-
Posts
44210 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
13
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Nutusia
-
Halo, jest tu kto, czy już wszyscy wszystko wiedzą? ;):evil_lol: Sterylki tradycyjnie poszły jak z płatka. Wczoraj operatorem była Pani Doktor, bo jak się Pan Doktor wyraził "pazurki ma mniejsze", żeby grzebać w insektach:evil_lol: Najpierw ważenie: na czczo i na w miarę spokojnie Pchełcia waży 5,30, a Muszka 4,80:crazyeye:, czyli jak się wyraził dr Hubert - w zaokrągleniu po 5 kg:evil_lol: Na pierwszy ogień poszła Pchełcia, a my z Doktorem w tym czasie znieczuliliśmy Muszkę i obfociliśmy ją rentgenowsko w kilku (nie zawsze naturalnych:cool3:) pozycjach. Pchełcia po zabiegu spoczęła na posłanku, na stół trafiła Muszka, a Doktor obejrzał zdjęcia i wyszedł z bardzo zafrasowaną miną. Na modelu pokazał mi w czym problem i zimny pot mnie oblał:placz: W czterostopniowej skali złożoności deformacji kolana, Muszka ma czwartą, czyli najgorszą. Wersji wydarzeń z przeszłości jest wiele - złamanie w bardzo młodym wieku, gdy jeszcze rosła, uraz mechaniczny - kopnięcie, uderzenie, zakleszczenie się gdzieś... Te nożynki ma takie patyczkowate, takie kruchutkie - wiele nie trzeba, żeby zrobić krzywdę:shake: Ona prawdopodobnie nie odczuwa już bólu - nie dlatego utyka. Tak naprawdę utyka (i trzyma łapkę w górze, gdy stoi) dlatego, że kolano jest tak zdeformowane, że łapka zrobiła się... za krótka i stópka nie sięga do podłoża:-( Skoro nie sprawia bólu, w ostateczności można by było zostawić tak, jak jest, ale gdyby ona była psem starszym. A tak... tyle jeszcze życia przed nią, a zwyrodnienie będzie postępowało i w końcu zacznie sprawiać ból, bo pojawi się także w nienaturalnie stawianej drugiej łapce i w biodrach. Tradycyjną metodą operacyjną, potrzebne by były co najmniej 2-3 operacje. Nasz Doktor się tego nie podejmie (ewentualnie tej pierwszej). Ponieważ za 2 tygodnie Doktor jedzie na sympozjum, na którym będzie miał wykład profesor (nie pamiętam nazwiska) z Olsztyna, jeden z najlepszych (jeśli nie najlepszy ortopeda w Polsce), który ma klinikę w Białymstoku, Doktor zaproponował, że zatrzyma u siebie zdjęcia RTG i skonsultuje je z profesorem. Ponieważ i tak przez najbliższe 2 tygodnie nie przystąpimy do żadnej kolejnej operacji, uznałam, że to bardzo cenna propozycja. Doktor twierdzi nawet, że istnieje szansa na zabieg u profesora. Oczywiście, skonsultujemy też zdjęcia z innymi ortopedami, do których mamy dostęp i podejmiemy decyzję co będzie najlepsze dla Muszki... Po powrocie do domu dziewczynki odpoczywały, nie było żadnych sensacji. Noc minęła dobrze, choć nie za bardzo się wyspałam, gdyż jak się trochę kręciły, to nie obie na raz, więc się budziłam a to do jednej, a to do drugiej:cool3: Rano Muszka już właściwie była całkiem na chodzie - nawet na podwórko wybiegła "stadnie". No i śniadanie wcięła z dokładką - okropnie była głodna! Już wczoraj wieczorem nastawiała uszu jak Rude i Lesio dostawały kolację, ale bałam się jej dawać nawet rosołek tak krótko po zabiegu. Pchełcia czuje się troszkę gorzej, co się przejdzie, za chwilę wraca na łóżko posterylkowe (czyli kanapę rozkładaną bezpośrednio na podłogę, żeby nie skakały;)). Ale też zjadła normalną porcję. Dostały syropek p/bólowy i zostały pod