Witam wszystkich zajętych i leniuchujących. Barutek już na swoim jest panem. Mamy już rytm dnia, rytuały, zwyczaje i zasady. Bardzo energiczny, mądry i toporny jednocześnie. To ciężki, duży pies, jak się rozpędzi, to nie ma szansy na łatwe zahamowanie. Wtedy ups... boli :) Poza tym jak biegnie po schodach to trzeba zejść mu z drogi, bo zrzuci. On jest trochę jak taran. Jak chciał przejść do sąsiadów zrobić koopę, to tak walnął głową w drewniany płot, że rozwalił płot, mam duuużą dziurę. No nic, wymienimy panel :) Jest wesoły, ma lśniącą sierść, wcina RC intestinal light!, bo inaczej byłby utuczony, a tu trzeba w końcu.... dbać o linię :)