-
Posts
9780 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Lionees
-
[quote name='baster i lusi']Renatko gdybyś mogła to pożycz w aptece KREON 25000 J OPAKOWANIE 50 TAB.jak dostaniesz przesyłkę odemnie to im oddasz.Weż na litość.Jutro dopiero wieczór będę miała dostęp do neta.Czekam na wieści. Kochanie nie mam az takich chodów w aptekach,zeby mi pozyczyli Kreon.Zreszta apteki nie biorą leków z domów,bo maja takie zasady.Gdybym miała kogos znajomego w aptece,to może by mi pożyczyli,ale niestety nie mam.Kreonu tez nie kupie,bo jest on na recepte,a dzisiaj żaden lekarz w przychodni nie przyjmuje.także musimy czekać do poniedziałkuWczoraj wieczorem były u mnie dziewczyny,potem poszłyśmy porobić Balbince zdjęcia na dworku.Jak przyszłam do domu cały przedpokój i pokój był zafajdany,fifek szedł i mu wyciekało:shake:.Koszmar i smród.Jeżeli to sie nie unormuje to nie dam rady.Fifek robił wczoraj kupe 4 razy.mam tylko nadzieję,że ten kreon pomoże i te pieluchy i podkłady zaoszczędzą mi trochę pracy,bo to co się dzieje w tej chwili po prostu mnie przerasta.
-
z CELI ŚMIERCI trafił do DT...ma tylko 35 zł deklaracji :(
Lionees replied to jusstyna85's topic in Już w nowym domu
Mania nie była wystraszona,latała ode mnie do dziewczyn i z powrotem,zadowolona i uśmiechnieta.Tylko na zdjęciu wyszła taka wystraszona.No ale ona juz taka jest.do zdjęc nie lubi pozować;).A Kajtka wysiudałam na dwór,bo w tym harmiderze niestety nie upilnowałabym go i mogłoby się źle to skończyć.Psy sie cieszyły z odwiedzin,chodziły jak nakręcone,także Kajtuś mógłby ponadgryzać towarzystwo,no i sam mógłby byc nadgryziony:shake: -
Tak czytam te wieści od Ani i nawet nie wiem co napisać:shake:.U mnie na początku Awa była wystraszona,ale nigdy sie tak nie zachowywała.Nigdy nie załatwiła sie w kenelu,ani tym bardziej na łózku.raz jeden jedyny jak chciałam ja wyprowadzić na smyczy na dwór,to mało sie nie udusiła,tak sie szarpała i zrobiła pod siebie kupe i siku.Potem nigdy więcej nie próbowałam ja wyprowadzać,tylko brałam na ręce i znosiłam.Na dworku sie nie ciągnęła,tylko szybko załatwiła co trzeba i biegła na górę.Oczywiście na dworze miała wielkie oczy,ale nie zachowywała sie tak jak u Ani.U mnie od razu praktycznie na drugi dzień upatrzyła sobie Myszkę i jej sie czepnęła.Tu jest problem pewnie w tym,że Awa nie ma psa przewodnika,nie ma poczucia bezpieczeństwa.bo tylko przy psie Awa czuje sie bezpieczna i rozluźniona.Jeżeli nie znajdzie sobie takiego psiaka w Twoim stadzie Aniu,to niezbyt kolorowo widzę funkcjonowanie Awy.Chociaz musze powiedzieć,że takie przystosowywanie do nowych warunków trwało u mnie 2 tygodnie,także macie jeszcze czas.U Awy nic nie może być na siłę,to ona tak naprawdę dyktuje warunki,ona wyznacza granice,które przekroczy i te,których nie przekroczy.Była u mnie 2 miesiące i pozwalała sobie i mnie na dużo,jednak nie na wszystko.Nie wiem czy jakby pobyła jeszcze dłużej,to czy by zrobiła jeszcze jakieś postępy w sensie większego przyzwolenia na kontakt z człowiekiem.Wydaje mi się,że nie koniecznie,bo tak jak było do tej pory,to jej wystarczyło.Podchodziła do mnie,owszem,ale nigdy nie wskakiwała sama na kolana,nie wskoczyła na łóżko na którym ja siedziałam,smakołyki z ręki brała,ale zawsze stała tak,ze można było ją pogłaskać tylko po główce.Nigdy nie podeszła sama z siebie na tyle blisko,żeby wygłaskać ją całą.I zawsze jak ja brałam na rece,to najpierw drżała i była cała spięta,dopiero po chwili uspokajała sie,ale nigdy nie rozprężyła sie na tyle,żeby rozwalić sie na kolanach jak inne psy.No i udziabała mnie tylko raz,pierwszego dnia.Potem już nigdy tego nie zrobiła,nawet ząbków nie pokazała. Dziwny jest to psiak,nie wiadomo jak do niej dotrzeć,nie wiadomo jak z nią postepować,Awa najchętniej chciałaby,żeby dać jej świety spokój,żeby nic od niej nie chcieć.No ale tym sposobem ona nigdy nie znajdzie domu,bo kto bedzie chciał takiego wystraszonego psa,z którym praktycznie nie ma kontaktu?:shake:
-
BALBINA - odnalazła swoje miejsce na ziemi - MA DOM
Lionees replied to mamanabank's topic in Już w nowym domu
Zdjęcia w plenerze wyszły cudowne:),natomiast w domu-koszmarne:-(.Podłoga wygląda jak w średniowieczu u chłopa w wiejskiej chacie-z pięknego parkietu zrobiły się dechy:shake:.No ale taki jest urok jak kilka razy dzienne jeżdżę mopem po podłodze. Balbi zjadła swoją karmę z apetytem,ale tez z lekkim zdziwieniem,że dostała inny smak:) -
z CELI ŚMIERCI trafił do DT...ma tylko 35 zł deklaracji :(
Lionees replied to jusstyna85's topic in Już w nowym domu
Tak,adopcja Kajtusia jest sprawą priorytetową.Chłopak nie chce byc na dworku,bo szczeka,nie chce siedzieć w łazience,bo szczeka,chce być w pokoju,ale pierwsze co robi jak go biore do pokoju,to warczenie na Ramba.Gdyby jeszcze posiedział na łóżku jak bóg przykazał...ale nie,on złazi i lezie do Ramba szczerząc zęby.Nakręcę filmik to Wam pokażę,jaki z niego bohater:shake::roll: natomiast mania-cud,miód i orzeszki,sama słodycz:loveu:Ranka po sterylce pięknie zagojona,praktycznie nie widać szwu:)Same zobaczcie:) [IMG]http://img31.imageshack.us/img31/4908/pakamera193.jpg[/IMG] Nasza kochana dziewczynka:loveu: [IMG]http://img99.imageshack.us/img99/8589/pakamera251.jpg[/IMG] [IMG]http://img693.imageshack.us/img693/9417/pakamera255.jpg[/IMG] [IMG]http://img717.imageshack.us/img717/3883/pakamera258.jpg[/IMG] [IMG]http://img263.imageshack.us/img263/1377/pakamera259.jpg[/IMG] -
Witaj turystko:) Tak naprawde potrzeba mi tylko tego,aby te kupki były lepsze,bo normalnie zaczyna mi już brakować sił:shake:.Fifek je tylko tą karmę trzustkową,ale i tak kupy są co najmniej raz dziennie i praktycznie każdej nocy.Kończą mi sie już kocyki,ręczniki i inne ściereczki,bo niestety to co jest upaprane w nocy nie nadaje sie do prania.Może gdybym miała osobną pralkę na psie rzeczy,to co innego,a tak...niestety nie wrzucę takich fatalnie brudnych rzeczy do pralki,w której piorę nasze ciuchy.Mam nadzieję,że ten kreon polepszy te kupki,bo nie wiem co to będzie.Uczciwie Wam mówię,że bardzo sie w tej chwili męcze.Tak na dobrą sprawę Fifek nadaje sie do domu bez psa lub z góra jednym psem i do tego pies musi widzieć,żeby nie wejśc w te Fifkowe kupy,bo te moje ślepaczki włażą w to i tez są całe wypaprane.Najgorzej jest po nocy,ale jak Fifka zrobi kupkę w dzień i niestety tego nie zauważę,to jeżdżą po niej wszystkie ślepaczki.Więc wyobraźcie sobie ile przy tym jest pracy...Fifek jest juz chyba około miesiąca u mnie i tylko raz była twardawa kupa.Tylko raz. Tak wygląda Fifkowa kupa w wersji "taka se".Lepsza była tylko raz,natomiast gorsza była więcej razy.Tutaj zdążyłam Fifka przytrzymać,żeby sie w tym nie wymazał.W nocy niestety nie daję rady go upilnować:shake: http://img408.imageshack.us/img408/357/pakamera252.jpg
-
