zaginiona sara
Members-
Posts
3462 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by zaginiona sara
-
Ja teraz znowu muszę się zaopatrzyć bo zapasy się kończą, zostało mi ze 3 korpusy i karkowe mięsne w sporej ilości.
-
Moje sierściuchy jadły papkę warzywną surową mieszaną z mielonym. Taka po mrożeniu jakoś przeszła. Jestem w szoku, moje psy i warzywa, surowe warzywa... Grubasek odkurzacz lepiej jadł a chudzina najpierw nie chciała ale jak grubasek to w końcu i ona.
-
Jak będę mogła to poniańczę :), moje zostaną w domu
-
Daj znać kiedyś jak będę miała wolne to mogę się zaopiekować :)
-
Ja mam inne wrażenie. Chleb w nagrodę(?!) niech przyjdzie dać moim psom to go wyplują. Po tygodniu głodówki może by zjadły. Na wsi dokarmiam psy i też nie chcą chleba. A tym bardziej w nagrodę... Jeśli suka nie może przebywać przez noc z małymi to nie wiem jak one przeżyły, ona ich nie ogrzewa itd. w nocy.
-
To fajnie z adopcjami widzę, myślałam, że szybciej coś się znajdzie tyle kotów domów szuka, rasowce też. Jak trzeba niańkę do psów to wiesz gdzie trzeba pisać, na forum :).
-
Ja miałam kiedyś kurę Anię, siedziała na ławce i głaskałam ją i była po prostu lepiej niż pies. I weź tu Anię zjedz.... Nawet mi naturalne ze sklepu bardziej smakują bo jestem przyzwyczajona.
-
Nie wiem, tutaj jesteś przyzwyczajona, ale tutaj też się zdarzają różne rzeczy. Mieć inne zdanie to największe przewinienie heheh. Tylko r=r itd.
-
Ja dzisiaj zaopatrzyłam się w mielone wołowo indycze i wołowe na targu, w kostkach. Pan chwilę, ze mną porozmawiał mówiąc, że korpusy za często źle bo kury szprycowane. Indyki też i wszystkie zwierzaki z masowych produkcji jadą na mniej naturalnym jedzeniu niż w małych gospodarstwach. Rzadko moje psiaki jedzą coś innego niż indyk, kurczak, wieprzowina i wołowina, zazwyczaj naturalne ze sklepu :). Może chociaż mniej w tym chemii niż w suchym. Muszę moją chudzinkę podtuczyć a grubaska odchudzić, ale ten mój rudzielec nie daje się utuczyć a żeberka aż czuć. Z czarną nie mam problemu z tyciem :D, jest ciężka, ale ma dobrą kondycję i lubi się bawić, może ma mocne, zbite kości ;) Wasze futra też mocno linieją? Moje nawet w mrozy na dywanach i szczotkach zostawiały dużo kłaków.
-
To masz przechlapane, ja nawet na dogo jestem niepopularna bo nie wierzę ślepo w rodowody i miłość do psów hodowców deformujących rasy. Masz ci los. A żywiąc pekiny surowym to w ogóle idzie się załamać... Już nikt mnie nie polubi :D
-
Moja ważyła 6kg przed kastracją a druga ze 4-5.
-
Jedna kobieta i 150 psów, potrzebni wolontariusze.
zaginiona sara replied to MaDi's topic in Już w nowym domu
Co z tym problemem robić? Zostawić przytulisko samemu sobie żeby właścicielka się przekonała, że tak się nie da? Tylko psy będą cierpieć. Ja też bym chciała więcej psów mieć, ale patrzę realnie ile dam radę utrzymać, zaopiekować się nimi itd. Nie można gromadzić wszystkich psów bo to do niczego dobrego nie prowadzi. -
Jedna kobieta i 150 psów, potrzebni wolontariusze.
zaginiona sara replied to MaDi's topic in Już w nowym domu
Zobaczymy jak ostatnia partia karmy się skończy. Ile psów jest obecnie? Coś czuję, że będzie ciężko psy wyżywić jak nie będzie ich ubywać... -
Fajnie taki spacer my wczoraj z piłeczką szaleliśmy na śniegu aż żywot skończyła, taka gąbkowa z dzwoneczkiem w środku. Moja czarnucha miała ją od lat, bardzo ją lubiła i wczoraj ją ostatecznie rozgryzła i jak na złość nie mogłam nic znaleźć ani jednej zabawki... Poukrywały gdzieś wszystko. Dzisiaj dopiero sobie przypomnialam w szafie leży jej ukochany żółwik również staruszek. Mój rudy znajdek wczoraj szalał z piłeczką, chyba nauczyła się bawić zabawkami bo zabierały sobie i biegały jak szalone. Czasem jedna drugiej zostawiła i aportowanie, oczywiście bez oddawania, czasem tylko pod nogi, bo jak się kopnie piłkę to dalej leci. I pomyśleć że ruda nie wiedziała jak się bawić zabawkami.
-
Jedna kobieta i 150 psów, potrzebni wolontariusze.
zaginiona sara replied to MaDi's topic in Już w nowym domu
P. Renata musi się zdecydować czy chce oddawać psy czy chce je zatrzymać. Takie wycofywanie się zniechęca wielu ludzi. Pewnie każdy by się przywiązał ale trzeba mierzyć siły na zamiary i patrzeć realnie. Pies się przyzwyczai do nowych warunków, szczególnie do lepszych. Ludzie dwoją się i troją a tu nie bo nie. Zaraz będzie połowa psów nieadpocyjnych bo się przyzwyczaiły. Ja też się przywiązywałam do psów, którym szukałam domu, ale mam 2 swoje i więcej mi teraz nie trzeba. Ciężko było, nie ważne jak psa polubiłam, ale oddałam, tym bardziej w dobre ręce. -
Kopiowanie uszu i ogonów jest zgodne z prawem
zaginiona sara replied to TuathaDea's topic in Kopiowanie
Może zwolennicy kopiowania sobie coś usuną? Kość ogonową każdy ma, można sobie skrócić. Co do kundelków czasem rodzą się ze szczątkowym ogonem lub ktoś im tnie. Jeśli oświeceni ludzie twierdzą, że 2 dniowe szczeniaki nie czują bólu to tak samo mogą twierdzić ludzie zakopując je w ziemi albo topiąc. Dla tych zwierzątek to przyjemność... Narkoza dla zabawy? To nieodpowiedzialne, ja się bałam kastracji a niektórzy dla obcięcia części ciała psu by go usypiali. Doberman kopiowany bardzo mi się podoba bo innego nie znałam, dzięki ludziom, którzy zamiast obciąć coś sobie cięli psa. -
Bardzo twarda jest. Trzeba wyczuć moment przekłucia, przejścia przez skórę, bo można puścić całą zawartość po skórze. Ja jak wyczułam że już pod skórą to powoli wciskałam tłok strzykawki a po zastrzyku rozmasowywałam i chwaliłam zwierza bo nikt nie musiał go trzymać. Stał w spokoju.