Jump to content
Dogomania

Lionees

Members
  • Posts

    9780
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Lionees

  1. Furciaczek Kochana,dziękujemy za fotki:) A po schodach to widzieliście jak fruwałam:diabloti: I do domu też gnał jak szalony,a ja waga ciężka jestem:cool3::-(:p i mimo to wlatywałam po 3 stopnie,mało SE nóg nie połamałam,tak Bartus gnał do chałupy
  2. [quote name='Iljova']Fur nie mówiła bo pewnie nie chciała by pomyślano że się tym chwali, jest skromna. Fajnie :-) Wiecie co przed chwilą przyszła mi pewna myśl do głowy: "Zwierzę to nie mąż lub żona z którym bierze się rozwód, tylko jest się z nim na zawsze" Jak Wam się podoba taka myśl ? :-)[/QUOTE] Tak,Furciaczek jest skromną,kochaną osobą,kto Ją poznał,to o tym wie:) A co do myśli,co Ci przyszła do głowy,to zgadzam się w milionie procentów!!! nawet nie wiesz jak bardzo trafiłaś w sedno;):)
  3. [quote name='joaaa']Rozmawiałam z Furciaczek(...) Ona jest behawiorystą po COAPE, stosuje metody pozytywne(...) [/QUOTE] Furciaczek,Ty wiśnio jedna,Ty!:eviltong: Nic nie powiedziałaś:mad:,a ja tłumok nie wiedziałam:cool3: To ja myślałam,że gadam ze 'zwykłym' człowiekiem,a Ty kurde szycha jesteś,fiu,fiu...podwójny szacunek kobieto!:):loveu:
  4. [quote name='paulinken']Ciocie, a te 65 zł to jest dla fur? Tzn. fur dała Renatce i teraz Renatka jej oddaje? Czy jak to jest?[/QUOTE] [quote name='furciaczek']Ja pojecia nie mam:hmmmm:[/QUOTE] Nie dość,że człowiek daje,to One się jeszcze dopytują za co i po co:cool3: Bierzta,nie pytajta:eviltong:,bo jak dają to sie bierze,a jak biją,to ucieka:p A tak na poważnie,to Paulinken zapłaciła mi z góry za wrzesień,czyli do 23 wrzesnia.Bartuś był u mnie do 16 wrzesnia,czyli to co zostało u mnie do 23 wrzesnia przelewam do Furciaczek.Panimały?;)
  5. Miałam w zeszłym roku taką sunie z Łowicza-super dziewczyna,zdrowa,nie stara,bo około 6-letnia.Znalazła domek cudowny u Florentynki(z dogo):loveu: Zobaczcie,że zdrowy pies też chrapie...tylko proszę nie ustawiać głosu na maxa:diabloti: [URL]http://youtu.be/1XnZ2flZkJ8[/URL]
  6. Witajcie:) Za chwile wkleję nowe fotki,tylko troszkę obrobię sie z innymi wątkami.Powiem tylko tyle,że byli u mnie wczoraj wieczorem Państwo oglądać psiaki,bo chcieli jakiegoś starszego....niestety,ten taki,tamten siaki,a jeszcze inny owaki.Zachwalałam wszystkie psy,bo a nóż widelec którys się spodobał.Kolczyka też zachwalałam,że pies cud,miód i orzeszki...no niestety Kolczyk akurat spał i chrapał i Pani stwierdził mimo moich zapewnień,że wszystko z Nim ok,że pies jest na coś chory,bo zdrowe nie chrapią:roll: A tu przykład,że zdrowe psy jednak chrapią:diabloti: Balbinka była u mnie i już ma nowy cudowny dom u Florentynki(z dogo).Pies zdrowy i chrapie,no popatrzcie....:cool3: http://youtu.be/1XnZ2flZkJ8 Edit: Marmosia! Karma doszła,dziękuję! Potem wkleję fotkę:)
