Jump to content
Dogomania

Cantadorra

Members
  • Posts

    10997
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Cantadorra

  1. Libra, czyli Gotyk jest u ciebie w DT, tak? Ile kosztuje u ciebie DT?
  2. [quote name='Agmarek']A ja to co? Nie dostanę żadnej fotusi? :-([/QUOTE] Dostaniesz sloneczko, tylko ja ciągle o czymś zapominam :)
  3. [quote name='Kocurek']Ciesze sie ogromnie,ze smrody smakowaly psinom.Miziam za uszyskiem Barego:)no i kolezanke....haha[/QUOTE] Witaj Kocurek, to ty jesteś tajemniczą Joasią :) Dziękujemy teraz osobiście, wiemy już w końcu komu. Zapraszamy do nas na osobiste mizianie Barutka i jego kumpelkę :)
  4. A skąd dokąd miałby jechać Gotyk? Podajcie miejscowosci.
  5. O kurcze, Tulinka będzie obyta skoro bywa w szerokim świecie restauracji :)
  6. A ile Diunka może mieć lat? Przepraszam, jeśli już to gdzieś było na wątku.
  7. A gdzie mogę zobaczyć te zdjecia? Ile sunia ma lat?
  8. Sissi jest naprawdę pięknym psem. A jak już na łóżko wlazła, to będzie tylko coraz lepiej... Bardzo się cieszę :)
  9. Sissi przeprowadza się w iście szybkim tempie :)
  10. [quote name='Czarodziejka']Grom bardzo lubi kości, jest nawet w stanie przemóc swój strach i podejść,żeby wziąć z ręki ;) Jeżeli mam nadwyżkę, to zawsze trafia ona do Groma ze względu na jego przypadłość. Dobiła mnie jednak ta wiśnia. Piękne smukłe drzewko, które mam kilka lat i które przepięknie kwitło co roku. Podszedł z takim spokojem i tak normalnie uciął ją w połowie.[/QUOTE] Ciebie dobił Grom, ale cóż tu oczekiwać, skoro chłopak ma nawet takie zadziorne imię (grom z jasnego nieba choćby), a mnie dobił mój syn. Wzięłam od szwagierki zmarniałą roślinkę. Dbałam o nią pół roku i roślinka odwdzięczyła się ślicznym pączkiem. Przysypałam pączek korą pokruszoną, żeby żaden łobuz tego nie zobaczył i dzisiaj..... Mój syn podszedł do mnie trzymając w ręku urwany pączek i mówi, zobacz mamo, jaki piękny pączek. Roślinka zakwitła. Czy nie jest piękny? Jak to mówił, to miałam poczucie, że moja praca właśnie zniknęła w czeluściach a roślinka została okaleczona i pączek nie miał szansy pokazać się w pełnej krasie. Załamujące.
  11. No to Szafirku, teraz możesz odsapnąć na emeryturze :) Miłego "Sanatorium u Czarodziejki" :)
  12. Itske, a ktoś znajomy jedzie z Warszawy do Gdańska? Jest kot bengalski do przewiezienia.
  13. No to ludziska mają teraz przekichane z DIF, która będzie mieć ich na oku, no i Sissinkę :) Ale się cieszę, tyle dziewczyna przeszła, teraz już czas na spokojną przystań :)
  14. To takie wspaniałe widzieć Agusię wyprostowaną na spacerze, a nie pełzającą i te łapki w końcu rozprostowane a nie podkulone. Agusia, ty szczęściaro, tak wspaniale wyszło :)
  15. Agmarek, ale miło na serduchu się zrobiło, jak dostałam mmska od ciebie. Dziękujemy i teraz lepiej mogę sobie wyobrazić ciebie :) Ładne z was babki :)
  16. Dziękujemy za paczkę :) Bary już kosztuje śmierdziuszków żwaczy i podzielił się z koleżanką, bo na szczęście nie wie, że to dla niego paczuszka przyszła. Joasiu, bardzo dziękujemy za paczkę. Uszka świńskie i inne smakołyki to wspaniały prezent dla Barusia i jego koleżanki :)
  17. [quote name='Agmarek']O ja wredna zapomniałam że telefon do Ciebie mam :oops: Wybacz O Pani :modla:[/QUOTE] Wybaczam :) i liczę, że jeszcze coś dostanę, np. jakieś ładne zdjęcie twoje i Szansy.
  18. Jak wychodzę, to nie izoluję psów od siebie, ale mają osobne miski z wodą i nigdy nie zostawiam jedzenia, a śmieci są zawsze wyrzucone. Zabawek na wszelki wypadek też nie ma na wierzchu. Zabawką jest np. pusta butelka po wodzie mineralnej, nie tylko piłeczki itp. Jak wracam, to Bary stoi przy drzwiach i już czeka na mnie, a Lucky schodzi zaspana z góry z sypialni. Także razem nie urzędują na tym samym piętrze, ale dlatego, że tak sobie to wypracowali, nie dlatego, że ja tak ich rozlokowałam. Natomiast jak na chwilę zostawiam dzieci w domu, to nigdy z dwoma psami. Bary zawsze czeka na mnie na dworzu. Jakby się pogryzły przy dzieciach to masakara. Izoonka, nie mam pojęcia