Jump to content
Dogomania

panbazyl

Members
  • Posts

    14744
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    5

Everything posted by panbazyl

  1. i jeszcze kilka widoczkow z psich spacerów [IMG]http://i39.tinypic.com/1zpp6ye.jpg[/IMG] [IMG]http://i41.tinypic.com/2hgedtx.jpg[/IMG] [IMG]http://i41.tinypic.com/35bxo43.jpg[/IMG] [IMG]http://i42.tinypic.com/fx3q4i.jpg[/IMG] [IMG]http://i43.tinypic.com/vi1w82.jpg[/IMG]
  2. troche zdjęć z czasów jak byl w grudniu snieg ;) [IMG]http://i41.tinypic.com/ve5360.jpg[/IMG] Panbazyl przylapany na olewaniu ;) [IMG]http://i40.tinypic.com/30m1ezn.jpg[/IMG] mój gang olsena :) [IMG]http://i41.tinypic.com/vifk14.jpg[/IMG] Pirania [IMG]http://i40.tinypic.com/35224jl.jpg[/IMG] [IMG]http://i40.tinypic.com/9t0e8m.jpg[/IMG]
  3. no piekny prezent :) a ja w tym roku dałam ciala i nic moje psy nie dostaly pod choinkę.....
  4. a jakies foty da rade zrobić?
  5. panbazyl

    Barf

    w Krakowie masz na pewno taka giełdę! To są giełdy towarowe, zazwyczaj na obrzeżach miast, można tam kupic praktycznie wszystko, w Lublinie to giełda Elizówka.
  6. uff... wyrwałam sie na sekundę z objęć stołu, co za ulga ;)
  7. jestem, na beniastego to on nie wygląda, na misiastego to i owszem. Śliczny psiak :) dajcie jakies lepsze fotki. u mnie z kasą cienko koszmarnie, więc nie pomogę w tym punkcie, ale moze inaczej? Tylko nie wiem jak....
  8. :tree1::tree1::tree1: spokojnych Świąt
  9. :tree1::tree1:też wesolych Świąt i spokojnych
  10. chyba jeszcze tu mnie nie było z zyczeniami. To jestem :) Wszystkiego naj, coby Was wszelkie plagi omijaly.
  11. dziekuje, dziekuje i wzajemnie :) Wyrwałam się na chwilę z objęć stołu. Świętan na wsi maja jedną dużą zaletę - NIKT nie wychodzi na spacery poza swoje podwórko, więc spokojnie po 19 chodziłam sobie z psami po wsi i podziwialiśmy choinki przed domami jak się świecą. Psy oczywiście puszczone luzem (czego nigdy nie robię w normalne dni, bo ktos moze się napatoczyć i przestraszyć psów, albo psy się mogą przestraszyc - co bardziej prawdopodobne )
  12. odwiedzam, przy okazji życzenia świąteczne przesyłam.
  13. [quote name='marysia55']oooo i to jest przednia myśl Bazylek :evil_lol: może nawet Ci podrzuce parę pierogów w wykonaniu Borysa bo te co zrobi Przemek sama wszamam :diabloti:[/QUOTE] moga byc i w wykonaniu Borysa :) zawsze to coś miłego :) a tak jak juz tu zajrzałam - to zyyczę Wam aby wszystkie psy mialy swoje kochane domy :) a Marysi zdrowia aby mogla szaleć z Borysem na rybkach :)
  14. Wyrwalam się z kieratu przedświatecznych konieczności robienia czegokolwiek i chcę Wam życzyć uśmiechu i tego, aby w przyszlym roku zajmowac się tylko kizianiem piechów, aby bezdomniaków nie było, konie żywły sobie szczęśliwie a ludzie traktowali innych z godnością.
  15. to zagoń do lepienia pierogów :)
  16. ja tam wole mieć spokój, bo jakby 3 laby i dziec tak zaczęły świrować, to z domu wióry by zostały....
  17. panbazyl

    Barf

    [quote name='netheter']Tak, zwykle sie tym nie przejmuje jeśli chce to potem zjeść, a wiem że je łapczywie - nałyka się i potem jej się cofa. Kości oczywiście, że mogę trzymać i zwykle tak robie, ale to jej nie powtrzyma przed odłamywaniem ostrych kawałków z tej baraniny.[/QUOTE] to nie dawaj baranich kości, moze poźniej jak zmieni sposób jedzenia gnatów. U mnie nie mam takich problemów, bo nie mamy dostępnej tu baraniny, a szkoda. ale moje raczej ladnie jedzą gnaciory [quote name='PumaD']Chcialam prosic forumowiczow o rozwianie moich watpliwosci, a mianowicie, czy przelyki (np. wolowe) sa wliczane do podrobow ?[/QUOTE] raczej podroby
  18. ogólnie z psami nalezy ćwiczyć i im przypominać to co potrafią - ale to samo dotyczy ludzi.
  19. [quote name='sabusia']no dobra kolczatke zapne sztywno za uszami tylko jak mam ja korygowac? jak ciagne szarpnac? czy caly czas napieta?[/QUOTE] Zaden pies nawet na zwyklej obroży za uszami zalozonej wysoko na szyi nie ciągnie!!!! Popatrz na jakies filmy a nawet na znienawidzonego przez wielu Cezara Milana - jak on zapina psy i jak je trzyma (te co to jeździ szkolić). Nie wierzę, ze w okolicy nei ma nikogo, kto by Ci nie pokazał na zywo jak prowadzić dobzre psa, albo ze nie potrafisz znaleźc w necie filmow na ten temat. Tylko niestety - pracowac trzeba a kolczatka nie jest panaceum na doskonałe chodzenie psa przy nodze. jeszcze trochę głową ruszyć trzeba (własną).
  20. panbazyl

