Jump to content
Dogomania

agnieszka32

Members
  • Posts

    8957
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by agnieszka32

  1. [quote name='Kajusza']jestem ZA - Agnieszka i Marek zapraszamy!! Agnieszka32 - pieniądze wpłyneły, dzięki! ale wpłaciłaś za dwa chipy - a Kiler juz sie nie załapał :-( to co zrobić? odesłac ci pieniądze, czy zachipowac innego ttb?[/QUOTE] Wiem o Killerku ... Oczywiście, zachipuj innego psa ;)
  2. Na miejscu jest mielew (od pit bulla Pako) - w piątek podjedzie do schroniska i zrobi psiakowi lepsze fotki ... Dopóki się nie ureguluje jego stanu prawnego, psiak nie będzie mógł zostać adoptowany... Może ten jego właściciel zrzeknie się psa, wtedy będzie można go zabrać, robić ogłoszenia, umieścić w hotelu. Mielew prosił mnie, bym dla tego psa zarezerwowała miejsce w Szczecinku. Ale mówiłam mu, że z miejscem w Szczecinku może być wielki problem :(
  3. Świnoujście - amstaff porzucony w pociągu :( [url]http://www.iswinoujscie.pl/artykuly/15600/[/url] [url]http://amstaff-pitbull.eu/viewtopic.php?f=69&t=5082&p=92212#p92212[/url] [url]http://www.dogomania.pl/threads/194518-Amstaff-porzucony-w-poci%C4%85gu-%C5%9Awinouj%C5%9Bcie?p=15541449#post15541449[/url] [IMG]http://img829.imageshack.us/img829/3513/1560012102010.jpg[/IMG]
  4. Kolejny porzucony biedak :( [url]http://www.dogomania.pl/threads/194518-Amstaff-porzucony-w-poci%C4%85gu-%C5%9Awinouj%C5%9Bcie?p=15541449#post15541449[/url] [url]http://www.iswinoujscie.pl/artykuly/15600/[/url] [IMG]http://img829.imageshack.us/img829/3513/1560012102010.jpg[/IMG]
  5. [CENTER]Badi to około 1,5 roczny bullowaty. Mimo młodego wieku przekonał się, że człowiek potrafi być okrutny i bezduszny. Ma liczne zmiany skórne i chore uszy. Może to właśnie to skłoniło jego właściciela do tego, że zaprowadził go na peron i wsadził do pociągu, chcąc go " zgubić ", pozbyć się problemu, może pies nie prezentował się już tak dostojnie z łysiejącymi placami na skórze. Właściciel nie spodziewał się jednak, że pies tym pociągiem powróci do Świnoujścia. W chwili obecnej pies przebywa w Schronisku w Świnoujściu. Z informacji udzielonych przez Kierownika Schroniska wynika, że pies nie był leczony, wszelkie zmiany skórne , choroba uszu wynikają z długotrwałego zaniedbania. Pies jest bardzo spokojny , bardzo tęskni za człowiekiem, nie chce wychodzić z budy. Do suczki tej samej rasy podczas zabawy nie wykazywał agresji. Kompletnie nie potrafi się odnaleźć w warunkach schroniskowych, ciężko znosi zimno, a zima tuż, tuż . Pomóżmy Badiemu, poszukiwany DT lub DS W chwili obecnej schronisko reguluje sytuację prawną psa. [LEFT][CENTER]EDIT: Badi już bezpieczny i leczony w hoteliku w Szczecinku. Bardzo prosi o pomoc - każda złotówka to dla niego życie. [/CENTER] [/LEFT] Wszelkie informacje na temat psa można uzyskać od Kierownika Schroniska w Szczecinku- tel.: 94 711-01-00 W pilnych sprawach 519-102-889 / 885-574-260 Kierownik- Danuta Kadela 795-100-906 Zastępca- Arkadiusz Tryszak [URL]http://www.iswinoujscie.pl/artykuly/15600/[/URL] [IMG]http://img829.imageshack.us/img829/3513/1560012102010.jpg[/IMG] [IMG]http://img838.imageshack.us/img838/5842/pitw.jpg[/IMG] [IMG]http://img231.imageshack.us/img231/2525/badpit.jpg[/IMG] [IMG]http://img403.imageshack.us/img403/4631/badii.jpg[/IMG] [/CENTER]
  6. [quote name='Alicja']Agnieszko , chyba trzeba się wystrzegać takich sytuacji jak karmienie suk , po 2 gie ...skoro mówiliście podniesionymi głosami , Marusia mogła machnięcie ręką TZta odebrać jako atak na ciebie ...[/QUOTE] Nie, przy karmieniu suk nie ma żadnego spięcia, ani warknięcia. Smakołykami, żółtym serkiem, paróweczkami, itd mąż przekonał Marusię do siebie, ona przychodziła do niego i w zamian dostawała pochwałę, smakołyk i dotyk ręki. ;) Machanie rękami mogła odebrać jako atak na mnie, bo faktycznie oboje byliśmy z mężem wtedy zdenerwowani i prawie krzyczeliśmy.:roll: Andzia69 - ha ha ha, oczytana może tak, ale czy wyszkolona? ...:diabloti::evil_lol:
  7. Ale wspaniały i szczegółowy opis Treworka!!! Z wielką przyjemnością przeczytałam do ostatniego słowa :loveu: Ogłoszenia ma, wykupiłam dla wszystkich szczecińskich ttb ;) Trzymam kciuki za ten domek z kotkami działkowymi :lol:
  8. Idzie ku lepszemu, albo nie... Przed chwilą Marusia chwyciła męża za rękę, lekko, ale jednak :(a Sytuacja wyglądała w ten sposób, że mąż jadł winogrona, obie sunie stały obok niego i on je karmił winogronkami. Ja robiłam przelewy i krzyczałam na męża, że mi dał stare faktury przez pomyłkę. On wstał nagle ze swojej kanapy, suki się zerwały obie, przestraszyły się potwornie, Figa przysiadła ze strachu, a Marusia poleciała i usiadła koło mnie. Kiedy mąż do mnie podszedł, oboje mówiliśmy podniesionym tonem, mąż wymachiwał rękami, stojąc nade mną, ja siedziałam, obok mnie Marusia, która zaczęła szczekać i chwyciła męża za rękę (oczywiście, zupełnie nic mu nie zrobiła). Mąż się wystraszył, ja machnęłam fakturą Marusi w doopsko, ona się wystraszyła, zesikała, uciekła z domu i dopiero po pół godzinie wróciła :( Dziwny to pies :shake: Andzia69 - ja tylko wczoraj byłam poddenerwowana, ja wiem, że to nie jest "wina" Marusi, że ma zjechaną psychikę, dziś dzień wyglądał normalnie ;) Staram się być spokojna przy niej, nie krzyczę, nie straszę, mąż też należy raczej do spokojnych ludzi. Ale wiadomo, że są takie sytuacje, że się krzyknie, machnie ręką, itd... Marusia wtedy ze strachu chyba kłapie zębami... :-( Zamówiłam sobie książki, będę się szkolić ;) [QUOTE] [LIST] [*] [LIST] [*] [RIGHT] [B]74,99 zł[/B] szt. [URL="http://merlin.pl/cart/move.html?product=707814&from=N&to=P&id=4"] [IMG]http://merlin.pl/gfx/elem/buttons/do_przechowalni.gif[/IMG] [/URL] [/RIGHT] [RIGHT] [URL="http://merlin.pl/cart/remove.html?product=707814&storage=N&id=4"] [IMG]http://merlin.pl/gfx/elem/buttons/usun.gif[/IMG][/URL] [/RIGHT] [*] 1. [*][URL="http://merlin.pl/Zachowania-agresywne-u-psow_James-O-Heare/browse/product/1,707814.html"][IMG]http://merlin.pl/Zachowania-agresywne-u-psow_James-O-Heare,images_small,3,978-83-7579-096-2.jpg[/IMG][/URL] [*][URL="http://merlin.pl/Zachowania-agresywne-u-psow_James-O-Heare/browse/product/1,707814.html"]Zachowania agresywne u psów[/URL], James O?Heare [*]Galaktyka [B]druk[/B] (wysyłamy w ciągu 24 godz.) [/LIST] [*] [LIST] [*] [RIGHT] [B]12,9 zł[/B] szt. [URL="http://merlin.pl/cart/move.html?product=315503&from=N&to=P&id=4"] [IMG]http://merlin.pl/gfx/elem/buttons/do_przechowalni.gif[/IMG] [/URL] [/RIGHT] [RIGHT] [URL="http://merlin.pl/cart/remove.html?product=315503&storage=N&id=4"] [IMG]http://merlin.pl/gfx/elem/buttons/usun.gif[/IMG][/URL] [/RIGHT] [*] 2. [*][URL="http://merlin.pl/Jak-rozmawiac-z-psem-Tajniki-szkolenia_Zofia-Mrzewinska/browse/product/1,315503.html"][IMG]http://merlin.pl/Jak-rozmawiac-z-psem-Tajniki-szkolenia_Zofia-Mrzewinska,images_small,13,83-88185-42-X.jpg[/IMG][/URL] [*][URL="http://merlin.pl/Jak-rozmawiac-z-psem-Tajniki-szkolenia_Zofia-Mrzewinska/browse/product/1,315503.html"]Jak rozmawiać z psem. Tajniki szkolenia[/URL], Zofia Mrzewińska [*]Egros [B]druk[/B] (wysyłamy w ciągu: 7 dni) [/LIST] [*] [LIST] [*] [RIGHT] [B]15 zł[/B] szt. [URL="http://merlin.pl/cart/move.html?product=583008&from=N&to=P&id=4"] [IMG]http://merlin.pl/gfx/elem/buttons/do_przechowalni.gif[/IMG] [/URL] [/RIGHT] [RIGHT] [URL="http://merlin.pl/cart/remove.html?product=583008&storage=N&id=4"] [IMG]http://merlin.pl/gfx/elem/buttons/usun.gif[/IMG][/URL] [/RIGHT] [*] 3. [*][URL="http://merlin.pl/Strachopies-czyli-poradnik-postepowania-z-bojazliwym-psem_Grzegorz-Firlit/browse/product/1,583008.html"][IMG]http://merlin.pl/Strachopies-czyli-poradnik-postepowania-z-bojazliwym-psem_Grzegorz-Firlit,images_small,17,978-83-05-13518-4.jpg[/IMG][/URL] [*][URL="http://merlin.pl/Strachopies-czyli-poradnik-postepowania-z-bojazliwym-psem_Grzegorz-Firlit/browse/product/1,583008.html"]Strachopies czyli poradnik postępowania z bojaźliwym psem[/URL], Grzegorz Firlit [*]Książka i Wiedza [B]druk[/B] (wysyłamy w ciągu: 3-5 dni) [/LIST] [*] [LIST] [*] [RIGHT] [B]36,99 zł[/B] szt. [URL="http://merlin.pl/cart/move.html?product=769448&from=N&to=P&id=4"] [IMG]http://merlin.pl/gfx/elem/buttons/do_przechowalni.gif[/IMG] [/URL] [/RIGHT] [RIGHT] [URL="http://merlin.pl/cart/remove.html?product=769448&storage=N&id=4"] [IMG]http://merlin.pl/gfx/elem/buttons/usun.gif[/IMG][/URL] [/RIGHT] [*] 4. [*][URL="http://merlin.pl/Ja-albo-moj-pies-czyli-jak-miec-idealnego-psa_Victoria-Stilwell/browse/product/1,769448.html"][IMG]http://merlin.pl/Ja-albo-moj-pies-czyli-jak-miec-idealnego-psa_Victoria-Stilwell,images_small,16,978-83-92-4359-7-6.jpg[/IMG][/URL] [*][URL="http://merlin.pl/Ja-albo-moj-pies-czyli-jak-miec-idealnego-psa_Victoria-Stilwell/browse/product/1,769448.html"]Ja albo mój pies: czyli jak mieć idealnego psa[/URL], Victoria Stilwell [*]Wydawnictwo FILO [B]druk[/B] (wysyłamy w ciągu: 3-5 dni) [/LIST] [*] [LIST] [*] [RIGHT] [B]19 zł[/B] szt. [URL="http://merlin.pl/cart/move.html?product=660499&from=N&to=P&id=4"] [IMG]http://merlin.pl/gfx/elem/buttons/do_przechowalni.gif[/IMG] [/URL] [/RIGHT] [RIGHT] [URL="http://merlin.pl/cart/remove.html?product=660499&storage=N&id=4"] [IMG]http://merlin.pl/gfx/elem/buttons/usun.gif[/IMG][/URL] [/RIGHT] [*] 5. [*][URL="http://merlin.pl/Sygnaly-uspakajajace-Jak-psy-unikaja-konfliktow_Turid-Rugaas/browse/product/1,660499.html"][IMG]http://merlin.pl/Sygnaly-uspakajajace-Jak-psy-unikaja-konfliktow_Turid-Rugaas,images_small,1,978-83-7579-067-2.jpg[/IMG][/URL] [*][URL="http://merlin.pl/Sygnaly-uspakajajace-Jak-psy-unikaja-konfliktow_Turid-Rugaas/browse/product/1,660499.html"]Sygnały uspakajające. Jak psy unikają konfliktów?[/URL], Turid Rugaas [*]Galaktyka [B]druk[/B] (wysyłamy w ciągu 24 godz.) [/LIST] [*] [LIST] [*] [RIGHT] [B]38,49 zł[/B] szt. [URL="http://merlin.pl/cart/move.html?product=513066&from=N&to=P&id=4"] [IMG]http://merlin.pl/gfx/elem/buttons/do_przechowalni.gif[/IMG] [/URL] [/RIGHT] [RIGHT] [URL="http://merlin.pl/cart/remove.html?product=513066&storage=N&id=4"] [IMG]http://merlin.pl/gfx/elem/buttons/usun.gif[/IMG][/URL] [/RIGHT] [*] 6. [*][URL="http://merlin.pl/Pozytywne-szkolenie-psow-dla-zoltodziobow_Pamela-Denninson/browse/product/1,513066.html"][IMG]http://merlin.pl/Pozytywne-szkolenie-psow-dla-zoltodziobow_Pamela-Denninson,images_small,25,978-83-7301-984-3.jpg[/IMG][/URL] [*][URL="http://merlin.pl/Pozytywne-szkolenie-psow-dla-zoltodziobow_Pamela-Denninson/browse/product/1,513066.html"]Pozytywne szkolenie psów dla żółtodziobów[/URL], Pamela Denninson [*]Rebis [B]druk[/B] (wysyłamy w ciągu: 3-5 dni) [/LIST] [/LIST] [/QUOTE]