  7. Byli u mnie wczoraj wieczorem Państwo,którzy wypatrzyli Nestusia w metro.Chcieli Go zobaczyć i porozmawiać ze mną o Nim.Piesek miałby być dla Mamy tej Pani,Mama ma 75 lat i chciała pieska starszego i spodobał jej sie Nestuś:) Niestety stwierdzili,a w zasadzie Pani stwierdziła,że Jej Mama nie da rady podjąć sie opieki nad pieskiem,którego trzeba znosić,a problem będzie się na pewno pogłębiał.Poza tym Nesti zachował się wręcz skandalicznie!;) Nie dał się dotknąć tej pani,nawarczał na Nią i chciał dziabnąć,bo chciała Go pogłaskać.Potem zaczął 'mdleć' i udawał,że nie może chodzić:-o,przewracał się i potykał jak nigdy dotąd,aż byłam w ciężkim szoku!Zachowywał się jak rozhisteryzowana panienka!No kosmos!Ja tu nakręcam Ich,że Nesti fajny,że wcale taki nie jest,jak tu się pokazuje,że ładnie chodzi i w ogóle...No ale Pani stwierdziła,że Nestus jednak nie,że może Dżeruś...no ale mają jeszcze zadzwonić. Mam sporo nowych fotek kawalera,dzisiaj wkleję:)
  8. [quote name='paulinken']Hmmm... ale jak byli oglądać starsze pieski, bo takiego chcieli, to myśleli, że co? Dziadek będzie jak szczeniaczek? :>[/QUOTE] hahaaa...dobre :) Wiesz,Oni chcieli starszego,ale zdrowego.U mnie jest Nesti-nie pasował,bo ma problemy z łapkami i mama miałaby problem Go znosić po schodach.Kajtek jest fajny,ale za żywy:roll::diabloti:.Kolczyk(ten co przyjechał kilka dni temu) jest fajny,ale chrapie(bo akurat spał)i pewnie mu coś jest:razz:.Myszka w ogóle nie wchodziła w rachubę,bo raz,że moja osobista,a dwa,że ma padaczkę-koszmar dla państwa....Dżeruś,no fajny,ale...ma alergię cholera wie na co,na pewno na jakieś pyłki.I stanęło na tym,że może ewentualnie Dżeruś by sie nadał,bo ta starsza pani jest dermatologiem,,no ale mają jeszcze zadzwonić...:p
  9. [quote name='paulinken']A mi to obojętnie, może tak być :)[/QUOTE] Pieniążki dzisiaj poszły,będziesz wiedziała,że ode mnie,bo masz moje konto i w tytule napisane,że 'dla Bartusia':) Byli wczoraj u mnie ludzie,żeby obejrzeć sobie jakiegoś psiaka,bo chcieli starszego,a ja takie mam.Niestety...ten taki,tamten siaki,a jeszcze inny owaki....:shake:.No bo ja takie siroty mam-takie,siakie i owakie,czyli antyki,raczej dla koneserów niż dla 'normalnych' ludzi.Popatrzyli,pogłaskali i pojechali mówiąc,że się jeszcze odezwą...taaa.... No nic to,u mnie chyba psiaki źle nie mają,a nikogo na siłę nie mam zamiaru uszczęśliwiać:p Pozdrawiam Wszystkich,buziaczki:loveu:
  10. Awitko,dziękuję za konto,bo popatrz no,nie miałam;) Pieniążki juz poszły,będą u Ciebie dzisiaj,niech służą Karwusi na przykład na drożdżóweczki:) Chociaz Oleńko uważaj,bo ja kiedyś poczęstowałam Opalika pączkiem(takim własnej roboty) i zostałam zlinczowana,bo co ja robię!,bo zabiję tym psa:roll:.No i pies umarł:-( Umarł na raka i pewnie,żeby nie ten pączek to by raka nie było...ech... Trzymajcie sie dziewczyny zdrowo i szczęśliwie-Ty Oleńko i Karwusia ,no i my wszystkie też:) Buziaki:loveu: W następnym miesiącu tez polecą pieniążki dla Karwusi:)
  11. Zadzwońcie może też do Furciaczek,Ona postawiła dopiero co nowe kojce,więc może ma miejsce.Nr telefonu ma w swoim podpisie.Mieszka w okolicach Ciechocinka
  12. Dopiero usiadłam więc piszę.Psiaki po spacerku,śniadanku i lekach odpoczywają.Kolczyk chodzi dobrze.Nie zauważyłam ,żeby się chlibotał na nóżkach,ani nic niepokojącego.Po schodach wchodzi dobrze i schodzi tez dobrze,żadnych zawirowań,potknięć ani nic.Przy wejściu na schody i zejściu po schodach jeszcze musze Go zapraszać,bo się zatrzymuje po kilku stopniach i myśli,że to już:) A to pewnie dlatego,że w schronisku był przyzwyczajony do kilku stopni i sobie obliczył,że tu tez tak jest.A tu tak nie jest,stopni jest więcej;).No ale pomalutku nauczy się i przyzwyczai:) Tym bardziej,że nóżki Go nawet sprawnie noszą:)
