-
Posts
10423 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by malibo57
-
[quote name='andzia69']wiem, wiem:lol: ale wiesz...moze to i dobry sposób, bo jak jakiś pies trafi w moje ręce to moze go będą chcieli zaraz zabrać cobym na skórki albo smalec nie przerobiła albo nie wysłała w nieznane:cool3: może to sposób na "udane" adopcje - jak myślicie? tylko cholewka...jakoś nikt nie leci zabierać naszych bied z tych Kielc co to się nimi nie zajmujemy:-( może powinnam ten podpis większymi literkami i na czerwono piersyknąć?[/QUOTE] Pierdyknij to w gustownym fioleciku:evil_lol:
-
Rufik odszedł za Tęczowy Most. Żegnaj pieseczku!
malibo57 replied to iwop's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Pani Kasiu! Rewelacja! Genialne zdjęcia:lol: Jak można oddać Ruficzka do jakiegoś tam domku? Zgroza! I stracimy kontakt z tym wyjątkowym Gościem? O, nie! Chyba, że domek podda się terrorowi i będzie pilnie składał relacje, w tym fotorelacje. Jeśli nie, to nawet niech się tu nie pcha;). Głaskanie i cmok w ucho i truskawę nosową dla Rufiego:loveu: -
A co tu tak cicho o zmierzchu?:lol: Wszyscy zamarli w oczekiwaniu? To jedziemy! Lazar jest okropny, naprawdę okropny! Kopie dziury w ogrodzie, wyskakuje przez okno, walczy z kotem o pozycję, otwiera sobie drzwi, kiedy chce, śpi w łóżku. Jednym słowem, robi co chce i jest potwornie rozpieszczony! Ale..jest KOCHANY!!! Hehe, ale Wam napędziłam strachu - czułam się upoważniona, bo sama zesztywniałam, jak usłyszałam początek tej tyrady:evil_lol: Brat pana Jacka rozpuszcza psa nadal, wiec najpierw brat musi zostać zreformowany. Tym optymistycznym akcentem zakończyliśmy rozmowę.:lol:
-
O, to to! Kochane, pies jest zdrowy i bezpieczny, a przy tym bardzo ładny. To wystarczajace powody do troszkę lepszych nastrojów:razz: Może jakieś anegdotki z życia codziennego z hotelu? Jakieś przygody, przyjaźnie, rozróbki Łani? Coś, co pozwoli ja zindywidualizować? To nie musi być urwana łapa:cool1: Brak info? Może chociaż telefonicznie się uda? Pewnie nie tylko ja chętnie poczytam.
-
Tak, tylko, że ma 20 cm w kłębie:razz: Fajny ten cytacik w Twoim podpisie:lol:
-
Sochaczew - O Monie, która wciąż ma nadzieję MA DOM!!!
malibo57 replied to luka1's topic in Już w nowym domu
No, mam Was! Wreszcie:) Bardzo się cieszę, że Mona już poza schroniskiem. Daleko pojechała? Mam nadzieję, że będą jakieś wieści.:multi: -
Sochaczew - BANDERAS , powrót marnotrawnego MA DOM
malibo57 replied to luka1's topic in Już w nowym domu
Banderas pokona wszystkie techniczne przeszkody. On musi sam sie przekonać, że to jego miejsce na tej ziemi i żadnego rozbierania budy nie będzie. Wtedy go też żadna siła od Was nie przegoni:) Wspomniane metody są dobre, ale w hotelach, gdzie psy przebywają czasowo. Tak trzymać, Medorek:) - czas i cierpliwość! No, i witamina M;) -
Stałe deklaracje na szczęście nie są potrzebne. Chcemy wspomóc Siestrzeń karmą, chociażby w podzięce za opiekę nad Misiem. Dowiem się, gdzie Miś jest ogłaszany. Może Lamia wklei na wątek i będziemy się uzupełniać. Dziękuję, Kasiu:)
-
Tak, Dogo chodzi, jak chce - codziennie inaczej:shake: O, juz jest nowy tytuł:)
-
"Michał uniknął wideł - zbieramy karmę dla niego i psów z Krzyczek." Coś w tym stylu bym zrobiła. Tam naprawdę jest potrzebne wsparcie, bo wycofali się sponsorzy, a zima u bram:shake:
-
Pierwsza turę ogłoszeń robią dziewczyny ze Sfory, potem wchodzimy my, żeby się nie dublować. Przez ten czas chcemy wyleczyć Misiową ranę i sprawdzić oczy. Będę tu wrzucać info od bezpośredniego opiekuna, żebyśmy wiedziały o nim jak najwięcej.
