Jump to content
Dogomania

agnieszka32

Members
  • Posts

    8957
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by agnieszka32

  1. [IMG]http://img690.imageshack.us/img690/6766/pa061744.jpg[/IMG] [IMG]http://img517.imageshack.us/img517/1930/pa061746.jpg[/IMG] [IMG]http://img836.imageshack.us/img836/8264/pa061749.jpg[/IMG] [IMG]http://img714.imageshack.us/img714/4920/pa061751.jpg[/IMG] [IMG]http://img820.imageshack.us/img820/5500/pa061758.jpg[/IMG]
  2. [quote name='rufusowa']trzymam kciuki za opanowanie tej małej niszczycielki!... niektórzy citroseptem smarują meble i u niektórych to działa... moze spróbujesz posmarować nim budę? tylko nie wiem ile byś musiała tego kupić : /[/QUOTE] Całą budę spryskałam rano przed wyjściem takim bardzo gorzkim specyfikiem przeciwko gryzieniu - widać, jak pomogło :diabloti: [quote name='rufusowa']Aga... jak będziesz miała chwilę... czy mogłabyś mi podesłać linka do adresówek, które Twoje dziewczyny nosiły ostatnio przy obrożach? Ostatnie zamówione na allegro okazały się plastikowe i nie wytrzymały dłużej niż 3 tygodnie... a dwa dni temu wystawiłam komentarz pozytywny no :mad: W każdym razie Twoje wyglądają bardzo solidnie i są metalowe prawda?[/QUOTE] Tak, adresówki są metalowe i bardzo trwałe. Ale nie nie zamawiałam ich przez internet, tylko zamówiłam u grawera w Szczecinie. Niestety, były straaasznie drogie, a o cenie dowiedziałam się dopiero przy ich odbiorze, więc zapłaciłam, bo co miałam robić. Moim zdaniem, nie warte swojej ceny :shake: Dwa razy szersze wejście do budy... Niestety, nie jestem w stanie zrobić zdjęcia wybebeszonego wnętrza budy, bo najbardziej zniszczona jest przednia ściana :mad: [IMG]http://img828.imageshack.us/img828/9083/pa061733.jpg[/IMG] [IMG]http://img101.imageshack.us/img101/9763/pa061735.jpg[/IMG] Winowajca :evil_lol: [IMG]http://img137.imageshack.us/img137/2431/pa061739.jpg[/IMG]
  3. [quote name='GrubbaRybba']Schron w Tomaszowie do najlepszych nie należy, ale psy tam są raczej przekarmiane niż głodne.[/QUOTE] Cytuję z niebieskiego forum: [quote name='"aga1234"']Prośba o pilne ogłoszenia, suka nie jadla [B]teraz juz jej jeść nie daja[/B], czeka ja eutaazja niestety schronisko jest w prywatnych rękach i traktowane jest jak biznes. Miejsc jest mało nikt nie bedzie trzymal psa nie rokującego. Szukaja pilnie pomocy dla suni , szansy na życie , tak długo walczyła. Pomóżcie jej. Mam słabość podobna do Bakusia jak jasny gwint.[/quote] [quote name='"aga1234"']Suka ma zalamanie nie jadla [B]a teraz nie dostaje jeść bo co sie ma marnować[/B], suka jest skazana na niebyt.[/quote] To mnie bardzo niepokoi - aga1234 to sobie zmyśliła? Skąd ma takie wiadomości?
  4. [url]http://lh5.ggpht.com/_Ui25XKvN_1M/TKuDcuAbeiI/AAAAAAAADGg/eUuurVkFL5w/s640/DSC_1849.JPG[/url] to jest świetne!
  5. [quote name='martaamant']po zaginięciu Amiego pierwszy raz byłyśmy w schronisku po 2tygodniach to było w sierpniu jeszcze tak pod koniec,puzniej jeszcze byłam jeszcze raz we wrześniu wtedy była telewizja w schronisku.Były też tam rozwieszone ogłoszenie o zaginięciu z jego zdjęciem.[/QUOTE] Ja pierdzielę! Jak można być aż tak ........ (cenzura). Jeśli Amant zaraz po zaginięciu trafił do schroniska, to po dwóch tygodniach kwarantanny mógł go ktoś adoptować! Jak można zgłaszać zaginięcie psa do schronu po dwóch tygodniach? (o ile w ogóle było zgłoszenie, bo mogłaś tylko pójść i zobaczyć, czy go nie ma). Przecież pierwsze co się robi, to powiadamia schronisko... Pierwsze godziny, dni są najważniejsze w poszukiwaniu zaginionych psów, nie wolno stracić ani minuty, no jak tak można???? Brak słów!
