Jump to content
Dogomania

gonia66

Members
  • Posts

    12998
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by gonia66

  1. [quote name='wegielkowa']No to bądź upewniona, że transport wchodzi w grę. Pytaj śmiało, co chcesz wiedzieć konkretnie a ja odpowiem (ewentualnie poproszę Bożenkę). To, co pisałyśmy do tej pory na temat charakteru i zachowania Bambibulka to aktualne.[/QUOTE] No to kwestia transportu w razie "w", jest załatwiona- to bardzo ważna i istotna sprawa:) Prosze Cię kochana cioteczko- spróbuj jeśli możesz napisac raz jeszcze wszystko co wiemy na temat Bambisia obecnie...przy okazji odswieżymy wszystko...:) MOże obecnie są jakieś zmiany w zachowaniu zaobserwowane..??Jak do kotków i do dzieci..?? Jeszcze chciałabym wiedzieć, jeśli domek się zdecyduje, jak będzie z kastracją chłopaka???Moze już jest "po"..bo moglam nie doczytać..;)
  2. Jesssoooo...ja Luśki nigdy na żywo nie widzialam, a kocham ja okropnie:):) Wyobrazma więc sugarr sobie Ciebie...bo myślę, ze Lusieńki nie da sie nie kochac:)
  3. JA nigdy wczesniej myslac o schronach (zanim zaczelam byc na dogo) nie myslalam o tym w ogole, ze w schronach sa zagryzienia:(..jakaz bylam naiwna...a to taka "bezsensowna", straszna i smutna śmierć..ja ma z Waszego schronu Salmunię..KOchamy ja strasznie mocno- jak wariaci....i jak pomysle, ze ona też mogłaby byc zagryziona...smutne to bardzo....
  4. [quote name='DIF']Jedno wielkie NIC! Nikt się nie odzywa z ogłoszeń i co gorsza na dogo też prawie nikt nie wchodzi na wątek..... :-([/QUOTE]No wieć własnie...chyba trzeba porozsyłać watek...zaprosic tu więcej ludzi..."co dwie głowy.."serce mi peka jak pomyslę, ze on tam siedzis am..jednak domek dla Bartusia musi byc sparwdzony...madry..bo na pewno bedzie potrzebna praca z chlopakiem...dlatego myślę o jakimś hoteliku czy DS, ktory by sie podjął socjalizacji...inaczej moze wylądowac na ulic...tamta pani go odda "byle osobie"...a zachowania Bartusia mogą potencjalny "pospolity" domek szybko zniechęcic...kurcze...:(
  5. [quote name='Cajus JB']Jestem w stanie przejąć wątek Spajkiego. Nie udzielam się tak jak kiedyś jednak swoje wątki kontroluję przynajmniej co dwa dni. Jeśli Wam to odpowiada. I tak będę już robił Spajkiemu ogłoszenia w przszłym tygodniu.[/QUOTE] Jak najbardziej sie zgadzam:)
  6. [quote name='wegielkowa']Do goni66 - Dowiozę, poza granice kraju też. A masz jakiś konkretny adres dla Bambucha? Dawaj śmiało! (a przy okazji-czy mogę wiedzieć, gdzie mieszkasz?)[/QUOTE] Na razie jeszcze "badam teren", ale nie chce robić nadziei, musialam najpierw sie upewnic, ze transport w chodzi w gre... CZy mogę prosić więcej konkretnych wiadomosci na temat jego charakterku???Wygląd znam, ale charakter jest ważny:) Pochodze z dolnośląskiego:) To jest ok 400- 500 km od Was:(
  7. Jejoo...czytam to i mi smutno..tak jest dużo zagryzień u Was???To juz ktorys chyba z rzedu przypadek, o ktorym czytam na dogo..a TY Ulv pokazujesz swoje tez ppogryzione i jeszzce piszesz o kolejnej bidzie ktora nie przeżyła...:( Tak jest w każdym schronie..???