-
Misio jest w Siestrzeni u Lamii - trafiło mu się:) Potrzebne finanse na wizytę u okulisty (+ transport). Karmą też nie pogardzimy, bo jakoś ludzie zapomieli o "krzyczkowych":shake: Ale najważniejsze to szukanie domku - Miś okazał się być miśkiem, duużym miśkiem:) Fajnie byłoby znaleźć mu Człowieka - on do tego tęskni.
-
[quote name='madcat1981']Obiecuję po weekendzie rozejrzeć się za zabawką. Jeśli ktoś już coś wysłał do Morii, proszę o znak, poczekamy czy prezencik odpowiada. Acha, opłaciłam 12 zł allegro wyróznione dla LadySwallow.[/QUOTE] Kogut, czy kura? Nie wiem, ale coś dojedzie w przyszłym tygodniu. I jeszcze 2 zabawki do testów:evil_lol: Poczekajcie na wyniki.
-
Klementynka jest bardzo miłym psiakiem. Nie jest wypłoszona, chociaż zmieniło się nagle wszystko w jej życiu. Merda ogoniastym, uśmiecha się, wychodzi do reki - fajna sunia:)
-
Zobaczyłam go, jak przebiegał drogę na trzech łapach. Jechałam wolniutko szukając numeru domu, gdzie byłam umówiona na wizytę przed adopcyjną. Zaparkowałam, bo to było niemal to miejsce. Psa znalazłam w wąskiej przecznicy 10 metrów dalej. Podszedł zawołany. Zobaczyłam w jakim jest stanie i już wiedziałam, że z wizyty nici. Ale jak go wsadzić do samochodu, a chociażby pójść po smycz i obrożę? Blisko drogi, obawiałam sie, że pies wyjdzie za mną, bo dostał jedzenie. Zadzwoniłam do pani, która na mnie czekała - poprosiłam o pomoc. Przyszła z córeczką, zobaczyły pieska i rzuciły się do pomocy:) W kilka minut Falek wylądował w samochodzie, a pani z córeczką otrzymały zdjęcia naszych sierot. Umówiłyśmy sie na telefon i ustalenie nasstepnego terminu spotkania. Falek pojechał ze mną pod szkołę, skąd ZABRALIŚMY Julkę (moja córka), a potem do Lancetu, gdzie zrobiono mu wstepny serwis medyczny. Nastepnie spedziliśmy duzo czasu w korkach:) Przed 19.00 Falek był juz w hotelu w Konstancinie. Nie obyło się bez łez, bo bardzo nie chciał rozstać sie z Julią. Odwiedzimy go zaraz po niedzieli. I nie tylko jego - Także Dabę, Klementynkę i Supełka. Falek nie jest młody, ma jakieś 6 lat, waży 30 kg, chociaż jest bardzo wychudzony. Ma blizny na kufie i wielką, wspaniałą truskawę (czyli nos) na siwiejącym pyszczku:) Kuleje na lewą tylnią łapkę, ma jakiś guzek na prawej przedniej stopie. Serducho i flaczki w badaniu klinicznym w porządku - dalsza diagnostyke ortopedyczną odkładamy na kilka dni. Falek BYŁ i BĘDZIE psem domowym. Musiał długo przebywać na "wolności", a mimo to jest ufny i przyjacielski, dość ładnie chodzi na smyczy, reaguje na komendy, jest kontaktowy. Nie był bardzo speszony długim pobytem w samochodzie - natomiast boks go przeraził:( W najblizszym czasie zrobimy lepsze fotki. OSIOŁKOWY ALBUMIK