Oczywiscie jest mojej poparcie dla Frajdy. Niech sunieczka zdrowieje.:loveu:
DONnko, nie wiesz, co z Onkiem z Wrocławia ? Nie jestem w stanie zagladac na tamten wątek...
Podła baba, mam nadzieje, ze trafi do piekła . ( jesli takie istnieje ):angryy:
Ona umiera wiec, wydała wyrok na psa, ktory przeciez chce zyc:-(
Nie, ja nie zrozumiem nigdy takich ludzi ...
Noc miałam z głowy:-(
[quote name='ewu']Może niech ktoś z Wrocławia zadzwoni do tej Pani Iwony nawet teraz i porozmawia. Nie jestem z Wrocławia i nie mogę inczej pomóc.Ktoś z wrocławia może zaproponować,że doprowadzi psa do schroniska i zrobi mu fotki do ogłoszeń.[/QUOTE]
Ewu ma racje. Inaczej nie sposob pomoc, oby tylko ta pani zechciała odebrac telefon.
Bo to chyba osoba bez serca.:shake:
Mnie chce sie ryczec za kazdym razem, gdy tu wchodze. Proponowałam Lupusa do pewnego domu w Bytomiu, nie wyszło, adoptowali Noela.
Noel ma sie fantastycznie, dom wspaniały.
Gdyby wybrali wtedy Lupusa.. to na pewno bylby szczesliwy i bezpieczny.:-(
Nie moge przestac o tym myslec.:-(
[quote name='Nutusia']Dla domu... hm... popatrzę ;) Ubrania mam różne - ostatnio dostałam trochę w naprawdę świetnym stanie i markowych, od żony mojego szefa...[/QUOTE]
Jesli przeslesz mi zdjecia tych ciuszkow, to ja moge wystawic. Ale w naturze sie nie podejmuje, bo naprawde nie mam gdzie trzymac rzeczy.
Czytam te relacje ze scisnietym gardłem.
Dlaczego to cudne, kochane psiatko musi tyle przechodzic? Dlaczego ja to spotyka ?
Amigdalina w przypadku Daszki zdzialala cuda. Dlaczego nie pomaga Saszence?
A moze nalezy inaczej dobrac dawke ?