Jump to content
Dogomania

Monday

Members
  • Posts

    7730
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Monday

  1. No to światowa rodzinka :) Mamusia w Gdańsku, jedna córcia w Wieliczce... :) Cieszę się :)
  2. Mam nadzieję, że Skrzacik z biegiem czasu dojdzie do siebie. Przynajm,niej już staje na nogach. Czekam na odchowanie Skrzata - trzeba brać się za ogłoszenia. Może chłopakowi poszczęści się i w miarę szybko znajdzie dom.
  3. Czyli omar zanocujesz w gdańsku, tak? Ale się układa :) Oby wszystko dobrze wyszło. Ja faktycznie pomyliłam Dorki :) Ale mam nadzieję, że w Warszawie domek też okaże się chętny (dla tej Dorki od AnnaA)
  4. Konto Sofii zostało zasilone przez dwie dogomaniaczki :) mmd 50zł malibo57 750zł :) Dziękujemy przeogromnie, Sofia nie ma pojęcia, że my tu dla niej się staramy zebrać kaskę, aby mogła być u Magdy, gdzie czuje się najwidoczniej rewelacyjnie :) No...ale niech się tam nie zasiedzi. Trochę ufności jeszcze nabierze i domku szukamy dla cudnej, prześlicznej pręgusowej amstafki. Czy Sofia to rasowy amstaf, czy mieszaniec...bo ja się nie znam
  5. Przykro mi, ale ja się nie dołożę do Skrzacikowego konta :( Za to jak tylko majqa napisze nam piękny tekścik, to biorę się za ogłaszanie psiaka. Tylko jeszcze musimy poczekać, żeby sił trochę nabrał. Zobaczymy co zniego za ziółko :)
  6. A nikt z ogłoszeń nie zgłasza się po piękne owczarki? A jak dogadują się Mars i Ares z Odynem?
  7. [quote name='Beata M']mojej mamie ktoś dzisiaj wrzucił na podwórko szczeniaka wiek ok 1-1,5miesiąca bardzo młodziutki i...bardzo duży wet twierdzi,że to kaukaz....albo jakiś mix kaukaza....... piesek ma łysy ogon i tyłek,sierść na ciele powycinaną tak jakby go ktoś nieudolnie ostrzygł....... myślałyśmy,że to jakaś choroba skóry ale wet twierdzi,że ktoś go celowo ostrzygł.....ale po co ktoś goli psu ogon na łyso???[/QUOTE] Beata, założysz wątek? Poogłaszam go, ale fotki potrzebne. Tula miała szczeniaka...miał wyrosnąć na dużego psa. Podobno miała wielu chętnych, bo duże to ludzie biorą, więc jak mówiła wręcz zniechęcała chętnych ludzi..aż wreszcie ktoś wytrwał te zniechęcenia i pies ma dom.
  8. Czyli jeszcze tydzień i Skrzat pojedzie do tego pana do hotelu ??? Fajnie...a w samochodzie kombi będzie mu wygodnie. Ja ostatnio wiozłam 2 wielkie owczarki w takim samochodzie, a sama na kolanach miałam małego 2 miesięcznego psiulka. Dojechaliśmy spokojnie pomimo denerwowania się owczrków :) Powodzonka życzę w podróży i oby jak najszybciej :)
  9. Tak, to Felek - wszystko z opisu się zgadza...mmd, nic się przed tobą nie ukryje:diabloti: Niejaka Ola szuka mu domu - fajnie :)
  10. ale nie można też na siłę panu danego psa wciskać...lepiej będzie jak przemyśli sobie wszystko dokładnie, będzie wtedy miał i pan i pies lepiej ale ja też trzymam kciuki :)
  11. omar, ja się nie upieram, że coś nie tak z domem... Na każdy domek patrzę pozytywnie - nieważne jaka odległość. Cieszę się, że tak się Dorką zaopiekowałaś. Oby dziewczyna trafiła jak najlepiej :) Zostaje mi życzyć powodzenia. Lepiej na koniec świata zawieźć psa, ale do kochającego domku :)
  12. :) mmd...jakie niestety - dziękujemy przeogromnie Zaraz podeślę mój numer konta - bo ja trzymam pieniążki Sofii
  13. hm...chyba nic o gdańsku nie było mówione, albo pomyliłam...tak czy tak trzymam kciuki... Ciężko będzie logistycznie to załtwic - chyba, że ktoś jeździ do gdańska :)
  14. trzymam kciuki przeogromnie mocno pewnie skoro pan psa już ma, to nie będzie żadnych negatywów :) Szkoda, że nie wcześniej, bo lilith chyba jedzie z Umą do warszawy - zabrałaby obie i mamusie i córusię
  15. hurrrra :)
  16. Z moich obserwacji wynika, że te małe psy to największe zadziory, a te większe to pieszczochy uległe
  17. ale Dorka niska przecież... niech pan nie dobiera Dorki do siebie, swoich ,mebli, samochodu...:(
  18. Cajbus zadziałał błyskawicznie :) Drugi banerek wg mnie najtrafniejszy...wg mnie, bo wszystkie wymawiają to co Skrzat przeżył. Nadal nie umiem sobie tego wyobrazić .
  19. to decydujcie i w drogę :) Jakie w końcu imię? Skrzat? Takie trochę ...bajkowe
  20. Mal, dzięki że zadzwoniłaś do pani Joasi :) Niezłe te chłopaki, a tak w schronie to by tylko siedziały w klatce i czekały niewiadomo na co. Teraz mają zwyczajne życie...choć pewnie wolałyby cały dzień po dworze hasać
  21. Zorka prześliczna...musi ktoś ją wypatrzeć.
  22. Kurcze...jeszcze nikt po nią nie dzwonił ?
  23. fajnie Asiu, cieszę się :) A Misiek faktycznie...kolejna zima. Też miałam takiego, miesiąc spał u mnie na klatce...nie chciał do domu, to taki pies sam sobie, ale człowieka lubi, tyle, że nie zna i niecierpi ograniczeń :) Później już u mnie nie spał, widywałam go na sąsiednim osiedlu, zwyczajnie podbiegał po to żeby się przywitać...chwilę się pogłaskał u mnie i dalej pędził... Taki typ... Dzisiaj widziałam go - zmarzniętą łapkę miał, ale poza tym w porządku, niewychudzony. On już tak będzie żył, to tu to tam - umie dawać sobie radę na dworze. A ja tak bardzo chciałabym dla niego dom :(
×
×
  • Create New...