  13. Trochę mi się zeszło,bo jeszcze musiałam zrobić to,siamto i owamto,jak to w domu i przy psiakach.Byliśmy tez na spacerku,jeszcze czeka nas wyjście około 23,więc mam jeszcze chwilę czasu ;) No to lecimy z fotami... Kolczyś z Myszką :) Tu z Dżerusiem wspólnie zapraszają sie do zabawy :) Towarzystwo odpoczywa po spacerku :) A to Kajtek-terrorysta:p Ale Kolczyka traktuje jak powietrze-i dobrze,nawet bardzo dobrze:) Kolczys sie rozkręca,po prostu ludzia Mu trzeba było i domku:) Już nie jest apatyczny,zrezygnowany i smutny.Także ogłoszenia,ogłoszenia i jeszcze raz ogłoszenia poproszę :)
  14. Dziękuję Wszystkim za pamięć i pomoc Kolczysiowi!! :) Zaraz lecę z nowymi fotkami:) Martuś,a Ty zacznij ogłaszać chłopaka,bo On właściwie już adopcyjny jest,aby człowieka mu potrzeba,dobrego słowa i miłości :)
  15. [quote name='furciaczek']Bartus przyszedl sie dzisiaj przywitac:loveu:[/QUOTE] Super!! :) On szybciutko sie przyzwyczai do nowej sytuacji,bo tak jak pisałam wcześniej u nas zrobił już ogromne postępy,przekonał się,że z człowiekiem nie jest wcale tak źle,że nie bije,nie krzyczy,nie przegania,ale głaszcze,przytuli,pogada,no i daje smaczki;) [B]Paulinkien[/B],my rozliczone jesteśmy,zawsze słałaś mi z góry i na czas,także spoko:) Ja jestem dłużna Furciaczek za te parę dni,co Bartus juz nie był u mnie,czyli 65zł.Ponieważ nie mogę od Furciaczek wyżebrać nr konta,to przeleję te pieniązki do Ciebie,a Ty wyślesz Furciaczek,ok?
  16. Ciesze się:) Tylko jakbys mi posłała na pw swoje konto do wpłaty,to byłabym cała happy:)
  17. [quote name='martka1982']bardzo bym chciala jakos pania Ele pocieszyc, pokazac pozytywne strony, pewnie beznadziejnie mi wychodzi bo ona zaczyna plakac, a jak opowiada z takim bólem,żalem...rozpaczą to mnie ogarnia taki sam ból i razem sobie płaczemy...w rezultacie mam wrazenie ze rozmowy ze mna bardziej ją wyczerpują niż jej pomagaja....[/QUOTE] Jak bardzo znam ten ból,jak bardzo...:-( Umarło mi juz kilka psiaków i za każdym razem ból mnie rozrywał i za każym razem myślałam,że następny raz będzie może mniej bolesny...nieprawda,każdy kolejny raz bolał tak samo,a może i bardziej...do śmierci nie da sie przyzwyczaić,tu nie ma rutyny,tu są emocje i ból nieprawdopodobny...Martuś na wątku Kolczyka wspomniałaś o Stivusiu,że Falbanek przypomniał Ci historię Stivusia...Tak....poszłam z psem do lekarza,bo nie podobało mi się,że nie chciał od 2 dni jeść...okazało się,że ma raka z przerzutami i....miesiąc czasu życia!!! Boszsze....u weta nogi się pode mną ugięły,zadzwoniłam od razu do Ciebie z rykiem,że Stivi umiera,że nie ma ratunku...ałłaaa........
  18. Awitko wstrzymaj się dzień,najpóźniej dwa,prześlę Karwusi 30zł,to poleci wszystko razem do babcinki:) Jeszcze sie nie doładowałam i dlatego nie zadzwoniłam,ale jutro mam rentę,to sie doładuję i wyślę pieniążki dla Karwusi:) Oleńko-dzięki za opiekę nad Karwusią:)
  19. No to podziękowania dla wszystkich osób a w szczególności dla malej Emilki:) Będzie dobrze..MUSI BYĆ!
  20. Ech...z okolic Wa-wy to ja mogę tylko kciuki trzymać:-( No ale trzymam i mam nadzieję,że Dumka w końcu pójdzie po rozum do głowy i da się złapać.W końcu koninszczaki(dobrze napisałam?),to inteligentne psiaki,tylko ciut uparte:cool3: Dziewczyny-dobra robota:) Tylko szkoda,że były Was tylko dwie.....
