Jump to content
Dogomania

panbazyl

Members
  • Posts

    14744
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    5

Everything posted by panbazyl

  1. panbazyl

    Barf

    moje jakos tez robali nie maja (kości zawsze jedzą na dworze, bo im lepiej smakują). Podejrzewam dlaczego - na barfie ph jest sporo inne niz na gotowanym czy bobkach i ewentualne robale po prostu nie daja rady się zagnieździć, są "trawione". Ale to tylko moje dywagacje w tym temacie nie podparte żadnymi naukowymi argumentami.
  2. ja mam spokój ze smieciami w misce (miski chowam po jedzeniu od razu) - jestem wredna dla gości i na dzień dobry dostają informacje, że maja nie zwracac uwagi na psy, czyli je ignorować, i jeśli je poczęstuja czymkolwiek ze stołu - nie odpowiadam za szkody wyrządzone przez psy! Skutkuje :) Nie ma sensu tłumaczenie - dopiero po jakimś czasie opowiadam więcej na temat dlaczego tak a nie inaczej, ale na początek ignoracja psów i podarunki ze stolu na wlasną odpowiedzialność (czasem ktoś łamie ta zasadę, ale tylko raz, jak go pies opluje przy sępieniu lub wejdzie na kolana a ja oczywiście stosuję ignoracje psów i nie odwołuję, to drugi raz nie ma próby łamania domowych przepisów). Można to zakwalifikować jako chamstwo z mojej strony, ale skuteczne.
  3. panbazyl

    Barf

    [quote name='Bonsai']Nikt tu nie osądza. :) Po prostu ciarki mnie przechodzą, jak słyszę, że ktoś podaje gotowane kości... Ale teraz piszesz, że dostaje gotowane mięso, warzywa i ryż - czyli tam nie ma kości? Jeśli tak, to nie uważam, że to zła dieta, moim zdaniem dużo lepsza od suchej karmy. ;) Może po prostu namów ciocię, by nie dawała gotowanych kości - a jedynie gotowane mięso? A kości już surowe albo wędzone, ze sklepu zoo?[/QUOTE] dokladnie tak. Niech gotuje byle bez gnatów, kości spokojnie do śmieci (jakkolwiek to zabrzmiało). A czy Twój pies [B]sachma[/B] ma robaki z powodu podawania surowego?
  4. masz różnorodnośc przynajmniej ;) Kizianki dla Bonia! (pisałam juz że moje ponczko mi sie podoba? jak tak to się będę powtarzać, bo jest cudne!!!)
  5. no to ok :) tylko uważaj na nią, aby tez za dużo nie przytyła.
  6. [quote name='sabusia']witajcie ja wiem ze posa boli kolczatka alebez niej nie mam szans jej utrzymac jak ciagnie[/QUOTE] psa juz to nie boli - bolało duzo wcześniej, teraz juz się mięśnie przyzwyczaily do tego - taki sado-masochizm. nic tylko musi Ci ktos pokazać jak prawidłowo trzymać psa przy nauce dobrego chodzenia.... Jesli i na dławiku nie dajesz rady, stosujesz kolczatkę cholera wie po co. A moze lepiej cos z głową zrobić i popatrzeć jak się powinno takiego "twardego" psa prowadzić. Weź nawet zwykla obrożę i załóz na tchawicy (na górze szyi, tuz za uszami, tylko utrzymuj w tym miejscu obrożę!!!!!) i zobaczysz że zrobisz z psa aniołka (stary numer Cezara Millana z jego ringówkami ;) ) ale sam trick na noewiele sie przyda jak nie będziesz z psem cwiczyć dobrego chodzenia. Ćwiczyć , ćwiczyć i ćwiczyć. Wiem, ze sie, buntujesz przed tym, ale nie ma lekko - do roboty!
  7. nie dość że sie znęcasz to jeszcze to psiego psychoanalityka zajmuj juz dziś kolejkę ;)
  8. ja dokladnie jak filodendron - 50/50 i dokładnie tak samo w każdej innej przychodni. czyli bilans na zero. Nie bedę rzucac błotem ale i piać peanow też nie będę. jak wszędzie - robia co mogą albo na co kogo stać (tez i właściciela zwierzaka!). I nie można po jednorazowym incydencie oceniać całej kliniki i wszystkich tam pracujących. Niezbyt często tam bywam, ale wrażenia nie sa zle, jedynie co można sie pogubić tam, bo duży obiekt. A młodzi adepci weterynarii tez się musza przecież gdzieś uczyć, na naszych psach też.
  9. ja moim moge w miskach i z miskami robic co tylko mnie sie podoba, tak samo jak tylko ja moge im pozwolic jeść z misek (no inni też, nawet dzieci, psy bez pozwolenie nie rusza nic z miski, tym bardziej ze stołu). zazwyczaj nie mam potrzeby grzebania w miskach, ale czasem musze odsunąc miche dalej, bo mi przeszkadza i psy bez żadnych oporów godzą się na moje czynności.
  10. dawaj, dawaj, bo on cudny model :) :) :)
  11. podrzucam wątek podtrzymujac na duchu :)
  12. panbazyl

