Ohohohooooo..... już naplułam, na razie nie pukam, bo niemalowanego nie mam (dopiero jak wrócę do domu, polecę do drewutni), kciuki zaciskam, w ogóle się nie cieszę i... CZEKAM! ;)
[quote name='deer_1987']BTW ostatnio Tz czesal Sherry to Milka tez chciala sie czesac bo taka zadrosna co sherry to i ona musi :) i nawet sie jej to podobalo bo jak przestawal to patrzyla czemu juz tak nie robisz?[/QUOTE]
Mmmmmm, to się TZ powoli w łaski Milci wkrada ;) Fajnie, że się lubi czesać, bo jej futerko jednak więcej zabiegów będzie wymagać niż "jamnicza skórka" :)
Jakie nosy upaćkane! U mnie też śmiesznie, bo z grubsza wylizuje boksia (płaska paszcza się nie mieści do kubeczka przecie), a dzieła dokańcza jamnisia. I też jest "sprawiedliwie" :)
Dzięki, Martuś, za wpis! :) Wiadomo, każdy pies jest inny. Szczególnie te po przejściach bywają nieobliczalne, ale im najbardziej warto dać szansę. Każda rada, każde doświadczenie jest tu mile wdziane, bo może pomóc...
Cudne długowłose pluszowe "zabaweczki". Problem powstaje, gdy się okazuje, że takie "coś" trzeba czesać, szczotkować, kąpać i odpowiednio karmić. Ech... :(
A bo nam się plan rymsnął z "prezentem" na 8 marca... Słomianka dostała cieczki, jest PILNIE STRZEŻONA, a zabieg trzeba było przełożyć. Pan doktor liczył i się... nie doliczył. Natura tam swoje wie i żadne wyliczanki tu nie pomogą ;)
Patyk na wodzie czasami umie bardzo ładne... domki rysować! ;) A jak już coś komuś w serce zapadnie, to trudno wyrzucić, szczególnie jeśli serce dobre się ma :) I ja trzymam! I za rysunek i za wyniki badań.
Siemię najlepiej kupować w ziarenkach (tanio jak barszcz) i mielić samemu (lub tłuc w moździerzu), a olej wiesiołkowy najtańszy w kaspułkach w op. co najmniej 100 tabl. ;)