Jump to content
Dogomania

Lionees

Members
  • Posts

    9780
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Lionees

  1. No i oczywiście języczek 'wylata'...słodka nasza krasnalka:loveu:
  2. Jestem dziewczynki jestem,a palma to chyba mi zaraz odbije:-D Nie no,na poważnie,to miałam ciężkie dni i nie były to 'te dni' :p,tylko miałam chorego Łatusia(ten w moim podpisie),ale juz wszystko jest dobrze,uff. A nasza dziewczynka jest bardzo dzielna,ale tez bardzo wyczerpana.rano męza pogoniłam do sklepu po gerberki dla dzieci,bo wydają mi sie najbardziej odpowiednie dla babisi.Niunia zjadła z apetytem i poszła spać.Spała normalnie gdzies do 16 :-o,aż patrzyłam,czy oddycha.Ale się w końcu obudziła(nie chciałam jej sama budzić,bo stwierdziłam,ze organizm musi wypocząć w jej rytmie,a nie tak jak mi sie podoba),znowu gerberek,ale dodałam jej tez troszkę zmielonego kurczaczka,żeby było bardziej treściwe,bo babisia coś zmizerniała,jakaś leciutka się zrobiła.No i potem wstała około 22 i tez gerberek,ale tym razem dodałam ugotowane żółtko z jajeczka.I znowu panienka śpi:)Je bez problemów,po prostu wciąga jedzonko...szybciutko się nauczyła radzić sobie bez ząbków;) Dzisiejsze fotki naszej sierotki
  3. [quote name='Lemoniada']O mój Boże :( Też miałam w zeszłym roku pod opieką psa z babeszją. Zgarnęłam go z ulicy w złym stanie, wyglądał jakby miał nie dożyć rana. Ale przeżył, pokonał chorobę i tego samego życzę Łatulkowi :) Jest pod dobrą opieką:loveu:[/QUOTE] Lemoniadko,czy dobrze pamiętam,że był to ON-ek Lemonek?:) [quote name='fizia']Tak się cieszę!! :) Wczoraj nie wyglądało to dobrze, szczerze mówiąc bałam się najgorszego A tu taka piękna niespodzianka - silny musi mieć organizm ten nasz Łatuś Cudnie!!![/QUOTE] Oj,ja tez wczoraj byłam ostrożna co do rokowania,bo łatuś długo nie mógł sie wysikac i myślałam,że nerki rzeczywiście padły...ale na szczęście wszystko dobrze sie skończyło,ufff :)
  4. No ważyła 4 kilo,ale pewnie nie mogła jeść,bo pewnie ten buziaczek ją bolał:-(.Bidulka jadła tyle,żeby przezyć,co było widać jak ją do mnie przywiozłaś...każdziutka kosteńka była widoczna:shake:A teraz to kobita się robi:)
  5. [quote name='Lidan']Uff... Czyli kryzys minął, można odetchnąć. Bardzo się cieszę :multi: Znaczy się mogę wystawiać spokojnie nowe allegro. Reniu, znajdziesz chwilkę, żeby wstawić ze 4 wyraźne ładne zdjęcia czy mam korzystać ze starych? Nie musi być dzisiaj bo i tak muszę zabrać się za inne ogłoszenia, więc pewnie nie zdążę, ale przydałyby się :p[/QUOTE] Lidan Kochanie,jak możesz,to wstaw póki co stare fotki,niech ogłoszenia cały czas idą,a jak łatunia juz dojdzie do siebie,to porobię nowe,bo teraz to jeszcze widać po nim chorobę,bo jednak ten wczorajszy dzień go bardzo umęczył.Także za kilka dni,jak znowu Łatunia będzie taki szalony jak zawsze,to go obfocę,a jutro zrobię fotki tak dla nas do obejrzenia:) A na nos to naprawdę prawie padłam,ostatni miesiąc był dla mnie wyjatkowo wyczerpujący nie tylko fizycznie(mam Punia,co nie chodzi samodzielnie i musze go często prowadzać i