zaginiona sara
Members-
Posts
3462 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by zaginiona sara
-
Mam nadzieję, wspiera nas Kurier Lubelski. Kibicują Misiowi :) czekają na informację jak Misio znajdzie dom. W sobotę pani, która chce Misia ma przyjechać i dzwonił pan, który mówił, że się zastanowi, tylko mieszka w bloku i nie wiem jak Misiowi by szło przyzwyczajenie ale dam mu znać w sobotę. W razie czego podeślę go do jakiegoś psiaka.
-
Mam problem z wysłaniem maila. Na wp wcześniej miałaś pocztę? Bo tak z profilu znalazłam bo na o2 nie chce się wysłać, jeszcze próbuję.
-
Na tych na dogo jest. Na fb nie wiem jak dodać.
-
Ja tak bardzo nadziei sobie nie robię, bo telefonów było naprawdę dużo. Ale czekamy do jutra.
-
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
zaginiona sara replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
[quote name='Erica'] A Pan na to " Popatrzył na niego!" :razz: Obiecałam facetowi, że od tej pory będę spanielicy zasłaniać oczy w miejscach publicznych i sobie poszłam do poczekalni. Na wykład o paradowaniu gołego kota po mieśice nie miałam sił.[/QUOTE] Masakra po prostu. Nie mam pytań. Szkoda, że go pazurkami nie poorał. Już lepiej jakby w jakimś kartonie otwory porobił jak kot na spojrzenie reaguje. Kociarze też potrafią jak widać hehehe. -
Moje za bardzo wybrzydzają, trzeba głodówki stosować.
-
[quote name='panbazyl']ja wieki nie byłam na zakupach.... Ostatnie to te co znalazłam te indycze kolanka. To zycze udanych połowów![/QUOTE] Dzięki, obym coś trafiła. Wtedy nie pomyślałam, że mogą być aż takie pustki.
-
Jesteś kochana. Zdjęcia na maila? Sklecisz coś z tych informacji? Kiepsko mi idzie wymyślenie tekstu z sensem. Szukamy domu dla pieska miniaturki Wiek: 1 rok. Waga ok. 5kg. Szczepienia: brak. Odrobaczenie: tak (bez książeczki). Zabezpieczony od pcheł i kleszczy. Misio byłby dobrym stróżem podwórka, bardzo lubi dzieci. Mógłby też mieszkać w domku jednorodzinnym, obecnie mieszka w budce. Początkowo nieśmiały, ale kiedy nabierze zaufania jest wpatrzony w człowieka jak w obraz. Dość aktywny, bardzo radosny. Piesek jest drobnej budowy. Kontakt tel. 517 29 38 37. Pierwszy telefon po długim czasie. Zobaczymy co i jak.
-
[quote name='lunarmermaid']A czy Misio ma ogłoszenia? Mogę mu porobić,bo mam chwilkę czasu.[/QUOTE] Nie ma bo nie ogarniam za dobrze. Dziękuję bardzo. Musze dorzucić jakiegoś ekstra gratisa do zakupów dla stałej klientki za pomoc. Dziękuje!!!
-
Dlatego bym chciała uniknąć takiej sytuacji. Posiedziałam, poklepałam i może szczepienia się da i książeczkę Miśkowi. Chciałabym mu zrobić szczepienia od wirusówek i wścieklizny. Zapraszamy na bazarek roślinny. [url]http://www.dogomania.pl/threads/220835-Ro%C5%9Blinny-dla-Misia-kt%C3%B3remu-umar%C5%82a-pani-i-kotki-lecznicze-i-ozdobne-kwitn%C4%85ce-bordo?p=18365676#post18365676[/url]
-
Ja się jutro wybieram do Lublina i chyba plecak wezmę, żeby psom coś kupić. Panbazyl znalazła indycze kolanka na bazarze. Kurze nogi trzeba kupić i ugotować galaretkę na stawy... Korpusy i kości karkowe już mamy w zapasie.
