Jump to content
Dogomania

Dana i Muszkieterowie

Members
  • Posts

    7796
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Dana i Muszkieterowie

  1. Moi Rodzice kiedyś mieli przepis na ten sok z czarnego bzu, ale zaginął gdzieś w akcji ;). Wiosną zamierzamy posadzić ze dwa krzaki. [B]Panbazyl[/B], a jakie kwiaty tak ambitnie suszysz ? C.D. fotek ;). Bari w promieniach zachodzącego grudniowego :-o słońca. [IMG]http://i45.tinypic.com/250tv2b.jpg[/IMG] Małe sarenki leżą i konsumują ;). [IMG]http://i47.tinypic.com/2r3zipg.jpg[/IMG] Zachodzące grudniowe słońce. Aż trudno uwierzyć, że tak było u nas w grudniu i na początku stycznia. [IMG]http://i48.tinypic.com/svnprr.jpg[/IMG]
  2. [B]Panbazyl[/B], żebym ja mogła tak Murzynka puścić z Barim w lesie, mając nadzieję, że będzie się pilnował :modla:. Rozety rzeczywiście są megaspecjalistyczne i tak dobrane kolorystycznie :klacz:. Co do słupów na przystanku :crazyeye:, ciekawe, który mądry :shake: urzędnik miał taką super powalającą wizję :mdleje:.
  3. [quote name='aneeri125'] (... ) Dobrze, że chociaż tutaj mogę się wygadać i nikt nie uzna mnie za kretynkę. Aneeri, bo tutaj na dogo jest więcej takich "kretynów" ;). Strata ukochanej istoty to bardzo traumatyczna sytuacja i nikt się nie powinien spodziewać, że potem tak po prostu otrzepiesz się i zapomnisz. Taka strata boli bardzo długo. Wiem co mówię, bo też to przerobiłam :-(. Nodi był dla Ciebie Twoim niezwykłym, jedynym, ukochanym kudłatym szczęściem, Twoim wspaniałym psem i takim będziesz zawsze Nodiego pamiętać. A na płacz sobie pozwól, to pomaga. Przytulam :calus:.
  4. I c.d. :lol:. Pojawiły się głodne sarenki. [IMG]http://i50.tinypic.com/242bcdy.jpg[/IMG] Sarny są naprawdę piękne, są takie delikatne :lol:. Tu widać wyraźnie mlodą sarenkę z mamą :lol:. [IMG]http://i48.tinypic.com/68erdc.jpg[/IMG] Oczywiście Murzynek jako rasowy myśliwski pies :shake: na wszelakie zwierzęta, je natychmiast wypatrzył i stanął słupka na dwóch łapkach. To przecież pozycja typowo łowiecka :D. [IMG]http://i50.tinypic.com/98wps8.jpg[/IMG] Podchodzimy do dużego lasu, gdzie jest więcej różnych zwierząt. Są i sarny :lol:. [IMG]http://i49.tinypic.com/23ma6xd.jpg[/IMG] Sarenki wbiegały sobie właśnie do lasu :lol:. [IMG]http://i47.tinypic.com/s3fviw.jpg[/IMG]
  5. [B]Panbazyl[/B], miałam zapytać, czy robisz też może sok z czarnego bzu (uwielbiam do herbaty :lol:) chciałabym dostać przepis :lol:. [B]Danusiu[/B], to masz wesoło. Myśliwski Oskarek, kicający królik i fruwająca nad tym wszystkim papuga :D. Mail dotarł ? Jak Twoje zdrówko, pewnie powolutku Twoje samopoczucie się poprawia, ale po zapaleniu płuc trzeba jeszcze nawet przez kilka tygodni bardzo uważać. Dbaj o siebie :lol:. Znalazłam fotki jeszcze z grudnia :oops:. Lew wypoczywa :lol:. [IMG]http://i46.tinypic.com/x4kpvr.jpg[/IMG] Sarenki (tu jeszcze nie było śniegu) :lol:. [IMG]http://i49.tinypic.com/1rw5dt.jpg[/IMG] Piękne oczy mam :multi:. [IMG]http://i45.tinypic.com/35a3kht.jpg[/IMG] Fruwające uszy :D. [IMG]http://i50.tinypic.com/34petxc.jpg[/IMG]
  6. [B]Danusiu[/B], Murzynek na 1000% ma myśliwskich przodków :D. Poleciałby na maksa za wszystkimi zwierzętami. Jak widzi kota na polu, to jest awantura :shake:. Na razie zatem nie próbowałam zaznajamiania z kotami ;). Dzisiaj po długim spacerze, z którego wrócił z kulkami lodu przyczepionymi do futerka, obcięliśmy trochę tą długą sierść na brzuszku i łapkach. Na początku troszkę pyskował, ale potem nawet nie trzeba było trzymać, grzecznie dał sobie obciąć te dłuższe kudełki jakby wiedział, że tak po prostu trzeba :crazyeye:. A wygląda teraz tak ... arystokratycznie ;).