[quote name='szuwar']PS. Dla bystrych "wypatrywaczy" zagadka - gdzie na trawiastym zdjęciu jest Musztarda? Szuwar ja jestem bystrym wypatrywaczem:D,wiem,gdzie jest Musztarda;).Moja Niunia ma 20cm i tez muszę mieć oczy dookoła głowy.A tak w ogóle to ja chodze za nią krok w krok,bo śniło mi sie kiedyś,że mi ją jakieś ptaszysko wstrętne porwało z ziemi:look3: i poleciałoooo razem z moją Niunią:placz:.Ależ się wystraszyłam:shake:.Teraz nawet koty od niej odganiam,bo jakoś tak się dziwnie na nią patrzą,jakoś tak spode łba,czają sie....może myślą,że to taka większa mysz?:roll: Moja dziewczynka ze swoim narzeczonym:loveu: http://img709.imageshack.us/img709/2705/pakamera003.jpg Szuwar,naprawdę strasznie sie cieszę,że juz jesteście razem:loveu:
-
U nas raz lepiej raz gorzej,wczoraj była kupka ale znowu taka se,czyli miękkawa.Fifek zjadł swoją karmę namoczoną w przegotowanej wodzie.No zjadł,bo nie miał innego wyjścia,lek też zjadł ale razem z karmą.Może jakies działanie będzie miał ten lek,zawsze troszkę pomoże mu trawic to jedzenie.W prawdzie nie tak jak pół godziny przed,ale dobre i cokolwiek.Ciężko jest mi jak Fifek ma takie kupy:shake:
-
Dante - uroczy kudłacz - pojechał do domku!! :-)
Lionees replied to leni356's topic in Już w nowym domu
[quote name='herak']ACH CO ROBIĆ W TAKIEJ SYTUACJI.:placz:[/QUOTE] Spytam sie swojej wetki co robić,może bedzie miała jakis pomysł? -
Dante - uroczy kudłacz - pojechał do domku!! :-)
Lionees replied to leni356's topic in Już w nowym domu
[quote name='herak']Ach słodziutki dantunio ,dziękuję pani renatko za zdjęcia ,przynajmniej w taki sposób mogę się nim cieszyć[/QUOTE] Nakręcę filmik,bo zdjęcia ciężko mu sie robi;) -
Dante - uroczy kudłacz - pojechał do domku!! :-)
Lionees replied to leni356's topic in Już w nowym domu
[quote name='herak']Witam serdecznie pierwsze szczepienie to przeciw nosówce ,natomiast drugie wściekliźnie[/QUOTE] Witam:) Obydwa były robione dosc długi czas temu.Jeżeli trzeba pobrac krew 3 tyg po wściekliźnie,no to po ptokach:-( Ma ktos jakis pomysł jak z tego wybrnąć,zeby psiak nie siedział w Polsce dłużej niz to konieczne? -
Sochaczew - Dżery- jest DT -nie ma kasy. Prosze o szansę dla niego
Lionees replied to luka1's topic in Już w nowym domu
[quote name='Asiaczek']A jak dzisiaj wygląda to wygryzione miejsce? Dżery nadal się gryzie? Pzdr.[/QUOTE] Po zastrzyku Dzeruś sie nie gryzie,w ogóle dowiedziałam się,że w schronisku tez miał problemy ze skórą,czyli jednak to dawna sprawa,tylko niestety nie leczona.No nic,obserwujemy dalej kawalera,póki co świąd przeszedł.Była u nas Luka1 kilka dni temu,Dzerus ładnie sie przywitał i tyle go widziałyśmy-poleciał szukac szczęścia na działkę:evil_lol: -
z CELI ŚMIERCI trafił do DT...ma tylko 35 zł deklaracji :(
Lionees replied to jusstyna85's topic in Już w nowym domu
Kajtus jest bardzo zaborczym psiakiem,na swoim terytorium nie chce mieć zadnego samca,niestety u mnie jest to niewykonalne:shake:.Dla ludzi Kajtek jest idealnym psiakiem,taka przytulanką.Psów nie cierpi.W tej chwili nie jest wesoło,bo im więcej go biore do pokoju,tym bardziej on sie złości,że nie może tam zostac i obsikuje mi łazienkę,jak go tam wsadzę.A w pokoju aby pyskuje do Ramba,który oczywiście pyskuje i jemu.Gdyby sie złapały,to pióra by leciały w kosmos,tak sie sadzą do siebie:shake:.Także w życiu nie uwierzę,że ten pies ma 16 lat:roll:Na moje pozostałe staruszki tez warczy,ale one nie szukaja zwady i odchodzą.kajtek mysli,że z moim Rambem tez tak będzie,że powarczy na Ramba i Rambo sobie pójdzie.Nic z tego-Rambo ani myśli ustąpić.Także adopcja Kajtusia jest sprawą bardzo pilną A teraz nasz Mania:) Mój Niuniek-dawniej Pryszczyk(ten z siwym pysiem) zawsze szuka jelenia,coby sie na nim oprzeć,no i znalazł-Maniusię naszą:evil_lol: [IMG]http://img20.imageshack.us/img20/9822/pakamera215.jpg[/IMG] [IMG]http://img15.imageshack.us/img15/8077/pakamera216.jpg[/IMG] -