ZDJĘCIOWY! WPŁATY WYDATKI [FONT=Calibri]Listopad[/FONT] [FONT=Calibri]16.11.2009 Falek u Olkowskiego : 230,-[/FONT] [FONT=Calibri]19.11.2009 Falek USG w Milanówku : 50,-[/FONT] [FONT=Calibri]20.11.2009 Falek USG u Marcińskiego : 95,-[/FONT] [FONT=Calibri]Hotel ……………………………………….300,-[/FONT] [FONT=Calibri]Razem listopad:………………….. … 675,-[/FONT] [FONT=Calibri]Grudzień[/FONT] [FONT=Calibri]07.12.2009 Lekarstwa dla Falka : 76,-[/FONT] [FONT=Calibri]23.12.2009 Kaganiec dla Falka : 30,-[/FONT] [FONT=Calibri]29.12.2009 Hepatic dla Falka i Nany 240,-[/FONT] [FONT=Calibri]Hotel ……………………………………….620,-[/FONT] [FONT=Calibri]Razem grudzień: ……………………..966,- ( narastająco: 1641,-)[/FONT] [FONT=Calibri]Styczeń 2010[/FONT] [FONT=Calibri]06.01.2010 USG Nany i Falka u Marcińskiego : 170,- ( po 85,- za psiaka)[/FONT] [FONT=Calibri]13.01.2010 Hepatic dla Nany i Falka : 240,-[/FONT] [FONT=Calibri]22.01.2010 Lekarstwa dla Falka (2 tabletki na stawy) : 90,-[/FONT] [FONT=Calibri]hotel ..............................................................................620,- [/FONT] [FONT=Calibri] Allegro: http://allegro.pl/pies-falek-najlepszy-przyjaciel-czlowieka-i1550660308.html?source=oo Filmik: http://www.youtube.com/watch?v=HTM_YPMQz5U&feature=player_embedded PLAKAT DO OGŁOSZEŃ: [/FONT]
-
Bez Ciebie nie ma nic:) Nie mam zapchanej skrzynki:shake: Ale jakos dziwnie to wszystko tu chodzi, na Dogo.
-
Sochaczew - BANDERAS , powrót marnotrawnego MA DOM
malibo57 replied to luka1's topic in Już w nowym domu
Wszelkie dane dostaniesz na PW:) -
Grom ma swój dom po latach tułaczki, trzymamy kciuki! Powodzenia
malibo57 replied to martka1982's topic in Już w nowym domu
Witam! Ponieważ sytuacja Kokosa w zasadzie się wyjaśniła - nie będzie potrzebował stałych opłat zbyt długo lub wcale - dorzucam gromowi brakujące 20 PLN, jako stała deklarację. Pozdrawiam:) -
Przepraszam, że wkraczam. Mam nadzieję, że nikogo nie urażę. Zabezpieczenie psa obrożą z adresówką jest wymogiem umowy adopcyjnej. Chip nie ma tu nic do rzeczy. Nie puszczanie psa luzem przez czas adaptacji jest wymogiem umowy adopcyjnej. Żaden człowiek mający wiedzę i pojęcie o zachowaniu psów nie popełnia takiego błędu. To nie chodzi o znajomość konkretnego psa. To jest ZASADA. Wtłaczamy to do głów wszystkim adoptującym od nas psy i Magda nie może być tu wyjątkiem.
-
Klementynka ma się dobrze:) Siedzi w hotelu. Jak na razie to jest totalnie zdezorientowana, co do tego, co ją spotkało w ciągu jednej doby. Dajmy jej troszkę czasu. O podróży, to niech Ziutka opowie:evil_lol:
-
Sofia nie musi wracać do schronu!!! Ma swój dom!!!
malibo57 replied to ewab's topic in Już w nowym domu
One wszystkie są mieszańcami - z rodowodem, czy bez;)