  7. [quote name='panbazyl']już dawno myślalam o 230 aby tam puścić, ale nie da rady..... musiała bym w nocy montować, bo do własnej siatki podejśc się boje od strony tych patologicznych sąsiadów, bo potrafią kamieniami rzucać.... Nawet dziś jak dziurę łatałam to wcześniej szybki przegląd czy aby jakiego nie ma w pobliżu, szybka naprawa i wycofanie się. To dziwni ludzie, policja umywa ręce od nich, już nie raz wzywałam policjantów bo nie mogłam nic przy własnej siatce zrobić.... Na patologię nie ma rady. Więc obsadziłam się już 3 rzędami tuj od tych ludzi. A chyba posadzę i czwarty na wiosnę.[/QUOTE] Orzeszki :shake:, [B]Panbazyl[/B] że trafiłaś na takich super :shake: sąsiadów. To widzę, że nam się udało. Jeszcze podczas budowy sąsiadka podarowała nam przepyszne brzoskwinie z ogrodu, a po naszej przeprowadzce przyszła z ciastem :lol:. Sąsiedzi przygarnęli też, zanim my się tam przeprowadziliśmy, wyrzuconego z samochodu szczeniaka onka, jest w budzie (nie jest uwiązany), ale dostaje zimą ciepłe jedzenie, ma słomę i oczywiście wychodzi poza kojec, który ma dość spory.
  8. Obiecane foteczki :lol:. Piłeczka wpadła nam w śnieg, ale się znalazła :multi:. [IMG]http://i49.tinypic.com/azcuvq.jpg[/IMG] Sarenka w śnieżycy. [IMG]http://i47.tinypic.com/33atrvl.jpg[/IMG] Sarenki szukają pod śniegiem pożywienia. [IMG]http://i49.tinypic.com/34ycwok.jpg[/IMG] Myśliwski pies rasy Yeti na tropie :D. [IMG]http://i49.tinypic.com/2mcavpt.jpg[/IMG]
  9. Też jestem :multi:. Za uno momento będą i sarenki ;).
  10. Kolejne podejście, poprzedni pięknie ;) napisany post się równie pięknie zdematerializował :shake:. Może teraz się uda :roll:. [B]Panbazyl[/B], naprawdę poczekaj kilka dni z wychodzeniem z domu, chociaż wiem, że łatwo tak mówić ;). [B]Danuś[/B], ta moja forma to taka jeszcze niekoniecznie ;) :shake:, ale powolutku coraz lepsza. W końcu jest karnawał i teoreticaly :roll: w przyszłą sobotę idziemy na bal:multi:. A moja przymusowa bezczynność przyniosła jednak jakieś pozytywy. Odkurzyłam przeczytane lata świetlne ;) temu książki. Spojrzałam na nie z nowej perspektywy, co nie znaczy, że mniej mi się spodobały. Jedna z nich to "Moulin Rouge" Pierre'a La Mure'a. Czytałam tą beletryzowaną biografię genialnego malarza, nota bene hrabiego, Henri de Toulouse - Lautreca w czasach liceum, ucząc się francuskiego i marząc o tym, by pojechać zobaczyć te wszystkie paryskie ciekawe historycznie miejsca. Książka jest według mnie świetna, pozwala też poznać smak Paryża, paryskiej bohemy. Udało mi się po pewnym czasie trafić do wymarzonego Paryża :multi: i zobaczyć te wszystkie paryskie cuda: L'Arc de Triomphe, Sacre Coeur, Cmentarz Père-Lachaise, także Avenue des Champs-Élysées, oczywiście Moulin Rouge i wiele innych. Snuliśmy się też godzinami po cudnie klimatycznym Montmartrze. Fajnie było wrócić do tej książki :lol:. Zdrówka wszystkim życzymy :lol: i wędrujemy teraz na nasze długie śnieżne spacero ;), potem czeka na mnie sprzątanie :razz:. [B]Danusiu[/B], masz rację, byle do wiosny :multi::multi::multi:.