masować),ale przede wszystkim psychicznie(śmierć Opalisia mnie przybiła...).No i jeszcze teraz Łatuś i babuleńka,200-letnia jamniczusia,która jest u mnie na dt dozywotnim miała dzisiaj pod narkoza usuwane wszystkie ząbki,także tez bardzo przezywałam,żeby babisia się wybudziła.Ale na szczęście u Łatusia sie poprawia i babisia jest juz po zabiegu i ma sie dobrze:). a tu wątek babulinki:) [URL]http://www.dogomania.pl/threads/192694-Babuleńka-miniatura-jamiczka-niewiele-życia-zostało-chodzi-o-godne-dożycie[/URL]
  6. No jasne,że lepiej bezzębną:),niż z takim uzębieniem jakie miała:shake: A Pan doktor fajny jest:cool3:
  7. Dziewczynka juz w domku:)Pan doktor powiedział,ze sie wyspała,a w samochodzie jak jechali,to strasznie dyskutowała:evil_lol:.Oczywiście języczek 'wylata',ale niech wylata,ważne,że w buziaczku czysciutko:).Niunia dostała antybiotyki,witaminki dla staruszków i mam jej jeszcze kupić canvit zielony na stawy. Jak ją przyniosłam do domu,to wiecie,że sie chyba ucieszyła:)Obeszła kąty,stwierdziła,że jest u siebie i poszła spać na posłanko.Nakryłam ją po sam nosek i śpi.Niech śpi bidulka,bo dużo dzisiaj przeszła. Poprosiłam wcześniej Pana doktora o podcięcie pazurków,bo juz odrosły i o zajrzenie do uszek,bo tam tez był gnój,ale kropelki i czyszczenie dało taki efekt,ze Pan doktor powiedział,że uszki są piękne:).No i krasnalka waży 5,albo ponad 5 kilo:) Ufff...cieszę się,że wszystko poszło dobrze i ze mała jest w dobrej formie:)
  8. Babisia jeszcze w lecznicy,ale lekarz przywiezie ja około godz.20,jak skończy pracę.Ale juz wiem,że wszystko poszło dobrze,babisia nie miała czyszczonych zabków,bo po prostu tam był taki gnój,że nic się do czyszczenia nie nadawało,wszystkie ząbki zostały usunięte.Jak babisia dojedzie,to napiszę jak sie czuje.Wrócę do Was później:)
  9. Fiziu Kochana Ty mi tu nie dziękuj,bo jakby to taka jedna powiedziała "to był mój psi,zasrany obowiązek":cool3::diabloti: Dobra,koniec głupotów;) Łatuś sika pięknie,mocz jasny,no taki juz normalny:)Dałam mu dzisiaj kroplówkę i juz więcej kroplówek nie trzeba.Jutro jedziemy na kontrole i będzie dostawał jeszcze leki w zastrzykach-czyli kontynuację leczenia. Kupie mu do kropelek tez dodatkowo obrózkę do zabezpieczenia.I chyba pokupuje wszystkim psiakom,bo jak łatusia tak ścięło z nóg,a on młody,to co by było jakby ten kleszcz przyczepił sie do któregoś ze staruszków...bez szans:shake: Takze wieści są super:),Łatuś juz weselszy,macha ogonkiem,oczka śmiejące i gebola też,czyli wraca nam chłopak do świata żywych:multi:Kolacja pięknie zjedzona;)
  10. [quote name='Mysia_']o jaaaaaaa... Renatka nakręciła Bartusia jak robi kupkę :evil_lol:[/QUOTE] Na nakręciałm caly zestaw spacerkowy-full wypas,a co:eviltong:
  11. Nowe info:) Bartuś nauczył sie żebrac przy stole:evil_lol:Wcześniej tylko obserwował jak wianuszek psiaków zbierał sie przy jedzącym człowieku(ale i tak podrzucaliśmy mu smakołyki pod pyszczek),ale stwierdził,że jak wyjdzie z kryjówki i pożebrze z innymi,to może więcej skapnie;).No i skapuje,wiedział chłopak co robi:razz: A tu filmik z dzisiejszego spaceru,a właściwie sprintu:evil_lol:Bartuś ciągnie jak parowóz,wysika się,załatwi i fru w drugą stronę ,aby szybciej do domu.Ale ja sie nie daję,bo przeca silniejsza jestem i tak sie ciągniemy-ja w głąb działki,a Bartolini do domu:p.Ale postęp na spacerkach jest,bo obsikuje krzaczki i ogonek lekko w górze,a wcześniej był na brzuchu:roll:A do domu to tak ciągnie,że gdyby był mocniejszy,albo ja słabsza,to by mnie obalił:lol:Ale po schodach to juz autentycznie za nim frunę,tak gna:diabloti: A ten czarny,większy psiak,to właśnie mój Niunius z Zabrza:) [video=youtube;_k-vQuuQoG8]http://www.youtube.com/watch?v=_k-vQuuQoG8[/video]
  12. Tak,dzwoniłam do domku Miętusia:) Dzwoniłam przez kilka dni pod rząd,raz Pani Mietuskowa do mnie dzwoniła,ale jakos nie mogłyśmy sie razem zdzwonić;)No ale dzisiaj sie udało i sie dodzwoniłam:) Pami Mietuskowa kilka razy próbowała sie zalogować na dogo,ale Ją wywalało(jak to dogo:mad:)i dała spokój.Ale dzisiaj żeśmy sie dorwały do siebie i mam wieści,a także na dniach będę miała na maila fotki:) Wieści są takie,że Miętusek jest przecudny,przekochany,przemądry i w ogóle cały naj:loveu:Na spacerkach robi furore,bo to taki piękny maleńki misio:)Ma mnóstwo kolegów i koleżanek psich,ale najbardziej upodobał sobie jedną koleżankę i jak czuje,że sie panna zbliża,to Mietusia aż podskakuje z radości:evil_lol:.Badania ma robione,nerki są już ok,dlatego wetka odstawiła leki i karmę nerkową i zaleciła wątrobową,żeby troszke wzmocnić wątróbke Mietuskową,bo jeden wskaźnik wątrobowy troszke podwyższony.Mietolinek będzie tez miał robione usg,bo wetce nie podoba sie prostata.Mam nadzieję,że to nic poważnego.Mietolii drepcze za swoja Pania krok w krok,kot również,także Pani Mietuskowa musi uważac,żeby sie o któregoś ze zwierzaczków nie wywrócić;) Póki co tyle,czyli wieści są super:).Czekamy teraz na fotki:)
  13. Łatuś na 99,9% ma babeszjoze,bo wskazuje na to jego gwałtownie pogarszający sie stan,brak apetytu,ciemny mocz w niewielkich ilościach i nieciekawe wyniki mocznika i kreatyniny.Jak odbiorę od weta rachunek,to wstawie skan. Łatus jeszcze wczoraj najnormalniej w świecie szalał,zrobił siku,kupkę,zjadł kolację,a rano nie chciał wyjśc na dwór.I juz teściowa mnie zaalarmowała,że Łatus jakis nieswój.Wprawdzie poszedł na spacer rano,zrobił siku,ale nie cieszył się,że ma wyjść,nie szalał,no i nie chciał zjeśc śniadania.Więc ja o 8 rano psa w samochód i do lecznicy.Na cito zrobione badania krwi,które wyszły źle(mocznik-244,a norma do 45,kreatynina-5,5,a norma do 1,wątroba i cukier dobre).Dostał 2 kroplówki i kilka zastrzyków.Wet stwierdził,że najprawdopodobniej to babeszja i jeżeli nerki zaczną wydalać mocz,to będzie dobrze i Łatuś się wykaraska.Jeżeli nerki odmówią posłuszeństwa,to szanse są znikome.Póki co łatuś mało,ale sikał,po kroplówce,którą dałam mu po południu zrobił ciut więcej siku ,ciemne,ale bardziej przejrzyste,bo wcześniej to było ciemne,gęste.To mnie bardzo cieszy,ale jednocześnie martwi fakt,że po takiej ilości kroplówek i leków moczopędnych,powinien