tekst:
" Stał tam, za kratami. Jego milczące spojrzenie wyrażało więcej niż setki słów. Bursztynowe oczy błagały o litość, o zabranie go z tego miejsca pełnego smutku i zawiedzionych nadziei… Wychudzony, smutny, zrezygnowany…milczący przykład ludzkiej znieczulicy.
Na szczęście jego wzrok trafił na ludzi, którym nie jest obojętny „pieski los”.
Dzięki zrywowi dobrych serc Bursztyn został umieszczony w domu tymczasowym. Tam nauczył się życia od nowa. Uwierzył, że świat może być wspaniały i interesujący. Zamiast zwątpienia w jego pięknych oczach maluje się teraz radość.
Obecnie ten cudny, zaledwie 1,5 roczny psiak z niecierpliwością czeka na swój własny dom. DOM, w którym będzie mógł pozostać już na zawsze. DOM, gdzie wspaniali ludzie odwzajemnią jego miłość. DOM, gdzie dobre słowo, ciepły kąt i pełna miska nie będą marzeniem, a rzeczywistością.
Jeśli to TY jesteś właśnie TAKIM DOMEM – prosimy, pomóż nam spełnić marzenie Bursztynka i zadzwoń w sprawie jego adopcji: ..... "
i potem info o szczepieniu, odrobaczeniu i kastracji oraz o umowie adopcyjnej.
Jak zwykle czekam na uwagi, opinie i sugestie co do tekstu :)
Bursztynku pysiu kochany - śliczny jesteś, na pewno ktoś się w tobie zakocha :)