Dante - uroczy kudłacz - pojechał do domku!! :-)
Lionees replied to leni356's topic in Już w nowym domu
Ależ tu cicho;) No to poopowiadam Wam co nieco:) Dzwoniła do mnie Pani Dantusia-niezwykle miła i serdeczna osoba:)Jest zakochana w dante po uszy,juz nie może sie doczekać aż go przytuli...a jest co tulić-kawał psa i kupa futra do czochrania:):evil_lol:Po rozmowie telefonicznej mam jak najlepsze zdanie o tym domku i właścicielach:) Dante jest szalony:)Uwielbia ludzi,uwielbia ruch i zabawę,mimo że ma kilka latek,to jest typem wiecznego szczeniaka;)Na początku szczekał,no bo nie mógł sie pogodzić,że musi zostac na noc bez człowieka.Teraz jest juz ok.Ma apetyt,ale najpierw sie naskacze,naskacze,a potem dopiero je.W ogóle jest to bardzo pracowity psiak.Bawi się czym popadnie,rozwalił w drobny mak 2 szczotki,a miseczki aby fruwają,tak je sobie podrzuca:)Grube kościska tez nie na długo starczą;)On bez przerwy jest w ruchu,ale mam nadzieję,że zanim właściciele go odbiorą,to troszke sie uspokoi i wyszaleje:) Dante był szczepiony na wściekliznę chyba w marcu-zerknijcie,bo zeskanowałam jego książeczkę [IMG]http://img138.imageshack.us/img138/5468/skanuj0007k.png[/IMG] A teraz kilka fotek,niestety Dante jest ciągle w ruchu,więc uchwycic go w kadrze jest baaardzo cięzko;) [IMG]http://img214.imageshack.us/img214/7084/pakamera229.jpg[/IMG] [IMG]http://img192.imageshack.us/img192/9558/pakamera222.jpg[/IMG] [IMG]http://img44.imageshack.us/img44/5184/pakamera231.jpg[/IMG] -
Mała_czarna dostałam od Kini syropek dla Miętusia.dziękuję:) Martuś spytaj sie wetki,co leczyła Miętusia,czy może on ten syropek brać.To jest LESPEWET,działa moczopędnie,podaje się go przy niewydolności nerek,skąpomoczu,cukrzycy,eliminuje składniki toksyczne z organizmu.miętusek bierze furosemid działający podobnie,więc żebyśmy nie przedobrzyły,bo nam sie chłopak odwodni w końcu jak bedzie tak sikał i sikał;).A może ten syropek jest lepszy i bezpieczniejszy niż furosemid? Dzisiejsza Tusia(tak na niego mówię,a co:cool3:)
-
Lady in red- już szczęśliwa w hotelu ale czy znajdzie własny dom?
Lionees replied to migdalena's topic in Już w nowym domu
I jeszcze kilka:) [IMG]http://img692.imageshack.us/img692/5424/pakamera228.jpg[/IMG] [IMG]http://img185.imageshack.us/img185/6988/pakamera225.jpg[/IMG] [IMG]http://img204.imageshack.us/img204/2721/pakamera224.jpg[/IMG] -
Lady in red- już szczęśliwa w hotelu ale czy znajdzie własny dom?
Lionees replied to migdalena's topic in Już w nowym domu
Dziewczynki,wklejam zeskanowaną książeczkę zdrowia Lady. [IMG]http://img339.imageshack.us/img339/8878/skanuj0006.png[/IMG] a teraz kilka dzisiejszych fotek panienki:) [IMG]http://img192.imageshack.us/img192/9803/pakamera217.jpg[/IMG] [IMG]http://img708.imageshack.us/img708/4226/pakamera219.jpg[/IMG] [IMG]http://img202.imageshack.us/img202/4808/pakamera221.jpg[/IMG] [IMG]http://img198.imageshack.us/img198/9558/pakamera222.jpg[/IMG]