Słychać, że przewraca się na boki i chrupanie karmy:) Jest więc chyba nieco lepiej... Najgorzej, że mój tata nie może się do niego dostać, on strasznie warczy, a w koło jest dużo plam z krwi... Kciuki nadal potrzebne, choć już jakby lepiej :) Skoro ma siłę walczyć... :kciuki: