zaginiona sara
Members-
Posts
3462 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by zaginiona sara
-
Ja też nie lubię szopek pokazowych :). Też wolę sobie sama połazić po mniej uczęszczanych miejscach np. w Bieszczady pojechać niż w komercyjne miejsca. A ja idę na parapetówkowy sylwester bo mi się siostra przeprowadziła.
-
To weź go. Normalnie mnie coś trafia a Tobie bym go ze szczera chęcią sprezentowała ale wiem, że masz już nadmiar swoich :) Ehhhh nie dzwonię do nich żeby się złudzeń nie pozbawiać, a nuż im coś wypadło...
-
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
zaginiona sara replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
[quote name='evel']To może trzeba było sobie kupić z połowę mniejszego psa? Bo gdyby Twój pies leciał do nas to naprawdę ostatnią rzeczą, która by mnie obchodziła to to, czy Ty go utrzymasz czy nie tudzież jakie są Twoje szczere chęci. Masz obowiązek pilnować swojego psa tak, żeby nie podbiegał do innych. I nie ma, że "się wyrwie". Wtf? :roll:[/QUOTE] Ja bym była bardzo niezadowolona (mało powiedziane) gdyby jakiś duży pies wyrwał się w kierunku moich bo go właściciel nie utrzyma. Mój pies poprzedni był dość duży i silny (ok. 25kg, wtedy połowa mojej wagi albo więcej) i po ataku jak była mała miała czasem zrywy na inne psy, ale nosiła chyba kolczatkę czasem a i na zwykłej nie było mowy żebym jej nie utrzymała, bo wtedy bym psa raczej nie miała psa bo by za duże niebezpieczeństwo dla otoczenia stwarzał. Jesteś pewna, że nic nie zrobi innemu psu jak się wyrwie? -
Ok. 15.30 oczekiwałam na przyjazd tych ludzi. Do tej pory zero wiadomości, czyżby Misio miał aż takiego pecha do ludzi? Jutro ma dzwonić ten starszy pan.... :shake: :shake: :shake:
-
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
zaginiona sara replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
[quote name='filodendron']Podpinam się pod pytanie - po czym poznać i jaki pies ma w tym interes, żeby okazywać, że czuje różnicę? Za przeproszeniem nie powinno go to w ogóle obchodzić, bo z jakiej racji? Czasem pachniemy jednym mydłem, kiedy indziej innym, czasem jesteśmy mniej, czasem bardziej spoceni - pies też to czuje, ale raczej nie pokazuje, bo ciągle musiałby pokazywać jakieś różnice w naszym zapachu.[/QUOTE] Na krowie płodne dni są psy szkolone i wyczuwają, ale kobieta a krowa jest parę różnic :) -
Mam nadzieję, nawet transporter mają :) przyjeżdżają za godzinę poznać go. Jeśli będzie ok. to go zabiorą. Bardzo mi się spodobała wiadomość od pani. świadoma i widać, że z sercem dla zwierząt, mieszkają w okolicach Bychawy. Oby to jego ludzie byli.
-
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
zaginiona sara replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
[quote name='panbazyl']wie doskonale, bo sama puszcza ją luzem bez opieki.... mam nadzieję, ze jak wróci to do tego już nie dojdzie, bo ja zaingeruję w to bardzo mocno. bo od zawsze hoduję samce oraz mialam kilka suczy - wszystkie pozbawiłam macic.[/QUOTE] A siebie niedobra nie pozbawiłaś ;). Po czym to widać, że pies wie kiedy kobieta ma płodne dni? A koleżanka trochę nie fair wobec Ciebie i psa. Mnie pytali ostatnio ludzie co mogło się z ich kundelkiem stać bo pobiegł i nie wraca. Zapomniałam im powiedzieć, że mógł go myśliwy zastrzelić bo obok lasy. Wspomniałam tylko o potrąceniu i zagryzieniu. Pies tak przebiegły, że wyślizguje się kiedy może. -
Ja znajomym psom czasem robię, małe mają gorzej, niektórzy czekają aż pies ledwo chodzi, chociaż proponowałam wcześniej. A za krótko chyba raz przycięłam na czarnym pazurze swojemu sierściuchowi któremuś. Ja swoim regularnie tnę. Dostałam bardzo sensowną wiadomość. Misio zastąpiłby 17 letniego pieska, który zdechł przed świętami, mieszkałby w ocieplonej budce. Baaardzo sensownie ta osoba brzmiała. Czekam teraz na kontakt bo podałam mój numer.
-
Musi być ale nie jest :), fajnie że ktoś go dobrze dokarmia mięsnymi kośćmi. Muszę mu pedicure zrobić bo szponki dość długie, dobrze, że przezroczyste to ciało widać.
