i Hundehilfe Russland oraz psiolubnych berlinskich sponsorowany przez Spedycje Schenker., Unit Polen, Berlin Na pokladzie oprocz 10-ciu masywnych, cieplych bud na zime rowniez dary rzeczowe dla schroniska i domu dziecka w Bialowiezy.[/INDENT] [/QUOTE][INDENT] Ciekawe jakie są te ofiarowane ciepłe budy. Może zobaczymy je też na zdjęciach ? [/INDENT]
  12. [B]Giselle[/B], najpierw się zdenerwowałam, potem uspokoiłam, że Szaman się odnalazł. Jednak oprócz chipa przydałaby się też dobra metalowa adresówka, zawierająca telefon, imię psa i adres domowy. Szamanku, pilnuj się swojej pani, please :lol:.
  13. [quote name='magdabroy']Nie mam czasu na FB :shake: (...) [/QUOTE] [B]Magdabroy[/B], to witaj w klubie ;), ja też nie :-D. Gdybym jeszcze wlazła na FB to chyba już nie miałabym czasu na sen :-D. [B]Panbazyl[/B], no to trzeba było facetom powiedzieć, że jesteś panią mikołajową która zbiera prezenty dla pana mikołaja, żeby potem miał co rozdawać :roflt:.
  14. Wielkie gratulacje :klacz::klacz::klacz:. W tej czerwonej kreacji wyglądasz bosko, jak szlachcianka z jakiegoś dworu :cool2:.
  15. Kaczka i mewa :lol:. [IMG]http://i45.tinypic.com/2s9cgue.jpg[/IMG] Obłęd w oczach :evil_lol:. [IMG]http://i49.tinypic.com/2cpxc2v.jpg[/IMG] Murzynek lanser :evil_lol:. [IMG]http://i46.tinypic.com/35minn6.jpg[/IMG]
  16. [quote name='lula2010']czy u Marcinka wszystko ok?pozdrawiam :lol:[/QUOTE] Też chciałabym wiedzieć. Dawno nie było informacji o Marcinku. Czas też na nowe fotki :lol:.
  17. Marysiu, jesteś w domku :multi: to i fotki pewnie wkrótce będą :lol:. Borys stęskniony ?
  18. [B]Danusiu[/B], cieszę się, że Oskarek lepiej się czuje:multi: i trzymam kciuki aby tak było jak najdłużej :cool2:. A teraz trochę relaksu ;). Powiem Wam, że nad morzem to jest naprawdę wiele pokus. Chodziły sobie na przykład takie bezczelne :shake: kaczki, jak ta na zdjęciu. [IMG]http://i46.tinypic.com/25sbyh2.jpg[/IMG] Chciałem chociaż jedną z nich złapać .... no w końcu mówią na mnie w domu "Wielki Łowca" :eviltong:. [IMG]http://i50.tinypic.com/aujzup.jpg[/IMG] Nie wolno, żartujesz, ale dlaczego nie wolno ? :placz: [IMG]http://i45.tinypic.com/qqrede.jpg[/IMG] Gdzie nie spojrzę, tam coś arcyciekawego, znowu widzę jakieś fruwające ptaki, trzeba będzie za nimi pobiegać :multi:. [IMG]http://i49.tinypic.com/20uojnt.jpg[/IMG] Tylu naraz to jeszcze nie widziałem, są nawet wielkie łabędzie :crazyeye:. Ciężko będzie je dogonić :roll:. [IMG]http://i49.tinypic.com/2gtxn2w.jpg[/IMG]
  19. [quote name='danka4u1'] (...) Znowu mnie i Oskara skręca;) Danuś,co Ty narobiłaś? :shake:[/QUOTE] [B]:oops: Danusiu [/B]to po prostu natychmiast się pakujecie i jedziecie z Oskarkiem nad morze ;). A jak się czuje Oskarek, co wykazały kolejne badania ? [B]Panbazyl[/B], to właśnie jest najfajniejsze, że poza sezonem nad morzem jest dużo mniej ludzi. Spotkaliśmy tam też takich jak my, którzy przyjechali nad morze z dwoma pieskami a nawet :crazyeye: z trzema :crazyeye:. Jednak tak zupełnie bezstresowo to nie jest, wszędzie się znajdą tacy, którym psy przeszkadzają :shake:. Większośc ludzi się jednak uśmiecha na widok dwóch piesków idących grzecznie razem. Kiedy siedzieliśmy sobie z chłopakami :lol: w kawiarni pijąc kawę, podeszli nawet jacyś państwo z komplementami i głaskami dla psiaków. :lol: Nadmorski lans duetu black and white :evil_lol:. [IMG]http://i46.tinypic.com/qwxc2e.jpg[/IMG] Wielki Łowca miał ochotę na sprawdzenie swoich możliwości, ale .... ptaki były jednak trochę za daleko :-D i trzeba byłoby do nich dopłynąć ;). [IMG]http://i46.tinypic.com/ru05d2.jpg[/IMG] W naszych "taksóweczkach" jesteśmy tacy przystojni :multi:, że aż pytano, skąd mamy takie eleganckie ubranka :lol:. [IMG]http://i48.tinypic.com/5cey2x.jpg[/IMG] A fotek to mamy jeszcze trochę, zatem jeśli Was nie zanudzamy:oops:, to cdn. :lol:
  20. A to Ty pracowałaś przy remoncie i porządkach:chainsaw:, a towarzystwo miało wczasy :cool2:.
  21. [quote name='jotpeg']eee, nie - spotkało nas inne nieszczęście :angryy: - niechciany remont. Już po wszystkim, dochodzimy do siebie.[/QUOTE] Dobrze, że już jest [B]po [/B]remoncie, to napawa optymizmem ;) :lol:. A jak Norek zareagował na remont ? Nasi chłopcy nie lubią takich rewolucji w domu :evil_lol:, ale cóż, czasami nie ma innego wyjścia.
  22. [B]Danusiu[/B],[B] Jotpeg[/B], no przecież od Was to tylko troszeczkę dalej ;) do Bałtyku. Ale rzeczywiście poza sezonem naprawdę warto pojechać z psiakami nad morze. Chcielibyśmy się tam wybrać znowu w maju. Kiedyś pojechaliśmy nad morze we wrześniu z małym Barim (miał wtedy pół roku) tak się nam cwaniak skąpał w morzu :shake:, że aż spacerujący ludzie robili fotki :evil_lol:. A nasz Murzynek trafiał teraz do domu bezbłędnie, prowadził nas na smyczy z windy prosto do drzwi. W samochodzie podczas jazdy się bał, całą drogę siedział na kolanach, ale już tak bardzo nie płakał. Fizycznie znosi jazdę doskonale, nie ma żadnego problemu, natomiast kiedy ktoś z nas wychodzi choć na moment z auta, to mały natychmiast rozpacza. Ten lęk nadal daje znać o sobie, chociaż mały spryciarz już chyba wie, że jest u nas na zawsze. :lol: Tak ciężko pracował nad morzem Bari :-D. Co chwilę ktoś nas pytał, czy to na nasze polecenie Bari znosi nam drewno do kominka :-D. [IMG]http://i50.tinypic.com/2yxhvtt.jpg[/IMG] Murzynek spacerowicz :lol:. [IMG]http://i45.tinypic.com/34nmck0.jpg[/IMG]
  23. [quote name='panbazyl']a mnie przywaliły psy[/QUOTE] Oj tam, oj tam, zaraz przywaliły, po prostu się pięknie i cudnie wtuliły. :-D :-D :-D
  24. Nie było mnie przez kilka dni, a tu takie bolesne wiadomości. :-( Przykro mi bardzo piesku. [B]Bemolku[/B] [B] [*][/B] przepraszam .... [B]Ocelot[/B], nie zrozum mnie źle, ale ja też chciałabym zrozumieć, na jakiej konkretnie podstawie podjęto taką decyzję ? Jakie względy merytoryczne, medyczne, zdecydowały podczas zabiegu o dokonanej ocenie niemożności dalszej pomocy temu psu ? Rozumiem też rozczarowanie i rozpacz [B]Anji[/B]. Nie chodzi tu o sensację, a o fakty. Jestem daleka od spiskowej teorii dziejów, ale prawda jest dla mnie istotna, dlatego zadaję pytania ...
  25. [quote name='Ukryty Smok'] (....) Ja akceptuję go takim, jaki jest. Nawet, jeżeli jego problem okaże się kalectwem, i mały zostanie już kangurkiem na stałe, jestem w stanie to zaakceptować. Problem w tym, czy zaakceptuje go ktokolwiek poza mną.... No nic, ma czas, zobaczymy, co będzie dalej. Cały czas też diagnozujemy, [B]nie poddamy się[/B]![/QUOTE] I tak trzymać, nie poddajemy się :lol:. Poczekamy, zobaczymy jak mały się zmieni po dobrym jedzonku, lekach i pod czułą opieką :lol:.
×
×
  • Create New...