    Barf

    [quote name='netheter'] edit: przed chwilą zjedzona baranina była od razy zwymiotowana.. mam wrażenie, że ona za szybko je, bo wszystko co dostanie w misce dosłownie łyka.. jakieś rady na to?[/QUOTE] spokojnie, wszystko w normie :) moje tak wymiotowały po żolądkach - zażeraly sie nimi, za szybko chyba, potem szybki żyg i równie szybkie pożarcie tego co pzred chwilą ktorys zwrócil i spokój. Jak pies zjada to co zwrócił widocznie tak ma być. Gorzej jesli "zwrotu" nie zjada, znaczy ze cos kiepskiego sie w żołądku działo i nie chce tego po raz drugi. U mnie czasem Bazyl potrafi po kościach zwrócić, myslę, że z powodu wieku, on ma prawie 7 lat, więc chyba czas zmniejszac ilosc kości.
  21. [quote name='Beatrx']a moim goście dziecięcy pierwsze co robią to mi na psa się rzucają. a temu już się oczy świecą i po dywanie się tarzają i w zapasy bawią:evil_lol: dorośli to i owszem, z ludźmi się najpierw przywitają, ale dzieciaki wolą psa. chociaż mam o tyle szczęście, ze do mnie przychodzą dorośli z odwoływalnymi dzieciakami i jak jest komenda 'przywitajcie się, a nie od razu do psa lecicie' to dzieciaki się ogarniają i z ziemi wstają:eviltong:[/QUOTE] ja mam swoje dzieci, ale są wychowywane tak jak powinny, czyli że pies to nie pluszak i że ma system nerwowy i ze psa też boli, więc nie rzucają sie na psy, a nawet potrafia juz byc przewodnikiem dla psa, choć maja 3 o 6 lat, potrafią wydac psom komendę że można juz jeśc z miski ale też potrafią zahamować psa przed zjedzeniem bez pozwolenia. Tylko maja dośc spory problem, bo żaden z ich malych znajomych ze szkoły czy przedszkola nie wierzy im że w domu mają 3 psy i ze te psy mieszkają w domu.... (no coż - na wsi pies powinien być na łańcuchu....)
  22. [quote name='strix']E tam, chamstwo ;) Czasami nic innego nie działa. Mój Faust jest psem nadpobudliwym (podłoże lękowe), więc na początku rzucał się na każdą osobę i obskakiwał, podgryzał itp. Taka typowa nerwicówka. Dosłownie, rzucał się nawet na osoby przechodzące chodnikiem! Jak już go jako tako zrehablitowałam, to umie się powstrzymać, ale kiedy ktoś obcy do niego zagaduje czasami włączają mu się stare przyzwyczajenia. Zwłaszcza, kiedy obce osoby gapią mu się prosto w oczy (wiadomo, dla psa to konfrontacja). No i niestety ja też musiałam się uciec do Twojej metody, bo prośby nic nie dawały, a moim zdaniem to nie jest w porządku, że ktoś mi regularnie psa drażni (bo dla Fausta to było takie podpuszczanie), a ja muszę nad nim panować. Jak kilku sąsiadom ubrudził płaszcze i pocapał za szaliki, to już się ze mną nie wykłócają, że 'ale on się tylko chce przywitać' itp. Jedną pijaną pannę nawet przewrócił, ale to tez nie moja wina, bo mówiłam jej trzy razy, że ma nie podchodzić i nie witac się z pieskiem, ale ona oczywiście wiedziała lepiej. Swoją drogą ludzie są naprawdę zagadkowi - jak im mówię, żeby nie schylali się, nie witali, bo pies jest nadpobudliwy, rzuci się, capnie albo pobrudzi to nie słuchają, a jak już się zacznie rzucać to oczekują, że ja go będe trzymać a oni dalej bedą do niego gadać. :???:Odkąd stałam się [I]chamska[/I], mam spokój.:megagrin: Według mnie to nie chamstwo tylko pozwolenie ludziom na zmierzenie się z konsekwencjami własnych wyborów.[/QUOTE] Jak ktoś do mnie przychodzi z psem czy ja ide do kogoś co ma psa, to pies jest ostatnia istota z którą sie witam (jesli w ogóle sie z psem witam, bo najczęściej ignoruję). Pzrez to wlasciciele odbierają mnie dziwnie, że nie lubie ich i ich psów.... Pokręcone to jest, ale w ten sposób ich psy nie sa mną zainteresowane a ja nie mam problemu z upierdliwymi pupilkami wskkującymi mi na kolana czy sępiącymi o jedzenie, jestem nieczuła na to. Pies szybko kuma o co biega, najgorski sa ich właściciele - jakby z kosmosu przylecieli. Ostatnio miałam dośc dziwny przypadek - poszlam z moimi psami do znajomych co mają szczeniaka 8 miesięcznego dośc agresywnej rasy. ten szczeniak rzucil sie na moje psy które nie były na to przygotowane. Trwało to ulamek sekundy wszystko, ale zamim się moje psy zorientowały to ja tego szczeniaka skorygowałam uszczypnięciem, bardzo sie tym zdziwił, posikal się ze strachu i zwiał na czas całej naszej wizyty. Jego własciciele oczywiście w tym problemu nie widzą, tak samo jak w tym, ze ich pies zupelnie nie byl zainteresowany obcymi psami tak jak powinien, czyli normalne psie wąchanie, sikanie, wąchanie, bieganie. A tu nic. Za kilka miesięcy urośnie im wielki problem.
×
×
  • Create New...