opieką Niańka. Zdjęcie szwów 17 marca i wtedy zrobimy pierwsze szczepienie. Za wczoraj zapłaciłam 460 zł (po 200 zł za sterylki + 60 zł RTG). Sukienki Insekty dostały w prezencie od Doktora z okazji... Dnia Kobiet:evil_lol: Aha, wczoraj poległa poduszka (na szczęście nie z pierza, więc w miarę szybko-sprzątalna), więc zgodnie z obietnicą Rude zostały na dworze na cały czas naszego pobytu w lecznicy:mad:Trochę jakby grzeczniejsze się wydawały, gdy wróciliśmy - ciekawe do kiedy im tej grzeczności starczy:cool3:
-
Trafiłam za Ziutką... Poza kciukami niewiele mogę, niestety, bo to chłopczyk :(
-
3 miesięczny z ropnym zapaleniem skóry maluch W NOWYM WSPANIAŁYM DOMKU
Nutusia replied to AMIGA's topic in Już w nowym domu
Za Franka nie puszczę nawet jak już będzie można! ;) -
No to pięknie! Ciekawe gdzie się podziało 15 kg karmy?!?!?!?!?!? Malvaa, bardzo Cię proszę, podaj mi na pw nr telefonu, na który się dodzwaniałaś do chauwy czy jej mamy - ja tego tak nie zostawię! Ludzie sobie żyły wypruwają, ostatnie grosze wysyłają, a taka tupeciara mówi, że NIE MA! Aha, i jeszcze czy ktoś wie jak ona się nazywa, bo zamierzam złożyć doniesienie do urzędu. Co do usg - nie wiem gdzie jest bliżej - ale nasz Doktor w Nowym Dworze ma USG i gdybym "zaanonsowała" psinę, cena byłaby inna niż dla pacjentów, którzy mają właścicieli ;)
-
Taaaakie bezkresne przestrzenie, droga donikąd, a Milunia na luziku, bez smyczy, bez linki... Jak ja się cieszę!!!!! :)
-
Jamniki i jamnikowate w potrzebie z całej Polski !!!!!!
Nutusia replied to danka1234's topic in Już w nowym domu
Ta parka ma przepiękne, domowe fotki... :( Głowę dam, że zarobiła na wyjazd pańci za granicę... -
Malusieńka MIJA - ma swój dom - zostaje u bros :) NA ZAWSZE !!!
Nutusia replied to bros's topic in Już w nowym domu
O rety, żeby to była TA pani... Co za przepisy - pies zwrócony 3 razy - co z tego, że ładny i młody?... :( -
Chmurka ma już własne Słoneczko!:) W Warszawie! :)
Nutusia replied to jostel5's topic in Już w nowym domu
Kciuki trzymamy i czekamy... cierpliwie ;) -
[quote name='arabiansaneta']Ona na pewno lubi przebywac na dworze, jak każdy pies, ale podejrzewam, że nie chciałaby być na dworze [B]sama[/B] i może stąd te ucieczki... [/QUOTE] Moim zdaniem to jest właśnie sedno problemu. Miewam takie psiaki na DT, które ze mną mogą być w ogrodzie i przez cały dzień. Ale jak tylko idę do domu, pędzą za mną, a gdy się zagapią, natychmiast "pukają", żeby je wpuścić. Jeśli Niusia będzie miała zapewnione długie i atrakcyjne spacerki, dom będzie traktowała jak budę, w której się wygodnie odpoczywa w ciepełku, dostaje pyszne posiłki i masę głasków :)
-
Pieski wyciągnięte z olkuskiej mordowni szukają domów.
Nutusia replied to iwoniam's topic in Już w nowym domu
Potwierdzam - Pchełka ogłoszenia ma od wczoraj, Muszki nie ogłaszamy, bo trzeba najpierw zrobić porządek z kolanem :( Insekty w porządku, spały nawet nieźle - ja nie bardzo, bo jak się kręciły, to oczywiście nie obie na raz ;) Muszka już całkiem "na chodzie" - wcięła śniadanie w locie, strasznie głodna była. Pchełcia troszkę gorzej się czuje, leży spokojnie, ale też trochę zjadła. Dostały rano syropek p/bólowy. Na straży w domu został nianiek, czyli Małż :) -
Olbrzym Lori - co może zdziałać morze miłości i ogrom cierpliwości...
