-
Posts
10423 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by malibo57
-
Od soboty ćwiczę tę metodę na 3 smyczach automatycznych, a ręce mam dwie - zapewniam;-) Działa! Tylko trochę cierpliwości, konsekwencji i ...pełnej smaczków kieszeni:) Prowadzam 47kg, ca18kg i 12 kg (turbodoładowanie), hehe. Aha i napęd 4x4.
-
Gdzie te foty? Ziuteczka, nie doszły drugi raz? Na stary e-mail posłałam, bo gmail, sama wiesz, cienias.
-
Sochaczew - BAKARA I HAWANA - zbieramy na zabieg sterylizacji.
malibo57 replied to luka1's topic in Już w nowym domu
Pani Martyna dostała wskazówki i wzięła sobie do serca. Słyszałam przez telefon, jak rozstawia dzieciaki po kątach. Czekamy na efekty. -
Słuchajcie, poznałam Erkę na początku jej pobytu u DIF, spotkałam się z nią potem jeszcze kilka razy. Ona zrobiła u Ani olbrzymie postępy, ale to nie jest pies do adopcji - jeszcze nie. Moim zdaniem trzeba jej zmienić miejsce hotelowania, żeby dostarczyć nowych bodźców. Ona musi poznać nowych ludzi, zaufać im, zmienić psie towarzystwo, rozstać się z Elfem. W tej chwili to pies dla entuzjasty trudnych wyzwań, a takich wśród "zwykłych " ludzi niewielu. Mam kilka psów, które nie zostały zsocjalizowane prawidłowo i w odpowiednim momencie - po zmianie miejsca i warunków zdarza się, że postęp następuje skokowo. Gwarancji, oczywiście nie ma...Ale w przeciwnym wypadku, pies przyzwyczaja się tylko do zastanych warunków i nie jest odporny na zmiany. Pomyślcie, może znajdzie się dla niej miejsce u kogoś, kto nadal będzie z nia pracował. Ania dokonała cudu, ale w tej chwili pies się zatrzymał w rozwoju.
-
Są nowe fotki, zaraz poproszę Ziutkę, to wrzuci - ogłoszenia też polecą.
-
Oj, tak! A "starzy" Państwo maja żółta kartkę i wiedza o tym. Dojechałam tam wczoraj po 21.00, a ruch nadal był ogromny. Miała Julcia szczęście, ze bezkolizyjnie przebiegła przez torowisko i jezdnię.
-
Odszedl Barni:(zostal tylko smutek:(zegnaj Piesku:(
malibo57 replied to DORA1020's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Tak, to ludzki lek. Czy lekarz podał dawkę, bo są różne? -
Odszedl Barni:(zostal tylko smutek:(zegnaj Piesku:(
malibo57 replied to DORA1020's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Tereske Borcz trzeba tu ściagnąć - sa naruralne preparaty wspomagające trzustkę - ostropest? Założę się, ze Teresa wie wszystko na ten temat. Podeśle Barnabie 100,- jednorazowej. Nad karmą muszę się zastanowić, ale Arion na pewno nie jest dla niego odpowiedni. Może jakiś zdrowszy psiak ja dostanie? -
Przepraszam, że tak późno. Julka wpadła do grodu przy domu naprzeciwko stacji benzynowej. Właściciele zaprosili ja do domu, a rano zauważyli ogłoszenie w oknie lecznicy. Czekaliśmy na nią ponad 2 godziny, bo syn właścicielki poszedł z nią na spacer na Pola i...zaginał! No, w końcu sę pojawił i wszyscy odetchnęli z ulgą;-) Bardzo dziękuję wszystkim za pomoc i gotowość do pomocy:)
-
Przepraszam, ale potrzebujemy pomocy w centrum Warszawy. UWAGA!!!! UWAGA!!!! UWAGA!!!!! Dziś, godzinę temu zaginęła Julka z Lasu - Luśka . Zaginęła na Mokotowie, w okolicach ulicy Rakowieckiej, przy lecznicy weterynaryjnej. Trwają poszukiwania. BARDZO PROSIMY O POMOC WSZYSTKICH Z TAMTYCH OKOLIC! TELEFON KONTAKTOWY DO WŁAŚCICIELA 604 902 066 http://www.dogomania.pl/threads/145900-Sochaczew-Julia-z-lasu-MA-DOM/page11 Zaginęła ok.17.00, na rogu Wołoskiej i Rakowieckiej. Byłam tam, Mru i Paweł też. Niestety...Ale ruch duży, może gdzieś się zadekowała i wyjdzie.
