Jump to content
Dogomania

zaginiona sara

Members
  • Posts

    3462
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by zaginiona sara

  1. Mam nadzieję, wspiera nas Kurier Lubelski. Kibicują Misiowi :) czekają na informację jak Misio znajdzie dom. W sobotę pani, która chce Misia ma przyjechać i dzwonił pan, który mówił, że się zastanowi, tylko mieszka w bloku i nie wiem jak Misiowi by szło przyzwyczajenie ale dam mu znać w sobotę. W razie czego podeślę go do jakiegoś psiaka.
  2. Mam problem z wysłaniem maila. Na wp wcześniej miałaś pocztę? Bo tak z profilu znalazłam bo na o2 nie chce się wysłać, jeszcze próbuję.
  3. Na tych na dogo jest. Na fb nie wiem jak dodać.
  4. Ja tak bardzo nadziei sobie nie robię, bo telefonów było naprawdę dużo. Ale czekamy do jutra.
  5. [quote name='Erica'] A Pan na to " Popatrzył na niego!" :razz: Obiecałam facetowi, że od tej pory będę spanielicy zasłaniać oczy w miejscach publicznych i sobie poszłam do poczekalni. Na wykład o paradowaniu gołego kota po mieśice nie miałam sił.[/QUOTE] Masakra po prostu. Nie mam pytań. Szkoda, że go pazurkami nie poorał. Już lepiej jakby w jakimś kartonie otwory porobił jak kot na spojrzenie reaguje. Kociarze też potrafią jak widać hehehe.
  6. zaginiona sara