  8. Dla Bambisia chcemy jak najszybciej jak najwspanialszego domku:):) Kto wie..??Może taki niebawem będę miała:) Trwają rozmowy:):) Węgielkowa..jak daleko wchodzi w grę transport???Czy masz jakieś wymagania??Czy dowieziesz w kazde miejsce w Polsce???:):)
  9. A własnie mam niespodzianke, bo dostalam wiadomośc, że cioteczka kama, ktora płaci dla Edusia 20 zł miesiecznie, deklaracje swoja z Edusia przekazuje na Miętuska:) Jesli chlopczyk pojedzie szybciej, niz Edus, to wpłaci oczywiscie na oba pieski w danym miesiacu:) Czyli wynika z tego, ze brakuje nam już tylko dla chłopaczka ślicznego-45 zł:):)
  10. Dokładnie na to samo zwróciłam uwagę...szedł przeciez sam ucieszony i nie plakał...????nie rozumiem tez zdania" wytarły nim cały boks:(:(..
  11. No nie..nie 85 zł, a 65- bo chyba nikt nie zauważył tego wpisu kami, pod wpisem cioteczki Plichy:):)
  12. O ile dobrze pamiętam (bo nie mam przed soba saojego kajetu), wszyscy, ktorzy deklarowali wpłacaja martka(sparwdzę jeszcze)- ale deklarowicze sie wykruszyli po prostu:) Na szczescie Cajus nas poratował ogromna kwotą 150 zł jak zawsze...i nasz Spajkus długu juz nie ma, i ma na plusie 72 zł
  13. Nic juz naa nie pisz...plissssssssss..aż mi serce ścisnęło jak to przeczytałam..moge sobie tylko wyobrazić, co czułas i czujesz....i nie zazdroszcze, skoro my tu...z daleka tak przeżywamy.....To taki Promyczek...mam nadzieję, ze powrot bolu był chwilowy...KOchana, dzielna sunia....i kochana dzielna Naa:D
  14. Ona się ciągle uśmiecha....:):) NAsza Kochana Miss....prawdziwa Miss Dogo:D
  15. [quote name='brygida999']Co u nas slychac? ach, roznie... Nie wiem,czy wspominalam jak to Juras przestal jesc i troche pomagalo zachecanie, podnoszenie miski,karmienie z reki, maczanie karmy w czyms na zachete az w koncu zmartwiona schudnieciem i tym ze bardzo malo je odstawilam sucha karme ( a szkoda bo dobra i wszystko mial po suchej unormowane z zalatwianiem sie). ale po paru takich dniach wrocilam do mokrej karmy.dostaje animonde dla seniorow + gotuje ryz i warzywa.zjada dawke dzienna.oczywiscie na raty.na poczatku wyglodnialy rzucal sie od 7 na miche a teraz dopiero popoludniu zjada i wieczor. ale co najgorsze,to znow wszystko sie rozregulowalo.w ogole cos dziwnego.mniej sie zalatwia-na poczatku przy stalych 3 spacerach zalatwial sie na raty a czasem nic nie zrobil,potem przestal sie zalatwiac popoludniu wiec wylaczylam te spacery,a potem przestal i wieczor.trwalo to pare dni wiec zdecydowalam,ze bedzie chodzil tylko rano skoro tylko wtedy sie zalatwia w pelni.i okazalo sie to dobre,bo troche odzyl,tzn.troszke,ale widzialam znaczna poprawe,wiecej wstawal,chodzil,jakis mniej smutny byl i lepiej wygladal-mysle,ze to dlatego,ze nie byl juz taki umeczony przez spacery-schody! wiec bylo ok.az do wczoraj bo sie zlal na klatce zaraz za drzwiami,a dzis nad ranem w pokoju,a teraz jeszcze w kuchni ok.11. wiec juz zglupialam,bo wszystko