  9. To niesamowite, co te psiury wyprawiają!
  10. [quote name='Tengusia']nie wiem co napisac ... :( moje psy naszczescie nigdy powaznie sie nie pogryzly ale wiem ze gdyby Bolek chcial to bez problemu pokonal by Faze i ta pewnie zachowalaby sie podobnie jak twoja Figa :( trzymam kciuki by wszystko jakos sie poukladalo, pewne jest jednak ze musicie zaczac pracowac z Marusia i to powaznie bo z tego co obserwuje u ciebie to jest coraz gorzej, najpierw demolki w domu teraz atak na Fige :([/QUOTE] Oj musimy pracować... Zaczęłyśmy już dzisiaj - stwierdziłam, że za dużo psom pozwoliłam, obie są co prawda bardzo karne i dość łatwo je wyciszyć, ale jak widać, nie zawsze... Dzisiaj kiedy byłam z Figą u weta, Marusię zamknęłam w kojcu, co prawda tylko na 2 godzinki, ale była grzeczna. Po powrocie poczekałam, aż się uspokoi, nie wypuszczałam jej od razu. Figę w tym czasie zamknęłam w domu. Marusia wypuszczona z kojca zaczęła szaleć, uspokoiłam ją i dopiero wtedy pobawiłam się z nią chwilę. Kiedy była całkiem spokojna, wypuściłam Figę i nie było żadnego szaleństwa, spokojne były obie. Damy radę, musimy dać, inaczej ciężko będzie znaleźć dla Marusi inny dom, chociaż i taką ewentualność biorę pod uwagę :(
  11. [quote name='Basia&Safi']zastanwiam sie kto najbardziej cuierpiał psychicznie nie wyobrażam sobie co Ty wtedy czułas a co dopiero marusia jak dotarło do niej co zrobiła i szok w jakim była figa ehhh 3majcie sie :)[/QUOTE] Pewnie ja ... mąż tego nie widział, bo go akurat w domu nie było, a ja patrzyłam na prawdziwą walkę psów, widziałam krew, słyszałam piski, myślałam, że już po Fidze :-( [quote name='some']Aguś nie wiem co Ci napisać. tak mi żal ich obu... jak patrzę na Figę to aż serce się kraja.. ale tak samo jak pomyślę o Marusi. jak ona się teraz musi bać :( moja Telka (ta co zaginęła) kiedyś też tak pocharatała Aventię. Avenusia miała wtedy 5 miesięcy... i niestety weterynarz - narkoza- szycie. jak ją zobaczyłam na stole uśpioną z tym pocharatanym pyszczkiem to myślałam że uduszę Telkę. i też oko załatwione, dziura w pysku na wylot. masakra. no a po powrocie do domu Telka czekała zlękniona. podchodziła do Avenusi i wąchała ją z podkulonym ogtonem/. od tamtego momentu więcej to się nie powtórzyło. a Telcie zaginęła 3 lata później. oczywiście musiałam pilnować pewnych rzeczy- zeby witały się na neutralnym gruncie, kości w oddzielnych pomieszczeniach były dawane, aboslutnie nie miziałam tylko jednej z nich- zawsze obie na raz albo w ogole. i u mnie krzyki też nie pomogły. Teli gryzła ją jak w amoku a ona leżała na plecach i nawet sie nie broniła. Mąż odważył się ją odciągnąć- ręką i jakoś nogą (ja bym się bała) ale inaczej mogło by się to skończyć tragicznie.[/QUOTE] U ttb jest o tyle źle, że to psy stworzone do psich walk, do zabijania innych psów, do walczenia mimo bólu, do walk na śmierć i życie w amoku :-( Kiedy zacisną zęby, nie puszczą :( To jest straszne :placz: Te wszystkie zasady, o których piszesz, my też musimy cały czas stosować... przy dwóch sukach to konieczność. Bardzo współczuję Ci przeżyć :-( [quote name='furciaczek']Dobrze ze psiaki nie rozpamietuja tak ludzie...gdyby mnie ktos pogryzl to raczej bym z nim nie lezala nastepnego dnia. Niech szybko wszystko wraca do normy i mam nadzieje ze to ostatnie tego typu przygody![/QUOTE] Tak, ja myślę że Figa bardziej niż pogryzienie zapamiętała weterynarza ;) Dzisiaj za nic w świecie nie chciała wejść do lecznicy :diabloti: [quote name='Enigma79']Chyba gdzieś słyszałam, że pies ma krótką pamięć... czy Marusia może pamiętać, co się stało ? Najgorsze jest to, że - jak pisała Aga - to był amok i sama Marusia nie była w stanie zapanować nad tym szałem... pewnie efekt właśnie miksu genów albo doświadczeń z przeszłości. Tak bardzo żal obu suczek. Nie wiem, co bym zrobiła na miejscu Agi. Chęć ochrony Figi, strach przed tym, że to się może powtórzyć ale też i przywiązanie do Marusi, współczucie jej... Najważniejsze to wspierać się wspólnie a w razie (tfu tfu) czego znalezenie dla Marusi równie cudownego domu ale bez zwierząt.