  6. Czy ona na pewno jest karmiona? Bo na innym forum przeczytałam, że nie dają jej w schronisku jedzenia, bo już się nie opłaca... Czy ktoś może to wyjaśnić?
  7. No co? W DT ożywiła się dziewczynka i od razu lepiej :evil_lol:
  8. [quote name='szczecinianka']Aukcja cegiełkowa dla Malwinki: [url]http://allegro.pl/tragedia-psiego-aniola-obejrzyj-zaplacz-i1262318306.html[/url] Reklamujcie gdzie się da![/QUOTE] Świetna aukcja! Już wrzuciłam na NK i na niebieskie forum ;)
  9. Alicja, jak to tak? W poście 70351 są tylko 4 fotki :diabloti: :evil_lol: [URL]http://images8.fotosik.pl/485/e99edf3b2b84ad3c.jpg[/URL] cudne:loveu:
  10. Agatka, nie dobijaj :( Wczoraj zdjęcia Lecterka :(:(, dzisiaj ta biedulka...
  11. Śledzę wątek cały czas. Dołożę 50 zł, na razie jednorazowo, zobaczymy, co będzie dalej ;) Poproszę o numer konta na PW.
  12. [quote name='Alicja']masakra .... Kurcze , a masz pewność ze nie nawieją z ogrodu ?? albo ze ktoś im krzywdy nie zrobi?? U nas ktoś otruł facetowi 4 psy i mojej koleżance 1 ....najprawdopodobniej przez płot wrzucono żarcie z trucizną :( w zeszłym tygodniu ... cholernie musze teraz na spacerach uwazać , bo i w tamte okolice chodzę jak nie ma TZta[/QUOTE] Alicja, Figa ma cały czas dostęp z domu do ogrodu, bo mam w drzwiach wejściowych zamontowane drzwiczki dla psa ;). Tak samo funkcjonowały Sara i Fiodorek. Więc wchodzi i wychodzi sobie kiedy chce. Nie zamykam jej w domu, gdy wychodzę, może robić co chce - siedzieć w ogrodzie, albo w domu, ale zazwyczaj śpi, gdy nas nie ma - to jest pies idealny, zero problemów, zero zniszczeń, szczekania, wycia... psiak, o którym można marzyć... Krzywdy nie ma im kto zrobić, sąsiadów mam w porządku, a jak ktoś je otruć, to wrzuci zatrute jedzenie nawet podczas naszej obecności, bo psy i tak spędzają cały czas w ogrodzie, do domu przychodzą na noc. Z ogrodu nie uciekną, ogrodzenie jest wysokie, z podmurówką - nie przeskoczą i nie podkopią się, o to jestem spokojna. Z resztą, prawie 2 tygodnie Marusia z Figą siedziały w ogrodzie, gdy byłam w pracy i było wtedy naprawdę dobrze. Nie ukrywam, że byłabym spokojniejsza, jeśli byłyby rozdzielone na czas mojej nieobecności z jednego powodu - że się nie pogryzą o byle co, chociaż moje obawy są chyba trochę na wyrost, bo to się jeszcze nie zdarzyło, a wręcz mam wrażenie, że dziewczyny o wiele lepiej sobie radzą ze sobą, gdy mnie nie ma w pobliżu i nie ingeruję w ich relacje. Kiedy z początku ingerowałam w ich ostre zabawy, często kończyło się to zgrzytem. Teraz tylko obserwuję i widzę, że jak jedna przesadzi z zębami, druga wyraźnie daje o tym znak i dziewczyny same się rozchodzą, nie muszę ich nawet wyciszać, zawsze odpuszczają... Jeśli nie będzie innego wyjścia, będą siedziały w ogrodzie - dwie ocieplane budy będą musiały im wystarczyć... Myślę też nad obiciem budy metalem, w tym dachu, a środek plastikiem, tak by nie było drewnianych elementów. To z pewnością Marusię zniechęci do gryzienia, plastikowego legowiska generalnie nie rusza, odcisnęła na nim ząbki i zostawiła. Ale