Jump to content
Dogomania

zaginiona sara

Members
  • Posts

    3462
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by zaginiona sara

  1. O 12 mają być państwo zobaczyć Miśka :) Mają brać kocyk i chętnie zapraszają na odwiedziny jak go wezmą.
  2. Wykorzystuj siłę i energię psów, ale śniegu mało, może jakieś kółeczka doczep jakby co. Ciekawa jestem jak jutro czy się odezwą jak nie to ja się odezwę, a jakby coś to jeden pan czeka na odp, tylko mieszka w bloku i nie chciałabym żeby później Misio wracał..
  3. [quote name='strix']Zgodnie z Twoim założeniem, Ty chciałas zabawkę, bo poszłaś do hodowcy po okresloną rasę. Jakbyś chciała psa a nie zabawkę, poszłabyś do schronu :P A skoro tak dobrze idzie Ci ocenianie innych, nie łaska zaczać od siebie? Po cholerę Ci rasowe psy? Trza było brać ze schronu, wierz mi, wytrenowac do sportu można tak samo jak rasowego. Dałabyś pieskom dom. Ty poszłaś do hodowcy, bo chciałaś rasowce do sportu. A ktoś inny będzie psów do sportu szukał w schronie. I założę się, że znajdzie, bo Polskie schroniska są pełne psów rasowych albo w typie rasy. Mam znajomego, który ze schroniskowych husky i alaskanów skompletował spoko zaprzęg. Na szczęście sam szukał po schroniskach, inaczej zostałby zjedzony przez takie jak Ty. Bo przecież jak chce psa do zaprzęgu to marsz do hodowcy a ze schroniska ma brać stare, brzydkie i zapomniane. A pomyślałaś, że ktoś może chcieć uprawiać psi sport ale nie chce zostawiać pieniędzy u hodowcy z powodów światopoglądowych? Eh? Są ludzie, którzy raczej zrezygnują ze sportu niż przyczynią się do rozmnażania zwierząt. I mają prawo do tego. :handy: Niewidzialna acz karząca ręka sprawiedliwości juz dzwoni do TOZu i stowarzyszeń wszelakich :-x Jak śmiesz się rozmnażać???!!!! :lmaa: Przecież zamiast mieć dziecko mogłabyś wziąć psa ze schroniska. Założę się, że część ciotek faszystek byłaby zachwycona, jakbyś go woziła w wózku! :evil_lol:[/QUOTE] Ryczę po prostu w głos z ostatniego akapitu. Jak śmiesz się mnożyć? (gratuluję dzidziusia):D Skoro każdemu chodzi tylko o charakter to w dt poznaje się charakter i psa ze schronu pod każdą rasę się znajdzie charakterem.
  4. Dziękuje jesteś kochana. Jak tylko będą kości a mi uda się dojechać do Ciebie to podwiozę. Bo do indyczych elementów i korpusów mogę się nie dostać. Zaopatrz się w dobrą siatkę z kółkami, oszczędzisz kręgosłup. Mnie musi ktoś dowieźć pod zamek (sama się nie wybieram do centrum :) autem) biorę siatę i zamrażam co się da i psom wiejskim coś kupię. Misio ładnie wygląda na naszym żywieniu, ktoś jeszcze go dokarmia, tylko ten pedicure jeszcze nie zrobiony i wyczesać trzeba.
  5. Hihi, ja dzisiaj mam nalot po południu. Dziękuje jeszcze raz za nasiona, świetne są, wsparłyście mnie dziewczyny i powstał mega bazar
  6. Dziękuje te egzotyki przyciągną jeszcze więcej osób. Dla kota jeszcze bazar ciuchowy postaram się zrobić :) ale to po tym bazarku. Mam problem czy kotka jest wycięta bo nie miała młodych od kiedy ją znam czy co... Trzeba jej brzuch pooglądać bo to niepodobne do wiejskiej kotki. A otwierać drugi raz to trochę niezabardzo.. W razie czego może jakąś wiejską suczkę się wytnie... Jak się nasi klienci bazarkowi zgodzą.
  7. Bardzo nam się przyda wsparcie. Ten piesek musi znaleźć fajny dom.
  8. Nam chodzi tylko o nadgorliwość o ile dobrze zrozumiałam tą drugą osobę. Ja sama oddaję psa za umową, ale czasem jest przesada jak ktoś chce adoptować psa. Wynajdywanie dziury w całym.
  9. [quote name='kiwiadams']dam sobie głowe uciąć że niebawem będa strony stowarzyszeń gdzie będzie można zarejestrować hodowlę poprzez formularz w necie wysyłając sms na nr 79xxxx... Tak to się skończy. Potem mejlowo hodowla otrzymuje "certyfikat". Może lepiej zająć się prawdziwa adopcją psów a nie szukaniem tego jedynego domu włażąc z butami w czyjeś życie (wizyty przed, wtrakcie, po i po i po adopcyjne a potem obsmarowanie na czarnych kwiatkach i innych forach). Klientów pseudo napędzają wygórowane wymagania adopcyjne i świetoybliwość wolontariuszy. Po prostu ludzie cenią sobie spokój i wolą zapłacić 400-600zl za psa niż użerać się z "biurokracją" wolontariuszy. Przez taką działalność zraża się masę ludzi a zła opinia niesie się bardzo szybko. Tak to jest niestety teraz. Ja nie wzięłabym psa przez taką formę adopcji, cenię sobie prywatność i dobre imię.[/QUOTE] Zgadzam się po części. A może nawet w całości. Nadgorliwość nie jest mile widziana. Dopiero to samo napisałam na innym wątku o włażeniu z butami. Wygórowane oczekiwania, że większość psów nawet podwórkowe co nigdy w domu nie były będą spać w pościeli a budka jest be. Wykładam kasę i nikt nie pyta czy mam "osobne konto dla adoptowanego psa na które będę składać kasę" ;)
  10. Fanatyzm gorszy od faszyzmu. Ja przesady też nie lubię i zbytniego włażenia z buciorami. Lepiej psu nawet na łańcuchu a jak jest spuszczany i ma porządną budę i żarcie, niż psu w schronie na łańcuchu jak niedojada i jest jednym z setek psów i nigdy nie chodzi luzem, w dodatku jak mu buda przecieka i grozi zastrzyk bo przepełnienie.
  11. Bardzo dziękuję. Mega bazar się robi. A może byś na reklamy bazarków wrzuciła te fotki i link?
  12. 100kg na miesiąc!!!! Ludzie. Ile one jedzą. Nie to co moje 2 mini. Kości wp kolankowe takie jakieś gołe ze stawem mam czasem pod dostatkiem to jakbym się wybierała to mogę zamówić :) Lubią?
  13. zaginiona sara