    Barf

    [quote name='filodendron']Nie wiem :niewiem: Maszynka jest wyłącznie na psi użytek - jak dotąd nie było problemu. Wcześniej czy później każdy nóż się stępi. Kiedyś po osiedlach chodzili tacy panowie ze sprzętem do ostrzenia takich rzeczy, więc w razie czego będę pewnie szukać jakiegoś ślusarza.[/QUOTE] pamietam tych panów "nooooooże, nożyczki ooostrzeee!!!!" :) Ja ostatnio chodzilam do kowala naostrzyć noże :) [quote name='sachma']Moja ciocia ma dwa psy na dworze - nie karmi ich barfem, ale gotuje im, co śmieszne, podobne rzeczy jak w barfie - korpusy, szyje, podroby, kości wołowe i cielęce - mięso sparza, dorzuca ryż i warzywa.. na zimę zawsze kupuje kuperki kurze - tam jest praktycznie sam tłuszcz i to podaje psom, żeby nabrały masy i miały więcej energii na ogrzanie się, do tego wybiera tłustsze korpusy i dokupuje słoninę, którą kroi na małe kawałki i podgotowuje, później na tej wodzie gotuje ryż.[/QUOTE] a sprawdzałaś stan paszczy u tych psów? Jak z osadem nazębnym? Nie pytam o sprawdzanie i wyciskanie gruczołów przyodbytniczych, bo pewnie w życiu nie miały tego robione. A stan sierści? a psi zapach? jak z tym jest? Pies to nie człowiek i nie świnia, ma inny system trawienny, to mięsożerca z elementami warzywnymi, a ludzie i swinie to roślinozercy z elementami mięsnymi (pomijam wegetarian różnej opcji)
  13. [quote name='Ganzi']idzie w górę i to nie tylko składka, panie mnie poinformowały że na wszystkie opłaty od nowego roku wchodzi podatek 23% :motz:+:snipersm: =:flaming:[/QUOTE] to ZK wchodzi w VAT? Bedzie wydawał faktury?
  14. wybraliście sobie bardzo nacechowaną historycznie datę narodzin powtórnych Niki :) Sto lat Nika!
  15. odwiedzam wieczorem Małego
  16. napisz cos wiecej o tym oduczaniu atakowania. Moje sa lagodne i nie mam takich problemów, ale na kury reagują jednak kulinarnie, więc moze zastosuje jakieś praktyki w wyeliminowaniu łapania kur?
  17. najbardziej miłe chyba dla wszystkich jest Misiek. Tylko czy Pan Pies je zaakceptował?
  18. panbazyl

    Barf

    no nie pamietam za ile on był..... Ale rozsądna cena (swoim nie daje tłuszczu samego, bo to labki, więc szybko by sie zrobily baryłki, czego nie chcę, ale gdybym miła psy na dworze i rasy północne to jak najbardziej zwłaszcza zimą)
  19. [quote name='dOgLoV']Wiem jak to jest robienie domowych fotek , ja tez nie bardzo lubie je robic chyba ze bym miala jasniejszy obiektyw to na pewno bym polubiła :evil_lol: ja w sobote planuje porobić zdjęcia na dworze Ibruni chyba ze nie spodoba jej sie spacer na szelkach to wrócimy do domu bez zdjęc :roll:[/QUOTE] a ja tam lubię w domu robic foty :) tak poprzestawiałam balanse bieli i ustawienia kolorów, ze mam efekt bardzo porządany :)
  20. panbazyl

    Barf

    spotkalam ostatnio tłuszcz kurzy w mięsnym - jakos tez dość rozsądna cena (a poza tym z przygotowań do domowych gotowań wszelkie tluszcze, okrawki takie ble - psy to kochają )
  21. co prawda ja swoim na spacerach nic nie rzucam do aportowania, ale na podwórku owszem - mają ukochane ringo które sobie nawet same podrzucają (to juz jakas patologia jak psy sobie same rzucają aporty!). Chyba zgłoszę sie do TOnZ że znecam sie nad wlasnymi psami, bo rzucam im ringo i nie reaguje jak sie tym bawią....
×
×
  • Create New...