-
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
zaginiona sara replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
[quote name='panbazyl']jak się sprawa bedzie miała dalej dam znać, na razie jestem w zawieszeniu, bo właścicielka wyjechała, ale pewnie sucz jest puszczana luzem, bo wyjechała sama a sucz po "opieką" rodziny.... Jak wróci czeka mnie mam nadzieję że nie chamska, ale rozmowa. I jestem w stanie odebrać zwierzaka, bo tak mam w umowie zapisane. ja nie musze wiedzieć czyja suka ma cieczkę - to sprawa jej włascicieli. Ale moje samce z pewnością wyczują, choc człowiek też wyczuwa ten zapaszek, ale nie tak intensywnie no i nie ma z tym związanych jakiś skojarzeń. Jakbyś dobzre obserwowała samce psy to zauważyła byś z pewnością, że one też wyczuwają okres u kobiet i dni płodne też. [/QUOTE] Może właścicielka nic o tym nie wie, że pies sam sobie spaceruje po osiedlu... Jak wróci może już do tego nie dojdzie. Nie wiedziałam, że psy wiedzą o dniach płodnych kobiet... Skąd o tym wiesz -
Pogodę mamy nietypową, psy mi się brudzą za szybko. W śniegu to się same myły :) Dzisiaj moja znajdkowa mnie zaskoczyła, myślałam, że nie wie do czego służą zabawki, a wyciągnęłam gryzak sznurek i ona zaczęła z nim szaleć... Zawsze jak jej rzucałam to patrzyła jak na wariata. Sama musiałam go przynosić albo czarnuszek się bawił. Nawet drugiej podrzuciła gryzaka żeby jej kość podwędzić, cwana bestia. A grubasek dał sobie kość zabrać, bez protestów. Korzystając z okazji życzę wszystkiego dobrego w Nowym Roku i udanej zabawy.
-
Tata mi mówił, że ktoś jeszcze musi Misia dokarmiać bo miał mięsne kości i dużo jedzenia, może sąsiedzi? Zdecydowałam, że raczej go uwiąże na sylwestra, tata mówi, że on się schowa, ale nie wiem, lepiej dmuchać na zimne. W sobotę ma być pan i go obejrzeć, ale ciężko mi mieć nadzieję, że go zabierze... Po tych wszystkich chętnych. Misio jest trochę nieśmiały, a później szaleje na całego to młody psiak, niesamowicie wyskakuje w powietrze z radości. Zapomniałam o fiprexie, mam tabletkę od robaków i muszę go wyczesać trochę.
-
Wczoraj wiejskie psy jadły nadpsute mięso jak cielęcinkę zadnią, jakiś rarytas i nie narzekały, moje nie ruszyły, jedna miała smaka ale jednak woli świeże.
-
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
zaginiona sara replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
Dzisiaj moje psy się chamstwem wykazały, najpierw dały się odwołać od wiejskiego podbiegacza, niby że kultura idziemy i nie zwracamy uwagi. Zaraz jedna a za chwilę druga do niego pobiegły. Nie podoba mi się to, że muszą się powąchać z podbiegaczem.. -
Dziękuję za chęć pomocy. Bo nie do końca sobie radzę. Nie ma tekstu, jest tylko wiek, płeć itd. Umarła mu pani. Nie wiem co napisać mu w ogłoszeniach, jest dość żywiołowy jeśli chodzi o uczucia. Na nasz widok wyskakuje w powietrze. Bał się jak go brałam na ręce ale przy ostatniej wizycie jak go oglądali ci, co za duży był to sam się wtulał, jakoś mu się nie spodobali i chciał na ręce chyba. Muszę mu czesanie zrobić i odrobaczyć znowu i opryskać.
-
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
zaginiona sara replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
Są suki niezainteresowane kryciem, ale większość tylko się nadstawia w cieczce. Co nie znaczy, że nie zdarzają się odwoływalne nawet w cieczce. Znam psa, który suką w cieczce nie interesuje się zupełnie. Taki już jest. -
Dzwonił starszy pan, chce Misia (kolejny raz zaraz po tym jak ktoś rezygnuje pojawia się ktoś nowy). Pan ma dla niego budkę, ale mówiłam od razu, że na łańcuch nie zostanie wydany. Wnuczka tego pana bardzo lubi pieski. Pan pytał jak wygląda, czy jest szczekliwy itd i w sobotę ma go zobaczyć. Umowa oczywiście leży przygotowana i jak zobaczę, że człowiek ma serce do psów to go dostanie a ja oczywiście skontroluję co i jak i będę psiaka rzadko nawiedzać. Nie wiem gdzie są te ogłoszenia, bo są bez zdjęć, może do gazety dałam.
-
Są psy, np. Misiek z podpisu, jak jestem u niego to tak się pilnuje, nie odchodzi ode mnie, że człowiek jest w centrum i nie wolno go opuścić. Podwórko ma nieszczelnie ogrodzone i też się nie włóczy. Poszukaj w kundelkach, to strasznie wdzięczne pieski. Jeśli będziesz wędkował kilka godzin to psu może być zimno. Może jakaś budka(styropianowa?) żeby miał się gdzie schować.
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
Znowu nie. Dziadkowie obdarowali wnuki pekińczykiem.... Potencjalny dom dla Misia zapełnił uroczy pewnie płaskoryjec sprezentowany przez kochających dziadków. Ehhh, dobrze, że mnie pani powiadomiła wcześniej. Smutne to jak cholera, że ten kochany psiak nadal nie ma domu. Cholera czy on na mnie czeka? Wezmę szelki i pouczę go chodzenia na smyczy... Nie wiem jak on by się w mieście czuł, jest trochę płochy. Swoją drogą psiak jest niemal taki sam, tylko inne kolory jak sunia, którą wzięła Mandragora. Rasa jakaś się tworzy czy co... Widziałam tą sunię kilka razy, charakter też podobny i w mieście radzi sobie świetnie. Woziła się w pięknych szeleczkach ozdobnych... Zdołowałam się, chyba wezmę swoje sierściuchy na spacer zaraz. Jeden śpi pod kołdrą, tylko kawałek łebka wystaje a drugi koło łóżka... A biedny Misiaczek sam siedzi. Żeby chociaż do budki go ktoś wziął i wygłaskiwał często...
-
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
zaginiona sara replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
[quote name='panbazyl']z hodowli.... Po prostu rece opadaja na ludzką pustotę, jak kiedyś spotkam sucz na osiedlu jak będę to ja po prostu zabiore i nie oddam. dziś napisalam maila do wlaścicielki, ze się nie godzę na takie zachowanie, ona zna moje podejście do sprawy (zna sprawę głodnych koni i to, że dla mnie bardziej liczy sie dobro zwierzaków, niż fałszywie pojęte rozumienie znajomości). czyli mogę skreślić w najbliższym czasie kolejna znajomą, bo tego plazem nie puszczę. [/QUOTE] Tym bardziej wkurza, skoro ta osoba wie co myślisz na ten temat. Denerwują mnie tacy ludzie, ufasz im a oni takie głupstwa robią, bo puszczanie psa samopas to idiotyzm. Chyba powinnaś psa odebrać, ale wiem, że to nie takie proste. Po co brać psa jak się nie chce nim opiekować tylko ma sobie poradzić sam... Dzisiaj słyszę na wsi trąbienie co jakiś czas, wyglądam za okno jedzie powoli auto a przed nim coś białego pędzi, za chwilę sztuk 2. Niedaleko mieszkają chyba 2 westy(za szybko mknęły) i podobno czasem uciekają. Wiały do domu :D przy odprowadzaniu niedalekiego sąsiada. Niestety jest nowy asfalt i czasem niektórzy mkną, mój kolega chciał mi siłą puścić psy bo jak to na smyczy na wsi. Szybko go uświadomiłam co o tym myślę i nie zamierzam skrobać psów z asfaltu, tam gdzie auta nie jeżdżą to koszmarki biegają luzem, a znajda, co ma ciąg do wolności niby bardziej się pilnuje od mojej potwornicy. -
Nie wiem nawet skoro darmowy fajny psiak to tyle wybrzydzania to jeszcze taki za którego trzeba płacić to chyba kompletnie szok.... Obawiam się jak będzie się Misiek w miasteczku czuł i na smyczy. Mam dla niego szelki i smyczkę, leżała w zapasie na moje dziewuchy ale Misiek musi się w coś ubrać a nowy dom pewnie nie ma jeszcze nic. Dzisiaj się poznają i zobaczymy czy będzie za gruby/chudy/duży/mały/ciemny/jasny/spokojny/szalony czy będzie w sam raz. Dam im trochę czasu na decyzję ostateczną.
-
Nie wrzuciło posta. Jutro się zapoznają. Jeszcze się nie cieszę, za dużo już chętnych było co nie wiedzieli czego chcą. Bo 5 kg to duży pies...
-
Mi już zaczynało śmierdzieć mięsko i wiele psów jadło bo za dużo miałam i rozmarznięte, wszyscy ok. Moje też jadły.
-
Miałam nie pisać żeby nie zapeszać ale jak ma być dobrze to będzie. Jutro Misiek pozna potencjalną rodzinę, zadzwoniła pani z osiedla obok :). Jutro zabieram małego do miasteczka niech się poznają.
-
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
zaginiona sara replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
[quote name='panbazyl']no wkur.....ające. Dlatego też zwiałam na wieś aby miec względny spokój. a co powiecie na to, że suka którą dalam koleżance lata luzem????? Wkurzam sie na to, bo to, ze luze lata, to pikuś, bo ona lata luzem SAMA! wypuszczają ja z bloku na "miasto" i suka lata. Dowiedziałam sie o tym kilka dni temu i coś mi się zdaje, że mila nie bedę jak tam wparuję, a raczej miło-chamska. Nie toleruję takiego sposobu posiadania psa, tak samo jak nie moge przejśc obojetnie obok głodzonych koni (cześć z Was zna pewnie ten mój wątek o ciut przy szczupłych koniach i ich "doświadczonych" włascicielach). Coś czuję, ze tu też z interwencją ruszę pozbywając się kolejnych znajomych....[/QUOTE] No to masakra. Jaki piesek z adopcji czy z Twoich labiszów? Ludzie nie mają pojęcia ile niebezpieczeństw czeka na zwierzęta.