Jump to content
Dogomania

zaginiona sara

Members
  • Posts

    3462
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by zaginiona sara

  1. [quote name='filodendron']No właśnie - w o ile mniejszej liczbie. I jak długo tam są? Kliknij sobie w banerek pod moim postem - pudle do adopcji albo w podpis Wire fox o airedale terierach i poszukaj tatuaży ;)[/QUOTE] Nie wiem jak długo tam są, ale często jak psa zaatakuje nużyca, świerzb, grzybica etc. to już rodowód tak nie nęci i pies siedzi dłużej. Wszystkie psy powinny się jakiś czas nie mnożyć. Czy kundelki są gorsze? Nie są bardziej dostępne i jest ich więcej. Inne kraje potrafią z kundelków tworzyć nowe rasy, kundel jest jedną z lepszych ras, mimo zaniedbania często daje sobie radę. Brutalna selekcja i taka rzeczywistość. Właśnie z takich psów wywodzą się odporne i mocne rasy. Wszędzie dobrze gdzie nas nie ma, ale w niektórych krajach jest tak, pies ma ileś czasu na to żeby wyszedł. Później zastrzyk, ładny czy nie, ile osób chce psa i może sobie na niego pozwolić tyle osób psa weźmie. Większa liczba psów niestety za to że się urodziły ma przechlapane. U nas często nieoficjalnie panuje ta sama zasada. Wystarczyłoby żeby kastracja była za free i żeby ludzie chcieli. Wydaje mi się, że więcej kosztuje utrzymanie psa w schronisku niż kastracja. To jak roztwór nasycony, więcej się już nie rozpuści...
  2. [quote name='ladySwallow']Dlatego sam fakt, ze pies jest z rodowodem, z hodowli nie znaczy, ze jest z DOBREJ hodowli - trzeba umieć rozumnie wybierać.[/QUOTE] Powiedz mi w takim razie kto to umie? Ja mam przynajmniej jednego psa od kilkunastu lat i nie uważam żebym była w stanie w 100% wybrać dobrą hodowlę. Więc jak ma sobie poradzić z tym osoba, która jest laikiem? Jak na chwilę obecną zadbany pies najlepiej kundelek byłby dla mnie lepszą opcją niż taki z rodowodem, gdzie włożyłabym w tą imprezę kupę kasy. Później często byłyby opcje leczenia skutków ludzkiej działalności, bo musi mieć krótki pyszczek, mały łepek, tysiąc fałd. Czemu rodowodowe mają się mnożyć na potęge nieważne z jakiej hodowli? Jak kto dba, ważne żeby papier był. Może być szczeniak z podkładki ale papier będzie a ktoś kto nie wie że takie coś może być kupuje szczęśliwy. Później bywa różnie. Jaki sens ma mnożenie takiej ilości psów rasowych, kiedy trzeba ograniczyć liczbę wszystkich psów. Rodowodowe też lądują w schroniskach. W mniejszej liczbie. Niedługo czeka nas masowe usypianie psów.
  3. A kim jest hodowca, który mnoży pieski rasowe ale tak masakrycznie zmienione przez człowieka, że tylko się męczą? Po co np. kotom perskim nos pomiędzy oczami? Po co jak największa masa u molosów? Po co mnóstwo fałd, żeby korekcję powiek robić? W jakim kierunku idzie hodowla psów rasowych? Większość ludzi psuje rasy. Bo tak ślicznie wyglądają. Dlatego też powinno się ograniczyć mnożenie wszystkich psów z rodowodami jak najbardziej też. Dopóki nie będzie racjonalnego myślenia nie wierzę w cudowne rodowodowe hodowle. Skoro psy tak się niszczy, że rasy z dużą głową nie mają szans urodzić bez cesarki. Są ludzie z pasją, którzy dbają nawet o kundelki jak o najlepsze rasowce. Są pieski z pięknymi rodowodami, które kończą marnie. Nie ma badań dna i wszędzie można spotkać nieuczciwych ludzi, kupić chore pieski z wadami. Wzbogacanie rasy kosztem jej zdrowia jest po prostu karygodne...
  4. [quote name='Merys']A Straż Dla Zwierząt to nie jest zaufana instytucja? Przecież to oni cały czas zajmują się sprawą Rachowa. Nie potrzeba tutaj pośredników skoro jest tutaj Madi.[/QUOTE] Nigdzie tego nie napisałam, że to nie jest zaufana instytucja. Może Madi się wypowie czy lepiej przelać pieniądze na konto straży czy zamówić karmę na adres Rachowa.