    Barf

    Moje za bardzo wybrzydzają, trzeba głodówki stosować.
  7. [quote name='panbazyl']ja wieki nie byłam na zakupach.... Ostatnie to te co znalazłam te indycze kolanka. To zycze udanych połowów![/QUOTE] Dzięki, obym coś trafiła. Wtedy nie pomyślałam, że mogą być aż takie pustki.
  8. Jesteś kochana. Zdjęcia na maila? Sklecisz coś z tych informacji? Kiepsko mi idzie wymyślenie tekstu z sensem. Szukamy domu dla pieska miniaturki Wiek: 1 rok. Waga ok. 5kg. Szczepienia: brak. Odrobaczenie: tak (bez książeczki). Zabezpieczony od pcheł i kleszczy. Misio byłby dobrym stróżem podwórka, bardzo lubi dzieci. Mógłby też mieszkać w domku jednorodzinnym, obecnie mieszka w budce. Początkowo nieśmiały, ale kiedy nabierze zaufania jest wpatrzony w człowieka jak w obraz. Dość aktywny, bardzo radosny. Piesek jest drobnej budowy. Kontakt tel. 517 29 38 37. Pierwszy telefon po długim czasie. Zobaczymy co i jak.
  9. [quote name='lunarmermaid']A czy Misio ma ogłoszenia? Mogę mu porobić,bo mam chwilkę czasu.[/QUOTE] Nie ma bo nie ogarniam za dobrze. Dziękuję bardzo. Musze dorzucić jakiegoś ekstra gratisa do zakupów dla stałej klientki za pomoc. Dziękuje!!!
  10. Dlatego bym chciała uniknąć takiej sytuacji. Posiedziałam, poklepałam i może szczepienia się da i książeczkę Miśkowi. Chciałabym mu zrobić szczepienia od wirusówek i wścieklizny. Zapraszamy na bazarek roślinny. [url]http://www.dogomania.pl/threads/220835-Ro%C5%9Blinny-dla-Misia-kt%C3%B3remu-umar%C5%82a-pani-i-kotki-lecznicze-i-ozdobne-kwitn%C4%85ce-bordo?p=18365676#post18365676[/url]
  11. Ja się jutro wybieram do Lublina i chyba plecak wezmę, żeby psom coś kupić. Panbazyl znalazła indycze kolanka na bazarze. Kurze nogi trzeba kupić i ugotować galaretkę na stawy... Korpusy i kości karkowe już mamy w zapasie.
  12. Chociaż nie macie problemów z odnalezieniem psa. Moje psy są na wsi, dom jest duży, jedna potrafi się schować do łóżka i zasnąć, mimo, że jest czujna to w łóżku się relaksuje i mi stracha napędziła jak jej nie mogłam znaleźć... Wołam i szukam po pokojach i nic... A tu za chwilę coś się gramoli w łóżku w środku i chrobocze.
  13. W sprawie Misia to już dawno straciłam nadzieję, jakbym miała go na DT u siebie to by po prostu sobie szukał domu. Ale tata mówi, że jedzenia ma pod dostatkiem i jest radosny. Od razu teksty czego go sama nie wezmę. Uwielbiam to. Chyba zrobię jakiś mini bazarek na szczepienia Misia. Kwiatków powynajduję, z myślą o bazarku na wiosnę porozsadzałam żyworódkę ale jakoś mi z podlewaniem nie wyszło przez moją chorobę... Miałam w planach bazarek na wiejską kotkę na kastrację. Teraz pytanie jak poznać czy ona nie jest kastrowana? Nie chciałabym otwierania drugi raz, nie słyszałam, żeby miała małe a to taki natręt, że na pewno by z nimi przyszła. Nie była gruba ani nic.
  14. Moje psy stróżujące ;) mieszkają na wsi i jak śpią a w domu jest cisza a ktoś stuknie to potrafią zaszczekać i biegną udając rottwailery. Niby takie obronne :D. Tak samo jak są w ogródku obcy są obszczekani, jak podchodzą pod ogrodzenie.
  15. Już jest w KL :) [url]http://www.kurierlubelski.pl/artykul/492267,kto-wezmie-do-swego-domu-misia,id,t.html[/url] Poprzednim razem DW nie zamieścił albo ja nie znalazłam. Nie wiem czy załadowało się tylko to zdjęcie, nie jest super bo fotograf ze mnie marny, ale widać chociaż wielkość małego.
  16. Napisałam do gazet prośbę o zamieszczenie ogłoszeni o Misiu.
  17. Straszliwie i to bardzo zniechęca. Tylu niby chętnych było. No i nic. Fatum....
  18. Normalny człowiek spoza środowiska nie bardzo ma szanse od razu poznać co i jak. Przykre, że nawet w ZK dzieją się rzeczy jak w pseudo. Pseudo chociaż nie miały żadnej kontroli a związki teoretycznie tak.
  19. Trzymam się, tylko nie udało mi się wydrukować ogłoszeń, miałam nawał pracy a w domu tusz skończony... Gdzie go jeszcze można ogłosić? Jeszcze raz do lokalnych gazet napiszę.
  20. Znowu zaczynam chorować. Jak nie będę się odzywać to znaczy, że znowu jestem w szpitalu. Kurczę i nici z ogłoszeń, jutro planowałam papierowe wydrukować i powiesić. :shake:
  21. Ja już padam, dopiero się cholera wyleczyłam byłam kilka dni ledwo żywa już mnie coś dopada. Dobrze, że to tata Miśka dokarmia.
  22. Niestety ale tak samo jak nie mamy zapewnionych odpowiednich warunków do leczenia ludzi, mimo, że płacą niemało, to i na zwierzęta nikt nam nie wyłoży.
  23. a w końcu zamiast MCO przylezie jakaś najzwyklejsza bida i sama się wprosi, bez wizyt PA, bez formalności. Albo siądzie koło ruchliwej ulicy i nie będziesz mogła zostawić. U mojego faceta na drzewie siedział wrzeszczący kot. Co ja się owspinałam na drabinę, ale oddałam bo nie miałam gdzie zatrzymac miziaka.
  24. Nie taka większość mam nadzieję. Niestety u Misia nic nowego. Był w gazecie, na allegro, tablicy, pytam po ludziach. Byli jedni chętni ci co spodziewali się psa do kieszeni, reszta tylko dzwoniła i robiła nadzieję. Od dłuższej pory cisza. Zupełnie nic.
  25. Ja mam 2 dostałam z pseudo jedna się znudziła 1szej właścicielce a druga z ulicy. Zdrowe. Jednej nawet matkę widziałam były bardzo zadbane, druga ma problemy psychiczne lekkie bo była porzucona i biegała po ulicy.
×
×
  • Create New...