szczerze powiedziawszy to byłam pewna, że macie jakiś plan, np. znajomych, którzy pomogą dojeżdżać z psem do weta, bo wiadomo, że będzie to konieczne w przypadku primy.
może ktoś z krakowskich dogomaniaków mógłby pomagać zuzaneczce w transporcie suni...?