  21. Kraków i okolice,pomóżcie Biafrze!! Pomóżcie tej suni....:-( Soema-wielkie dzięki za pomoc i że można na Ciebie liczyć:loveu: Biafra-trzymaj się :)
  22. Kolczyś chce się zakolegować z Nestusiem,aż mało Mu się ogonek nie urwie tak nim wachluje:) No i Mu się udało,bo w zgodzie leżą blisko siebie,no i blisko mnie,bo w wolnej chwili usadziłam się na wypoczynku;)
  23. Spacerki:) Kolczyś je sobie smaczka:) między drzwiami a wypoczynkiem widać Dżerusia,a w dali na przedpokoju leży sobie Myszka:)
  24. Oooo...witaj Renatko:) Dobra lecę teraz z opisem. Odebrałam Kolczysia od Lenki na trasie,a w zasadzie na stacji shell,bo tak było Lence wygodniej(kochana kobieta-dziękuję Lence i jej mężowi,za przywóz psiaków:loveu:),Kolczyś był taki biedniusi,że aż nie czekałam na Figu,żeby Ją poznać,tylko pojechałam z Kolczysiem do domu.W domu wszystkie psiaki przyjęły Kolczysia bardzo serdecznie.To znaczy-Dżeruś zwitał się z Kolczykiem jak starzy kumple:),Myszka ma bardzo ciężką postać padaczki i jest jej w zasadzie wsio rybo co,kto,gdzie jak i po co.Kajtek potraktował Kolczysia jak powietrze,udawał,że Go nie widzi i tak jest do tej pory.Natomiast Nesti(ten rudzielec na pierwszym zdjęciu)jest bardzo zaborczy i zazdrosny.Nestuś jest tez z Konina:) i jest niewidomy,więc może dlatego pilnuje się mnie i niekoniecznie jest zadowolony jak inny psiak do mnie podejdzie.Jednak w przypadku Kolczysia wszystko odbyło się kulturalnie i grzecznie.Nesti trochę sie stawia psiakom i pyszczy do nich,ale do Kolczysia nawet nie mruknął.Pewnie wyczuł,że Kolczyś jest słaby i okazał Mu swoje miłosierdzie.Tak jak Martka napisała na początku wątku,Kolczyk jest wynędzniały.No kurde jest:shake: taka to bida z nędzą.Dzisiaj już jest lepszy,ale na dzień dobry był apatyczny,smutny,obojętny,zrezygnowany,no jednym słowem bida,taka sierota nad sierotami.No ale potem popił wody,zjadł jedzonko,zaczął się przyglądać co sie w domu dzieje.Przygotowałam Mu posłanko,ale nie skorzystał i śpi na dywanie.Ma apetyt,je suche,gotowane,smaczki,a najbardziej lubi paróweczki i pasztet drobiowy,bo w tym podaję mu rano leki,coby mieć spokojne sumienie,że na pewno zjadł.Dużo śpi,odpoczywa po schronie,śpi aż chrapie.Na spacerki sprowadzam Go na smyczy,bo chłopak musi nauczyć się schodzić i wchodzic po schodach(mieszkam na piętrze),a na działce puszczam Go luzem.Bardzo się pilnuje człowieka,stara się chodzić obok ludzkiej nogi,a jak ciut dalej odejdzie,to sie ogląda,czy aby nie za daleko poszedł.Spaceruje wolniutko,człapu,człap i wącha sobie zapachy.W domu nie znaczy kątów,ładnie czeka na spacerki,jest grzeczny,miły,kochany,przychodzi na głaski,chce bardzo być głaskany i przytulany,ale nie jest nachalny.Lubi mnie widzieć,co robię i gdzie jestem i stara się byc w pobliżu mnie.Nestuś też jest do mnie przyklejony,także mam takie dwie przyklejki.Z jednej strony nogi Nestuś,z drugiej Kolczyś,a na rękach mam swoją 2-kilową Niunię.I taka oblepiona psiakami sobie chodzę:) Dobra,zaraz się biorę za wklejanie fotek,mam nadzieję,że mi to sprawniej pójdzie niż wczoraj:p.No ale to nie moja wina była,tylko złośliwość przedmiotów martwych:mad:;)
  25. Potem,wysikany na spacerku,napity i najedzony położył się obok biurka i obserwował co sie dzieje w domu:) naszykowałam Mu poduchę z drugiej strony wypoczynku,jak będzie miał ochotę,to będzie to jego miejsce mimo,ze zaprosiłam kawalera na podusie,pokazałam Mu,że to jest Jego miejsce,to On i tak wolał spać na dywanie.Spał,aż chrapał:)
×
×
  • Create New...