  5. Będziemy mieć z bazarku roślinnego pieniążki. Komu mam je przelać jak już wszystko uzbieram? Na konto podane na 1 stronie? Czy jakiejś zaufanej osobie z dogo która zakupi karmę? A może jeśli piszecie że karmy brak to zamówić jakąś wybraną przez Was na allegro za tą kwotę jaką uzbieram na adres Rachowa? Bazarek jest w moim podpisie. Przemyślcie, podpowiedzcie. Jeśli psy dostają korpusy u mnie w miasteczku są po 1,59 bez skrzydełek, można zamówić większą ilość. W sklepie mięsnym są też podroby mielone ok.17zł/20kg. Te rzeczy długo stać nie mogą, ja transportem nie dysponuję, przy zakupie większej ilości może się opłacać. Nie wiem skąd jest zaopatrzenie schroniska ale według mnie ceny konkurencyjne. Ja zbyt dobrze zorientowana nie jestem w sytuacji Rachowa, nie wiem co będzie lepsze.
  6. Ceny ma niezłe ale warto popatrzeć u innych im większa paka tym taniej wychodzi, np widziałam 36kg brita ale tego normalnego :) ceny nie pamiętam. Niestety do przekopania jest masa stron. Moje psy odmawiają jedzenia karmy zamiast gotowanego, tylko jako gryzak ujdzie. Mamy parę kilogramów suchego ;).
  7. Już wysyłam. Ale obstawiam że to nie jest zwykły brit tylko coś co nawet składu nie ma opisanego zbytnio.
  8. Ja też właśnie nie widzę powodu oburzenia znajomej że royal to największy cud w świecie karm....
  9. No właśnie jedna osoba na allegro ma taką karmę. Myślałam że to jakaś nowość, ale wrzuciłam w google i pokazuje się jakaś karma astor. Więc dlaczego brit? Czy użycza logo? Żeby było ciekawiej sprzedający nie pokazuje opakowania :)
  10. Pisałam już do sprzedawcy co to za karma ale nie raczył odpowiedzieć. Cena niższa niż brita, nigdzie nie ma producent tej karmy na stronie z rodzajami brita. Czy to jakaś wersja ekonomiczna produkowana z licencją brita itp? Wiecie coś na ten temat? Czy brit tylko użycza marki? Nawet skład gorzej opisany, podejrzewam że to coś gorszego.
  11. Nie mam doświadczenia w bazarkach, ale może ktoś się skusi... Ewentualne pieniążki wydacie według uznania.
  12. Zrobiłam bazarek kwiatowy dla psiaków z Rachowa [url]http://www.dogomania.pl/threads/206832-Ro%C5%9Blinny-bazarek-dla-Rachowa-mini-chili-kwitn%C4%85ce-cebulowe-kliwia?p=16779691[/url] zapraszam.
  13. Mi też znajoma wmawia jaki royal nie jest cudowny a ja czekam na zamówionego brita, jakoś opinie tylu osób mnie przekonują. Moje psy jadły próbki wielu karm, ale jako gryzak oprócz gotowanego wolą tanią karmę ale nie te 4% mięsna :). Nic im nie brakuje, sierść lśni, dostają dodatki do mięska(np. tran) i warzywa. Teraz będą podgryzać brita jako przekąskę bo jakoś karmienie tylko suchym mi nie pasuje. Moje psy muszą zjeść mięso, nabiał, tolerują mleko krowie, kozie. Nie mają zaburzeń trawienia. Jak słyszę te opinie tylko royal....
  14. [quote name='ladySwallow']Ale to pytanie było skierowane do teresz10. Jeśli chcieć zachować odpowiednią kolejność, to odrobaczenie (w moim mniemaniu powinno być dwukrotne) to już 14 dni + szczepienie i mamy półtora miesiąca z głowy - dopiero potem można robić zabieg. To już lepiej poszukać jakiegoś DT, które weźmie suke na przetrzymanie na parę dni po zabiegu.[/QUOTE] Myślałam, że do mnie. Odrobaczanie jednokrotne to pic na wodę. Nie bardzo ma sens przy takiej wielkiej liczbie psów zarobaczenie jest znaczne. Jeśli ktoś robi bazarek mam trochę kwiatków doniczkowych, są to młode na jesieni pobrane sadzonki, które się przyjęły. Wbrew pozorom nieźle szły kiedyś na bazarku. Czy ktoś je wystawi?
  15. [quote name='ladySwallow']A jaki wet wysterylizuje sukę, która była dopiero co szczepiona na wirusówki? Znani mi weci, dobrzy chirurdzy, czekają przynajmniej 2-3 tygodnie...[/QUOTE] Ja nigdzie nie napisałam, że bez szczepień będzie zabieg. To jest odpowiedź na pytanie o tańszy zabieg. Poza tym przed szczepieniem odrobaczenie.
  16. [quote name='teresz10']Sterylka 250 - moze macie jakąs tansza propozycję ? Na dzien dzisiejszy gdyby ktos jechał to prosze o kontakt - Lessi musi dostac wczesniej szczepionkę wirusową, bo mi jej nikt nie przyjmie do kliniki na sterylke.... Rozmawiałam z panią Renatą , pytałam ile psów opusciło przytulisko - odpowiedziała ze od wizyty tv kilkanascie - a jest juz to odczuwalne ze jest luźniej w boksach.[/QUOTE] Znam weta który nie jest drogi, kastrował nam kotkę, nie było żadnych powikłań a zabieg był ciężki, Na pw mogę podać kontakt jak wiadomo cena zależy od wielkości psa i zużytych materiałów.
  17. [quote name='evel']Dziewczyny, w Lidlu jest dobra (w porównaniu do pedigree, chappi i innych szajsów) karma w bardzo atrakcyjnej cenie... Nie pamiętam niestety jak się nazywa :([/QUOTE] chodzi o karmy 10 kg? tam są tylko 2 karmy w takich opakowaniach, kosztują ok.20 i 24zł o jakości się nie wypowiem bo nigdy nie miałam do czynienia z t karmą. Jeśli chodzi o 3kg to orlando w zielonej paczce, moje psy to lubią, ma ok. 26% mięsa, jest tłustawa. Martwi mnie sprawa Rachowa, ile jeszcze jest takich miejsc.. Jeśli chodzi o fryzjera bo widzę, że jest potrzebny widziałam ogłoszenie o fryzjerze który wykonuje pracę tylko za koszt kosmetyków - potrzebuje praktyki, nie wiem czy mogę podać tutaj numer ale na pw podam. Fryzjer w Lublinie lub w terenie.
  18. Niestety ludzie tacy są i bardzo ciężko jest zmienić ich mentalność. Myśliwi, polowania, znęcanie się. Jakoś wszystko tak jest nieracjonalnie zrobione, że teraz zająca zobaczyć to rzadkość, kiedyś było ich wiele więcej. Myśliwi mają też dbać o zwierzynę. Pies na torach, pies za autem ciągnięty, podpalony, łeb rozbity siekierą..... Co się dzieje z 'ludźmi' ? Mają dziwne zabawy dręczyć zwierzęta. Widocznie kara zbyt mała.
  19. jak musiałam uśpić psa bo bardzo cierpiał to było mi trudno podjąć taką decyzję, a tu ot tak bo drze ryja. Zastrzyk i po kłopocie.
  20. ja widziałam podrzutka ttb łagodna psia dupka, uległy do ludzi i innych psów. Widziałam też owczarka belgijskiego krótkowłosego podrzutka, który atakował ludzi z uporem maniaka. Na całkowicie obcym terenie.
  21. oglądam czasem. Te odcinki są powtarzane co jakiś czas. Czasem można się dowiedzieć kilku rzeczy. Dla niektórych nic porywającego ale inni dowiadują się coś nowego.
  22. To co napiszę jest okrutne, ale kotki się bardzo męczą i nie wiem czy jest szansa na uratowanie. Bardzo mi przykro. Mimo wszystko powodzenia. Jeszcze mogą wyjść na ludzi. Tak jak pisałam wcześniej kotka mamka może by utrzymała ich przy życiu, dla człowieka to bardzo trudne. Nie wiem jak dajesz radę kolejne kocięta, musisz być bardzo silna.
  23. Ojej nie wiedziałam, że są nowe wiadomości. Oj Nancy troszkę niegrzeczna była jak widzę. Sama mam znajdkę i też czasem próbuje ucieczek jak nadarzy się okazja, ale pracujemy nad tym już ponad rok i są już widoczne efekty.
  24. Nawet sobie nie wyobrażam jakie to męczące. Taka kotka zredukowała by obowiązki, chyba, że nie chciałyby ssać. Od razu by je ogrzała. Temperatura mleka musi być odpowiednia pewnie dla takich maluszków. Samo karmienie co kilka godzin jest zabójcze. Ile kociątek jeszcze jest?
×
×
  • Create New...