-
Posts
9780 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Lionees
-
Dingo odszedł 6 września. ['][']['][']['] Pamiętamy....
Lionees replied to martka1982's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Tak bardzo mi przykro....:-( Żegnaj Dingusiu,kochany,dzielny psie...Emiś,współczuję... Dołączyłeś do swoich kolegów z Konina,do Moruska,który był u mnie i umarł 5 września rok temu:-( i do Stivusia,który umarł w tym roku:-( i do wielu innych........:-( :-( Śpij Aniołku niebios słoneczko, z chmur Ci zrobią przytulne łóżeczko. Przygasną na chwilę gwiazdy na niebie, aby przypadkiem nie zbudzić Ciebie. -
Lady in red- już szczęśliwa w hotelu ale czy znajdzie własny dom?
Lionees replied to migdalena's topic in Już w nowym domu
ciąg dalszy relacji:) U weta niestety nie dałam rady Jej cyknąc fotki,bo musiałam Ją trzymać,a dziewczyna waży 28 kilo.Niby nie dużo jak na ON-ka,ale przytrzymać takie wiercące się 28 kilo,to jest naprawdę wysiłek,a dla mnie szczególnie.No ale dałam jakoś radę,pomagał mi wet,a wetka się Nią zajmowała. Przy okazji miała zmierzoną temp,serduszko,została obmacana i wszystko wyszło dobrze.Lady ma oczywiście szczepienia wraz z wynikami wpisane w książeczkę zdrowia. Tutaj już w domu-ufff...wreszcie:) Widać srebrne końcówki uszek [IMG]http://img831.imageshack.us/img831/1184/002brz.jpg[/IMG] [IMG]http://img155.imageshack.us/img155/296/004afw.jpg[/IMG] Na prawej łapce widać ślad po zgoleniu do pobrania krwi [IMG]http://img197.imageshack.us/img197/858/007pq.jpg[/IMG] Mam chwilowo nieczynny skaner i zrobiłam zdjęcie badań.Nie jest za czytelne,ale wszystko jest do wglądu w książeczce zdrowia.U nas na miejscu nie robią całej morfologii,więc póki co zrobiliśmy cukier,nerki i 2 próby wątrobowe i wszystko ma książkowe:) [IMG]http://img18.imageshack.us/img18/4738/015oy.jpg[/IMG] Migdalenko,zostały mi pieniążki po Księciu,Lalce mojej...więc porządziłam się sama i zapłaciłam z tego rachunek.Może tak być? Kochani moi pozdrawiamy Was serdecznie i czekamy na odwiedziny:) -
Lady in red- już szczęśliwa w hotelu ale czy znajdzie własny dom?
Lionees replied to migdalena's topic in Już w nowym domu
[quote name='Beat2010']Nie byłam dawno u Lady, a tu CUD :multi:, przepiękna sunia :multi::multi:[/QUOTE] No piękna jest:) I jaka pyskata! Przekonałam się dzisiaj w lecznicy o tym.Miała do powiedzenia więcej niż ja i 2 wetów...i pewnie gdyby umiała mówić po ludzku,to byłyby to same niecenzuralne słowa:diabloti: Byliśmy wczoraj tak niedługo przed zamknięciem,bo zawsze tak jeżdżę z psami jak jadę na jakąś kontrole psiaków,czy coś,bo wtedy już nikogo nie ma.Ale wczoraj się zdziwiłam,bo przyjechaliśmy,a tu przed nami jeszcze 6 psów,za nami z 5,ło matko! I jeszcze siedział w gabinecie pies na szyciu po pogryzieniu.No i ponieważ nie potrzebowaliśmy wizyty na cito,to zawróciliśmy do domu i przyjechaliśmy dzisiaj.Lady na wejściu była grzeczna a potem diabeł w Nią wstąpił:p.Królewna jedna darła się,jakby ją kroili,a miała tylko szybciutko pobraną krew,czyszczone uszy,bo poprosiłam,żeby zrobili dokładny przegląd dziewczynie.W uszach nie było nic świeżego,żadnych zmian,tylko tak profilaktycznie facet wyczyścił,bo pewnie miała czyszczone ze sto lat temu.Ja jej co i raz gazikiem przecierałam uszka,ale wet tak głębiej wszedł w uszy,najpierw rozpuszczając zalegającą woskowinę.No i pazurki podcięliśmy.Jeszcze na wierzchu uszek wet popsikał Jej