jeszcze pozostaje drewniana podłoga kojca i drewniane elementy, na których wspiera się dach... Marusia zachowuje się dziwacznie - wydawało mi się, że się przyzwyczaiła do pobytu w kojcu - rano mnie obserwuje, kiedy widzi, że zabieram z domku cieplutki kocyk oraz wielką kość, idzie spokojnie za mną i sama wchodzi do kojca, czeka aż zaścielę kocyk w budzie, wchodzi do niej i czeka aż podam jej kość. Kładzie się spokojnie i zaczyna gryźć - nie ma żadnych drgawek, paniki, przerażenia, jak na początku... No ale, jak się okazało, jednak nie czuje się w nim dobrze :(
  13. [quote name='ania z poznania']O rany!!!!!!! Tego nikt nie przewidział :roll::shake:[/QUOTE] Asia (bull-gang) przewidziała, mówiła że będzie niszczyć budę i kojec. [quote name='furciaczek']Ehhh cholercia:shake::shake:[/QUOTE] No właśnie... [quote name='agaga21']może jednak bedzie trzeba ją do kennela przyzwyczaić...ja wiem aga, że jestes przeciwna ale może to jedyne wyjście.[/QUOTE] Ale to jest problem, Agatka, bo rozłożoną klatkę od razu zagrabiła dla siebie Figa i to do tego stopnia, że nie pozwalała się zbliżać do niej Marusi, a Marusia tak się jej bała, że z daleka ją obchodziła... Musiałam ją złożyć, bo startowała do Marusi z zębami. Poza tym, nie zostawię psa w tak małej klatce na kilka godzin, Marusia nie jest normalnym psem, będzie próbowała się z niej uwolnić każdą dostępną metodą i zrobi sobie krzywdę... Zastanawiam się, co tu zrobić. Ja ją mogę zostawiać luzem w ogrodzie, może postawię dwie budy na zadaszonym tarasie, by dziewczyny mogły tam sobie leżeć podczas gdy ja będę w pracy. Dostaną rano ciepły posiłek i kubraczki... Marusia zdecydowanie mniej psoci, a właściwie to wcale, gdy nie jest zamykana. Już od dawna zupełnie nic nie zbroiła, a w ogrodzie ma duże pole do popisu - drzewa, krzaczki, drewniane płotki, drewno do kominka... Ale ona nic zupełnie nie rusza, kompletnie nie niszczy na "otwartej przestrzeni". Ale tylko ją się zamknie, próbuje wyjść...
  14. Tengusia, wykrakałaś :eviltong::eviltong::eviltong: Hardcore Ci się zachciewa :evil_lol: Załamię się chyba... Wróciłam do domu po 8 godzinach w pracy i co zastałam? Otwór w budzie dwa razy większy niż powinien, a a w środku brak ocieplenia jednej wewnętrznej ściany, nawet styropian wydłubała :shake: :angryy: Rozwaliła też wszystkie ściany budy, że ledwo się trzymają, są szpary po 2 cm ... I próbowała zeżreć drewnianą podłogę kojca przy drzwiach... I to wszystko w 4 godziny, bo ok. 13 mąż Marusię wypuścił z kojca - resztę czasu spędziła z Piczką w ogrodzie i nic razem nie zbroiły... Jutro rano zrobię fotki, dziś już nie miałam sił... Rufusowa - na razie jeszcze próbujemy innej karmy - Piczka je Acanę Pacifica oraz samo chude mięso drobiowe lub wołowe, bez wypełniaczy typu ryż. Zobaczymy, może to coś pomoże... Ale jakoś tak nie mam przekonania - ona ma wciąż wielkie cycuchy, kolejna cieczka się zbliża, nie mogła być sterylizowana z powodu zbyt długo trwającej ciąży urojonej... Jutro jedziemy do weta na szczepienie, to pobierzemy krew na poziom hormonów...