-
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
zaginiona sara replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
Chociaż nie macie problemów z odnalezieniem psa. Moje psy są na wsi, dom jest duży, jedna potrafi się schować do łóżka i zasnąć, mimo, że jest czujna to w łóżku się relaksuje i mi stracha napędziła jak jej nie mogłam znaleźć... Wołam i szukam po pokojach i nic... A tu za chwilę coś się gramoli w łóżku w środku i chrobocze. -
W sprawie Misia to już dawno straciłam nadzieję, jakbym miała go na DT u siebie to by po prostu sobie szukał domu. Ale tata mówi, że jedzenia ma pod dostatkiem i jest radosny. Od razu teksty czego go sama nie wezmę. Uwielbiam to. Chyba zrobię jakiś mini bazarek na szczepienia Misia. Kwiatków powynajduję, z myślą o bazarku na wiosnę porozsadzałam żyworódkę ale jakoś mi z podlewaniem nie wyszło przez moją chorobę... Miałam w planach bazarek na wiejską kotkę na kastrację. Teraz pytanie jak poznać czy ona nie jest kastrowana? Nie chciałabym otwierania drugi raz, nie słyszałam, żeby miała małe a to taki natręt, że na pewno by z nimi przyszła. Nie była gruba ani nic.
-
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
zaginiona sara replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
Moje psy stróżujące ;) mieszkają na wsi i jak śpią a w domu jest cisza a ktoś stuknie to potrafią zaszczekać i biegną udając rottwailery. Niby takie obronne :D. Tak samo jak są w ogródku obcy są obszczekani, jak podchodzą pod ogrodzenie. -
Już jest w KL :) [url]http://www.kurierlubelski.pl/artykul/492267,kto-wezmie-do-swego-domu-misia,id,t.html[/url] Poprzednim razem DW nie zamieścił albo ja nie znalazłam. Nie wiem czy załadowało się tylko to zdjęcie, nie jest super bo fotograf ze mnie marny, ale widać chociaż wielkość małego.
-
Napisałam do gazet prośbę o zamieszczenie ogłoszeni o Misiu.
-
Straszliwie i to bardzo zniechęca. Tylu niby chętnych było. No i nic. Fatum....
-
Normalny człowiek spoza środowiska nie bardzo ma szanse od razu poznać co i jak. Przykre, że nawet w ZK dzieją się rzeczy jak w pseudo. Pseudo chociaż nie miały żadnej kontroli a związki teoretycznie tak.
-
Trzymam się, tylko nie udało mi się wydrukować ogłoszeń, miałam nawał pracy a w domu tusz skończony... Gdzie go jeszcze można ogłosić? Jeszcze raz do lokalnych gazet napiszę.
-
Znowu zaczynam chorować. Jak nie będę się odzywać to znaczy, że znowu jestem w szpitalu. Kurczę i nici z ogłoszeń, jutro planowałam papierowe wydrukować i powiesić. :shake:
-
Ja już padam, dopiero się cholera wyleczyłam byłam kilka dni ledwo żywa już mnie coś dopada. Dobrze, że to tata Miśka dokarmia.
-
a w końcu zamiast MCO przylezie jakaś najzwyklejsza bida i sama się wprosi, bez wizyt PA, bez formalności. Albo siądzie koło ruchliwej ulicy i nie będziesz mogła zostawić. U mojego faceta na drzewie siedział wrzeszczący kot. Co ja się owspinałam na drabinę, ale oddałam bo nie miałam gdzie zatrzymac miziaka.
-
Nie taka większość mam nadzieję. Niestety u Misia nic nowego. Był w gazecie, na allegro, tablicy, pytam po ludziach. Byli jedni chętni ci co spodziewali się psa do kieszeni, reszta tylko dzwoniła i robiła nadzieję. Od dłuższej pory cisza. Zupełnie nic.
-
Ja mam 2 dostałam z pseudo jedna się znudziła 1szej właścicielce a druga z ulicy. Zdrowe. Jednej nawet matkę widziałam były bardzo zadbane, druga ma problemy psychiczne lekkie bo była porzucona i biegała po ulicy.