Jump to content
Dogomania

Nutusia

Members
  • Posts

    44210
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    13

Everything posted by Nutusia

  1. Ta nowa jest bezczelna!!!! [IMG]http://images10.fotosik.pl/1082/f1ae812ebfb407acgen.jpg[/IMG] Tak jest o wiele lepiej! [IMG]http://global.images10.fotosik.pl/1082/3f9ec7f970702eab.jpg[/IMG] Umiem postawić uszka w serduszka :) [IMG]http://images10.fotosik.pl/1082/079dee2159cb047bgen.jpg[/IMG] Nawet asymetrycznie umiem! ;) [IMG]http://images10.fotosik.pl/1082/fbf5e2e321e247b6gen.jpg[/IMG] I krawacik jaki mam elegancki! [IMG]http://images10.fotosik.pl/1082/426d168deae3a6a8gen.jpg[/IMG]
  2. Maleńka... [IMG]http://global.images10.fotosik.pl/1082/a0c1d7c8168bd8a9.jpg[/IMG] Nie zajmę dużo miejsca w domku... [IMG]http://images10.fotosik.pl/1082/a30bbfb8b622b6d2gen.jpg[/IMG] Patrzę na Ciebie - tylko ja tak umiem... [IMG]http://images10.fotosik.pl/1082/8a1c86065abfaa48gen.jpg[/IMG] Jestem mniejsza niż standardowy jasiek! [IMG]http://images10.fotosik.pl/1082/9066eedaf5d985c7gen.jpg[/IMG]
  3. Mój profil i zadarty nosek ;) [IMG]http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/25a38ac5795a541a.html[/IMG][IMG]http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/25a38ac5795a541a.html#[/IMG][IMG]http://images10.fotosik.pl/1082/cfad12566f2a353dgen.jpg[/IMG] Na zielonej trawie prezentowałabym się o wiele lepiej, a tak się "zlewam" z tłem :) [IMG]http://images10.fotosik.pl/1082/007da7626aaf68dagen.jpg[/IMG] Wiatr w uszach :) [IMG]http://images10.fotosik.pl/1082/e56fbd19be5b752a.jpg[/IMG] Spaceruję na luziku [IMG]http://images10.fotosik.pl/1082/0a773d9bd470437bgen.jpg[/IMG] Z nadzieją patrzę w przyszłość... [IMG]http://images10.fotosik.pl/1082/c1ef1022b74df01egen.jpg[/IMG]
  4. Ojej - zupełnie zapomniałam, że Słomcia z Milką się poznały!!!! :) Słomeczka - cudo! Teraz jeszcze jakby bardziej słomkowy kolor miała. Się muszę kiedy do Brwinowa wybrać chyba ;)
  5. O rety - weekend bez netu = potężne niedoinformowanie w poniedziałek :) Moje Insekty ok - w sobotę zdjęliśmy szwy, zakropiliśmy na kleszcze, zaszczepiliśmy na wściekłość i... przywieźliśmy do domu "nadprogramową" tymczasowiczkę ;) Wizytę PA w Babicach mogę zrobić - prawie po drodze do domu mam, byle nie w środę. Szczególnie, jeśli miałby to być potencjalny domek dla Pchełci! :) Ona jest we mnie wpatrzona jak w obraz i obawiam się, że jeśli jeszcze trochę pobędzie, rozstanie będzie dla niej mocno traumatyczne. W sobotę kupiłam jej stress-out - mam nadzieję, że trochę jej pomoże w ogarnięciu sprzecznych emocji, które nią targają. Ale jak powiedział nasz Doktor: "tu najważniejszy i najskuteczniejszy będzie Doktor Czas"... Za tydzień Doktor jedzie na sympozjum i mamy nadzieję otrzymać wytyczne w sprawie operacji na Muszej nodze ;)
  6. Cudna spacerkowa Mysia! Fajnie, że zrobiła postępy. Zdecydowanie powinna być rozpieszczoną i rozpaskudzoną do nieprzytomności... jedynaczką! ;)
  7. Się porobiło... Ja też w sobotę wróciłam z lecznicy z "nadprogramową" tymczasowiczką...
  8. Pięknie, pięknie, przepięknie! I fakt - serce nie sługa - i jak psina w nie wpadnie, można jechać daleko..... Jak po naszą Bajeczkę Rodzina przyjechała z Katowic i wychodząc pani stwierdziła "albo ja jestem nienormalna albo ona wyjątkowa - żeby taki kawał drogi po psa jechać". A po tygodniu dostałam smsa: "po TAKIEGO psa warto było jechać nawet tak daleko" :) I o to chodzi! :)
  9. Uśmiech Agaty - BEZCENNY!!! :) A to, jak się zachowuje, daje nam siłę i wiarę, że będzie DOBRZE!
  10. O rety - ale wiadomości! Cały weekend bez netu, "nadplanowa" tymczasowiczka, zamieszanie, a od poniedziałku taka radość! SUPER! Widzisz Kasiu - cuda się zdarzają - nigdy nie można się poddawać ;)
  11. Jeju - ja wiem co to kleszcze - u nas typowo kleszczowy teren. Edytko, uważaj kochana bardzo! Wiadomo, że znalezienie kleszcza na Lupusie graniczy z cudem. Obroża plus kropelki - taki zestaw chyba jednak najlepszy na ten najbardziej newralgiczny okres (dopóki nie zaczną się upały i nie będzie bardzo sucho). I obserwuj go bacznie. Gdyby nagle odmówił jedzenia albo zrobił się osowiały - trzeba pędzić na badanie krwi. W przypadku babeszji, dosłownie godziny się liczą. Natychmiastowa reakcja pozwala na podjęcie leczenia i kończy się jedynie na zastrzyku. Zwłoka powoduje, że potrzebne są kroplówki i antybiotyki, a zaniedbanie może prowadzić nawet do konieczności transfuzji albo zgonu. Ja się już na to wszystko napatrzyłam w naszej lecznicy aż nadto :( I na siebie też uważaj - kalosze, spodnie wpuszczone w buty, trzep wierzchnie okrycie na balkonie po spacerze i przeczesuj włosy. No i uważaj, bo może też być tak, jak było u mnie - kleszcz przeszedł na mnie z kota... Brrrrrr.... nienawidzę tego ścierwa!!!!!:angryy:
  12. Jestem i bardzo dziękuję za tyle miłych, choć nie do końca zasłużonych słów :oops: No tak - Insekty rozprute i zagojone jak to na psie ;) Zaszczepiłam je również na wściekłość oraz zakropiłam na kleszcze, bo zapewne już się czają w trawie :( Kupiłam też stress-our dla Pchełci (za wszystko zapłaciłam 115 zł). Doktor co prawda twierdzi, że w jej przypadku najlepszy będzie "Doktor Czas", ale trzeba ją trochę wspomóc, bo wyraźnie sobie nie radzi z własnymi emocjami. Zobaczymy mniej więcej po tygodniu czy będzie poprawa. Do lecznicy wzięliśmy aparat, żeby zrobić zdjęcia Bobikowi - temu bidusiowi zebranemu z trasy szybkiego ruchu Wwa-Gdańsk, potrąconemu przez samochód, zoperowanemu przez Doktora (gwoździowana łapa). Wchodzimy do poczekalni, a tu w klatce Bobika... cud urody... sunia:crazyeye:! A Bobik maszeruje luzem po lecznicy... Okazało się, że sunia przybłąkała się na teren straży pożarnej w Nowym Dworze. Kilka dni tam koczowała, dokarmiała ją pewna pani, w końcu pani zadzwoniła do straży miejskiej. Usłyszała "to co za problem, wywalić ją za bramę i po sprawie"!:angryy: Pani wzięła sunię z myślą, że zawiezie ją do schroniska. Oczywiście psa nie przyjęli od prywatnej osoby, a poza tym pani jak zobaczyła schronisko i tak doszła do wniosku, że Małej tam nie zostawi. Przywiozła ją do lecznicy i obiecała, że będzie szukać domku, a jeśli nie znajdzie, sama ją weźmie. Tylko że mieszka w małym mieszkanku w bloku i długo pracuje. Ustaliliśmy ze Sławkiem, że trzeba Doktorom pomóc - w końcu my na nich możemy liczyć zawsze i nasze bezdomniaki też. Pani Doktor zadzwoniła do pani, która znalazła sunię i powiedziała, że ją zabieramy. Pani najpierw nie chciała się zgodzić, ale gdy zapewniłyśmy, że w każdej chwili ją oddamy, a nie będzie musiała siedzieć w klatce - uległa. Umówiłyśmy się, że do wtorku pani podejmie decyzję (bo akurat wyjechała), czy malutka zamieszka u niej czy będziemy jej szukać domku. Sunia jest