  15. Wiesz Marta... ja jakoś ani przez chwilę nie uwierzyłam w bajeczkę o oddaniu psa do schroniska DLA JEGO DOBRA NA BADANIA - jakie badania? :shake: Może nie mam doświadczenia natury dziecko-pies (chociaż nie całkiem, moja siostra ma 3 letnią pit bullkę i 1,5 roczną córeczkę i nie popełniła ani jednego błędu wprowadzając dziecko do psa, więc coś niecoś wiem i widziałam [IMG]http://www.dogomania.images/smilies/eviltongue.gif[/IMG]:eviltong:), ale naiwna nie jestem, nie wierzę w takie dyrdymały...:roll: A żeby nie było, że to ja jestem uprzedzona z racji jakiegoś tam doświadczenia w pomaganiu psiakom, popytałam zupełnie postronne osoby, które nie mają nic wspólnego z adopcjami psów, czy dałyby psa, o którym wiemy tak niewiele, takim osobom (ciąża, rychłe rozwiązanie, zwrot psa po 3 miesiącach do schronu), każda, bez wyjątku odpowiedziała - [B]NIE[/B], a osoby te uważają, że często przesadzam w przesiewaniu chętnych na adopcję psów.[IMG]http://www.dogomania.images/smilies/icon_wink.gif[/IMG] Dla mnie świat też nie jest czarno-biały, ale są też jakieś zasady, którymi się kieruję i to one nie pozwoliłyby mi z czystym sumieniem przekazać psa komuś, kto skazał poprzedniego psa na pewną śmierć (jak myślisz, zbadali w schronisku tego biednego owczarka? wątpię, chyba wiadomo, jak skończył [IMG]http://www.dogomania.images/smilies/icon_frown.gif[/IMG]:-(). Cieszę się, że nie dostaną teraz psa i bałabym się oddać im jakiegokolwiek psiaka do adopcji. [IMG]http://www.dogomania.images/smilies/shake.gif[/IMG] Oddali do schronu raz, istnieje niebezpieczeństwo, że oddadzą po raz kolejny - a to pies krzywo spojrzy na dziecko, warknie, będzie miał czkawkę... :roll: No to sobie popisałam [IMG]http://www.dogomania.images/smilies/evil_lol.gif[/IMG]:evil_lol::evil_lol::evil_lol: No a teraz, aby wrócić do tematu [IMG]http://www.dogomania.images/smilies/diablotin.gif[/IMG]:diabloti:, życzę Azance szybkiej zmiany opiekuna, na równie dobrego, z wielkim sercem, co dotychczasowy [IMG]http://www.dogomania.images/smilies/love.gif[/IMG]:loveu: Rudamania - oj, uważaj, zaczyna się od jednego Tulisława i jednej Pokakulki, a kończy na całej sforze Pocaculco-Tulisławów :diabloti::diabloti::diabloti:[IMG]http://www.dogomania.images/smilies/diablotin.gif[/IMG][IMG]http://www.dogomania.images/smilies/evil_lol.gif[/IMG][IMG]http://www.dogomania.images/smilies/evil_lol.gif[/IMG][IMG]http://www.dogomania.images/smilies/evil_lol.gif[/IMG]
  16. [quote name='ageralion']No ja osobiscie z wlasnych doswiadczen wiem, ze latwiej jest wprowadzic dziecko do psa, niz psa do dziecka. Podzielic obowiazki nie jest trudno, inaczej ludzie nie decydowali by sie na drugie dziecko i wiecej... Ale bede odradzala im adopcje, wiec trzymajcie kciuki za moj dar przekonywania (czyt. zniechecania) ;)[/QUOTE] Nie mam takiego doświadczenia, ale nie byłabym taka pewna.:eviltong: Kiedy wprowadzasz psa do domu, poznaje on od razu wszystkich domowników i poznaje swoje miejsce w stadzie. Kiedy pojawia się nowy członek stada w postaci dzieciaka, to hierarchia zostaje zaburzona. To tak na mój (nie całkiem)zdrowy chłopski rozum :diabloti::evil_lol: Poza tym, w przypadku tych ludzi pies nie zaaklimatyzowałby się w nowym domu, nie nauczył porządnie zasad w nim panujących, a po kilku tygodniach zostałby pozostawiony sam sobie, bo rodzice będą się zajmować dzieckiem. A tak w ogóle, to nie dałabym im nigdy żadnego psa, bo nic nie tłumaczy ich zachowania w postaci oddania psa do schroniska po 3 miesiącach!!! Przemyślałam to sobie na spokojnie i uważam, że człowiek normalnie myślący, czujący, wrażliwy, nie zrobiłby czegoś takiego :shake:
  17. A ja myślę, że ta chętna rodzinka powinna się wstrzymać teraz z adopcją jakiegokolwiek psa, bo pani w każdej chwili może urodzić - zostało jej 6 tygodni do dnia porodu. Wprowadzanie teraz psa do domu jest pomyłką. Pies nie zdąży się zaaklimatyzować, poznać rodziny, która tak naprawdę nie będzie miała dla niej ani chwili czasu - dziecko będzie najważniejsze. Ja jestem przeciwna tej adopcji.