[/QUOTE] Ja myślę, że Marusia nie pamięta co się stało. Jej strach, chowanie się pod stołem, ostrożne zachowanie to wynik mojego innego nastawienia do niej. Wczoraj nie mogłam na nią patrzeć, nie chciałam, by do mnie przychodziła, nie chciałam by koło mnie leżała w łóżku, chciałam by mi zeszła z oczu po tym, co się stało :placz: Dzisiaj jest już lepiej, emocje opadły, suki pięknie przebywają w swojej obecności i wzorowo się zachowują, ale wciąż mam je na oku :roll: [quote name='agnieszka24']Jaka biedna ta Figunia. Cała poraniona :placz: Aż się serce kraje :( Całe szczęście, że relacje dziewczyn nie pogorszyły się. Czasami suka, która ugryzła przez cały czas czai się i "poluje" na drugą (tą pogryzioną). Jestem dobrej myśli. Trzymajcie się ciepło![/QUOTE] U nas na szczęście nie ma "polowania", dziewczyny chcą się bawić, jakby nic się nie stało... [quote name='J_ulia']Zaglądam ,żeby podejrzeć co u dziewczynek , a tu taka przykra sytuacja :( Biedna Figa , biedna Marusia :([/QUOTE] No niestety, bardzo przykra :( My już po wizycie u weta - ranki pięknie się goją, nic się nie sączy (poza noskiem, z niego cały czas coś wypływa - osocze???), nie czerwieni, nic nie spuchło, więc pani doktor zdecydowała, że jutro obejdzie się już bez zastrzyków i można podawać antybiotyk w tabletkach. Ulżyło mi, bo nie cierpię jeździć do weta - te wszystkie psy stłoczone na małej powierzchni poczekalni, rzucające się na siebie, ujadające, te spojrzenia ludzi, ich komentarze ... :roll: Dzisiaj siedzimy sobie z Figą spokojnie i czekamy na swoją kolej i wchodzi babka z małym czarnym kundelkiem na smyczy - stanęła jak wryta w przejściu w drzwiach i gapi się to na mnie, to na Figę i mówi: "Nooooooo? no i co teraz? ja nie chcę, by z mojej dziewczynki zostało tylko futerko!", a ja na to: "o co pani chodzi? co się pani tak na mnie patrzy? czego pani oczekuje? że wyjdę bo pani chce wejść?", a ona na to - "z takimi psami nie powinno się z domu wychodzić! ja chcę tylko wejść do sklepiku, a tu siedzi takie nie wiadomo co! :angryy::angryy::angryy::crazyeye: Ja jej na to, że nie wiadomo co to ona ma w głowie, że sklepu już nie ma, na co ona: "uffff, to moja dziewczynka będzie w całości" :evil_lol: I kolejna sytuacja - siedzą ludzie w poczekalni z małym jazgotem, gapią się na Figę i pytają, co się jej stało i że ich piesek bardzo lubi dziewczynki. Ja im mówię, że mi się psy pogryzły, a oni, że pies nie powinien przecież ugryźć suki i że ich się chętnie z Figą pobawi (a Fidze już piana na pysk wyszła, jak tego jazgota widziała :diabloti:) :evil_lol: Ledwo udało mi się Figę utrzymać, gdy wchodziłam do gabinetu przechodząc koło nich i jazgota, a kiedy wyszłam, facet się pyta: "jak pani z nimi dwiema wychodzi? skoro z jedną ledwo sobie pani poradziła.", a ja na to, że "nie wychodzę, bo mam ogród", na co on: "bezczelne babsko!" :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Nosek Marusi, poskładany wczoraj do kupy - tam gdzie w środku jest żywe mięso, powinien być fragment nozdrza, które trzeba było odciąć [IMG]http://img209.imageshack.us/img209/9338/pa132263.jpg[/IMG] [IMG]http://img829.imageshack.us/img829/341/pa132262.jpg[/IMG]
  12. Słodki pycholek :loveu: [URL]http://i717.photobucket.com/albums/ww172/adikwiat/Smaczna%20Beza%20vel%20Mona/IMG_5379.jpg[/URL] A motylek okropny, bleeee :diabloti:
  13. [quote name='ageralion']Matko ile tych ran jest :placz: Ja ciagle jestem w szoku...[/QUOTE] Marta, ran jest więcej, drugie tyle z drugiej strony, kilka na nosku i pod noskiem, plus rozwalona opuszka :( Jedna ranka jest dosłownie przy kąciku lewego oka, dosłownie kilka milimetrów i byłoby po oczku ...