    Barf

    [quote name='panbazyl']no moje też na kaczkę się wypieły...[/QUOTE] Kaczka a fe! stwierdziły moje i również odmawiały zjedzenia tego... A kaczka ekologiczna była, wiejska.
  14. To może kup siatkę na kółkach? Ja sobie nie wyobrażam ile musisz targać tym psom tego jedzenia. Ja kupuję jakieś 6kg różnych rzeczy i mam na długo. Może jakby mi się udało to jakby mój wyjazd doszedł do skutku to bym coś kupiła i podrzuciła z psiego jedzenia takie zamówienie z dowozem :)
  15. Uważaj bo jakbym z facetem przyjechała to może nam się za bardzo czarnuch spodobać :D
  16. [quote name='toyota']Nikt więcej psów nie kupuje, bo pies to nie jest "towar, który można kupić na zapas. Raczej watpię, że "hodowcy"z hodowlami w chlewikach są zdolni do utworzenia organizacji. Każdy myślący człowiek może kupić psa z papierami, wyrobić uprawnienia hodowlane (to tylko 3 wystawy) i sprzedawać szczeniaki legalnie. Czy to takie trudne ? Raczej dużo łatwiejsze niz tworzenie nowych organizacji zrzeszających pseudorasowce będące petami z prawdziwych hodowli.[/QUOTE] Trudne jest kupienie dobrego psa i pewnego. Takiego, który będzie zdrowy. Jak do tej pory badań DNA obowiązkowych nie ma i wierzymy na słowo hodowcy od jakich rodziców pochodzi. W organizacjach nierzadko są przekręty i zaniedbania, chociażby sprawa grzywaczy. Nie zawsze na wystawach sprawdzane są tatuaże u weta też. Także sprawa z zakupem dobrego psa do hodowli nie jest prosta. Osobiście wolałabym od Józia mieszkającego obok psa w typie niż od obcego z organizacji, albo lepiej kundla, jeśli tylko bym mogła widzieć jak pies żyje na co dzień, co je itd.
  17. [quote name='bomba']w mojej hodowli nic się nie zmieni tylko trochę biurokracji dotychczas każdy szczeniaczek wychodzący z mojej hodowli otrzymywał książeczkę zdrowia gdzie były moje dane adres tel. sprzedaż u mnie w domu i nie widze problemu a problem będą mieli niektórzy z ZKwP którzy swoje drugie mity sprzedawali na gełdzie paru takich znam[/QUOTE] Teraz będą miały też chipy, jeśli są w bazie danych to można będzie je odnaleźć. Nie jestem fanatyczką rodowodów, za dużo matactw już było. Ale wszystkie nawet pseudo powinny jakoś oznaczać psa.
  18. zaginiona sara