sikać jak fontanna.Apetytu nie ma,ale dużo pije,nie jest też jakiś słabszy niż rano,może nawet bardziej kontaktowy i jakby ciut silniejszy,ale to sikanie,a właściwie małe sikanie mnie martwi.Dzisiejsza noc i jutrzejszy dzień będą decydujące.Pytałam się weta jak,można zabezpieczać psa,żeby nie złapał babeszji,ponieważ wszystkie psy,które u mnie przebywają,są zawsze zabezpieczane kroplami i jak widać nie zawsze daje to efekt.Chociaz póki co,jeszcze nigdy żaden pies nie miał u mnie babeszjozy,nawet kleszcza nie złapał.Niestety podobno nie ma 100% gwarancji,że zabezpieczenie spełni swoja rolę,ponieważ kleszcze sie cały czas mutują i cięzko za tym nadążyć,jedynie zabezpieczenie moze zmniejszyć zajadłośc choroby. Tu Łatuś rano na kroplówce u weta [IMG]http://img18.imageshack.us/img18/5418/002ttd.jpg[/IMG] Mimo choroby i ciężkiego stanu,gębola roześmiana... [IMG]http://img686.imageshack.us/img686/3766/003lr.jpg[/IMG] Trzymajcie kciuki dziewczynki,żeby nam Łatunio wyzdrowiał...Jutro sie odezwę co u Łatusia
  14. Lejeczku wielkie pustki poczyniłeś w domu tym zniknięciem swoim,a w sercu Syli ciągle wielka rana... śpij maleńki,śpij:-(
  15. Jednak chyba bedziemy musieli zmienić lek,bo ten encorton nie działa jakos rewelacyjnie:shake:.Punio praktycznie sam nie chodzi,muszę go często prowadzac i masować,żeby nie porobiły sie odlezyny.W tym tygodniu pójde z nim do weta,zrobie tez usg śledziony,oraz badanie krwi,żeby zobaczyć jak ta karma na niego podziałała.Oddam tez mocz do badania
  16. Babisia akurat spała,jak dziewczyny przyjechały,więc jak ją odkryłam,to sie lekko zdziwiła,o co kaman;) Musiałam uprac jej posłanko,bo gdzies tam dupka wyszła poza podkład i się zamoczyło.Ale juz znowu spi na posłanku:) O matko,za 2 dni zabieg...,ale będzie dobrze,no nie ma innej opcji:)
  17. A ja jutro powrzucam nowe fotki Łatusia,może jakieś będą dobre na podmianę do ogłoszeń.Chłopak cudny,kochany i mądry,a jakos nikt o niego nie pyta:shake:
  18. [quote name='Bjuta']Ciekawe, że mocne emocje żywi dla tych z Zabrza... Bartusiu, nie bądź taka świnia - nie goń swoich!![/QUOTE] Nie Bjutko,Bartuś nie lubi Myszki z Zabrza ale ją w sumie toleruje(a Niuńka z Zabrza lubi przecież:)),a mojego Ramba nie lubi i nie toleruje(a Rambo to chłop z Mazur;))
  19. [IMG]http://img705.imageshack.us/img705/5954/201af.jpg[/IMG] Coś ciekawego się dzieje,trzeba iśc zobaczyc;) [IMG]http://img227.imageshack.us/img227/1580/205gs.jpg[/IMG] I poszedł:) [IMG]http://img831.imageshack.us/img831/4969/202ef.jpg[/IMG] [IMG]http://img834.imageshack.us/img834/1989/209sx.jpg[/IMG] Ile się do niego nagadamy,to tylko my wiemy;)A mi to sie juz prawie gęba nie zamyka,bo chcę,żeby Bartus jak najwięcej czuł i wiedział,że to właśnie do niego sie mówi,że to właśnie on jest ważny,żeby zrozumiał ludzki język...bo kiedyś przecież miał dom i swojego pana,który z nim rozmawiał,ale chyba niewiele z tego pamięta:shake:.No ale mu przypominamy,a że Bartus nie jest taki całkiem na NIE,to może kiedyś będą tego efekty:)
  20. Dziękuję dziewczynki za słowa otuchy,za rady i po prostu za wszystko:loveu: Mam nowe wieści:) Bartuś nie lubi Myszki:shake:.To sunia tez z Zabrza,moja osobista:loveu:,ale ma padaczkę i może Bartus wyczuwa jej chorobę,bo warczy,gdy Myszka do niego podejdzie.A Myszak nieraz ma fazę,że idzie i nie wie gdzie i nie reaguje jak Bartus ją ostrzega.To znaczy powiem tak...gdyby chciał ją ugryźć,to by to dawno zrobił,ale on ją odpędza.Fakt,ze nie robi tego zbyt delikatnie,bo aż dziąsła pokazuje,tak mocno warczy,ale jak powiedziałam dobitnie,że nie wolno,to zrozumiał i póki co nie sadzi się do niej,ale ją jednak bacznie obserwuje.Jak Myszak kręci się po domu i po pokoju,to jest spokój,ale jak podejdzie blisko niego,to wtedy ją upomina,żeby się nie zbliżała.A na przykład Niuńkowi(tez mój osobisty kawaler z Zabrza:loveu:)nic nie mówi,Niuniek może mu wsadzić nos do misko jak Bartuś je i zero jakiejkolwiek reakcji ze strony Bartusia.To samo jest z innymi psiakami.No jakoś Myszka mu nie podpasowała:roll:Jednak jak musze gdzieś wyjśc to zamykam Myszkę w innym pokoju,tak dla spokojnego sumienia. No i następna nowość... Bartuś zeżarłby mojego Ramba:shake:.Rambo z przydziału zamieszkał w pokoju starszego syna,bo nie lubi sie z Kajtkiem,więc taki nastapił podział miejsc.Kajtek z nami,a Rambo u Michała.No ale na samym początku Bartuś nawet obwąchiwał sie z Rambusiem i nic nie wskazywało na to,żeby było między nimi jakieś spięcie.No i teraz rambo po lataniu na dworze wpadł do nas do pokoju jak zwykle sie przywitać,a Bartus jak nie wyskoczy ze swojej miejscówki,jak nie złapie Ramba za farki,to aż krzyknęłam na nich.Bartuś Ramba puścił,a Rambo tez zdębiał,bo wiedział,że z Bartuniem nie miałby szans,bo Bartuś jest większy i ma siłę.Nic się żadnemu nie stało,ale Rambo stara sie omijać Bartka.I dobrze,bo myślał,że on tu jest najsilniejszy i każdemu co mu podskoczy,to może dupala przetrzepać.No i sie oszukał:pAle morał jest taki,że Bartek pomału uznaje nasz dom za swój,że broni swojej twierdzy,że zaczyna sie tu czuć bezpiecznie,że stara się przegonić "wroga",który wchodzi na jego terytorium.Z większą odwagą chodzi po domu,nie ucieka juz od człowieka,no wprawdzie jeszcze sam nie wpada nam w objęcia,ale jak się do niego podejdzie,lub obok niego stoi,to nie ucieka:)To naprawdę duży postęp jak dla niego. A teraz kilka fotek;) Tak do niedawna Bartuś spędzał czas i obserwował co się dzieje w odmu:roll: [IMG]http://img202.imageshack.us/img202/6650/181sb.jpg[/IMG] A tak jest teraz:)Tam Bartus ma swoje posłanko,bo tak sobie zażyczył,ale mimo,że jest to miejsce na uboczu,to jednak widać z niego wszystko;) [IMG]http://img217.imageshack.us/img217/5818/185so.jpg[/IMG] Jak mu micha wyjedzie na środek pokoju,to tez nie problem już teraz.Po prostu idzie razem z miską:)a wcześniej jak troszkę mu wyjechała,to zostawiał... [IMG]http://img638.imageshack.us/img638/9331/186o.jpg[/IMG] [IMG]http://img816.imageshack.us/img816/7724/198v.jpg[/IMG] Tu luzik,spoko:)Stoi sobie koło mojego męża i nie ucieka;) [IMG]http://img149.imageshack.us/img149/2466/199ld.jpg[/IMG]
×
×
  • Create New...