Jump to content
Dogomania

zaginiona sara

Members
  • Posts

    3462
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by zaginiona sara

  1. [quote name='Chefrenek']Nie wiem. Kotów nie mam i mieć nie będę. Natomiast są koty egzotyczne i perskie, które mają wręcz wklęśnięte pyszczki. To Wam nie przeszkadza?[/QUOTE] Oczywiście, że tak. Dlatego takiego kota również nie kupię. Mam książki jak wyglądały persy nie tak dawno. Przypominały dzisiejsze syberyjczyki. Dla kotów niewątpliwie było lepiej. Były jeszcze ładniejsze niż teraz. To jest ta sama sytuacja. Wygląd kosztem zdrowia.
  2. [quote name='*Monia*']Najlepiej kupowany właśnie u niego; mój wet też mi polecał ale już się nie pyta :lol:. Frontline i fiprex mają tą samą substancję czynną, więc zamiana jednego na drugi gdy tamten okazał się nieskuteczny trochę mija się z celem ;). U nas i Fiprex i Fypryst nadal działają, a jak by nie patrzeć prawie w Wawie mieszkam tylko więcej pól i łąk niż w mieście :p. Za to pod Białymstokiem na tym samym psie kilka lat temu fiprex się nie spisał i skończyło się babeszją... Mam jeszcze z tamtego roku 2 Contra Tixy nie otwarte, ale u mnie w rodzinie jest kilku cukrzyków, mama jest w grupie ryzyka i trochę się obawiać zaczęłam :roll:[/QUOTE] Właśnie o tym myślałam, to i to ma tą samą suvbstancję. Chyba, ze pomyliłam ale raczej frontline. Jak do tej pory fiprex super się spisywał. Psy mieszkają niedaleko lasu, dlatego po 1 kleszczu i tak mało niby, ale zaskoczyło mnie.
  3. [quote name='Chefrenek']Generalnie to już mi się nie chce dyskutować na ten temat. Na tematy zdrowotne, hodowlane itd u bf napisałam wiele postów. Możecie je odszukać jeśli Wam się chce, o ile już tego nie zrobiłyście. ps. jest forum miau, na którym możecie rozpocząć krucjatę przeciwko kotom rasowym, wśród których też jest wiele "wynaturzonych" ras.[/QUOTE] Nie rozumie Waszej(czyt. zielonych) drażliwości. Nie tylko w tym poście. Na innych forach to moderatorzy pilnują, żeby nie było takich sytuacji typu bandy i nieznające się panienki itd. Czemu wysyłasz nas na miau? Która rasa kotów rodzi tylko przez cesarkę? Bo koty bezogonowe, zwisłouche maja swoje problemy. Ale z tego co wiem raczej rodzą naturalnie. Chyba, ze się po prostu nie znam.
  4. [quote name='Cockermaniaczka']AA bo ty sie nie znasz:evil_lol::diabloti: Nie wazny jest eksterier,wazne jest ZDROWIE! :p Nie wazne ze buldog by wygladal jak kundel,wazne ze mialby dluzsze nozki:evil_lol: Na szczescie niektorzy hodowcy maja piekne i zdrowe psy.... I maja troszke wieksza wiedze niz to co sie wyczyta w internecie;] [B]Zaginiona sara[/B]-nikt nikogo nie zmusza do kupna psa...Nie chcesz plaskoryjkowego psa-nie kupuj i tyle. Kazdy sam podejmuje decyzje czy i co kupi na szczescie ;][/QUOTE] Ale wiele osób nie ma pojęcia czym grozi taki wygląd. Tym bardziej jeśli "wszystkie tak mają". Kupi taka osoba chorowitka i nie wiem co robić. Dlatego super pomysł z tym przyklejonym wątkiem o chorobach itd. Ja to akurat wiem i to całkiem dobrze, jak funkcjonuje plaskaty pies. Może z rodowodowymi nie mam styczności ale jak widać ich typowe dla rasy problemy dotykają.
  5. [quote name='Cockermaniaczka']Na ten temat powinni dyskutowac HODOWCY,genetycy i sedziowie kynologiczni... Bo to ich HODOWLA ich rasa i ich problem tak naprawde... Takie dyskusje sa bezcelowe na forum,nic z tym nie zrobicie tak naprawde. A nie kazdy pies co ma krotsza kufe jest chory biedny i umierajacy...[/QUOTE] To problem każdego z nas a nie hodowców. Każdy może być potencjalnym nabywcą takiego psa. Nic nie zrobimy? Nie kupimy tak zdeformowanego psa, że nie jest w stanie prawidłowo oddychać. Szkoda, że nieświadomi kupią. Bo ta rasa tak ma...
  6. [quote name='kavala']To zerknij chociażby na tą stronę, była już podawana (badania robione przez Universities Federation for Animal Welfare): [url]http://www.dogomania.pl/threads/130774-D%C4%85%C5%BCenie-do-idea%C5%82u-kosztem-zdrowia-ps%C3%B3w.../page30[/url] Założę się też, że w każdej książce poświęconej danej rasie jest rozdział poświęcony typowym schorzeniom. Każda książka kłamie wg ciebie lub opiera się na stereotypach, a ty wiesz lepiej bo trafił ci się jeden zdrowszy egzemplarz? [B]Viris, Chefrenek[/B], strasznie się oburzacie na nasze słowa, ale jeszcze nie wypowiedzieliście się jakie faktycznie zajmujecie stanowisko w tej dyskusji. Chciałabym wiedzieć co sądzicie na poniższe tematy: Czy sądzicie, że pewne rasy trzeba tak hodować, aby nadal utrwalać charakterystyczne cechy typu krótka kufa i krótkie nogi itp? A może hodowle powinny podążać w innym kierunku? Może powinno się nieco zmienić wzorce pewnych ras, tak aby przynajmniej częściowo wyeliminować problemy zdrowotne związane z ich budową zewnętrzną? Czy sądzicie, że hodowcy powinni zatajać ukryte wady zdrowotne zwierzaka i go rozmnażać bo ma ładny eksterior i wygrywa wystawy? Proszę ustosunkujcie się również do tych zagadnień, bo właściwie o tym jest sedno dyskusji.[/QUOTE] Odpowiedź na te pytania masz w działaniach hodowców. Problemy zdrowotne jakby nie były wpisane we wzorzec(brak kufy wręcz,a za chwilę kufa wklęśnięta jeśli się uda) są wadami. Gdyby człowiek tak oddychał wymagałby pomocy lekarza.
  7. Moje psiaki miały po 1 kleszczu a były pryskane fiprexem. Jeszcze nigdy u niech nie znalazłam kleszcza aż do teraz. Weterynarz poleca teraz frontline.
  8. [quote name='filodendron']Dokładnie. Ja bym wolała, żeby zamiast zabierać zabawki na inne podwórko, ludzie, którym zdrowie psów i mądra hodowla leży na sercu, właśnie się do związku zapisywali i powoli podnosili poziom. Lepsza konstruktywna krytyka niż sianie defetyzmu.[/QUOTE] Mi zdrowie psów leży na sercu i to nie tylko rasowych. Ale jak na razie za hodowlę się nie biorę. Szkoda, że Ci co już mają możliwość to zmienić nie chcą tego zrobić. Albo wzorzec im w tym przeszkadza.
  9. [quote name='Chefrenek']A ja jestem ciekawa co Wy zrobiłyście by coś zmienić? Może jakiś protest do FCI? Petycja? Pisać każdy może...[/QUOTE] Oczywiście, że każdy może. Ale członek ZK ma więcej do powiedzenia, jeśli wystąpi wiele osób ze związku to strumień kaski się zmniejszy a to już jest motywacja. Jeśli ZK nie zawsze reaguje na przekręty, nie ma żadnych sankcji za łamanie prawa dla członków, to chyba finanse nieco przemówią. My się po prostu nie bierzemy za hodowlę tych biedactw, ani nie zamierzamy ich kupić. Nie dorzucamy swoich 5 groszy.
