-
Posts
44210 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
13
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Nutusia
-
[COLOR=purple]No, miałam ja wczoraj za swoje! Wróciłam do domu o 21.30. No niby się ucieszyły, niby przywitały, ale jednak focha strzeliły! I na nic było tłumaczenie, że Pańcia domki dla innych piesów sprawdzała, że kołderki dla zmarzlaków woziła... Wlazły na kanapę i miały mnie w tyle, a potem nawet spać do łóżka nie przyszły od razu, tylko dopiero jak już zasnęłam. Jedna Kresia wybaczyła od razu! :) Sławek oczywiście wrócił wcześniej, co by wypuścić karne komando. Oszczędziły go, bo zniszczeń nie było żadnych, tylko jeziora nasikane, że aż podkłady nie pomieściły :) Dziś muszę więc nadrobić wczorajsze zaległości w głaskach i przytulankach. Mam nadzieję, że będę mogła od razu przystąpić do rzeczy, a nie najpierw sprzątać godzinę po szkodnikach (no cóż, nadzieja umiera ostania! :))[/COLOR]
-
Już dawno zasłużył na taki dom. Ares jest w domu z marzeń :)
Nutusia replied to gusia0106's topic in Już w nowym domu
Mysza - ja wiedziałam, że z Sarą będzie dobrze! Ostatnio jakoś mnie moja optymistyczna intuicja nie zawodzi (już trzeci sukces po Aresie i domku dla kici Yumi!) :) -
[quote name='brazowa1']Kocham mojego psa,bezsprzecznie kocham,uwielbiam!!!! Po tym,co tu zobaczyłam,moje zycie juz nigdy nie bedzie takie same.[/QUOTE] Hihihiiii.... Brązowa! Miłość nie ma nic wspólnego z niszczycielstwem! :) Kocha się nadal, tylko dodatkowo trzeba sprzątać, wymieniać, kombinować, chować, zamykać (a i to, jak się okazuje, bywa nieskuteczne). Ja się łapię na tym, że pół drogi do domu zastanawiam się co dziś zmalowały i ile czasu zajmie mi sprzątanie :) Ale kocham, że o matko!!!! :)
-
Już dawno zasłużył na taki dom. Ares jest w domu z marzeń :)
Nutusia replied to gusia0106's topic in Już w nowym domu
[quote name='mala_czarna']Chociaż już tak na serio, podziwiam Cię, bo stres chyba by mnie zjadł. Takie oczekiwanie na to co się zastanie po przyjściu do domu to jednak nie jest przyjemne.[/QUOTE] Aj tam - można się przyzwyczaić! :) Jak tak mam... złapałam się na tym, że pół drogi do domu spekuluję co też dziś zastanę i ile czasu mi zajmie sprzątanie :) Dziurecka malutka, podejrzani z wyglądu niewinni - nie ma to jak odpowiedzialność zbiorowa! :) -
Dziś o 18.36 miną dwa miesiące od kiedy Łoś wybrał Krainę Wiecznych Łowów i opuścił ziemski padół... Dopiero dwa miesiące, a mi się wydaje, że to już wieki całe minęły! Jak Ci tam jest, Tosinko?... Chyba dobrze, skoro nawet mi się nie przyśnisz... Chyba dobrze, skoro powróciłaś pod postacią Dorci i Lilki...
