zaginiona sara
Members-
Posts
3462 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by zaginiona sara
-
[quote name='Anastazja&Aleksander'][url]http://www.dogomania.pl/threads/219280-quot-m%C3%B3wi%C4%99-Ci-jaki-ostry-seks-by%C5%82!-quot-czyli-o-kolejnej-ci%C4%85%C5%BCy-male%C5%84kiej-suczki[/url] wejdź i zobacz gdzie nie gdzie są ze free[/QUOTE] Niestety nie u mnie. A kilka zwierząt osobiście bym zawiozła żeby tylko właściciele się zgodzili. A ile osób o tym myśli tylko ciągle im kasy brakuje. Sama wykastrowałam swoją jedną suczkę. Strasznie żałuję, że na Misia któremu szukam domu nie ma tyle chętnych co na małe rasowe pieski. Tracę już nadzieję. Dodam, że zauważyłam jakby tłumaczenie tej hodowli, że wymknęło się spod kontroli. Pseudo również. Obowiązkiem właściciela jest żeby się nie wymykało. Oni te grzywki mogli sprzedać za niezłą cenę, trzeba było tylko o nie dbać. Teraz zaniedbane i chore psy oddają za darmo. Czasem trzeba mierzyć siły na zamiary.
-
Ale trzeba spojrzeć na to ile osób by wykastrowało za free nawet swojego psa albo gdyby gmina dopłacała część u wybranego weterynarza (nie mówię o najdroższym, bo mam sama taniego i dobrego). Ile osób by się zdecydowało. Szkoda, że tego w nowelizacji ustawy zabrakło-wsparcia kastracji. Znam wiele osób, które chętnie by wykastrowały zwierzęta ale zawsze coś wyskoczy. [COLOR=black][B][URL="http://www.dogomania.pl/members/67220-Anastazja-amp-Aleksander"][/URL][/B][/COLOR]Sama kastrowałam niedawno suczkę. Wiele osób dałoby się namówić na kastrację. Nie jestem za kastrowaniem wszystkiego co żyje, ale jeśli ktoś chce bo obawia się że mu się nie uda dopilnować to dla kraju bardziej opłacalne byłoby wykastrować ileś psów za darmo po to żeby nie utrzymywać ich potomstwa w schronisku.
-
Jedna kobieta i 150 psów, potrzebni wolontariusze.
zaginiona sara replied to MaDi's topic in Już w nowym domu
[quote name='muzzy']Czyli jak widać problemem jest przede wszystkim gmina, a nie Pani Renata. Jeśli gmina nie ma podpisanej umowy ze schroniskiem, to czy nie jest to łamanie przepisów? Nie można tego zgłosić do jakiejś jednostki nadrzędnej? Nie wiem jaki organ kontroluje działalność gmin, ale jak trzeba to mogę się dowiedzieć. Jeśli zawiśnie nad gminą widmo kary za niewywiązywanie się z obowiązków, to może w końcu się za to wezmą. Pani Renata wyręcza gminę ze względu na opieszałość tejże gminy. Czyli ukarać należy przede wszystkim gminę, a nie Panią Renatę.[/QUOTE] Ja mieszkam w innej gminie. Chodzi o to, żeby gmina wiedziała jakie ma obowiązki, ale widzę że już to wiesz. To nie tak że nie po myśli naszej to koniec pomocy. Teraz to studnia bez dna. -
Było w kurierze i długo wisiało w internetowym wydaniu. Niestety nic :(. Tak szczerze to brakuje mi nadziei...
-
[quote name='motyleqq']ale nic nie stoi na przeszkodzie by we własnym domu mieć psy rasowe, jednocześnie pomagając bidom. to się nie wyklucza ;)[/QUOTE] Czasem się wyklucza, bo pies rasowy zajmuje miejsce psu ze schronu tak samo jak pies w typie rasy. Trzeba to szczerze przyznać. Jeśli chodzi tylko o charakter to śmiało można psy pasujące charakterem do chyba każdej z ras znaleźć w schronisku, ale nie zawsze wygląd ten sam. Ale jak widać nie chodzi tylko o charakter i nikt nikogo nie zmusi do brania kundelków. A nadpopulacja psów w Polsce jest faktem. Gdyby kastracja bezrasowych była za darmo to problem byłby chociaż w jakiejś części mniejszy.
