[quote name='Shania']No tak Lara, pisałam, że ide tropem zawodowym:evil_lol::evil_lol::evil_lol:
My co kilka dni aktualizujemy, co by na górze były...ehhh sorki[/QUOTE]
Ah.... wiesz, to trochę trwa :/ a mam też inne psiaki do ogłoszeń....:( póki co mamy szansę na domek dla Jumki :)
[B]Zofija[/B], tam, gdzie są osiedla, miejsce publiczne to powinny chodzić w kagańcu, takie są przepisy. Ale wiadomo, trudno męczyć przyjaznego psa chodzeniem w kagańcu, i to jeszcze w taki upał. Ludzie są życzliwi. Policjanci też. Kiedyś szłam z moim chorym jamnikiem, był spuszczony ze smyczy. Szli policjanci i się spytali czemu piesek nie jest na smyczy. Zapytali bardzo przyjaźnie. Powiedziałam, że jest chory (był chory na serce, często się krztusił). Oni się tylko uśmiechnęli i poszli dalej. Dlatego myślę, że tego Pana jak zadzwoni na Straż Miejską to ktoś wyśmieje. Bo pierwsze pytanie jakie padnie ze strony służb to czy pies stwarza zagrożenie. A jeżeli nie to po co się czepiać? Co innego jechać z psem w tłumie, w pociągu, busie, gdzie pies pod wpływem stresu może się różnie zachować. Ale na osiedlu, na spacerze? ehh, Ci ludzie...