srebrem,bo były małe ranki ,może gdzieś drapnęła,może swędziało,bo komary pogryzły.Faktem jest,że tak sie wierciła,że popsikał Jej uszy,moje ręce i moją bluzkę:razz:A się świeciłyśmy w słońcu:diabloti: Lekarka stwierdziła,że Lady zdrowa,temperatura ciała normalna,odrobaczona była w czerwcu,więc zaszczepiłyśmy dziewczynę p/wirusówkom i wściekliźnie.Także dziewczyna cud,miód i...w całości gotowa do adopcji Wczorajsze zdjęcia W samochodzie-pięknie jeździ,tylko śpiewaaaaa :D Na dłuższą metę trzeba by sobie wsadzić chyba stopery w uszy:diabloti: [IMG]http://img88.imageshack.us/img88/8347/019caj.jpg[/IMG] [IMG]http://img835.imageshack.us/img835/7123/020pu.jpg[/IMG] [IMG]http://img856.imageshack.us/img856/355/021ly.jpg[/IMG] [IMG]http://img9.imageshack.us/img9/1600/022qf.jpg[/IMG] [IMG]http://img840.imageshack.us/img840/5174/023tn.jpg[/IMG] -
Lady in red- już szczęśliwa w hotelu ale czy znajdzie własny dom?
Lionees replied to migdalena's topic in Już w nowym domu
[quote name='APSA']Ona też się przestała starzeć :-)[/QUOTE] No:) Jaki pan,takim kram:eviltong: :D My obie piękne i młode:mdrmed: -
[quote name='EVA2406']A my dziękujemy za świeże wiadomości o Nestorku :)[/QUOTE] :) :loveu: Ponieważ tak jak i moje psy jestem żebrakiem:p,to łażę po dogo w poszukiwaniu tego,co komuś już z jakiś względów nie jest potrzebne.W sensie że łaże w poszukiwaniu leków.I znalazłam dla Nestusia Karsivan!:) Niestety piesek owej dziewczyny odszedł:-( ale nasz Nestus dostanie1,5 opakowania karsivanu. "[IMG]http://www.dogomania.pl/images/misc/quote_icon.png[/IMG] Napisał [B]jecia[/B] [URL="http://www.dogomania.pl/showthread.php?p=17570206#post17570206"][IMG]http://www.dogomania.pl/images/buttons/viewpost-right.png[/IMG][/URL] Mam do oddania 14 tabletek Vetmedin 5mg, 1,5 opakowania karsivan 50mg, 1 opakowanie 30 tabletek, drugie 22 - Furosemidu 40mg i 26 tabletek Verospironu 25mg. Wszystkie tabletki ważne są do 2013 i 2015 roku. Mój doberman chorował na kardiomiopatię rozstrzeniową od stycznia tego roku, dostawał właśnie te leki, które jak widać przedłużyły mu życie o 8 miesięcy (odszedł wczoraj), choć weterynarze nie dawali takich szans. Jeśli komukolwiek mają pomóc, choćby o kilka dni przedłużyć życie pieska, oddam je bez żadnych kosztów, wiem, że mój Baronik tego by sobie życzył. Proszę pisać na [EMAIL="[email protected]"][email protected][/EMAIL] Odpowiedziałam:Jecia,bardzo potrzebny jest nam karsivan dla pieska z tego wątku [URL="http://www.dogomania.pl/threads/205382-Nestor-niewidomy-staruszek....ju%C5%BC-u-Reni-w-dt%21-prosz%C4%99-o-pomoc-w-og%C5%82oszeniach"]http://www.dogomania.pl/threads/205382-Nestor-niewidomy-staruszek....ju%C5%BC-u-Reni-w-dt!-prosz%C4%99-o-pomoc-w-og%C5%82oszeniach[/URL]. Jeżeli mogłabyś odstąpić,to byłybyśmy bardzo wdzięczne:loveu: Przykro mi z powodu Twojego psiaka:-( Znam ten ból,bardzo dobrze znam....:-( ..." Jecia ma jutro wysłac karsivan Nestusiowi:) Bardzo,bardzo serdecznie dziękujemy!!!!!!!!!!!!!:loveu:
-
Skarbie mój najdroższy,pamiętam i nigdy nie zapomnę...brakuje mi Ciebie,Twojego ciepła,Twojej mądrości,po prostu całego CIEBIE...boli,tak bardzo boli cały czas i nie przestanie...tęsknię... Śpij Aniołku niebios słoneczko, z chmur Ci zrobią przytulne łóżeczko. Przygasną na chwilę gwiazdy na niebie, aby przypadkiem nie zbudzić Ciebie. wiersz znaleziony w necie
-
Lady in red- już szczęśliwa w hotelu ale czy znajdzie własny dom?