  10. Oj co Wy wiecie psy pewnie tak lubią mieć problemy zdrowotne i już. Ale to nic ta rasa jest zdrowa a one symulują. A kundle marzą o tym, widząc rasowce. Żeby tak samo mogły chorować. To taki miłe uczucie. Swoją drogą skoro tak prosto jest bez dolewania krwi patykiem zawrócić tą rzekę głupoty, to czemu tak się nie dzieje? Wystarczy odrobina rozsądku.
  11. [quote name='behemotka']Właśnie. Przypominają mi się ONki z Cruftsa z tego filmu :-(. Owszem, na ulicach regularnie widuję owczarkowe pokraki, ale takich kalek jak ta "elita" to jeszcze na żywo nie spotkałam...[/QUOTE] Ja też nie spotkałam tak zdeformowanych ON ale może po prostu na wystawach nie bywam. Moja 5 letnia bratanica mająca kontakt z psami przy buldogach na filmiku zapytała czy to pieski czy kotki :D widziała pekińczyki, nowofunlandy, kundle, owczarki i inne w typie i nie miała problemów z odróżnieniem psa od kota, ale jak zobaczyła takie coś to nie była już pewna co to jest. Po prostu zdrowia nie stawiamy na pierwszym miejscu, tylko oryginalnie pojętą urodę.
  12. [quote name='evel']Kurde, przegapiłam to, że kundelki nie chorują :diabloti: Zapraszam do mnie. Suka lat koło 4, powiększone serce, przewężona tchawica, skłonności do problemów za stawami (suplementujemy), alergia pokarmowa [SIZE=1](np. po kurczaku z psa mi się sypie jak cholera) [/SIZE]i prawdopodobnie także kontaktowa[SIZE=1] (jak się wytarza w pewnych rodzajach trawy to wraca zapuchnięta)[/SIZE], skłonności do zapalenia spojówek. Jak słyszę, że kundle nie chorują to mi para z nozdrzy bucha, bo wtedy uświadamiam sobie, ile już wydałam na leczenie mojego psa i ile jeszcze wydam, a pies nie młodnieje, niestety. P.S. Kiłi, czy Twoja mała nie ma problemów z sercem czy alergią, czy coś mi się pomyliło? Bo czytałam nawet tutaj albo na psiejkości o jakimś takim bokserku, tylko za nic nie mogę sobie przypomnieć, czyj on.[/QUOTE] Kundle też chorują, ale spośród mi znanych kundli, u rodziny, czy sąsiadów tylko jeden jest cherlawy. Psy w typie częściej, rodowodowych nie mam porównania. Koleżanka ma psa z rodowodem, powiedziała, że na wystawy nie jeździ bo ocenia jedna pani koleżankę, później odwrotnie. Przekrętów jest masę itd. Dlatego ona już do związku nie należy ani też nie wystawia. Poza tym filmik mówi sam za siebie. Co do kosztów to weterynarz mi opowiadał, jak to cudownie psy rasowe żyją. Jak wiadomo on nie pyta o rodowód tylko leczy. Ale myślę, że to, że mają kundelki o czymś świadczy. Wiem, że mogliby mieć rasowce, ale mówili o licznych wadach, rozszczepach podniebienia etc.
  13. Może i przesadzam, ale uważam to za zbędne, tak jak np. farbowanie psów. Tłuszcz to i ja bym sobie z brzucha odessała. :) Ale pomyśl kiedyś może nadejść moda na obcinanie rzęs. Też pełnią pewną rolę w działaniu oka. Ogony też obcinano bo ładniej tak psu, uszy też. Wiem, że to zupełnie co innego. Widziałam psa po korekcji powiek, ze względów zdrowotnych. Nie ma śladu, dlatego też ew. wady u psów mogą być ukrywane.