    Barf

    [quote name='panbazyl']co Wy tu piszecie???? Mój Bazyl za chwile bedzie mial 7 lat i w życiu gruczolów czyszczonych nie miał (nie żebym byla tak zła i nie poszla z nim do weta, ale po prostu nie było powodu aby po to iść). Pirania 4 lata - to samo, Panbazyl 2 lata - tez to samo. Zęby biale - nawet u Bazyla (przeciez na wystawach zawsze ktoś w paszczę zajrzy, ja nawet nie przygotowuje mu paszczy do ogladania, bo tez nie ma po co.[/QUOTE] To samo pomyślałam. Moje psy od dawna podjadają surowe, dostają kości, wcześniej na przegryzkę dostawały suchą, jadły gotowane, teraz tylko surowe. Jak usępią to coś z obiadu skapnie. Puśka ma prawie 5 lat zęby ma białe, Miśka chyba ze 3 lata jest z nami i też nie mamy problemów. Gruczoły na szczęście są nam obce i oby tak pozostało. Dodam że są w typie pekińczyków, więc z zębami czy pogryzieniem teoretycznie mógłby być problem.
  19. [quote name='panbazyl']tak, tak, to ta budka :) Ja tam dopiero w lutym zawitam.[/QUOTE] Szykuj wielkie siaty. Jak Ty się do domu zabierasz z zakupami? Ja wzięłam po 2kg ale muszę autem z facetem podjechać i zrobić dobre zapasy :)
  20. Czekamy na sobotę oby nie było tak jak ostatnio.
  21. Dziękuję bardzo. Może zaczekajmy na wizyty zainteresowanych. Oby już ten dom się znalazł.
  22. Od strony Novej 2 alejka od Tysiąclecia, 2 budka, pierwsza to wędliny, druga mięso. To takie coś jak podudzia z kurczaka, jest tam mięsko, chrząstki takie jak w indyczym mięsie, kość i szpik, moim zdaniem warto kupić. Coś podobnego do golonki... To najniższa część nogi indyczej bez łapki. Grubsze odrobinę niż podudzie. Fajna rzecz. Ceny super. W korpusach często odrobina podrobów zostaje czyli mamy 2 w 1 :)
  23. Korpusy 1,70 !!! najtaniej obecnie jak się tylko da i indycze nogi z mięskiem 1,90. Super, że podzieliłaś się znaleziskiem :). Tylko ta igiełka/chrząstka utkwiła grubaskowi częściowo zmamlana między zębami i w gardle taka ciapka i kaszlała żeby wypluć, jak kolejny raz kaszlnęła to zajrzałam i wyjęłam z końca dzioba. Ona ma bardzo płaski pysk i nie lubi żeby jej zaglądać, ale wiedziałam że jak pokasłuje od czasu do czasu to coś jest na rzeczy. Zabiera dzioba uchyla się, ale to wina skróconego pyska, normalnie to by łapką dała radę.
  24. Ja byłam, jak Sary szukałam. Później na dniach otwartych. Jakoś się cokolwiek uodporniłam, dziwne. Nie powiem, żeby nie kusiło bo takie biedne.
  25. Pan i pani z KL przejęli się losem psiaka, pan nawet dzwonił pytać o niego czy już znalazł dom. Miło, że pomagają.
×
×
  • Create New...