Ech te koty...
Agusiu - też myślę, że będzie trzeba tekst znowu zmodyfikować. Ten co jest teraz napisałam, żeby jakoś inaczej Rufiaczka zareklamować - i co? i klops...
Teraz chyba trzeba będzie jakiś smutny tekst wrzucić. Ale jak tu na smutno o takim wesołym psiaku pisać??