  14. [quote name='Darianna']O mój boże, co za dyskusja... 1: obcinam psom wąsy i zamierzam obcinać dalej. W przytoczonym artykule ktoś przegapił, że niezbędność tego elementu pyska dotyczyła psów niewidomych i słabo widzących, gdzie te wibrysy się faktycznie przydają. Moje rude jakoś się o ściany nie zaczęły obijać odkąd mają podcinane wąsy. [/QUOTE] A np. rzęsy sobie obcinacie? Żeby nie łopotały na wietrze? Skoro natura wyposażyła psy w takie narzędzie to po co je pozbawiać tego? Bo nam się wydaje coś? To jest po prostu dla mnie bez sensu i tyle. Rozumie przyciąć sierść ale nie wąski czuciowe. I to w jakim szczytnym celu, żeby nie wyglądał jak foka. Inne psy po prostu powinny się powybijać o drzewa najbliżej stojące, przecież wyglądają jak foki. To straszne wręcz.
  15. [quote name='kavala']Na pewno robi się takie badania. Na tej stronie jest wymienione kilkanaście ras, ich przypadłości i często % występowania ich w danej rasie. Dane są dość szczegółowe, przypuszczam, że nie są wzięte z powietrza. [URL]http://www.ufaw.org.uk/dogs.php[/URL] [/QUOTE] Miałam na myśli raczej badania dna w kontekście podkładek, dokrywania itd. Wyszłoby jak to świeża krew jest dolewana mało oficjalnie.
  16. [quote name='kavala']Ja tylko podałam przykład psa bez papierów a ze znanym rodowodem. Jak ktoś świadomie rozmnaża kundle to i ich rodowód może znać do któregoś tam pokolenia.[/QUOTE] Założę klub psów i będę wydawać rodowody no i papier mamy gotowy. Ciekawi mnie co by wyszło gdyby zrobić testy dna wszystkich psów z rodowodem. Dziwnie byłoby odkryć niektóre rzeczy.
  17. [quote name='Martens']Ja bym dodała, że hodowcy, nabywcy i sędziowie, bo wszyscy są po trosze winni. Ja mam psa, który absolutnie nie jest jakoś skrajnie krótkopyski - tylko trochę. I jestem przerażona co się z tym wiąże... Chrumkanie i sapanie jakby pies miał wiecznie zawalone zatoki, godzina dyszenia po 2-minutowym wyjściu na siku w upale - kiedy o 10 lat starszy włochaty kundel dyszy po takim wyjsciu max 2 minuty... Do tego wieczne problemy skórne i nawracające zapalenia skóry między palcami - bo taka budowa, ciężki, alergik do tego. Nie wiem w takim razie jak w ogóle żyją mopsy czy buldogi... Do tego udowodniono naukowo, że psy o skróconym pysku żyja krócej niż psy tej samej wielkosci o normalnej kufie, bo słabsza wentylacja powoduje częstsze przegrzewanie się mózgu i szybszą degenerację jego tkanek. Byłam w szoku. I po co to? Bo wgnieciony ryjek i chrumkanie są słodkie? No litości... Jeśli kiedykolwiek bedę chciała hodować psy, zdecyduję się na jak najbardziej pierwotną, mało popularną rasę...[/QUOTE] Niestety nabywcy również są winni, sędziowie, ale to hodowca decyduje co połączyć. Psy mają z ludźmi przechlapane... Szczególnie jak ludzie mimo ich wyraźnych wad, chcą udawać, że tak właśnie ma być. Chcemy dolać świeżej krwi? To sprowadźmy pieski z filmu, tylko jak już przestaną chodzić np. ten owczarek. Super champion super mioty. Wózki dla psów będą ładnie szły.