Lionees replied to migdalena's topic in Już w nowym domu
Żyjemy i mamy się wyśmienicie:) Znowu byłam na wyjeździe,wybyczyłam się za wszystkie czasy,ale do roboty trza się brać ;)Jutro się zbieram do kupy i lecę z Laydusią na pobranie krwi,żeby zobaczyć jak się ma dziewczyna 'od środka',bo na zewnątrz wygląda ładnie:)Dziewczyna wolna od wszelkich specyfików,bierze tylko witaminki,także obraz krwi wyjdzie bez żadnych naleciałości po lekach.Porobię Jej tez fotki jak idziemy do weta(mamy kilka minut pieszo do lecznicy) i u weta.Zobaczycie,jaka Ona piękna:loveu: Migdalenko,zobacz co znalazłam na którymś z wątków [B]'zrezygnujcie ze Scannomune.jest cholernie drogie.tańszy jest ludzki beta glukan[ja jak zwykle polecam beta glukan firmy Laboratoria Natury,w kapsułce jest 250mg,kapsułek 60 i kosztuje-najtaniej 22zł,najdrożej 33zł]-okresowo wspomagam tym konkretnym odporność u mojego kota,jeśli chodzi o zwierzaki,jest niezawodny.w kapsułce jest bezwonny i bezsmakowy proszek...'[/B] Lady niedługo będzie potrzebny ten Canifos,może ten lek o którym pisze ta dziewczyna jest tańszy?Dobre i cokolwiek w obniżce ceny,bo nasza panienka musi go brać non-stop. To tyle,jutro będę miała wyniki,bo one są od ręki-czeka sie kilkanaście minut i od razu wkleję i wrzucę zdjęcia.Koszty badań biorę na siebie. Buziaki,do jutra:) -
Jestem już:) Tak na szybko wklejam kilka fotek,że żyjemy i że wszystko u nas dobrze:) Psy-żebraki;) ,w poszukiwaniu psiego cukiereczka,który upadł mi na podłogę [IMG]http://img832.imageshack.us/img832/5628/011zm.jpg[/IMG] Nestuś,przytulak nad przytulaki:) [IMG]http://img153.imageshack.us/img153/3632/013tyr.jpg[/IMG] [IMG]http://img845.imageshack.us/img845/487/015jf.jpg[/IMG] Paniusia zrobiła se włosy pod kolor Nestusia:p [IMG]http://img577.imageshack.us/img577/5831/018my.jpg[/IMG] I On tak cały czas obok mnie,gdzie ja tam i On-wierna,kochana psinka:loveu: [IMG]http://img29.imageshack.us/img29/8316/019aah.jpg[/IMG] A co do kastracji,to się zapytam weta jak się na to zapatruje,bo jakby trafiła sie sunia z cieczką,to Nesti by nie odpuścił,bo to jurny psiak,że tak powiem-stary,ale jary:cool3: U mnie są 2 sunie,jedna wysterylizowana,druga ze starości nie ma już cieczki. Jesteśmy z Martką rozliczone.Dziękuje Wam wszystkim:loveu::)
-
Psi oprawca - oszustka!!! Psy odebrano- potrzebna pomoc...! PdZ
Lionees replied to Weronia's topic in Już w nowym domu
Psom jeść nie dawała,ale sobie nie żałowała,bo jak widać na zdjęciu do ludzi oszczędnej budowy,to ona raczej nie należy.Takim ludziom to powinno się też nie dawać jeść,niech zobaczą jaki to ból umierać z głodu...to by była najodpowiedniejsza kara,powolna,ale bolesna,niechby poczuli jak to jest -
Niech się sunieczce wiedzie jak najlepiej w nowym domku-powodzenia maleńka:smile: Ja tez mam takie cudo w domu:loveu: Adoptowałam Ją z dogo 2 i pół roku temu,była w schronisku w Katowicach.Tylko,że moja Niunia ma już naście latek,nie ma ząbków,wzrok kiepski,cycuszki do ziemi,bo pewnie rodziła co chwilę:shake:,a jak się zepsuła,to fru do schronu,takie stareńkie maleństwo-ona ważyła wtedy 1,2kg.Była chora,kaszlała,smarkała i w ogóle taka była sirotka.Kulała na 2 łapki i po zdjęciu rtg okazało się,że miała je połamane i się krzywo same zrosły...ech ludzie,aby walić takich po łbie i patrzeć czy równo puchnie:mad: A oto moja pięknotka:) I to też nie jest ratlerek,tylko albo w typie praski ratler,albo rosyjski toy krótkowłosy,bo te rasy są do siebie podobne [IMG]http://img691.imageshack.us/img691/3085/niunial.jpg[/IMG]
-
[quote name='Lionees']Nie wiem nic,ale wierzę,że jeżeli Kamykowi działaby się krzywda to nie kierowałabyś się sentymentem i sympatią do Morii,tylko dobrem psa,bo Go kochasz.[/QUOTE] [quote name='Olena84'] Mysle, ze Agata nie bawila by sie w sympatie do kogos i olala psa, tylko od razu odebrala gdyby widziala ze cos dzieje sie nie tak.[/QUOTE] Napisałam dokładnie to co Olena,ten sam sens,ale ja dostałam obskok,że to cios poniżej pasa.Ok,każdy rozumie i odbiera jak chce.Zresztą nieważne. Nie byłam jeszcze na fb,polecę tam później.Kto może niech klika w udostępnianie,nawet jak już udostępnił,dzięki temu Kamyk nie zniknie w tłumie psiaków.Ja wiem,że to trudny psiak,bo miałam Go u siebie kilka dni i dlatego jest mi dodatkowo bliski.Chociaż tak naprawdę i do końca nie wiemy jak Kamyk zachowywałby się,gdyby na przykład mieszkał w bloku lub w domku z ogródkiem i mógł sobie biegać luzem sam lub w towarzystwie jakiegoś niekonfliktowego psiaka,bo przecież ani w schronisku,ani u mnie,ani u Morii nie było/nie ma warunków,żeby to w ten sposób sprawdzić.Może okazałoby się,że Kamyk nie jest wcale takim absorbującym i trudnym psem.No ale to tylko takie moje przypuszczenia. No nic,trzeba Go cały czas reklamować,a nóż jakiś amator Kamyków się trafi?:)
-
Sochaczew - Dżery- jest DT -nie ma kasy. Prosze o szansę dla niego
Lionees replied to luka1's topic in Już w nowym domu
Jestem Kochane :) U nas wszystko dobrze,Dżeruś po lekach przestał się drapać.W godzinie "W" czyli jak coś tam kwitnie i zaczyna się swędzenie u Dżerusia to podajemy leki odczulające,p/świądowe,p/zapalne i wapno.I to pomaga,ale trzeba cały czas trzymać rękę na pulsie,bo kij wie,co Go uczula,a uczula Go kilka rzeczy,bo Dżeruś ma takie napady alergii ze 3 razy w roku.I pewnie to mu nie minie,ale oby nie było gorzej.Jakby trafił się domek,to po prostu musi mieć to na uwadze. A teraz tak na szybko kilka fotek,że żyjemy i mamy się dobrze:) Cukiereczki rozdajemy;) Dżeruś jest bardzo delikatny,nie tylko w usposobieniu i charakterze,ale też w sposobie jedzenia.Nie tam od razu cap pół ręki,tylko delikatnie:) [IMG]http://img831.imageshack.us/img831/8766/003vh.jpg[/IMG] [IMG]http://img706.imageshack.us/img706/8940/005lij.jpg[/IMG] I grzecznie czeka na swoją kolejkę do cukiereczka:) [IMG]http://img845.imageshack.us/img845/9718/004xa.jpg[/IMG] [IMG]http://img846.imageshack.us/img846/5280/006yf.jpg[/IMG] Oczywiście jesteśmy z Madcat rozliczone-dziękuję Wam bardzo serdecznie:loveu: I proszę zaglądajcie do Dżerusia na FB,co i raz kliknijcie w udostępnienie,żeby nam chłopak nie zaginął w gąszczu innych psiaków.Ja tez tam zajrzę dzisiaj,ale później,bo już padam,bo od przyjazdu jeszcze oka nie zmrużyłam,bo przeciez miałam ważniejsze sprawy niż spanie-moje wszystkie psiaczki,które się bardzo stęskniły i przytulankom nie było końca,a potem jeszcze coś tam do zrobienia było w domu i tak mi czas zleciał,ale już zaraz idę się zdrzemnąć:) -
Witajcie moje Kochane :) Ale się wybyczyłam,ło matko:) To był mój najdłuższy urlop od wielu lat.Tylko po powrocie tak pusto w domu,psiaczków jest kilka przecież,ale tą jedną malutką Niuniusiową duszyczką tak wiele ubyło:-( Jednak życie toczy się dalej,ale rozpacz cały czas serce rozrywa. U nas wszystko dobrze,Bartuś tak jak i inne psiaki powitały mnie radośnie i to jest piękne i wzruszające.Kochane istotki:loveu: Tak na szybko zrobiłam kilka fotek i króciutki filmik.W tle leci chyba tvn turbo,czy coś tam,no i moja Niunia mała się odzywa,bo Ją zostawiłam na wypoczynku,a przecież Ona na rączkach musi być:) [video]http://youtu.be/lhyNdwFnZ0U[/video] Na filmiku Bartuś w pewnym momencie usłyszał Kajtka i uciekł mi spod ręki.I tak właśnie jest,że jak Kajtek się odezwie,to Bartuś robi się niespokojny.Jak Kajtek cicho siedzi,to Bartusia się troszkę odpręża,ale i tak wzrok ma rozbiegany,czy przypadkiem Kajcyna gdzieś się nie wyłoni zza rogu pokoju.Niestety nie mogę Kajtka zakneblować,żeby nie szczekał,natomiast staram się,żeby jak najmniej mieli ze sobą kontaktu wzrokowego.Kajtka zamykam,no ale też tamta psina nie może wiecznie w łazience siedzieć.I tak źle i tak niedobrze:roll: Ale ogólnie jakoś sobie radzimy,Bartuś już nawet zaczął spędzać więcej czasu poza ławą(może było mu za gorąco,bo nawet na kocyku nie chce leżeć,tylko na podłodze,a może tak po prostu wyszedł,bo mu się znudziło oglądanie chałupy spod ławy;)) i się troszkę rozbrykał:) Jednak na filmiku i na zdjęciach tego nie widać,bo w dalszym ciągu nie lubi fotek i jest okropnie nieszczęśliwy jak chcę mu pstryknąć jakąś.I dlatego na filmiku jest taki wystrachany,bo cały czas machałam mu przed nosem telefonem.Ale pięknie daje się głaskać i czesać,nie ucieka przed dotykiem,który widać,że sprawia mu przyjemność.Kurcze,żeby nie ten Kajtek,to Bartuś byłby już pewnie całkiem inny,bo ten psiak ma potencjał,żeby być przy i z człowiekiem i czerpać z tego radość.Może nie do końca byłby przytulanką,ale kto wie jakby było.Dlatego czekam na sygnał,kiedy Furciaczek może już przyjąć Bartusia:) Teraz kilka fotek.Rozdajemy psie cukiereczki:) [IMG]http://img7.imageshack.us/img7/2381/004jcn.jpg[/IMG] [IMG]http://img694.imageshack.us/img694/3478/006wj.jpg[/IMG] [IMG]http://img692.imageshack.us/img692/654/008fis.jpg[/IMG] [IMG]http://img217.imageshack.us/img217/6408/010nn.jpg[/IMG]
-
Dzisiaj wybywam,wracam pod koniec sierpnia.Ale się wybyczę,pierwszy raz od wielu lat mam taki długi urlop:) Kochane,udostępniajcie Nestusia na fb i proście znajomych o udostępnianie.Tam jest wszystko uaktualnione,chłopak gotowy do adopcji w każdej chwili.Wiem,że teraz cienko z adopcjami,ale może we wrześniu coś sie ruszy? Ważne,żeby jak najwięcej osób Go udostępniało,może w końcu wypatrzy Nestusia jakiś dobry domek? Oby,bo to kochany chłopiec jest i bardzo kochający i wdzięczny i posłuszny i mądry i....zaraz się rozpłynę,bo On ma same NAJ....:) Buziaki,jak wrócę,to sie odezwę,PA :)
-
Lady in red- już szczęśliwa w hotelu ale czy znajdzie własny dom?
Lionees replied to migdalena's topic in Już w nowym domu
[quote name='migdalena']Dzieki za zdjęcia.Jakoś nie mogę do Was dojechać.Lady chyba po liftingu...[/QUOTE] Wiesz Migdalenko,Lady dostaje witaminki,ma apetyt,niczym sie nie stresuje,jest wybiegana,wiec to wszystko w jakiś sposób wpływa na Jej wygląd i samopoczucie. Ja wybywam dzisiaj,wracam pod koniec sierpnia,także może we wrześniu wreszcie nas odwiedzisz? :) -
[B]Madcat[/B]-jeżeli będziecie z Agatą uważały,że zdjęcia powinny być inne,to wywal te poprzez 'usuń post' i powrzucaj inne.Cokolwiek będzie się Wam wydawało niepotrzebne,to wywalaj,a cokolwiek będzie się Wam wydawało potrzebne-wpisuj.I koniecznie wklej tam pod tekstem telefon do osoby,która będzie w kontakcie z potencjalnymi dzwoniącymi. Kamyku-powodzenia :)
-
[quote name='brazowa1']Lionees,nie wiem,czy Agatka dzis zajrzy,zrób moze kontakt na FB,na mojego maila : [EMAIL="[email protected]"][email protected][/EMAIL],jakby ktos sie odezwał,to zaraz prześle Agacie.[/QUOTE] Ok.dzięki :) Zaraz biorę się za robotę i wkleję tutaj link. Edit: Zapraszam,udostępniajcie :) [B][URL="http://www.facebook.com/event.php?eid=124637317633261"]Fascynujący, niesamowity, niebanalny KAMIEŃ czeka w hotelu na DOM[/URL][/B]
-
Sochaczew - Dżery- jest DT -nie ma kasy. Prosze o szansę dla niego
Lionees replied to luka1's topic in Już w nowym domu
[COLOR=red][B]KOCHANE MOJE!!!!![/B][/COLOR] Zrobiłam Dżerusiowi wydarzenie na fb,udostępniajcie proszę i zapraszajcie znajomych,proszę!!!!! i DZIĘKUJĘ :) [url]http://www.facebook.com/event.php?eid=241066939266545[/url] -
[B]Monika[/B] jeżeli masz jakiś kontakt z tymi ludźmi,to może się spytaj,czy mieliby możliwość sfinansować hotelik(najlepiej domowy oczywiście) swojej suni.To mała psinka,koszt pewnie około 250zł/miesięcznie(u BeaBono miałaby jak w raju ale nie wiem,czy ma miejsca).
-
Agata,nie dziw się,że te zdjęcia wywołały tyle emocji.Kamyk był grubasek,teraz ma niedowagę.I nie uwierzę,że Ciebie nie zabolało choć trochę serce jak Go zobaczyłaś takiego chudzinę,bo tak naprawdę nie wiadomo co Mu jest i człowiekowi od razu przychodzą na myśl scenariusze,że może na coś chory?.Jeżeli ja zauważam,że coś się dzieje z psem,to albo lecę do weta sama,a jeżeli nie mogę z jakiś względów,to wołam o pomoc i dzwonię do osoby odpowiedzialnej za psa.I mam ogromną nadzieję,że Kamyk jest tylko niedożywiony(bo nie przyswaja) i Moria Go podtuczy,bo jeżeli faktycznie coś Go 'żre od środka',to módlmy się,aby nie było za późno na leczenie.A może Kamyk dostaje samo suche,a że nie ma zębów za wiele,to i nie daje rady tego zjeść? I efekt jest jaki jest.Może trzeba Mu namaczać to suche?Nie wiem jak jest żywiony.Nie wiem nic,ale wierzę,że jeżeli Kamykowi działaby się krzywda to nie kierowałabyś się sentymentem i sympatią do Morii,tylko dobrem psa,bo Go kochasz. Edit:Jeżeli kamyk nie ma wydarzenia na FB,to niech Mu ktoś zrobi,bo można uzyskać tam naprawdę sporą pomoc i finansową i zwiększa to szansę na dom.Ja dzisiaj zrobię takie wydarzenie Dżeremu,bo tez się zasiedział u mnie.