śliczna jak Laleczka, bardzo sympatyczna, kochana i młodziutka. Z naszymi oczywiście poszło jak po maśle. I tylko jeden problem - Lalka boi się... Heleny! Gdy kot zmierza w jej kierunku, odwraca łepek, ogon pod siebie i schodzi jej z drogi! :evil_lol: Ma piękne, jedwabiste i grube futro, więc nie pcha się do łóżka, bo jej za gorąco. Wskoczy, pomizia się, poprzytula i wędruje do posłanka. Oczywiście Doktorzy nie próżnowali przez te parę dni, gdy była w lecznicy i Lala jest już po sterylce :razz: Wczoraj była Ula, mamy nowe zdjęcia Pchełci (już o wiele mniej przerażonej na widok Uli i aparatu), no i oczywiście Lali... Niebawem wstawię ;)
  13. [quote name='Celina12']Tak-też jestem zachwycona tą zabawką Sherry.... Mileczka tak słodka-i jak ślicznie potrafi siad i waruj....no ale Sherry-też musiała się popisać.... ...chcę tylko zapytać-gdzie siad Pana Królika...:evil_lol::evil_lol::-o[/QUOTE] Króliś jest, że tak powiem, w ciągłym siadzie! :) Poza tym on jest Król - on niczego nie musi ;)
  14. Karolku, Na Tobie jak zwykle - jak na Zawiszy można polegać! DZIĘKUJĘ! I oby domek w Krakowie wypalił ;)
  15. Spokojna głowa - wiosna idzie i u Sopelka agresja stopnieje ;)
  16. Też się zastanawiam. Wczoraj na nią patrzyłam jak leżała wywalona brzuchem do góry u mnie na rękach, zrelaksowana i bezpieczna. A potem jak sikała pod siebie, gdy pełzła do mnie, gdy ją wołałam, bo chciałam... rozwiązany troczek w sukience zawiązać. Jutro jedziemy na prucie - dopytam Doktora, ale chyba kupię jej ten stress-out.
  17. O chorobcia - nawet prawdziwą wiosnę już Szczęściarz ma! CUDO!
  18. No właśnie - to jest ta "czarna strona mocy"!
  19. To ja poproszę, żeby wszyscy tak nie lubili zwierząt jak Rodziciel Roszpunki!!!! :)
  20. [quote name='paniMysza']ok. nic to. róbcie dalej jak uważacie. powodzenia.[/QUOTE] Ja by proponowała się przejechać do schronu, pójść do Mimi, pogłaskać ją, wyprowadzić na spacerek i powiedzieć "przez te uparte ciotki z dogo tu siedzisz - inaczej zabrałabym Cię do domu". Gratuluję dobrego samopoczucia i spokoju sumienia! To kiedy bierzesz tymczas z Białej Podlaskiej? ;)
  21. Nikaraguo - pisałyśmy jednocześnie, stąd zdublowało się, że nas maja psy, nie schronisko...
  22. Zdecydowanie najbardziej winna jest Mimi. Schronisko ma jakikolwiek interes w tym, żeby oddawać psy (poza wzbogaceniem się o 35 zł od sztuki)? I jeszcze jedno - nas mają psy, a nie schronisko. Przynajmniej ja swoje tymczasy biorę ze względu na nie same, a nie dlatego, żeby "zrobić dobrze" schronisku. I to bez względu na to czy siedzą w schronisku z tych bardziej porządnych czy w mordowni. PaniMysza, kiedy miałaś ostatnio tymczasowicza - tak z ciekawości, jeśli można spytać?...
  23. I rozumiem, że stamtąd psa na DT weźmiesz - szczęściarz! W przeciwieństwie do Mimi. Biedna Kruszynko, ideologia w parze biurokracją załatwiły Cię na cacy :(
  24. Np. płacenie hyclowi kilka razy za odłowienie tego samego psa, którego ten wypuszcza w ościennej gminie?... W naszej gminie na ten przykład problemu bezdomności zwierząt, jak się dowiedziałam, NIE MA! Może dlatego, że głównie pod mój albo sąsiadki płot przychodzą ostatkiem sił wszystkie psiaki, których bezdomności NIE WIDAĆ! :(
  25. ... widelec! Młodzian choć może jeszcze nie do końca proporcjonalny, swoje zalety ma - np. coraz częściej "czyta" na dworze! ;)
×
×
  • Create New...