-
Nie ma. Nie potrafię zrobić ani nie wiem gdzie był adres na mikropsy. Szczerze powiem, że kończą mi się pomysły i możliwości.
-
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
zaginiona sara replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
[quote name='panbazyl']hahaha!!! Co Wy na wsi nie mieszkacie????? Cieszcie się jak sąsiad siekierką nie przyłoży przy stawianiu płotu.... Bo prawo prawem ale miedza po naszej stronie byc musi....[/QUOTE] Dokładnie. Trzeba się cieszyć jeśli sąsiad nie wyraża sprzeciwów co do miedzy a nie oczekiwać udziału w ogrodzeniu. To jest Polska właśnie. Jest prawo ale jak jest z egzekwowaniem to się nie oszukujmy. -
Nie zawsze uczula sierść, może być to naskórek i ślina m.in. A rasowe zawsze szybciej szły a z rodowodem. Też bym chciała rottka z papierami za darmo jakbym miała warunki. Raczej skończy się na kundlu, który aktualnie będzie potrzebował pomocy. Gdybym miała wydać grubą kasę za pieska to bym wolała zasponsorować jedzenie psom zdychającym z głodu czy braku leczenia a dobrze rokującym. Bo nie oszukujmy się w naszym kraju średnia płaca w to ok. 2 tyś a pies z rodowodem bardzo tani nie jest. Czasem zdarza się w cenie jak bezpapierowy. Jakoś nie mogłabym patrzeć jak to mój piesio za tysiące śpi w kołderce, na najdroższym legowisku albo łóżeczku, nosi szelki za 200zł a obok zdychają psy z głodu bo są nierasowe :(. Ale każdy sam decyduje o swoich pieniądzach i tym co robi.
-
Pies kilkumiesięczny może zejść na wirusówki. Bardzo nieprzyjemna sprawa. Nie da się zmusić kogoś żeby chciał starszego psa. Ja sama tak miałam tylko od szczeniaka aż zobaczyłam, że podrośnięte to super psy z pominiętym problemem dorastania. Są plusy i minusy podrostka. Ja teraz na kolejnego psa w przyszłości bym chciała podrostka, mój facet woli szczeniaka ale myślę, że wyjdzie na moje, bo z psami to ja mam większe doświadczenie.
-
Jedna kobieta i 150 psów, potrzebni wolontariusze.
zaginiona sara replied to MaDi's topic in Już w nowym domu
Nie da się za darmo wyręczać gminy. Nie za własne środki. To worek bez dna. Muszą się poczuwać, dokładać to ich obowiązek. Skąd brać kasę na kolejne psy? Dziewczyny i tak bardzo wiele robią, a gmina? Co zrobiła? -
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
zaginiona sara replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
[quote name='czulimordercy']no dobra, ale oni też powinni się dołożyć do płotu bo jest wspólny. wszystko jedno kto ma psa[/QUOTE] Ja bym się na nikogo nie oglądała tylko ja mam psa ja mam płot. Mój problem skoro mój pies. Wiem jakie jest prawo, ale u nas nie słyszałam, żeby ktoś się dokładał. Co najwyżej jak stary płot się rozpada to nowy sąsiedzi mieli robić ale dla swojej wygody m.in. bo mają psy i nie chcą, żeby biegały do sąsiadów. Z własnej inicjatywy a nie ktoś ich nagabywał. To ja mam się troszczyć czy mój pies nie opuści podwórka. -
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
zaginiona sara replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
[B]karolajn [/B] jakbyś miała sąsiadów jak mój facet to na 1000% byłaby policja i solidnie byś za to zapłaciła. To babsko rzucało mi w psy piachem i powiedziałam, żeby słyszała że nagram ją i dostanie 1000zł mandatu za drażnienie i się zakończyło. Masz szczęście, że Twój pies jest w jednym kawałku. Znam przypadek, że na posesję wdarł się pies i zagryzł psa, który tam mieszkał.... Ale co tam się stało, że po cudzym podwórku pobiegał... Zagryzł tylko przy okazji.. -
Jedna kobieta i 150 psów, potrzebni wolontariusze.