  18. Dajcie spokój, szkoda naszych nerwów i czasu na takiego. Lepiej jest go "olewać", przecież ignorant żyje we własnym cudoonkowym świecie, nic do niego nie dociera i nie dotrze, ma tak zamknięty umysł i ograniczone pojmowanie świata, że szkoda poświęcać mu nasze cenne minuty. Niech sobie pisze, wkleja te swoje śmieszne statystyki tu i na swoim okropnym blogu. Ignorować trolla!!!
  19. [quote name='gonia141']Karma już kupiona. Kurier - "siódemka", mam nadzieję, że w miarę szybko, przywiezie pod wskazany adres. Mam nadzieję, że Malwince będzie smakowało i wyjdzie na zdrowie.[/QUOTE] Nawet nie wiesz, jak bardzo nam pomogłaś, no i Malwince, oczywiście - bardzo dziękujemy :loveu:
  20. [URL]http://i55.tinypic.com/2i1edeh.jpg[/URL] Genialne :loveu:
  21. [quote name='baster i lusi']Aguś nic na siłę tylko młotkiem:evil_lol::evil_lol:.Drugiego komputera już nie psuj:placz:,bo kto będzie nam pokazywał te wszystkie piękne fotki.:lol:[/QUOTE] No cóż, byłby trzeci :diabloti::evil_lol: [quote name='Alicja']o dżisys ..ale masz zmarchę :shock: ;) [URL]http://img695.imageshack.us/img695/8295/pa021365.jpg[/URL][/QUOTE] Zmarcha pierwsza klasa :diabloti: [quote name='baster i lusi']a to maupa jedna.Luśka ostatnio obgryzła nogę od ławy.oj co to będzie jak mój TZ zobaczy.nie da się schować bo widać z daleka.[/QUOTE] Ja też się martwiłam, co mój Tadzio powie, jak zobaczy budę, więc zadzwoniłam do niego, jak był w pracy, by go o tym uprzedzić. Oczywiście, trochę ubarwiłam, bo powiedziałam, że Marusia ZJADŁA BUDĘ :cool3: Kiedy mąż przyjechał do domu był mile zaskoczony, że buda na swoim miejscu, a jedynie troszkę nadgryziona :diabloti::evil_lol::evil_lol: [quote name='furciaczek']Jakie zabki sliczne:loveu::loveu: [URL]http://img696.imageshack.us/img696/1299/pa041539.jpg[/URL][/QUOTE] Myślę, że przegląd dentystyczny zaliczony :evil_lol: [quote name='chita']jaki szpieg [URL="http://img214.imageshack.us/img214/2070/pa041672.jpg"]http://img214.imageshack.us/img214/2070/pa041672.jpg :evil_lol::eek2::diabloti: [/URL][/QUOTE] James Dog :evil_lol: albo 007 Marusia zgłoś się :evil_lol: [quote name='agaga21'][URL]http://img228.imageshack.us/img228/7546/pa041696.jpg[/URL] gdzie jest piczka ;) [URL]http://img440.imageshack.us/img440/7586/pa041688.jpg[/URL] superowy ten gryzak! ciekawe ile pożyje:diabloti: [URL]http://img214.imageshack.us/img214/2070/pa041672.jpg[/URL] [B]BOSKIE!!![/B]:crazyeye: [URL]http://img696.imageshack.us/img696/1299/pa041539.jpg[/URL] to jest cudniaste:loveu::loveu::loveu:[/QUOTE] Ostatnio zaczęłam eksperymentować z aparatem i coś namieszałam w ustawieniach, że mi się fotki wszystkie rozmazane robiły, albo zupełnie nieostre.:roll: Wróciłam do ustawień fabrycznych i jest trochę lepiej - najlepiej jest zwalić na sprzęt, a nie przyznać się do braku fotograficznych uzdolnień :evil_lol::diabloti:
  22. Na wątku red noska nie może oczywiście mnie zabraknąć ;) Tak mi żal tego psa, tylko co to da :-(
×
×
  • Create New...