  14. [IMG]http://img708.imageshack.us/img708/3496/pa132259.jpg[/IMG] [IMG]http://img137.imageshack.us/img137/6025/pa132260.jpg[/IMG]
  15. Dziękuję Wam, że jesteście :) Już spieszę z wiadomościami: Figa ma się dobrze, ranki wyglądają ładnie, nic nie jest spuchnięte, ani zaczerwienione. Najgorzej jest z noskiem, bo co chwilę coś się z niego sączy, ale to dlatego pewnie, że najbardziej ucierpiał i w dodatku kawałeczek noska p.weterynarz odcięła :( Psychicznie jest świetnie - już w nocy niunia odzyskała humor, a że bardzo jej wenflon w łapce przeszkadzał, to go sobie wyjęła, pomimo że czuwałam nad nią cały czas, bo nie spałam - poszłam do toalety na minutkę, a gdy wróciłam, to już sprawę załatwiła). O 7 rano domagała się jedzenia i zjadła całą miseczkę Acany. Potem byłyśmy na krótkim spacerku, ale tylko po ogródku. Figi kondycja psychiczna jest na tyle dobra, że nawet zachęcała Marusię do zabawy :crazyeye: Ale z oczywistych względów zabawy NIET! Teraz śpi, a właściwie obie śpią na jednej kanapie ;) Marusia z obawą do mnie podchodzi i z taką wielką uległością, że aż czołga się po ziemi. Ale kiedy się rozbryka, to znów jest dawną Marusią. Pozbierałam z ogrodu wszystkie zabawki i inne rzeczy (np. kawałek szmatki, czy gąbki z garażu męża), które mogłyby stać się przyczyną konfliktu i powolutku zbieramy się do weta na zastrzyki ;) [IMG]http://img339.imageshack.us/img339/3118/pa132251.jpg[/IMG] [IMG]http://img809.imageshack.us/img809/5388/pa132254.jpg[/IMG] [IMG]http://img824.imageshack.us/img824/770/pa132255.jpg[/IMG] [IMG]http://img193.imageshack.us/img193/9730/pa132256.jpg[/IMG] [IMG]http://img146.imageshack.us/img146/4152/pa132261.jpg[/IMG]
  16. [quote name='Inez de Villaro']Zabawa z Dagim nie nalezy do przyjemności, łajza jedna strasznie szczypie zębami...ale zabawny jest i milutki, Danusia jednak go mocno rozpuściłą w ogóle nie wie , co to znaczy "fe", czy " nie wolno"...Dagiemu u Danusi wszystko wolno...;)[/QUOTE] A to rozpuszczony zboczek z niego :cool3::evil_lol::evil_lol::evil_lol:
  17. [quote name='ageralion']Wlasnie rozmawialam z Ania. Trewor czuje sie juz lepiej, wczorajszy antybiotyk i glodowka zadzialaly. Juz nie wymiotuje, a wrecz przeciwnie ma wilczy apetyt. Dostaje male porcje ryzu z kurczakiem, ktore jakby mogl wciagal by tez nosem :evil_lol: iedzy Treworkiem a Eni bylo wczoraj spiecie w kuchni. Dziewczny gotowaly kolacje a psy draznily zapachy. Trewor glodny jak wilk, Eni pani domu wiec probowala pogonic mlodzika, niestety nasz gentelmen mial dosc i sie postawil. Final byl taki, ze Eni zszokowana schowala sie za Ania, a fluki stresowe wisialy jej az do ziemi. Po tym incydencie nastapil spokoj, a nawet wczoraj polozylu sie naprzecwko siebie i pieknie patrzyly sobie w oczka :evil_lol: Dzisiaj psiska probowaly sie ze soba bawic. Jeszcze im to sednio wychodzi, bo Trewor w zabawie szczeka, co zadziwia Eni, a Eni powarkuje, co zaskakuje Treworka :evil_lol: I przy okazji zapraszam na bazarek tekstowy dla naszych astow i Dagiego ze Szczecinka, ktory od kilku miesiecy nie moze pozbyc sie problemow skornych, a kasa plynie... [url]http://www.dogomania.pl/threads/194404[/url][/QUOTE] Z tego co czytam, wygląda że będzie dobrze ;) Jakbym moją Sarunię i Fiodorka widziała...