zaginiona sara replied to MaDi's topic in Już w nowym domu
A gmina będzie się śmiała z naiwniaków, którzy ją za free wyręczają. U nas nawet nie można się dowiedzieć z kim jest podpisana umowa, a odłowienie psa to za... problem. -
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
zaginiona sara replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
[quote name='karolajn']mi raczej chodziło o mentalność niektórych ludzi, bo ja mam obowiązek zabezpieczyć swoje psy, oni mają prawny obowiązek mi się do tego ogrodzenia dołożyć, bo jest wspólne, no i sorry - to oni się boją psów. ale ogrodzenie postawiłam, nie dla świętego spokoju, swoich sąsiadów szczerze mam w głębokim poważaniu bardziej się boję o bezpieczeństwo swoich psów i prowadzić wojny otwartej z sąsiadami też nie zamierzam, bo to jednak sąsiedzi i niefajnie byłoby wyjść sobie na ogród i zamiast się relaksować mierzyć się wzrokiem z sąsiadem:) z tego samego powodu nie rzuce im zużytymi fajerwerkami w twarz, chociaż mam ochotę. nie wyobrażam sobie też, żeby dosłownie wszystkie psy chodziły w kagańcu, najlepiej jeszcze w klatce na kółkach - po co w takim razie mieć psa? [/QUOTE] Wiesz co? Nie rozumie, Twój pies wdziera się na cudze podwórko a Ty się dziwisz, że komuś się to nie podoba? Mimo, że jest zasada dokładania do konserwacji ogrodzenia to ja się nie spotkałam z tym w praktyce. Masz psa to Twój obowiązek żeby nie latał gdzie popadnie. I ja sama bym myślała o ogrodzeniu jakbym chciała psa puszczać, nie chciałabym żeby ktoś musiał bać się moich psów, że zaraz wyjdą. Dziecko drze się jak zarzynane prosie??? Co ma do tego ile dziecko waży? Powinnaś dostać mandat za niezabezpieczenie psów skoro zamiast przeprosić sąsiadów i od razu po pierwszym razie uszczelnić płot to wysuwasz jakieś żądania. Dla mnie to chore, mam psa i on może do sąsiadów na podwórko latać dzieci straszyć a ja leję na to i jeszcze twierdzę, że jak można się bać mojego pieseczka.... -
Dokładnie. To są złe hodowle według niektórych, dla mnie to zwykłe pseudo i nikt mi nie nakaże twierdzić inaczej jak to się zdarza. Jedyna racja. Chyba pora na reorganizację związków i myślenia ludzi. Co do spacerów z psami to widziałam jeszcze 1 osobę z psem na smyczy na wsi!!! Szok ale to ludzie z miasta się przeprowadzili.
-
Oby, taki dzielny i kochany piesek.