Nutusia replied to Reno2001's topic in Już w nowym domu
Lepszy taki aparat, który sam zdjęcia robi niż taki, który nie robi wcale ;) Zżera mnie ciekawość co tam u Lorcia na włościach się pojawił za towarzysz... -
Malusieńka MIJA - ma swój dom - zostaje u bros :) NA ZAWSZE !!!
Nutusia replied to bros's topic in Już w nowym domu
I co, i co?... "Organizacja" dopięta na ostatni guzik? ;) -
Pieski wyciągnięte z olkuskiej mordowni szukają domów.
Nutusia replied to iwoniam's topic in Już w nowym domu
Śpiewał chłopak z radości na mrozie i gardziołko przeziębił ;) A tak na poważnie, to mam nadzieję, że to nic poważnego. Mikrus jednym słowem ma super profesjonalny łosz end goł, czyli dwa w jednym - dom i szkołę - czego chcieć więcej? :) FAJNIE! -
Malusieńka MIJA - ma swój dom - zostaje u bros :) NA ZAWSZE !!!
Nutusia replied to bros's topic in Już w nowym domu
No przecie napisałam! Luśki ogłoszenia aktywowałam w piątek wieczorem, w sobotę zadzwonił telefon, po godzinie przyjechała Rodzina w komplecie i mamy Luśkę w domku jak z bajki (o dobrej Wiedźmie i jeszcze lepszej Czarownicy ;)) -
Myszka -w domu jest dziecko uczulone na sierść. PROSZĘ O RADY :(
Nutusia replied to obraczus87's topic in Już w nowym domu
To może Ty jedź, Marta, Ziutka ogłosi, zrobimy wizytę PA i jak wrócisz już inna tymczasowiczka będzie na Ciebie czekać?... ;) :) -
Malusieńka MIJA - ma swój dom - zostaje u bros :) NA ZAWSZE !!!
Nutusia replied to bros's topic in Już w nowym domu
Jeśli Ziutka ogłosi równie skutecznie, co Lusię, to można uznać, że Mimi ma już dom - z tych najlepszych pod słońcem! :) -
Myszka -w domu jest dziecko uczulone na sierść. PROSZĘ O RADY :(
Nutusia replied to obraczus87's topic in Już w nowym domu
Ja tam bym na Twoim miejscu zostawiła pisemne zastrzeżenie, żeby jej nie wyadoptowali zanim wrócicie ;) Fantastycznych wakacji i niezapomnianych wrażeń! -
Sterylka to inna bajka - ropomacicze to śmierć albo życie. Nasza Tośka miała na oko 8-9 lat, ważyła niespełna 20 kg (potężna niegdyś ONka!!!), miała niedoczynność tarczycy, ropne zapalenie skóry, ledwie się na łapach trzymała, ale się udało! Trzeba myśleć pozytywnie! A może to wcale nie ropomacicze, choć to zielonkawe plus ciąg na picie... :( Jaka szkoda, że dopiero Ty zauważyłaś NA PIERWSZY RZUT OKA!!! :(
-
O rany gościa... trzymam kciuki zaciśnięte do białości!!!!
-
Właśnie takie zamknięte miała Tośka - o mało życiem tego nie przypłaciła. Zrobiło się zaraz po przebytej cieczce... Gdy podeszła do garnka z wodą i wypiła do dna, w kapciach do weta pognałam! A co do chauwy - oczywiście, że kpina! Dlatego wprowadzę wariant B ;)
-
Bo Milka to jest czekoladka - gdy trafiła do mnie na DT była jeszcze na wpół łysa, ale już było widać, że to, co odrośnie będzie miało zjawiskowo piękny i niespotykany kolor...