  18. [quote name='Chefrenek']Jak czytam niektóre wywody Paniuś co to nie odróżniają Cavaliera od King Charles'a to nie wiadomo czy śmiać się czy płakać. Już pomijam fakt, że daje się psy w prezencie osobie nie mającej o rasie żadnego pojęcia... ps. Kavala jestem pewna że Twój golden też powstał z kilku psów - tak powstają rasy.[/QUOTE] To po prostu siądź i płacz bo nie każdy zna wszystkie rasy, ba niektóre wyglądają jak nasze kundelki. Znasz może psa wabiącego kaczki ogonem?A może inne rzadkie rasy? Również mam wrażenie, że moderatorowi taki komentarz nie przystoi. Możemy psa od suki nie rozróżniać ale jak widać zdrowego rozsądku nam nie brakuje. Skoro zwierzę ciężko oddycha skracajmy dalej pysk i zróbmy patent na maseczkę tlenową i mini butla z tlenem. Coś z rasami jest nie tak i to pod okiem wybitnych związków...
  19. Jak psiak? Nie tak dawno widziałam jej mamusię. Nadal chyba mnie poznaje mimo, że jej nie odwiedzam często.
  20. Może nowa fotka jakaś? zaglądam zaglądam i nic. :)
  21. Są bardzo podobne. Jak pierwszy raz na żywo zobaczyłam takiego psiaczka, szybko przemknął to pomyślałam, że to mieszaniec pekińczyka. Później się domyśliłam. Bardzo ładne. Ale też zdrowia często im brakuje :(
  22. [quote name='kalyna']a czasami King Charles Spaniel to nie są z krótszymi pyszczkami od cavalierów? i są o wiele mniej znane?[/QUOTE] To raczej ta sama rasa.
  23. [quote name='kavala']Uważam, ze porównywanie psów do ludzi jest nie na miejscu ale jeśli już to... Jeślibym miała poważną wadę genetyczną, cierpiałabym z tego powodu i wiedziałabym, ze ta wada może przenieść się na moje dzieci, nie decydowałabym się na nie. Wielu ludzi tak uważa i tak postępuje. Jeśli zaś chodzi o kierunek w którym podąża dana rasa, to przecież zależy on wyłącznie od nas ludzi. Dlaczego więc nie przyjąć, że teraz będą pożądane np pekińczyki z trochę dłuższymi kufami, zmienić wzorzec i wtedy ludzi będą zadowoleni i psy też. Przecież ta rasa nie zawsze tak wyglądała. A jak będzie wyglądać za 50 lat?[/QUOTE] Albo wyższe i krótsze, żeby kręgosłup był zdrowszy. Trzeba by zacząć od zdrowiai charakteru a później wygląd. Jamnikom do szczęścia na pewno jest potrzebne bardzo długie ciało, molosom mega masa. Niedowład to super sprawa, psy tak się cieszą, wreszcie mogą chodzić jak foki. Może hodowcy sobie poprzedłużają ciała, spłaszczą nosy, dodadzą trochę skóry, tłuszczu.
  24. [quote name='Chefrenek']A jak człowiek nie jest w stanie samodzielnie począć dziecka tylko musi się uciekać do metody in vitro to też jest kaleką i lepiej jak nie będzie miał w ogóle dzieci bo świat się skończy?[/QUOTE] Nie mówię o in vitro, tylko o cesarkach. Czy to normalne, że pies nie może samodzielnie urodzić? I to nie raz czy dwa, wyjątkowo, ale tak jest przy praktycznie każdym porodzie.To jest dobre dla psa? Należy w tym kierunku dążyć? Czy gdybyś miała problem z oddychaniem to byłabyś szczęśliwa i chciała mieć zmodyfikowane drogi oddechowe na niekorzyść? Miałaś chociaż raz problem z oddychaniem? Wiesz co czuje pies, który nie może złapać oddechu, charczy, zapowietrza się? My mamy w tym swój wielki wkład bo on tak słodko wygląda. To jest etyczne? Czy w przyrodzie dobierają się najsłabsze osobniki, które ledwo żyją? To im służy?
×
×
  • Create New...