-
[quote name='Monika i Max']Nie zamierzam nic przekazywać właścicielom Perelki, jestem tu po to aby znaleźć jej dom, zostałam o to poproszona i to właśnie robię. Zanim jednak zaczniesz oceniać niesprawiedliwie ludzi powinnas choc przez chwilę pomyśleć czy aby napewno sa tego warci. Właścieciele Perełki to emerytowani nauczyciele, którzy wyjechali na stałe do usa. Przez całe swoje zycie pomagali zwierzętom w okolicy ku zdziwieniu innych. Właścicielka Perełki miała opinie wariatki tylko z tego powodu... Przed wyjazdem mieli na stałe kilka psów i kotów, którym udalo znależć się nowe domy. Wszystkie zwierzeta, które w jakiś sposób trafiały do nich, były pózniej na ich koszt kastrowane i sterylizowane, o czym ludzie w okolicy doskonale wiedzieli i z premedytacja im takie bidy przezucali przez płot. Perelka była jedna z takich podrzutków. Kiedy do nich trafiła, weterynarz ocenił ja na ok 2 lata. Jedynym rozwiązaniem było pozostawienie Perełki u starszej pani (85lat), która jest po operacji biodra, i mieszka na 3 pietrze. Perełka nie nadaje sie na pokonywanie takich dystansów kilka razy dziennie a i starsza pani też się do tego nie nadaje.[B][COLOR=red] O pozostawieniu psa u kogos na gospodarstwie nie było mowy, bo tam mieszkała by w budzie...[/COLOR] [/B]Do schroniska została odwieziona z porządnym zapasem weterynaryjnej karmy i lekami, które jej podawano. Miejmy nadzieje, że bedzie tam niedługo. Właścicielka jest w stałym kontakcie ze schroniskiem i ze mna. Ja mam kontakt z weterynarzem, który jeżdzi do schroniska.[COLOR=red][B] Jesli znajdzie sie ktos kto przygarnie Perelkę,[/B][/COLOR] właścicielka pokryje koszty transportu. To tyle. Ja szukam domu dla Perełki, a Ty Rewelacjo może swoja energie przelałabyś na pomoc w ogłaszaniu Perełki, bo widze, że bardzo Ciebie ujęła jej historia. Obrażaniem ludzi nic psu nie pomożesz. Pozdrawiam[/QUOTE] A Ci państwo myślą,że teraz Perełka śpi na kanapach?Tez mieszka w budzie w hałasie iluś tam psów ujadających od rana do nocy. A jeśli się taki ktoś kto przygarnie Perełkę nie znajdzie?...to psina będzie do końca życia mieszkała w budzie w schronie. Zresztą to ich sumienie. Mam nadzieję,że sunia znajdzie domek i bardzo mocno jej kibicuję,choć sama jej wziąć nie mogę,bo mam już kilka takich psich staruszków,które były w pewnym momencie dla kogoś kulą u nogi.
-
z CELI ŚMIERCI trafił do DT...ma tylko 35 zł deklaracji :(
Lionees replied to jusstyna85's topic in Już w nowym domu
Prawdopodobnie na początku września będą u mnie dziewczyny z dogo,to oczywiście poproszę,żeby wzięły aparat i obfocą towarzystwo wszelakie :) -
[quote name='martka1982']Reniu on nawet jak leży to ma te łapki tak podkurczone? czy to tylko teraz tak na fotkach akurat wyszło?[/QUOTE] A to różnie z tym bywa,czasami leży normalnie,a czasami te łapki mu sie podwijają.Ale to nie jest przykurcz,tylko one są takie jakby luźne w tych stawach i jak mu sie ułożą tak są.Ale w chodzeniu mu to nie przeszkadza,Nesti nawet biega,czyli łapki nie lecą jakoś bezwładnie pod spód :)