na opak,nie wiem juz co robic.chyba wroce do 2 spacerow.dziwi mnie tylko to,ze tak ma wszystko poprzestawiane.i martwi,bo nieraz nameczy sie na schodach,ze ledwo zyje-a nie zalatwi sie w ogole.zmarnowane wyjscie,a on naprawde nie ma sily.nie wiem juz jak z nim chodzic,bo on tak roznie ma. Ostatnio tez duzo wstaje i tak troszke chodzi albo stoi w miejscu,zdaje mi sie jakby mial problem z siadaniem,kladzeniem sie.musze go nie raz na sile posadzic bo widze ze ledwo dyszy a stoi,wiem po obserwcji na pewno,ze jak sie polozy wszystko sie powoli uspokaja. No to z grubsza tyle u nas ostatnio. dodam jeszcze,ze pare kup w domu znow zaliczylismy i w dodatku rozjezdzaja mu sie lapki i nie ma sily sie utrzymac wiec wpada pupa w kupe i mam jazde,bo ciezko go domyc przy tej dlugiej siersci. moze to wszystko brzmi niewesolo,ale i tak poza tym mam wrazenie ze jest troszke "lepszy" i jakby ciut sie poprawilo,albo co.bo mniej mu ten zgorzel smierdzi, duuuuuzo mniej,a zawsze capilo ze hoho, mniej krwawi, nie wymiotowal juz dlugo,je. jestem szczesliwa,ze nie pogarsza sie tak szybko jak myslalam ze bedzie.a wet mowil zeby uspic! a ja widze poprawe,taka ogolna wiecie, wiadomo ze wszystko nie jest jak trzeba,ale tak ogolnie nie jest najgorzej,tylko to zalatwianie sie znow,mam powtorke z rozrywki -jak to bylo na poczatku gdy Juras do mnie trafil. Niemilo sie myje obkupcianego psa,ale i tak go kocham najbardziej na swiecie! mojego kochanego "obesranca" ;) No i sie poryczałam na maxa:( I pomyśleć, że Ty jestes z Krakowa...a Filipek był tak blisko...gdyby On mial taka Panią...żyłby szczesliwy...ale trafił na złych ludzi, ktorzy pod pozorem dobra skrzywdzily go niemilosiernie:( Wysle CI BRygido na PW namiary na Filipka..bardzo się pewnie zdziwisz...bo nie sądzę, żebys mogła mysleć w ogóle takimi kategoriami... JUrasek jest Szczęsciarzem nasz Szczęściarze...i mowie to z cala odpowiedzialnoscia...nawet jego choroba- jest szczesciem....bo "dzieki"(:() niej trafił do Ciebie...a Ty jesteś cudowną osoba i wspaniała opiekunką....JUrasek dawno by odszedł, gdyb y nie TY..to dla Ciebie zyje i walczy- jestem tego pewna...bo..bo on juz ma raj...żaden inny mu nie jest potrzebny....
  16. [quote name='fizia']O to ide szukac wpisu na CK Jasza - dzięki!!!![/QUOTE] CHyba go jeszcze nie ma...czoraj znaczy nie bylo na pewno:) Jak nasza Mała Miss???
  17. Oczywiście 14-go marca wpłąciłam za hotelik dla Spajkusia i chłopak jest na minusie... W marcu wpłynęły kwoty od: 1.03-madcat-10 zł 5.03- Marysia55- 20 zł 5.03- agata51- 10 zł 12.03- Eski- 20 zł 12.03- Frubka- 10 zł STAN KOTA SPAJKUSIA NA DZIEŃ 14.03 WYNOSIŁ 222 ZŁ PO WPŁACIE NA HOTELIK 300 ZŁ-(WPŁACIŁAM NIEOPATRZNIE NIE SPARWDZAJĄC STANU KONTA) SPAJKI MA NA MINUSIE 78 ZŁ-SĄ TO PIENIAZKI Z KONTA INNEGO PSIAKA- WIĘC MUSZE JE CZYM PREDZEJ DOŁOŻYĆ... MArtwie się ale jestem jakas taka zmęczona...nie mam sił nawet myśleć...:( przepraszam Spajkus....
