Jump to content
Dogomania

Gisic87

Members
  • Posts

    2718
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Gisic87

  1. takie przypadki że schroniskowiec się nie załatwia znam z autopsji w końcu koło 30 psów u mnie się przewinęło jednak nigdy na ojca uwagi nie zwracałam bo go nie było, szczeniaki to zrozumiałe tyle że z nim to różnie np zawsze przy każdym psie mu mówię że znalazłam bo inaczej byłyby pretensje że psa ze schronu biorę etc ehh to dłuższa historia. Jutro wieczorkiem dam znać jutro ojciec wraca więc najpierw zobaczymy co na papuzie powie:lol:
  2. Najpierw muszę to przemyśleć porozmawiać z TZ. Ja to od razu bym wzięła Blacky ale teraz pracuję nie ma mnie po 8 godzin w domu, Blacky jest od roku w schronie nie wiadomo też jak z załatwianiem potrzeb, mi to nie przeszkadza ale z ojcem może być problem no i kwestia zostawania w domu:shake:
  3. Schronisko jest na Dąbrówce ja mieszkam na Giszowcu to w stronę Tych
  4. U mnie tymczas wolny już dłuższy czas ale to z powodu ojca. Suczka musiałaby się z Milką dogadać no i nie zjeść mi nowego lokatora w postaci papuzi którą obdarowała mnie kuba123:cool3: a ze względu na ojca nie miałabym jak rozdzielić psów na czas pracy. Ojciec to by się do takiego czarnuszka nie przyczepił bo do poprzedniej suczki był bardzo przywiązany i za każdym czarnym psem wielkości goldena się ogląda:lol: Muszę to przemyśleć ale jeśli bym się zdecydowała to potrzebowałabym wsparcia w utrzymaniu suni i przetransportowania jej ze schronu bo ja pracuje codziennie do 15:30 a auta brak przez dłuższy czas przez wczorajszy wypad do Krakowa:shake:
  5. i ja zaglądam nie wiedziałam że taka piękność siedzi w schronie, jakby uszka miała klapnięte i nie zawinięty ogon to jak moja poprzednia psina. Cioteczki coś więcej o niej wiecie? Jaka jest w stosunku do psów jak znalazła się w schronie coś więcej no i jakiej jest wielkości ?? Myślę myślę:oops:
  6. Rozmawiałam z Anetką ale nic nie wiadomo. Jutro wybieram się pod pewien adres pod którym prawdopodobnie mogą przebywać popytam sąsiadów jeśli nikogo nie zastanę zgłosimy na policji by oni też to sprawdzili.
  7. Ja ciągle pamiętam Miluniu:-( [*]
  8. ojoj Danusiu a tak pięknie prezentowałabyś się przypięta do budy:evil_lol: Ja na akcję oczywiście się piszę;)
  9. Javena jeśli chodzi o DT to suczkę ktoś by dowiózł do Ciebie bądź jeśli masz taką możliwość odebrałabyś sama a ktoś z wolontariuszy spotkałby się z Tobą w schronisku. W razie potrzeby ewentualnego leczenia na pewno nie zostaniesz sama i dziewczyny pokryją koszty z konta schroniskowego czy też z bazarków etc tfu tfu nie zapeszając. co do karmy to zależy od DT czasami jest tak że DT oferuje że zakupi karmę z własnej kieszeni inaczej staramy się zakupić karmę dla psiaka. Ja będąc dt raz kupowałam z własnej kieszeni innym razem prosiłam o karmę zależnie od moich skromnych funduszy:oops: Nie wiem co jeszcze. Co do smyczki i obroży to nie jest duży wydatek ale myślę że jeśli potrzeba to zostaną one zakupione. Coś jeszcze chciałabyś wiedzieć? Aha zazwyczaj dt nie jest ograniczony czasowo ale wiadomo i tak się zdarza więc ewentualnie musiałabyś określić się mniej więcej ile suczka może u ciebie być bo jeśli nie znajdzie domu a czas w dt się skończy musielibyśmy mieć zapewniony jakiś inny dt by później nie było wszystko na szybko szukane bo to nie o to chodzi. chociaż wydaje mi się że ta ślicznotka jak zostanie wykąpana i wyczesana nawet miesiąca u Ciebie nie wysiedzi. Jak ktoś ma coś jeszcze do dodania to piszcie i poprawcie mnie:roll:
  10. Nadrabiam zaległości więc i tu zaglądam śliczny chłopak ale do cocera to mu baaardzo daleko:evil_lol:
  11. Zaglądam do Bubusia przydałoby się ogłoszenia mu jakieś porobić:roll: jak mi się uda znaleźć chociaż 5 min w tym kotle który mam to poogłaszam go
  12. w piątek pisałam posta i mi go zjadło a że czasu brak to dopiero teraz nadrabiam:roll: Sechowa pytałam o tą sterylkę w Gliwicach niestety nie ma takiej możliwości, jednak w związku z tym za jakieś 3-4 tyg umówimy sterylkę tutaj na brynowie gdzie mamy talon i po prostu ktoś z wolontariuszy odbierze Mrówkę z Gliwic i po zabiegu ją wam odwiezie. A jak tam w ogóle ma się Mrówka, czekamy na jakieś nowe wieści co u pannicy słychać jak się sprawuje, mam nadzieje że nie ma żandych problemów?? No i oczywiście prosimy o zdjęcia:loveu:
  13. Dostałam PW od Jaszy i wchodzę. Dojrzałam już tą suczynkę wcześniej ale teraz to zupełnie na nic nie mam czasu praca później jazdy do tego problemy rodzinne:roll: Nawet swoją Milkę zaniedbałam i nie zawsze jest czas na dłuższy spacer. Chętnie wzięłabym małą ale przynajmniej jeszcze przez tydzień jest to z mojej strony nie wykonalne:roll:
  14. Dzisiaj w domu byłam dopiero o 18 później szłam na jazdy i nie dałam rady nic załatwić:-( Jutro z rana zadzwonię na komendę zapytam co i jak czy ja mogę to zgłosić czy musi fundacja jeśli ja będę mogła bo jakby nie patrzeć Telma u mnie była i za nią odpowiadam zadzwonię do Jotki i podjadę po umowę i zgłaszam sprawę. Jutro TZ u mnie o 11 będzie więc będę mieć auto to nie będzie żadnych problemów z załatwieniem wszystkiego
  15. kurcze zabrałabym ją do siebie ale teraz pracuje i nie ma mnie 8 godzin w domu do tego znowu problem z dojazdami na rehabilitację i do weta no i na przedpokoju kafelki no i mieszkanie w bloku z windą ale wy szukacie domku więc też odpada:-( Ja nie udzielam się na wątku ale codziennie na niego zaglądam i czytam co u Frelci a tu widać coraz gorzej, pewnie bidulka sobie myśli że znowu została porzucona:-(
  16. na razie cisza ale wiadomość na pewno odczytali bo mi na profil wchodzili no więc czekamy do jutra i o 18 prosto po pracy idę zgłosić sprawę tylko do Janki po umowę będę musiała pojechać no i powiedzcie bo ja się nie orientuję czy mogę to zgłosić na jakimkolwiek komisariacie??
  17. O Telmie nadal wieści brak nie wiem czy Amikat coś działała ale mnie już nerwy niosą baba na nk mnie zablokowała więc napisałam do faceta taką wiadomość: [QUOTE]Witam W związku z brakiem jakiegokolwiek kontaktu z państwa strony jako wolontariuszka Fundacji SOS dla Zwierząt pod której opieką była Telma informuje Państwa, iż jeżeli do piątku do godziny 17 nie otrzymam rzetelnych informacji o miejscu pobytu psa ( tj. podanie dokładnego adresu przebywania zwierzęcia) oraz możliwości zobaczenia psa na własne oczy sprawa trafia na policję. Państwo podpisując umowę adopcyjną zobowiązani zostali do przestrzegania jej zasad w tym również udzielania informacji na temat w/w psa oraz zgody na wizyty poadoopcyjne co w tej sprawie jest całkowicie niemożliwe. Więc zgodnie z Ustawą o Ochronie Zwierząt z dnia 21.08.1997 stanowi podstawę do odebrania zwierzęcia przez przekazującego powierzonego im psa. Jeżeli stwierdzimy wraz z policją jakiekolwiek zaniedbanie bądź też porzucenie zwierzęcia ( w tym oddanie do schroniska) natychmiast zostanie poinformowana prokuratura o podejrzeniu popełnienia przestępstwa.[/QUOTE] I nie interesuje mnie w tym momencie że nie mają czasu bo mieli chole** prawie pół roku i nic i mam tego już dość. Jeśli się ze mną nie skontaktują zgłaszam sprawę na policję tylko pytanie kto ma umowy adopcyjne bo musiałabym dostać umowę Telmy??
  18. O tak bubuś nieufny jest ale tylko przez chwilę:lol: Na początku jak chciałam pogłaskać go to powarkiwał pod noskiem ale jedzonko działa cuda i już po chwili spokojnie mogłam go głaskać ile wlezie:loveu: To taki fajny malutki misiek tyle że masywny
  19. A jak tam w domku wszystko ok nie ma problemów? Tęskniła czy od razu znalazła sobie mamcię zastępczą?? Napisz jak tam pierwszy dzień minął :loveu:
  20. Mrówcia już pojechała do domku. Nie chciała wejść do auta dopóki ja nie podeszłam bidula:-( Więcej na pewno napiszą nowi właściciele którzy są w niej zakochani:loveu:
  21. Jakie psiaki poszły tylko szczeniaki??
  22. Zapisuję sobie wątek widziałam dzisiaj psiaki mają się świetnie i najchętniej to by zalizały na śmierć:loveu:
  23. Ja przyjadę na akcje w sobotę koło 12 i zostanę do końca w niedzielę będę jakoś od 10-11 do 16
  24. Witamy cieszę się że nowi właściciele zajrzeli na wątek;) Co do wyjazdu już rozmawialiśmy i państwo przyjadą po Mrówę w niedzielę. A my właśnie wróciłyśmy ze szczepienia. Mrówa troszkę się bała ale wchodząc i wychodząc była zadowolona jakby nic się nie stało:lol: Muszę tylko ostrzec że Mrówa na początku jest nieufna do obcych i kuli się, nie wiadomo w końcu gdzie była i jak była traktowana więc mam nadzieje że zrozumiecie. Do znajomego przyzwyczajała się 3 dni nawet na mojego chłopa warczała i za nic podejść nie chciała ale jak ja zaczęłam pracować i on siedział z psami w domu przyzwyczaiła się i na spacerach pilnowała go tak samo jak i mnie:lol:
  25. Dzwoniłam umówiłam się z państwem na jutro wieczorem, przyjadą po Mrówkę. Tylko teraz pytanie. Ze względu na ten kaszel nie dzwoniłam do schronu by ją zaszczepili i zrobię to jutro na własny koszt bo nie mam nawet jak zrobić by zaszczepili ją w schronie nie widzę innego rozwiązania wychodzę z domu o 7 i wracam o 16 jednak co do sterylki czy można zrobić tak by p. Ania talon na sterylkę przywiozła mi na akcję i ja wyślę ją pocztą właścicielom i oni przyjadą w umówionym dniu nie widzą w tym żadnego problemu;)
×
×
  • Create New...