-
[B][COLOR=Red]UWAGA!!!! UWAGA!!!! UWAGA!!!!![/COLOR][/B] Dziś, godzinę temu zaginęła Julka z Lasu - Luśka . Zaginęła na Mokotowie, w okolicach ulicy Rakowieckiej, przy lecznicy weterynaryjnej. Trwają poszukiwania. [COLOR=Red]BARDZO PROSIMY O POMOC WSZYSTKICH Z TAMTYCH OKOLIC[/COLOR]![COLOR=Blue] TELEFON KONTAKTOWY DO WŁAŚCICIELA [U][B]604 902 066 Bardzo proszę o pomoc w rozwieszeniu ogłoszeń i jakiejkolwiek innej formie. [url]http://www.dogomania.pl/threads/145900-Sochaczew-Julia-z-lasu-MA-DOM/page11[/url] [/B][/U][/COLOR]
-
[B][COLOR=Red]UWAGA!!!! UWAGA!!!! UWAGA!!!!![/COLOR][/B] Dziś, godzinę temu zaginęła Julka z Lasu - Luśka . Zaginęła na Mokotowie, w okolicach ulicy Rakowieckiej, przy lecznicy weterynaryjnej. Trwają poszukiwania. [COLOR=Red]BARDZO PROSIMY O POMOC WSZYSTKICH Z TAMTYCH OKOLIC[/COLOR]![COLOR=Blue] TELEFON KONTAKTOWY DO WŁAŚCICIELA [U][B]604 902 066[/B][/U] [/COLOR]
-
Sochaczew - HIENKI-"serce to samotny myśliwy"MA DOM
malibo57 replied to luka1's topic in Już w nowym domu
Weszła w stado, jak w masło:) Wszystko w porządku, tylko trzeciej reki brak. -
Sochaczew - HIENKI-"serce to samotny myśliwy"MA DOM
malibo57 replied to luka1's topic in Już w nowym domu
Hienka Blue zamieszkała dziś u mnie na stałe. Niech się martwią ci, co jej nie chcieli. -
Rufik odszedł za Tęczowy Most. Żegnaj pieseczku!
malibo57 replied to iwop's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Pewnie tak - chyba na Akademię? Jak plan się skrystalizuje, to proszę o info. -
Sochaczew - SZCZENIAKI - owocowe szaleństwo FIGA i KIWI
malibo57 replied to luka1's topic in Już w nowym domu
Kiwi czuje się dużo lepiej, ma apetyt, jest wesoła. Dostała juz tylko leki, bez kroplówek. Na szczęście udało się to szybko wychwycić i zareagować. -
Sochaczew - BAKARA I HAWANA - zbieramy na zabieg sterylizacji.
malibo57 replied to luka1's topic in Już w nowym domu
Pani Martyna chwali Ajaksa, że jest bardzo inteligentny i szybko się uczy. Z drugiej strony jest problem, bo Ajaks toleruje dwoje młodszych dzieci tylko na zewnątrz. Tam się z nimi bawi, szaleje. W domu nie pozwala im wejść do pomieszczenia, w którym akurat przebywa. Wspólnie ustaliłyśmy, że brak mu "norki" i czuje sie zagrozony. Pani Martyna próbuje to opanować. Ajaks uznaje ją za panią, z 6-latkiem też nie ma problemu. Z dobrych wieści: bardzo ładnie chodzi na smyczy, nie brudzi już w domu, wie, które zabawki są jego. -
Wuniu kochana, a niby czemu walnięta? Chyba, że przez wyższy poziom kultury, niż przeciętny. Dzięki, że zadałaś sobie trudu i nas zawiadomiłaś dodatkowo - bo przecież na wątku info jest. Cieszę się razem z Wami - buziaki!