  18. Przepraszam brygodo- ale dogo ostatnio tak chodziło..w zasadzie nie chodzilo... Filipek to ten piesek w moim podpisie...jesli chcesz- na PW podam CI namiary na jego bloga i forum- bo na dogomanii watek zostal zamkniety przez "właścicielki" i niestey...żeby moc wspominac biednego i udreczonego psa przez osoby z Twojej okolicy- musialyśmy założyć Mu forum poza dogomanią...a jest o czym czytać..oj jest:(:(:(
  19. [quote name='sugarr']Oczywiscie nie pytalam o zgode na swoja przeprowadzke tylko wlasnie o przeprowadzke Lusi. Adres to ten na ktory byly przelewy, z checia go podam komu bedzie trzeba. Gdyby opiekunkom Lusi ta przeprowadzka nie odpowiadala to moge tu dalej zostac, ale tak jak pisalam sytuacja jest nieprzyjemna I z checia wrocilabym juz do wlasnego mieszkania. Co do wizyty przedadopcyjnej to nastawialam sie na poniedzialek, ale okazalo sie ze Biafra bez internetu nie za bardzo o tym wiedziala. Tak jak pisalam mamy sie widziec przy okazji sterylki I badan (czekam na telefon od Biafry) I bardzo chcialabym rowniez zostac "sprawdzona" bo coz - chcialabym wiedziec czy jest nadzieja ze jednak zostaniemy z Lusia razem. Warunki docelowe dla Lusi to te w moim mieszkaniu, dlatego mysle ze I tak tam wizyta przedadopcyjna ma najwiekszy sens. Ale to juz Wy cioteczki decydujcie, ja jestem otwarta na propozycje. W razie jakis konkretnych terminow najlepiej bedzie umowic sie telefonicznie 605 600 390 bo przez forum mozna sie "minac"[/QUOTE] Sugar...no to czekamy na Wasze spotkanie z Biafra:) Ona podejmie ostateczną decyzje i ufam, ze dobra i sluszna:) MY na odległośc to "jesteśmy głupie" i jak dzieci we mgle...i masz rację, ze cos mozemy źle przekazac, coś źle zrozumieć...jednym słowem mozemy sie minąć w intencjach i zrozumieniu- a nie o to chodzi- wszyscy kochamy Lusie i ona jest dla nas jednym wspolnym celem:) Tak więc teraz czekamy spokojnie na wizyte Biafry i będzie wszystko jasne:):) Kiedy umowione jestescie konkretnie na to spotkanie???
  20. Enedo..ale CI zazdroszcze tego przybytku...nawet nie wiesz jak bardzo.. wlasnie pokazalam mojemu TZtowi te fotki z wyrzutem, że nie chce sie zgodzic na drugiego pieska w domku...myslalam, ze go ruszy..ale gdzie tam...:/
  21. [quote name='Abrakadabra']DIF - normalnie nie mam pojęcia co zrobić?! Zwłaszcza, że mamy bardzo podobny przypadek w Warszawie... I na niego też nie mam pomysłu. [URL]http://www.dogomania.pl/threads/180170-KrzyczaA-eA-gA-oA-no-i-biA-eA-mocno-Majlo-DT-DS-lub-boks-w-schronisku-Do-koA-ca-III?p=14303190[/URL][/QUOTE] Nawet boję się wchodzić na ten wątek.. Kurcze..no... Moze jednak zbierać kaske na jakiś DT platny, jesli brakuje darmowych..??
  22. [quote name='NaamahsChild']Wizyta adopcyjna nieudana, to wiemy napewno. Będzie wpis na CK, tam troszkę więcej odsłonię rąbka tajemnicy. Molly dzisiaj lepiej, tylko jedno rzygu było, ale ja i tak teraz patrzę na nią z lękiem, po prostu się boję..[/QUOTE] NO ja niestey podobnie jak widze Twoj wpis, to boje sie otwierac strone:( Kurcze....Mollinko- nie dawaj sie dziewczynko nasza zadnym chorobskom- pliiiissssss Naa..Jak juz wpiszesz domke na CK to wklej linka, bo ja nawet nie wiem gdzie szuakc, a wyszukiwarka nie dziala- nie ma szans:/
  23. Ale piękne foteczki:):) A Kubuś na nich prawdziwe cudenko:) Enedo- jestes kochana, ze sie nim tak fantastycznie zaopiekowałaś...jestem pewna, ze choc to moze nie wyglada- KUbuś na 100% jest u Ciebie mega szczesliwy:) Ale oczywiscie badania mu zrob, dla twojego spokoju no i zeby w razie "w" w pore zaatakowac choróbsko... Trzymamy kciukaski:)
  24. [quote name='DIF']U chłopaka bez zmian! Siedzi zamknięty jak ten jeden :placz:! Coraz bardziej dziczeje. Miałam dwa telefony. Zadzwonił bardzo sympatyczny pan z pomorskiego i ma się zastanowić nad Bartusiem, ale nie odzywa się od kilku dni więc pewnie nic z tego. No i drugi telefon - pan kazał sobie przesłać Bartusia przesyłką kurierską :crazyeye::angryy: i absolutnie nie chciał słyszeć o kastracji. Także pogoniłam go w diabły! Bartuś w tym tygodniu zostanie wykastrowany.[/QUOTE]Jejooooo:(....kompletnie nie mam pomyslu...a tak mi smutno, jak pomyśle o chlopczyku:(..bedzie coraz gorzej z nim pewnie z kazdym dniem..jego charakter będzie coraz bardziej dziki i wypaczony- i trudno się dziwić..:(
×
×
  • Create New...