-
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
zaginiona sara replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
[quote name='filodendron']Miałam trochę do czynienia z pogryzionymi ludźmi. To są czasem takie traumy, że żadna terapia nie pomoże. No, może hipnoza, ale w PL jest tylko jedna placówka, która zajmuje się konkretnie wyprowadzaniem z fobii związanej z psami. Z drugiej strony różnie bywa - mój ojciec miał rozszarpane udo (cud, że nie tętnicę) i nadal bardzo lubi psy. Wszystkie. Dla psiarzy jest idealnym pasażerem pociągu - bo zawsze wpuści każdego, z każdym psem, z dwoma, bez kagańca, co tylko sobie zażyczycie. Niemniej jest całkiem dużo osób, które psów się boją - mniej albo bardziej. Ja sama obcym psom nie ufam i żadne zapewnienia mnie nie przekonają. Poznałam kiedyś przesympatycznego asta, super pies, pogodny, z wiecznie dyndającym ogonem, z uśmiechem na pysku, świetnie zsocjalizowany z ludźmi, psami, kotami, końmi. Moja mała wówczas córeczka lubiła go głaskać i mam takie sympatyczne fotki w rodzinnym albumie. Jakiś czas później ten sam pies zmasakrował dziecko - dosłownie zmasakrował. Dlatego, jak słyszę "proszę się nie bać, on nie ugryzie" to odpowiadam "wzajemnie - smycz pana/panią też nie ugryzie".[/QUOTE] Straszne to co piszesz. Ja też zupełnie obcym psom nie ufam. Wiem też, że jeden z moich psów ma traumę dzieciakową i w samoobronie potrafi zrobić krzywdę. Po "zabawach nastolatka" bo tak fajnie się piesek denerwuje. Opier zebrał ale pies trochę się skrzywił psychicznie. i nic tego nie zmieni. Nawet mały pies o słabych zębach potrafi zrobić mocną ranę, mój facet rozdzielał nasze psy jak poszło o jedzenie.Psom nic bo mają sierść to się nie uszkodziły. Ciężko uwierzyć że taki psiunio może rozerwać skórę i zrobić taką ranę. Teksty on nic nie zrobi... Tylko komu? Mój poprzedni pies mógł biegać luzem czy iść przy nodze bez smyczy. Dopóki ktoś nie zagrażał mi czy nie naruszał naszego terenu bez pozwolenia to pies olewał. Raz leżał na balkonie i sąsiadka z bloku chciała ukraść zaszczepkę, psa nie widziała, miał taki gruby głos, wystarczyło, że zaszczekał i chciał ją ugryźć według jej relacji. Powiedziała, że więcej ręki na nasz balkon nie wyciągnie. Następnym razem rodzicom drogę zastąpili cyganie, chcieli sprzedawać "złoto" nie rozumieli, że rodzice nie chcą nic kupować dopóki w końcu pies im tego nie powiedział. Leżał w aucie i wyczuł, że czas atakować. Rodzice sobie pojechali dalej w spokoju. -
A czy roczne psy też mają takie wzięcie? Misia z mojego podpisu tez wiele osób chciało i nic, nikt go nie zabrał chyba 1 osoba obejrzała, która myślała że to 1kg piesek. Ludzie chcą malutkiego szczeniaczka i najlepiej rasowego.
-
Jedna kobieta i 150 psów, potrzebni wolontariusze.
zaginiona sara replied to MaDi's topic in Już w nowym domu
[quote name='MaDi']Psy w przytulisku bardzo przeżyły Nowy Rok i polowanie gdzie nagonka trwała jakieś 3 dni.... Sara ma uszkodzoną łapę i ledwo przeżyła z powodu ogromnego stresu. Biała sunia ma rozciętą głowę:-([/QUOTE] Jakie polowanie i nagonka? -
[quote name='panbazyl'] wiesz, ja mam papierowe psy, ale mam też dosyć tego syfu co się dzieję ostatnio. Wyjsciem z sytuacji jest też nieprzebywanie wśród takich ludzi (czyli ograniczenie wizyt w ZK do minimum)[/QUOTE] Koleżanka miała psa z rodowodem i wystawiała go. Powiedziała, że wali to i kończy z wystawami i przerzuciła się na bezpapierowe. Bardzo jej się nie podobały układy i inne świństwa. Bardzo dbała o psy, a jakiś czas temu zaprzestała mnożenia bo żal jej bezdomnych. Jej zwierzęta zawsze miały doskonałą opiekę i najdroższe karmy. Psy były dla nich jak członkowie rodziny. Domów szukała starannie, odwiedzała później te psy czy utrzymywała kontakt. Dowoziła nawet za granicę. Niech mi ktoś powie, że robiła gorzej niż hodowla grzywków, czy osoba robiąca podkładki i inne matactwa.