  18. Kajusza, jutro puszczę Ci przelew. Wybacz, ale dzisiaj nie miałam to tego głowy, moje suki się bardzo pogryzły :(
  19. Kochane, już jestem... Figunia teraz śpi, odpoczywa. Ma rozwalony nosek, szyty w kilku miejscach, kawałem na dole musiał zostać odcięty, bo i tak wisiał i wdałaby się martwica. Ogółem malutka ma założonych jakieś 12 szwów - ranek jest znacznie więcej, bo ok. 20, ale nie wszystkie wymagały szycia. Największa jest na karku, ok 3 cm, są na całym pyszczku, przy oczkach, na łapkach, karku, szyi :-(:-(:-( Marusia nie ma nawet zadrapania - Figa nawet się nie broniła, gryzła tylko Marusia :shake: Dziewczyny, co ja przeżyłam, tego nie da się opisać.... Po powrocie z pracy powitała mnie Marusia, jak zwykle szalejąca z radości, oraz Figa trzymająca w pysku kawałek kości, którą pewnie sobie gdzieś znalazła/odkopała. Wiedząc, że Marusia wpada w amok, jak mnie widzi i żeby się dziewczyny o tą kość nie pożarły, otworzyłam trawnik i wpuściłam tam Marusia (Marusia zawsze robi kilka kółek wokół trawnika, tak spala nadmiar energii i się wycisza). Nie zauważyłam, że Figa też wpadła na trawnik z tą kością w pysku, Marusia za nią złapała i wtedy się dziewczyny zwarły :-( To nie było takie zwykłe spięcie - to było szaleństwo - Marusia zacisnęła zęby z całych sił na karku Figi i nie chciała puścić, Figa strasznie piszczała, lała się krew :placz: Próbowałam je rozdzielić - zazwyczaj krzyknę i jest spokój, czasem muszę czymś machnąć, np zabawką, by dziewczyny się uspokoiły, w niektórych sytuacjach dosłownie pokropić wodą. Teraz nic nie działało - darłam się w niebogłosy, lałam wodą z węża pod największym ciśnieniem, nie wiedziałam co zrobić - psy mi się zagryzały, a ja byłam bezsilna, mogłam tylko na to patrzeć :placz: Marusia była w amoku, to była normalna agresja, ona się nie kontrolowała, chciała zabić :placz: W desperacji, wiedząc, że nie mogę ich sama odciągać, bo agresję mogą przenieść na mnie, wzięłam co miałam pod ręką - gumową zabawkę i gryzak z juty, i zaczęłam walić Marusię gdzie popadnie, głównie w głowę - Jezu, to było straszne, nie mogę tego do tej pory przeżyć - waliłam swojego psa, a on nadal zaciskał zęby na Fidze, nigdy tego nie zapomnę :-( Pewnie i Fidze się oberwało, bo ma lekko uszkodzone oczko - pani weterynarz powiedziała, że prawdopodobnie od uderzenia - nigdy sobie tego chyba nie wybaczę :placz: W końcu Marusia puściła, ja złapałam Figę za skórę na karku, bo nie miała już obroży, w walce jej spadła i ryknęłam na Marusię "wynocha"!!! Ona wtedy uciekła, ja szybko zamknęłam Figę na trawniku, pobiegłam za Marusią, by ją zamknąć w pokoju - po drodze wszystko już zdążyła zasikać - tarasy, salon, korytarz... - zamknęłam ją i nie widząc tak na szybko żadnych ran, poszłam po Figę - cała była we krwi, calusieńka :-(:-(:-( Najgorzej wyglądał nosek i łapka, ale cała była oblepiona krwią :placz: Zadzwoniłam do weterynarza, by przyjechał, ale poradził mi przywieźć psy do lecznicy, bo w domu nie zawsze można pomóc. Zawróciłam więc z drogi męża, który jechał do rodziców, zostawiliśmy Marusię zamkniętą, Figę w samochód i do weta... Została uśpiona, podano jej antybiotyk, przeciwzapalne, przeciwbólowe, dostała kroplówkę i pani doktor ogoliła miejsca ugryzień, przemyła, pozszywała co się dało i ok 20 wróciliśmy do domku ... Marusia jest w szoku, boi się, ucieka przed nami - zapewne widzi moją reakcję, płacz, smutek... Figa jest obolała, śpi - szybko się po narkozie przebudziła, nawet pożebrała trochę przy stole, gdy jedliśmy kolację, ale już znowu zasnęła... Nie wiem, co będzie dalej - na razie dziewczyny będą izolowane pod naszą nieobecność, być może zawsze tak już będzie. Pochowałam zabawki, posprzątałam krew, mocz (Marusia przez te kilka godzin leżała w psim pokoju i musiała