  11. Część obiecanych fotek :lol:. Stadko sarenek spotkanych na długim :multi: popołudniowym spacerze. Prószył śnieg, zatem trudno było zrobić ładne zdjęcia, nie chciałam też ich spłoszyć, są zimą naprawdę głodne, to niech się biedne spokojnie pasą ;-). [IMG]http://i50.tinypic.com/13ykrpg.jpg[/IMG] Murzynek pod kocykiem :-D, ponieważ trochę kichał. [IMG]http://i46.tinypic.com/308wdas.jpg[/IMG] Muszkieterowie czasem przecież także śpią;-), spójrzcie jak Murzynek trzyma łapki :-D. [IMG]http://i50.tinypic.com/34y8gth.jpg[/IMG] Co by tu wymyślić :lol:. [IMG]http://i50.tinypic.com/2zqeheg.jpg[/IMG] Baritka biegnie ze swoją piłeczką :lol:. [IMG]http://i48.tinypic.com/2pozepg.jpg[/IMG][INDENT] Piąty raz usiłuję wstawić post :shake:, co się dzieje :roll:.[/INDENT]
  12. [B]Danusia[/B] się pojawiła :laugh2_2:i zdrowieje :Cool!:. Było pewnie ciężko ? Dbaj teraz bardzo o siebie. Jak byłam na ostatniej kontroli, to pani doktor mi powiedziała, że jeszcze przez circa dwa tygodnie :-o będę taka osłabiona, takie to wredne draństwo :shake:. Danusiu, a co do tego jednoosobowego spania podczas choroby, to u mnie też to zupełnie nie wyszło :D. [B]Panbazyl[/B], najważniejsze to nie wychodzić przez kilka dni z domu (wiem, łatwo powiedzieć ;)). W kominku palimy drzewem liściastym, najlepsze są właśnie dąb i brzoza. Peletami w kominku nie palimy. Do wędzenia zaś mąż używa drewna z drzew owocowych: wiśni, czereśni. Dają niesamowity zapach i aromat. [B]Jotpeg[/B], Bari to naprawdę idealny pies, jest niesamowicie inteligentny, rozumie wszystko w lot. Czasem troszkę żałuję, że nie wykorzystujemy w pełni tego potencjału Bariego, ale ... jest szczęśliwym psem :lol:. A mały Murzynio się rozwija :multi:, opanowaliśmy już polecenie "zostań" :multi: (oczywiście to działa wyłącznie w domu :D). Trzymajcie się ciepło :lol:.
  13. [B]Panbazyl[/B], nie zazdrość ;), przecież siedziałam ponad tydzień w domu :-D. Za to w ramach przyrodniczej rekompensaty ;) wczoraj i dzisiaj spotkaliśmy całe stadka saren, powstawiam foty, to sobie chociaż pooglądasz ;). A co do Murzynka, to zdecydowanie ma w genach jakiegoś stricte myśliwskiego przodka. Jest niesamowity w tym tropieniu śladów wszelakich :evil_lol:. Smycz ma też długą, ale kiedy podchodzimy bliżej do pasących się saren, muszę ją skracać, bo by tam pognał :shake: i spłoszył wszystkie zwierzęta w całej okolicy w promieniu kilku kilometrów, przecież to total :-D ADHD. Bari rozumie i zauważa każdy mój gest, nie muszę nawet nic mówić :lol:, chodzi bez smyczy i sam się pilnuje. Bez mojego pozwolenia nie pobiegnie do saren :lol:. [B]Panbazyl[/B], a to choróbsko trzeba po prostu przeleżeć w łóżeczku. Kilka dni z pewnością. Uważaj na siebie, żeby się nie przyplątało zapalenie oskrzeli, jak u mnie. Herbata malinowa z sokiem z malin nader wskazana i to w dużych ilościach :lol:. Odkryłam też niedawno świetny i smaczny rozgrzewający sok do herbaty [B]Herbapolu[/B]: [B]imbirowo-cynamonowo- goździkowy [/B]. Rewelacja na przeziębienia, polecam :lol:. C.D. Przecież mówiłem, że coś znalazłem :multi:, tylko ... nie mieszczę się do tej norki, ciekawe kto tam mieszka :roll:. [IMG]http://i47.tinypic.com/ieigaq.jpg[/IMG] Piłeczkowy maniak :D. [IMG]http://i50.tinypic.com/4u8a6q.jpg[/IMG] Będzie mroźny dzień. [IMG]http://i46.tinypic.com/21awpi9.jpg[/IMG] Rzucisz w końcu ? [IMG]http://i50.tinypic.com/141uk4k.jpg[/IMG] Murzynio na stanowisku obserwacyjnym :D. [IMG]http://i45.tinypic.com/98vu4x.jpg[/IMG]
  14. [B]Panbazyl[/B], bo to jest właśnie takie świństwo:shake:, które się długo ciągnie. Po tym zapaleniu oskrzeli jestem jeszcze mocno osłabiona:shake:. A naszej [B]Danusi [/B]nadal nie widać, chyba się poważnie rozchorowała. Uważajcie na siebie, teraz trzeba naprawdę zadbać o siebie.:lol: Fotkowe zaległości ;). Wiecie, jestem myśliwskim psem :multi:. [IMG]http://i48.tinypic.com/ja8lch.jpg[/IMG] Ale mi myśliwski pies :D. [IMG]http://i50.tinypic.com/s5fh4p.jpg[/IMG] Zaraz Ci udowodnię :razz:. [IMG]http://i48.tinypic.com/25zm9gw.jpg[/IMG] I co, nie wierzysz :shake:. [IMG]http://i48.tinypic.com/295puuq.jpg[/IMG] A ja właśnie coś znalazłem :multi:. [IMG]http://i45.tinypic.com/of3srr.jpg[/IMG] C.D.N. bo już czas na nasz spacer :multi:.
  15. [quote name='Lu_Gosiak']tylko w historii Jasia dramatyzmu dodaje fakt,. ze to działo sie w kuchni! nie wyobrazam sobie jak ten pies cierpial oprócz fizycznego bólu jeszcze czujac wszystkie zapachy (...) [/QUOTE] Sadyzm do kwadratu :shake:. Spotka ich kiedyś to samo, tylko jeszcze o tym nie wiedzą..... Perfidia też do kwadratu - zagłodzić, może nikt się nie dowie, nie zorientuje :shake:. [B] Lu_Gosiak[/B], nie można spokojnie nawet myśleć o tym, jakie męki :-( musiał cierpieć ten pies czując zapachy jedzenia, widząc przygotowywanie i spożywanie przez nich codziennych posiłków. Czy tym dzieciom zabraniano dawania psiakowi jedzenia ? Przecież u dzieci w normalnej sytuacji danie czegoś pieskowi to jest taki naturalny odruch :roll:.