czemu warczy na inne psy na spacerach. Właściwie wiem, bo Lucky jest luzem, on na smyczy. Ona podchodzi wącha, a ten się pieni. Ale nie mogę go puścić absolutnie. Zresztą jak byłam tylko z nim to przeżyłam chwilę grozy. Nawet nie wiem czy o tym pisać. Podbiegła mała suczka, mała, nie młoda. Bardzo kudłata i ja byłam pewna, że Bary się grzecznie powącha, a ten gad bez ostrzeżenia złapał panne za futro i potarmosił. Jak ryknęłam to puścił, ale sunia latała jak szmatka. Właściciel suni omal nie padł trupem. Ja zresztą też, ale dopiero jak Bary puścił. Suni nic się nie stało, w pysku zostało tylko trochę kłaków. Ja nie wiem co to było, bo do suczek? Dziwne. Do samców, to u onkow normalne, nie dziwię się, nie wymagam kurtuzacji, ale do suk? Teraz noszę smaczki, odwracam jego uwagę i nagradzam za każde przejście obok psów, bez zwracania uwagi.
  19. Bela, Anawa odbiera przekazy zagraniczne. A ja chciałabym kupic buty Nine West na Amazon i najpierw pomierzyłam w sklepie. Akurat identycznych sandałów nie ma, więc przymierzyłam dwa rodzaje i okazało się, że z tej samej firmy noszę zarówno 8 i 8,5. Jeden model w 8 był za mały, ale drugi już ok. Załamało mnie to i zrezygnowałam z zakupu. NIe chce mi się odsyłać, a o polskiej wersji amazona nic nie wiem. Jak się macie dziewczynki? Agmarek, a do mnie to nie przysłałaś życzeń MMsowych. Och ty małpo :)
  20. Nie byłam, dorobiłam się drugiego owczarka i trochę mnie to absorbuje. Ale myślę, że w sobotę, jeśli Daśka będzie mogła, to jak najbardziej...
  21. Myślę, myślę, dam Reksia do Dziennika Bałtyckiego i odświeżę mu ogłoszenia. Domek, który sprawdziłam, jest do d... Szkoda Reksa.
  22. Barutek ma się świetnie, ładnie się zagoiło, już po problemie. Otwiera sam drzwi, od szafek w kuchni również, grzebie w śmieciach rozwalając je po całej kuchni, kradnie jedzenie z talerza, dlatego teraz ćwiczymy tylko patrzenie, a nie obiadowanie z nami, wyrywa się do bitki do wszystkich psów, nawet do tych mini. Dzisiaj była u mnie znajoma i pogłaskała moją sunię, to Bary przyatakował Lucky, choć akurat bawił się piłką i niczym się nie interesował. Gdy ryknęłam, to natychmiast odpuścił, ale Lucky się wystraszyła, bo atak przyszedł nagle. A drugi atak na Lucky był dwie godziny później na spacerze. Lucky znalazła jakąś kość i nie chciała puścić na warknięcie Barego, który znalazł się przy niej w ułamku sekundy, więc Bary rzucił się do niej z zębami. Puściła kość, Bary kość złapał, ale wtedy zdobycz została odebrana przeze mnie i wyrzucona za płot. Są tylko dwa zapalne punkty między psami: jedzenie, dlatego jedzą osobno i pieszczoty. Oczywiście ze strony Barego, bo Lucky nie jest napastnikiem. O zabawkę nie ma problemu, bo Lucky nie zabiera zabawek. Bary zachowuje się też dość agresywnie do suczek na spacerach. Ale nie wiem, jakby to było, gdyby był luzem, a nie na smyczy, bo nie próbowałam i nie zamierzam szczerze mówiąc. W tej chwili waży 45 kg. To już koniec jego tycia, bo to jest optimum, więcej nie może przytyć, choć gruby wcale nie jest. To jest grubokościsty, potężny pies. Ledwo dałam radę go wtaszczyć z wetką na stół operacyjny do kastracji. A tak ogólnie, to psiaki żyją pokojowo. Liżą sobie pyszczki na powitanie, jak jedno biegnie w prawo, to drugie też, jak jedno sika w tym kącie, to drugie pędzi, żeby asystować, gdy jedno ma ochotę na koopę, to drugie robi to obok. Jest to śmieszne :) Zapewniam, że Bary ma się świetnie. Zresztą zapraszam każdego, kto chciałby się poprzeciągać zabawką z Barutkiem, oj nieźle ciągnie, oj nieźle.... :)
  23. Emi, a rozmiary butów angielskie i amerykanskie to są te same? Ile to jest amerykanske 7,5 lub 8? Czy jakoś się oznacza szerokość buta, np. A,B,C,D? Gdzieś na amazonie się z tym spotkałam, ale nie wiem, czy to jest praktykowane i czy A to najwęższe, cz może najszersze?
  24. Bardzo, bardzo się cieszymy i życzymy Zamirkowi wszystkiego najlepszego na nowej drodze życia :)
  25. Beka, czy masz jakiegoś samca onka do 4 roku życia? Jest potencjalny domek na Śląsku.
×
×
  • Create New...