się kilka razy zesikać pod siebie, bo całą kanapę zamoczyła :-(). Rozmawiałam długo przed chwilą z Asią - niepokoi ją zachowanie Marusi - Figa się nie broniła, okazywała uległość, a Marusia nadal atakowała, kąsała ją po całym ciele, nie jest dobrze :shake: Za dużo dziewczynom pozwoliłam - nie wolno im bawić się w szarpanie, przeciąganie, zabieranie sobie nawzajem zabawek. Każde takie zachowanie ma być natychmiast ukrócane, każde warknięcie karcone. Chodzi tutaj głównie o zachowanie Marusi - nad nią musimy popracować. Na nowo rozkładam klatkę i uczę ją przebywać w niej ... Zobaczymy, jak to będzie... Jeśli Marusia kiedykolwiek zachowa się w podobny sposób, będzie trzeba pomyśleć o innym rozwiązaniu. Nie narażę Figi na zagryzienie :-( Ale to jest ostateczność. [IMG]http://img822.imageshack.us/img822/4160/pa122246.jpg[/IMG] [IMG]http://img178.imageshack.us/img178/6931/pa122247.jpg[/IMG] [IMG]http://img140.imageshack.us/img140/8743/pa122248.jpg[/IMG] [IMG]http://img202.imageshack.us/img202/7479/pa122249.jpg[/IMG] [IMG]http://img836.imageshack.us/img836/8609/pa122250.jpg[/IMG]
  20. [quote name='moni12']Kora masz zapchaną skrzynkę. Jestem z Białobrzegów i karmie bezdomnego bardzo podobnego bezdomnego psiaka tuz obok bloku.[/QUOTE] No i jak? To Asti?
  21. [quote name='agaga21']ty spryciaro!:crazyeye::evil_lol::evil_lol:[/QUOTE] To nie ja, to mój mąż - kiedy kupiliśmy działkę i zobaczyliśmy dziesiątki kopców krecich na niej, Tadzio poczytał w internecie, co robią ludzie, jak zakładają pola golfowe, w jaki sposób chronią je przed kretami i doczytał, że pod trawnik daje się specjalną plastikową siatkę, przez którą krety nie wyjdą :diabloti: [quote name='chita'] [URL]http://img231.imageshack.us/img231/8069/pa102133.jpg[/URL] :-odwie Piczki:diabloti::evil_lol: [/QUOTE] A jak! Jednej Piczce smutno było :evil_lol:
  22. Trawniczek jest bezpieczny :eviltong:, bo pod trawą jest siatka przeciw kretom, a trawnik jest zamykany przed psami - wpuszczam je tam tylko po to, by mogły się pobawić - jak się wyszaleją, to je wyganiam i trawnik zamykam :diabloti::evil_lol: Reszta ogrodu jest wyłożona polbrukiem, albo takimi płytami przez które rośnie trawa, więc jedynym miejscem, gdzie mogą kopać jest klomb (ale tam nie kopią, tylko koopki robią :roll:) i opaska wokół domu wyłożona żwirkiem - to właśnie opaska jest najbardziej zagrożona :mad:
  23. [quote name='ania z poznania'][URL]http://img843.imageshack.us/img843/782/pa102052.jpg[/URL] Piczka jak foczka tu wygląda :)![/QUOTE] No cóż, bo ona jest cała taka foczkowata :evil_lol::evil_lol::evil_lol::diabloti: [quote name='jostel5']Jakieś nowe,śliczne posłanka widzę...I takie ...dziewicze,nienaruszone zębem czasu... [SIZE=1]ani żadnym innym zębem[/SIZE]....:evil_lol::eviltong:[/QUOTE] No dobra...., przyznaję się bez bicia :oops: - kupiłam im nowiutkie mięciutkie posłanka, przecież nie mogły na kafelkach leżeć :evil_lol: Ale pańcia bardzo chroni materacyki, są schowane, kiedy dziewczyny są same i jak na razie są całe :diabloti: Dziewczyny zostają same w ogrodzie, gdy nas nie ma i na razie jest dobrze. Zostawiam im zabawki i sznury i pięknie się nimi bawią. Dzisiaj jednak próbowały znowu podkopać fundamenty domu - jutro spryskam dookoła odstraszającym specyfikiem - ostatnio pomógł (strasznie śmierdzi), więc może teraz też pomoże... W ogrodzie pojawiły się krety, więc dziewczyny szaleją, biegają, wąchają, kopią... :roll:
  24. [IMG]http://img515.imageshack.us/img515/6756/pa102177.jpg[/IMG] [IMG]http://img692.imageshack.us/img692/2132/pa102182.jpg[/IMG] [IMG]http://img826.imageshack.us/img826/1322/pa102227.jpg[/IMG] [IMG]http://img824.imageshack.us/img824/4784/pa102208.jpg[/IMG] [IMG]http://img72.imageshack.us/img72/2419/pa102234.jpg[/IMG]
×
×
  • Create New...