-
No wiem - Aniołka przecież rozpoznałam! Ale dla Brunka też powinno być miejsce, żeby sobie Ciocia Gusia... nie myślała! :)
-
Już dawno zasłużył na taki dom. Ares jest w domu z marzeń :)
Nutusia replied to gusia0106's topic in Już w nowym domu
Ło Jezusicku! Się Mmd uparła, żeby Aresa od Palucha alibo od "zakonserwowania" uchronić! :) -
SALSA - malutka amstaffka, zostaje na stałe w DT u Bulletów :))))
Nutusia replied to doddy's topic in Już w nowym domu
Tu też są fajne wzory, ale sporo droższe... [url]http://www.grawerowanie.pelikanpieczatki.pl/identyfikacja/adresowki/adresowki.html[/url] ale są też tańsze :) [url]http://allegro.pl/identyfikator-adresowka-dla-psa-dwustronny-i1390349124.html[/url] A tu taki wybór, że można oszaleć! :) [url]http://allegro.pl/identyfikator-imiennik-adresowka-dla-psa-kota-i1208373384.html[/url] -
Już dawno zasłużył na taki dom. Ares jest w domu z marzeń :)
Nutusia replied to gusia0106's topic in Już w nowym domu
Kolory na ścianie trochi nietypowe. Ja uwielbiam - też takie kiedyś miałam. Ale widocznie z Aresa jest większa "konserwa" jeśli chodzi o kolorystykę wnętrz :) -
MICHAŚ ONkowaty Szczeniak już ma dom! Ponad 100 nowych zdjęć :)
Nutusia replied to Ekiana's topic in Już w nowym domu
Problem ma głównie sunia :( Baaardzo liczymy na pomoc behawiorysty. Nawiązałyśmy kontakt z takim, o którym wiemy, że potrafi wyciągnąć psa z wielkiej traumy (znamy "dowód" :)) Ja mam jakieś takie przeczucie, że potrzebny jest jakiś wcale nie skomplikowany "trick", żeby ją odblokować. Pierwsze spotkanie 2 lutego, bo teraz pechowo Ula wyjeżdża na tydzień w delegację... -
[COLOR=purple]Aj tam zniszczenia - przecież to tylko rzeczy są, w dodatku wcale nie cenne :) [/COLOR]J[COLOR=purple]ak mi prac przysparzają (np. pranie i odplamianie narzuty - wcale nie białej!!![/COLOR][COLOR=purple]:razz:), to się trochę wściekam. Albo jak mi okulary nowe nadgryzły, bo nie mam kasy na wymianę szkła i zauszników, więc musiałam zakleić taśmą izolacyjną:shake:. Ale jakieś tam podkładki, gazety czy szczotki do kibla... lepsze to, niż by się miały np. do książek czy do mebli dobrać (tfu, tfu!!!!!) Nudzi im się i tyle. Niech by już ta wiosna przyszła, zostawałyby w ogrodzie i nie miałyby się czasu nudzić! :) Nie wiem jak bez nich wytrzymam... w razie czego, idąc za Twoim przykładem, skrócę pobyt!:evil_lol: Krechę to może i bym mogła przemycić... też by jej się zabiegi na ten przydługi kręgosłup przydały ;) Kiedyś przemyciłam poprzednią jamnisię, Pestkę, do kuszetki. Weszłyśmy do przedziału, położyłam się spać, Pestka zwinięta pod kocykiem... Rano wzięłam ją pod pachę i poszłam umyć zęby i dopiero w drodze powrotnej do przedziału nas konduktor "nakrył". Ale nawet nas nie mógł wysadzić, bo dojechaliśmy właśnie na miejsce :) A, i jeszcze kiedyś ją przemyciliśmy do Morskiego Oka. Nieśliśmy ją w plecaku. Potem zjedliśmy obiad w schronisku (Pestka ukryta pod swetrem) i spokojnie wróciliśmy na dół :)[/COLOR] [COLOR=purple][/COLOR]
-
MICHAŚ ONkowaty Szczeniak już ma dom! Ponad 100 nowych zdjęć :)
Nutusia replied to Ekiana's topic in Już w nowym domu
Niteczka nie boi się strzałów, ale bywa, że boi się własnej Pani! A Ula nigdy nawet głosu na nią nie podniosła... Nie ma jak np. nauczyć jej, że nie wolno siusiać w domu, bo nawet spokojne powiedzenie "no co Ty robisz" od razu powoduje panikę! Nie ma mowy o bardziej zdecydowanych gestach i hałasie. Nie poradzimy sobie bez pomocy specjalisty. Za długo to trwa i "ataki bojaźni" są zupełnie nieprzewidywalne. Np. taka sytuacja: Ula rano wchodzi do salonu, Nitka leży na kanapie, więc Ula mówi "cześć Niteczko", a pies kuli się na tej kanapie, sika pod siebie i żałośnie skowyczy! A potem schodzi z kanapy i czołga się w stronę Uli. W dodatku podkula przednie łapki i wygląda to tak, jakby pies szedł do ciebie na kolanach. Żałosny widok, aż serce rozrywa :( A następnego dnia radośnie zeskakuje z kanapy i leci się witać i głaskać... -