-
[quote name='Adamant']mnie najbardziej boli, że tacy "hodowcy" robią złą reklamę wszystkim:shake: czy w każdym zawodzie wszyscy są uczciwi? A tępić nieuczciwość trzeba:mad: tu się zgadzam[/QUOTE] Robią tym bardziej złą reklamę biorąc pod uwagę r=r. Uwierz, sama zastanawiałam się na przyszłość nad psem z rodowodem i teraz mnie te myśli opuszczają. Chyba jednak kundel i to nie szczeniak malutki tylko podrostek. Jak się czyta o podstawkach na wystawach, o tym że wet nie sprawdza chipa/tatuażu przy badaniu psa to skąd mamy wiedzieć kto jest uczciwy. Dodany szczeniak z podkładki też nie jest wielką rzadkością.
-
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
zaginiona sara replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
[quote name='panbazyl']bez skrępowania - moje sie ucieszą, że będą mieć nowe ofiary do "gwałtu" :diabloti: [/QUOTE] Wyobrażasz sobie 40kg na 6kg albo na 4? Moje dziewczyny potrafią pokazać co im się nie podoba i czasem to takie damy przyjaciółki ;). Lepiej uważaj na głowę swoich psiaków jakby się położyły a dziewczyny zechciałyby na nich poużywać :D. Co do ludzi wrzeszczących, może bali się psów. Ja zawsze pilnowałam, żeby nikt nie musiał się bać mojego dużego psa. Małych pilnuję bo już mają odruch jak ktoś idzie to pewnie pogłaska :), żeby nie obskakiwały nikogo. Jak ktoś był pogryziony albo panicznie boi się psów to inaczej interpretuje 2 psy szarpiące się ząbkami po ciele. Komuś może się wydawać, że walczą. Znajomych syn boi się moich miniaturek i ucieka przed nimi. Nie zmuszam go do kontaktów, ale chciałam żeby się przekonał, że go nie zaatakują. Nie wiem czemu tak boi się psów, pogryziony raczej nie był. Mimo, że w psim ośrodku byliście, to ludzie mają prawo bać się obcych psów. Nie trzeba od razu się wydzierać, ale jak ktoś panikuje to czasem mu nerwy puszczają. -
Ja też kawy nie lubię, mój facet uwielbia. A moje psy często jedzą lepiej ode mnie :). Czasem na studiach targałam im np. kurze nóżki czy korpusy jak jechałam busem :). Dźwigałam im kości, żeberka itd. Normalnie poświęcenie. Dzisiaj podjechałam autkiem po kości bo mieli sporo dla dużych psów z rodziny. Moje coś tam poskubią jakieś ścięgna z dużych kości a resztę daję dużym psom, które bardzo chętnie zjadają całe kości. Lubię dokarmiać pieski wiejskie, tak pięknie zjadają, nie to co moje rozpieszczone. Czasami mają ochotę na gotowane warzywa bo mięso się znudziło... No cóż są malutkie, nie jedzą wiele. Nie kupuję wyszukanych mięs, ale dobrze się żywią.
-
Strasznie jest kochany i przeboleć nie mogę. że tylu było chętnych a nikt w końcu mu domu nie dał. Będę papierowe ogłoszenia drukować i porozwieszam. Normalnie będę zrzędzić i marudzić, ale psiak ma pecha do ludzi. Fatum cholerne.
-
Tępimy na dogo osoby, które dopuszczą psa raz czy 2. Pod przykrywką związków widzę nie jest lepiej. Ja wolę kogoś kto ma 1 suczkę i ją dopuści ale zadba o szczeniaki niż takie coś... Ogólnie powinno się ograniczyć liczbę wszystkich zwierząt przy takiej nadpopulacji. Rodowodowe b. liczne rasy też nie muszą prowadzić produkcji. Bardziej rozwinięty wątek [url]http://www.dogomania.pl/threads/220069-koszmar-grzywaczy-pod-Wroc%C5%82awiem/page8[/url]