taką wiadomość dostała jedna osoba z N-K:
"Szczecin
(241) Temat:
Data i godzina: dzisiaj 20:28
Witaj Dorotko (moja imienniczko)
Zakochałam się w Antosiu. Jednak czeka mnie wyjazd za granicę na operację- dwukrotną a potem operacja. Na ten czas musiałabym oddać Antosia w czyjeś ręce.Nie wiem jak on by to zniósł- dość już przeżył. Opiekowałam się już kotkami które straciły jedno oko, ale całkiem niewidomego zwierzaczka jeszcze nie miałam-tym bardziej moje serce tego chce.
Nie rozumiem czemu nikt nie chce zaadoptować Antosia?
Wszyscy piszą slogany o miłości do najsłabszych, a przecież on jest najsłabszy...powinna stać po niego kolejka, a on się musi prosić????
Dorotko, wiesz coś więcej o Antosiu? Jaką ma przeszłość?"