[quote name='Ra_dunia']Nutusiu, to jak Dorcia pojedzie, to jaką biedę na jej miejsce weźmiesz? ;)[/QUOTE] [COLOR=purple]No jakąś wezmę - wiadomo! Bilans się przecież musi zgadzać! :) A jaką to się okaże jak już wrócę z odnowionym kręgosłupem (mam nadzieję, że moralnego też [/COLOR][COLOR=purple]mi się[/COLOR][COLOR=purple] uda nie stracić!:evil_lol:) Dziewuchi się nie porozbierały do imentu. Dorcia miała rozwiązany troczek środkowy, ale na szczęście w tym miejscu jest... najszersza, to i fraczek się utrzymał :evil_lol: Ja wczoraj wróciłam późno, bo Uli Niteczka się rozchorowała, a mąż wyjechał i nie było komu potrzymać psiątka w samochodzie. Tak więc Sławek sprzątał i wietrzył dom :diabloti:. Ja po powrocie stwierdziłam zsiekanie korkowej podstawki pod kubek oraz pozbawienie aniołka czuprynki i skrzydełek z piórek... Aha, i chyba jeszcze panny się nie mogły doczekać kiedy wrócimy i nie wiedziały która godzina, bo zegar w kuchni stanął. Otworzyły więc kasetkę z biżuterią i wyjęły stamtąd zegarek, który zaniosły na łóżko (widać celem szerszych konsultacji). Niestety, ten zegarek też nie chodził.:shake: A ponieważ wśród winowajców są dwa podwórkowe burki z krzaków, biżuteria nie została "wykorzystana", bo i po co wiejskim dziewuchom błyskotki?!?!?!:razz: Wczoraj zdjęłam Kresi fraczek, bo się pomoczył po harcach w ogrodzie i musiałam go wyprać i wysuszyć przed nocą. Ranka posterylkowa ma jakieś góra 2,5 cm długości, jest suchutka, żadnego zaczerwienienia. Szew chyba jeden albo dwa... Dorci nie rozbierałam, ale pomacałam i też wszystko się wydaje OK. W czwartek jedziemy na ostatni ogląd i po ostatnie wpisy w książeczce, żeby wszystko było jak należy.[/COLOR]
-
[quote name='Ellig']Nutusiu mam troche karmy dla Twoich panienek, tylko ja moge zobaczyc sie z Toba w czwartek zadzwon bo prawie mnie nie ma przy kompie.Pozdrawiam Wszystkich!:)[/QUOTE] [COLOR=purple]Ellig - wielkie dzięki! Zadzwonię oczywiście. Ale zastanów się proszę czy nie ma bardziej potrzebujących psiaków. Sławek może gotować, żeby mu się nie nudziło jak mnie nie będzie i żeby miał zajęcie - wtedy nie będą mu głupoty do głowy przychodzić i kręgosłup moralny ma szanse nie ucierpieć![/COLOR]:evil_lol:
-
MICHAŚ ONkowaty Szczeniak już ma dom! Ponad 100 nowych zdjęć :)
Nutusia replied to Ekiana's topic in Już w nowym domu
No, dorośleje chłopak! I różki pokazuje! My też z moją sąsiadką poszukujemy psichologa do suni znalezionej latem pod płotem. Choć minęło już pół roku odkąd jest u Uli i wiedzie spokojne życie, nadal ma niesamowite lęki i blokady. Usiłowałyśmy poradzić sobie same, ale najwyraźniej nasza intuicja i dobre chęci to za mało, bo pies się zwyczajnie męczy (a my z nim). Są dni, że jest wyluzowana, wykłada się kółkami do góry i pokazuje pełne zaufanie, ale są i takie, gdy wołana na głaski przywiera do ziemi, czołga się i posikuje ze strachu :( -
Strona jest baaaardzo ładna! I znajome pycholki są na "głównej" - tylko Brunka brakuje!:mad: A powinien zdecydowanie objąć patronat!:evil_lol:
-
SALSA - malutka amstaffka, zostaje na stałe w DT u Bulletów :))))
Nutusia replied to doddy's topic in Już w nowym domu
Prawie wiosenne fotki! A Salsik się słucha i wraca wołany?... :) -
Wyjątkowy wspaniały Wiśnia zamieszkał w swoim domu :))))
Nutusia replied to mysza 1's topic in Już w nowym domu
Mmd, przy myszowym tempie "pozyskiwania" jesteś bez szans na bycie na bieżąco w co bardziej "przydługich" wątkach :) Gdzieś doczytałam, że się za łośkową epopeję naszą wzięłaś... nie wiesz co czynisz, Kobito! :) -
Już dawno zasłużył na taki dom. Ares jest w domu z marzeń :)
Nutusia replied to gusia0106's topic in Już w nowym domu
Uuuuu... minerałów brak - poważna "sprawa"! A wstydził się przynajmniej Mendzioch czy ze strachu wlazł pod pomarańczowy?... Możesz wstawić fotki na Szkodniki, ale w obliczu konkurencji, wyczyny Aresiątka mogą zostać... zlekceważone albo - co gorsza - wyśmiane!:evil_lol: