Jump to content
Dogomania

Nutusia

Members
  • Posts

    44210
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    13

Everything posted by Nutusia

  1. Nutusia

    Lena i Omar ;)

    No, chyba że trafisz na wielbiciela boksiów, który wie, że nie ma się czego bać i rzuci się do całowania (Omka i Lunki, nie Ciebie!!!!) :) Moja Nutka też budziła respekt - ludzie ją omijali szerokim łukiem, a taki był z niej łagodniak przez całe życie... :)
  2. Zapraszam na moją trawkę - i na kawkę oczywiście też! :) Mysza, a dlaczego u Ciebie nie chce rosnąć?... U mnie - od kiedy jest "nadmiar suczek", jedynym problemem bywają wypalone żółte kręgi - ale sobie tłumaczę, że to ufo mnie nocą nawiedza :) A poza tym, moja "trawka" to jest głównie... perz :evil_lol: z elementami koniczyny :razz:
  3. Aha, czyli zamawiam na bazarku pełen pakiet 60 portali - dobra. Luna bogata z domu, stać ją, a co! :evil_lol: Dzięki, Jaszko :loveu:
  4. Dzięki za podpowiedź, Ingo - nie wiedziałam o tym, ale ja od 11 lat ze wsi jestem :) Może rzeczywiście można by z takiego przepisu ukręcić bat na właścicieli...
  5. No właśnie, Jaszko - które ogłoszenia jeszcze są aktywne? Tak się zastanawiam czy już teraz kupować pakiet na bazarku czy np. poczekać aż się zdezaktywują te od Ciebie. No i allegro będzie lada chwila... Może na razie kupię tylko pełny pakiet dla Stefka?...
  6. A prawo mamy, jakie mamy, niestety :( A ja - gdyby do mnie przychodził - nie wypędzałabym go, tylko bym go chyba w końcu "ukradła". Wiem, wiem...
  7. Z tego, co przeczytałam na wątku, uciekła z ogrodzonego ogrodu... Nigdy nie można mieć pewności - dlatego ADRESATKA to podstawa...
  8. Henikar - najważniejsze, że sunia nie traci domu! Już pomijam czy maluchy znalazłyby domy (przypuszczam, że tak, z pomocą Ciotek), ale opieka nad sunią i szczeniętami to nie lada wyzwanie. Choć przykro, to naprawdę nie ma innego wyjścia. Im szybciej, tym lepiej :(
  9. A czy wiadomo na co psiak choruje, że tak źle wygląda? Czy to jednak nowotwór?... :(
  10. Już całkiem niedługo. A potem kolejny etap - kółka do góry :)
  11. Też o niej wczoraj pomyślałam, tylko nie mogłam odnaleźć wątku...
  12. Nie odchodźcie od telefonu! :) A na innym wątku sunia przygarnięta z parkingu, właśnie się... oszczeniła :( Zupełnie nie było po niej widać ciąży! Nauczka na przyszłość - trzeba sprawdzać na USG... Moja tymczasowiczka z podpisu na szczęście jakieś 2 dni przed porodem przeszła zabieg, dzięki czemu 9 równie biednych, niechcianych i nikomu niepotrzebnych jak ich mama psiaków nie przyszło na świat...
  13. Bullet stosuje metody naszej Lili - ona też wiecznie wszystkim naokoło próbuje wcisnąć zabawkę :)
  14. Mają dla siebie cały długi weekend, więc z pewnością będzie okazja bliżej się poznać bez konieczności włażenia pod szafkę przez panią Kasię (na którą baaardzo tu wszyscy czekamy :))
  15. No, przy takiej opiece i takiej diecie trudno żeby było inaczej! GRATULACJE!
  16. Jest tylko jedna słuszna decyzja i widzę, że została podjęta. Trzeba nawet zapytać weta czy tego jednego trzeba zostawiać, jeśli od razu się zabierze małe od matki. Miałam kiedyś dokładnie taką samą sytuację, a właściwie mój mąż. Wzięliśmy do domu sunię spod jednej z firm. Nic nie było po niej widać, ja wyjechałam na urlop, a w święto 15 sierpnia Melka się oszczeniła. Musieliśmy zostawić jednego malca, bo mąż 3 dni myślał (a do mnie nawet nie zadzwonił!!!!) i wtedy już było za późno, żeby zabrać wszystkie dzieci... Nauczka na przyszłość, żeby robić USG :(
  17. RE-WE-LA-CJA! Fajnie, że się odezwałaś Olly, bo już myślałam, że się gdzieś karton z Kiniem w wirze przeprowadzki zapodział :)
  18. No i pięknie - dwa super domki i dwa szczęśliwe psiaki - oby tak dalej! :)
  19. Paluszek też chce jechać. Myślał, że ta walizka to... na niego! :) Przeprowadziłby sobie chłopak jakieś wojskowe manewry na plaży! :evil_lol:
  20. Matko kochana - jak to Fioleczka uciekła?!?!?!? Gdzie, co, jak?!?!?!
  21. Luneta jest fisio! Tak ganiają z Kreską, że się wywala na zakrętach (Luna się wywala, bo Krecha robi zwody :evil_lol:) A jak już się Krechulec pozwoli wreszcie złapać, jest zagryzany z groźnym warkotem... Sceny rodem z cyrku, czyli mały łepeczek kreskowy niknący w wielkiej paszczy owczarka szorstkowłosego, są na porządku dziennym ;) Buda jest aktualnie pozbawiana styropianu - godzinę wczoraj zbierałam te miliony kuleczek z trawy :angryy:. Koniec tego dobrego - wstęp do budy został... ZABRONIONY! Aha, zapomniałam napisać, że przedwczoraj panny baaaardzo skutecznie przestudiowały magazyn "Czas na wnętrze". No cóż, był w nim artykuł pióra Cioci Uli, może dlatego...:razz:
  22. U mnie też - pani nie odpisała na mój mailowy elaborat. Ale wiadomo - decyzja nie jest łatwa i lepiej ją dobrze przemyśleć, niż gdyby Stevie znowu się miał zawieść na człowieku...
  23. Z góry nie są, ale z dołu różnie bywa :) Dlatego takie zasady na dogo są, choć z kasą na te sterylki baaaaaaaaardzo krucho zazwyczaj :(
  24. Oj tak, wiemy co mówimy... Gdy na dogo pojawiają się psy "z papierami", można chociaż próbować się zwrócić do hodowcy (jeśli jest odpowiedzialny i świadomy, nie odmówi pomocy). Gdy pojawia się pies "rasowy inaczej" - pozostaje tylko szukanie mu domu. Moja przygoda z dogo zaczęła się tak: [IMG]http://i301.photobucket.com/albums/nn73/agamika/TOBIA%20ON/tobia100_1541.jpg[/IMG] Też była z pewnością pięknym i radosnym szczeniaczkiem. Może nawet wydanym czy sprzedanym w dobre ręce - może właściciel jej mamy był o tym święcie przekonany... Do schronu trafiła z interwencji. Od kiedy pojawiła się w naszym domu, moje patrzenie, poglądy i wiedza o psach, rozmnażaniu, sterylizacji i całej reszcie wywróciło się do góry nogami... Zostań na dogo Madziaak, naprawdę WARTO!
×
×
  • Create New...