  16. [quote name='Isadora7']Chciałabym aby dzieci kiedyś ich tak potraktowały[/QUOTE] [B]Isadora[/B], to mają na pewno jak w banku. Kodowanie wzorca zachowania :shake: u ich dzieci już zaistniało. [quote name='Lu_Gosiak'] jak weszłysmy pies siedzial w kagancu ciasno załozonym, na kolczatce i na tym krótkim łancuchu przytwierdzonym do ściany!! jakis koszmar po prostu - tak siedzial całe dnie a do tego był bity - ludzie, ktorzy zgłaszali Nam to nie mogli juz dłuzej słuchac jak ten pies wyje z bólu (...) [/QUOTE] Wstrząsające ... ciekawe, co zrobią innym kiedyś w przyszłości ich dzieci ? Miały przecież świetną :shake: szkołę. [quote name='Lu_Gosiak']wyobrazacie sobie, ze na pytanie Kto bił psa -ofen sie przyznali, ze raz ona raz on -zero skruchy czy czegokolwiek [/QUOTE] To świadczy o tym, że nawet nie zdają sobie sprawy z wyrządzonego przez siebie ogromu zła :shake: i wielkiego cierpienia psiaka :-(. [quote name='zakonna']czyli świadomość na poziomie meduzy, jakim trzeba być debilem, żeby nie wiedzieć, że pies potrzebuje jeść, pić i się załatwić. Ja nie ogarniam, czy wy to rozumiecie? co tacy ludzie myślą? ja w lutym obiecuję, że coś wpłacę bo w styczniu nie dam rady już[/QUOTE] [B]Zakonna,[/B] hej (labki ;)), ich nie interesują potrzeby innych, ważne są tylko ich sprawy i wygoda. Strasznie żal psiaka, że trafił do takich pseudoludzi. [quote name='Mazowszanka']Najgorsze jest to, że tu żadna grzywna nie pomoże. Trzeba by przeszczep mózgu zrobić.[/QUOTE] [B]Mazowszanka[/B], co do grzywny się zgadzam, chociaż jakaś kara jest z pewnością niezbędna. Co zaś do przeszczepu mózgu, to w tym wypadku nie ma na przyjęcie się takiego przeszczepu najmnieszych szans powodzenia. :-D
  17. Aneeri, na pewne rzeczy niestety nie mamy wpływu. Popełniamy błędy, bowiem jesteśmy tylko ludźmi. Przecież gdybyśmy wiedzieli, przewidzieli, co nastąpi, to nie popełnialibyśmy żadnych błędów... Wyrzucanie sobie teraz czegoś nie ma sensu. Przecież chodziłaś z Nodim do weterynarza, który powinien być osobą najbardziej kompetentną, powinien zacząć od zlecenia konkretnych badań i RTG. Leczyli Nodiego po omacku, bo tak najłatwiej :shake:, przykre to tym bardziej, że koszty ponosi nasz przyjaciel. Skojarzenie tych faktów o których piszesz, należało w pełni właśnie do weterynarza. Możesz ostrzec innych przed tymi pseuowetami, choć Nodiemu to już nie pomoże :-(, ale może uratować inne psiaki. Na dogo jest wiele historii takiego beztroskiego :shake: podejścia wetów, trzeba to piętnować. Ty robiłaś co można było, niczego nie zaniedbałaś, podawałaś zaordynowane Nodiemu leki, przecież wierzyłaś ocenie lekarskiej. Nie mogłaś wszystkiego przewidzieć. A Nodi zawsze wiedział, jak bardzo jest ważny i kochany i to jest najważniejsze. Pozdrawiam serdecznie :calus:.
  18. [B]Aneeri[/B], witamy Cię bardzo serdecznie na wątku chłopaków Murzyniaków :lol:. Tak, Murzynkowe ADHD też daje się nam we znaki ;). Przez płot tak jak Twój Nodi co prawda nie przeskakuje, ale ... próbował się latem ... podkopać :crazyeye:pod płotem, pod betonową częścią. Crazy :crazyeye: zupełnie, jak taki maluch mógłby to zrealizować :roll:. Ale miał takiego pomysła. Od tego czasu nie zostaje bez nadzoru w ogrodzie :-D. Murzynio też biega jak szalony. Piszesz, że Nodi miał być Murzynkiem. A Murzynek miał być Agatkiem :lol:, ale lepiej jednak reagował na Murzynka. Ciekawa jestem Nodiego jako szczeniaczka. My fotek Murzynia jako baby nie mamy, bowiem maluch trafił do nas już jako kilkumiesięczny piesek (prawdopodobnie wyrzucony przez kogoś z samochodu). Nie wiem po co ludzie kupują czy biorą psy, jeśli potem je oddają lub wyrzucają jak jakieś zbędne przedmioty :shake:.
  19. [B]Jotpeg[/B], dziękuję, już zaczynamy powoli dochodzić do surfingowej ;) formy. Mamy jeszcze na siebie uważać i nie wychodzić za dużo z domu. Tylko jak to zrobić ? [B]Danusia[/B] chyba nadal chora, mam tylko nadzieję, że nie jest biedna w szpitalu :roll:. Takie wredne te choróbska :shake:. Poradnie są pełne kichających i kaszlących ludzi. Murzynek i Bari też zaczęli trochę kichać, dostają już leki, spacery mamy ograniczone. A Murzynio to ma rzeczywiście super pomysły :lol:, co jeden to lepszy. Wróciła do nas zima, mamy śnieg i jest mroźno, podobno ma być jeszcze zimniej. Czujność jest przecież najważniejsza ;). [IMG]http://i47.tinypic.com/ulm41.jpg[/IMG] Czyżby w ogrodzie grasował jakiś kot :roll:. [IMG]http://i48.tinypic.com/2ijn5nl.jpg[/IMG]
  20. [B]Panbazyl[/B], a mój pierwszy po obiekywnej przerwie :shake: przelot tutaj, został przez dogo ... unicestwiony :shake:. Znowu są chyba jakieś problemy z dogo :shake:. Nie mogłam się zalogować, jak już weszłam na jakiś wątek, to otrzymywałam info, że nie mam dostępu :crazyeye:. A odwiedziny batmana też już za nami. Okazało się, że batman boi się psów :roflt::roflt::roflt:. Musieliśmy trzymać ... Murzynka :roflt:, bo podobno takie małe psy to gryzą :-D. Natomiast Murzynek batmana zupełnie się nie przestraszył :-D.
  21. [quote name='aneeri125'] (...) Tak naprawdę to tylko jedno mnie cieszy: mogę z ręką na sercu powiedzieć, że Nodi oprócz tych ostatnich dwóch miesięcy miał cudowne życie pełne długich wesołych spacerów,wolności, głaskania, przytulania, pysznego jedzenia, zabaw. Otoczony całą moją rodziną wraz z dziadkami, ciotką i wujkiem miał wszystko co do szczęścia było potrzebne. (....) Aneeri i to właśnie jest najważniejsze. Nodi dokładnie to wszystko wiedział, że jest kochany, pieszczony, że ma wspaniały dom, że jest ważnym członkiem rodziny. Bardzo podoba mi się ta fotka: http://www.dogomania.pl/forum/attachment.php?attachmentid=10223&d=1357582736 , Nodi jest taki jakby wtulony. Pozwól sobie na przeżycie bólu, nawet rozpaczy, masz do tego prawo. Odszedł przecież ktoś, kogo bardzo kochałaś, kto był dla Ciebie megaważny, a Twoja rodzina i Ty byliście dla Nodiego całym wszechświatem. Odszedł bardzo kochany i wiedział o tym ... Jak wiele psiaków nigdy nie miało i nie będzie miało takiego szczęśliwego życia :-(. To trudny czas dla całej Twojej rodziny, naprawdę ciężko jest się z tym nieuchronnym pogodzić, wiem... Aneeri, wspomniałaś o wątku Murzynka. Tak, mnie się też wydają trochę podobni.Te stojące uszka, czarne futerko, a co do tego błysku, to Murzynio jest takim totalnym ADHD ;). Zaglądaj do nas, będzie nam bardzo miło i ... trzymaj się. Pozdrawiam serdecznie :calus:
  22. Nadrabiam zaległości ;). Napiszcie, co u Was w tym Nowym Roku, jak Lucusiowe zdrówko :lol:.
  23. Jaka Monka jest piękna [URL]https://fbcdn-sphotos-g-a.akamaihd.net/hphotos-ak-ash3/524728_491744710875912_1266177282_n.jpg[/URL] i na dodatek taka mądra, kochana sunia. :lol: Domki będą się ustawiać w kolejce :lol:.
  24. Nadrabiam obiektywne ;) zaległości :lol:. Kazimierz, Kolanko, Grzegórzki, same cuuuda :multi:.[B] Jotpeg[/B], ta fotka [URL="http://img547.imageshack.us/img547/4513/img3854i.jpg"]ttp://img547.imageshack.us/img547/4513/img3854i.jpg[/URL] i ta [URL]http://img607.imageshack.us/img607/2787/img3853p.jpg[/URL] to jest to samo miejsce ? Widzę, że naprawdę ten Kraków muszę odwiedzić, narobiłam sobie na tą wycieczkę wielkiego apetytu ;).
  25. [B]Dagmara[/B], Tofficzek w tych czerwonych szelkach [URL]http://imageshack.us/a/img29/5093/dsc1075io.jpg[/URL] wygląda tak ładnie jak nasz Murzynek (no, prawie tak pięknie :D).
×
×
  • Create New...