-
Sochaczew - Staruszek - Potrzebna pomoc w opłaceniu hotelu MA DOM
malibo57 replied to luka1's topic in Już w nowym domu
Następne wieści od Staruszka:) "Czy pamiętacie jeszcze "niebezpiecznego agresora"?;-) Poldiemu (Staruszek) wiedzie się cudnie. Biega teraz bez smyczy i bardzo mu się to podoba. W międzyczasie przybył nam trzeci pies. Przed 3 laty oddaliśmy do adopcji syna naszej suczki Miki, gdyż obydwoje strasznie się gryźli. Teraz zachorowała jego pani, a rodzina "nie mogła"?? Kimiego zatrzymać. Dzięki Bogu zadzwonili do nas z pytaniem, co robić. Oczywiście kazaliśmy psa przywieźć do nas - Mika już nie żyje, to odpadł i ten problem. Biedny chłopak był totalnie zapasiony, wyglądał, jak rolada, i przez 3 lata nie był w ogóle wychowywany - może dlatego jego pani się rozchorowała?;-) Niewychowany Jack Russell jest straszny! - ale, kto nas zna, wie, że damy radę:) Tammy i Kimi są wspaniałe w obejściu w stosunku do Staruszka, budzą go rano buziaczkami i razem uważają na niego, czy to nie wspaniałe? Mamy nadzieję, że on jeszcze długo będzie z nami, mój mąż kocha go bez granic, ja też, ale on wręcz ekstremalnie. Z powodu artrozy ma teraz specjalną poduszkę, która działa, jak lampa podczerwieni, co mu świetnie robi. Pozdrawiamy!" -
Mam obiecane leki nasercowe od jednej miłej pani, która nie moze adoptować teraz pieska. M.in. Vetmedin, jakby Tytus potrzebował. Astaroth, przelać na konto jakąś zaliczkę na badania Tytusowe?
- 1131 replies
-
- amstaff
- pies w potrzebie
-
(and 3 more)
Tagged with:
-
Nowe fotki, filmik się wgrywa, nowe info. "Margo jest urocza :) zaczyna coraz więcej rozumieć mianowicie podaje łapę i wie, że w lodówce jest jej kiełbasa:), ale jest lekkoduchem :) biega, skacze, szczeka:) Relacje między nią a Tosią coraz lepsze:) poznała już kota ale on już nawet na podwórko nie chce przyjść :(:(:(:(:( biednego trzeba wołać i na rękach od sąsiadów przynosić :(:(:( Slicznie chodzą obie na spacery :) jedna z jednej strony druga z drugiej :) nie plączą się nie szamotają :) może dlatego,że tylko ze mną i nie ma zazdrości, że któraś jest u mnie :) Trochę przytyła sierść się lśni :) blizna się pięknie goi :)śpi przy łóżku ale jak tylko zasnę wchodzi do łóżka i kładzie się w nogi tak żebym się nie obudziła :) Tylko czasem się załatwia w domu :(:(:( czasem obudzi żeby ją puścić na dwór:) Ogólnie jest chyba zadowolona :) mam taką nadzieję :) Pozdrawiam :)"
-
Możemy dać DT jakiejś suni i ew. szczeniakowi. Ale to w Teresinie i okolicy Otwocka. Gorzej z transportem. W każdym razie wpiszcie nas na listę. Wiadomość na e-mail: [email protected] W Warszawie Wisła straszy mocno.
-
Owczarki ze śmietnika w Radomiu - Ares już w domu, Mars czeka nadal.
malibo57 replied to red's topic in Już w nowym domu
Eeee, to może nie pisz... Ja też nie bardzo go widzę gdzieś, w nowym miejscu, pieron wie, pod jaka opieką.